17 lutego 2018 r. Imieniny obchodzą: Zbigniew, Julian, Łukasz

Pogoda: Siedlce

Numer 7
15-21 lutego 2018r.

menu

NEWS

24 lutego w Radzyniu Podlaskim odbędzie się III Diecezjalny Kongres Różańcowy.

STRONA GŁÓWNA



Archiwum jedynek
Pobierz pełne wydanie

Rozmowy

 
 

Rozmowa ECHA

11 stycznia 2017 r.

Nadal więcej nie wiemy, niż wiemy


fot. ARCH.

Rozmowa z ​dr. Grzegorzem Welikiem, dyrektorem Archiwum Państwowego w Siedlcach

W uzyskaną w 1918 r. niepodległość Siedlce wchodziły jako największe miasto w regionie. Liczba ludności utrzymywała się na poziomie kilkudziesięciu tysięcy. Funkcjonował tu węzeł kolejowy z zakładami naprawczymi. Siedlce były dobrze skomunikowane z Warszawą - według przyjazdu pociągów w międzywojniu można było regulować zegarki. Kolej jeździła też w stronę Brześcia, Małkini, Dęblina, a także do Fronołowa, wożąc letników.

15 stycznia minie 470 lat od nadania Siedlcom praw miejskich. A w którym roku pojawiła się pierwsza wzmianka o Siedlcach?

Do najstarszych zaliczyć można tę w dokumentach kościelnych, pochodzącą z 5 lutego 1448 r., z czasów króla Kazimierza Jagiellończyka. W aktach diecezji krakowskiej Siedlce zostały wymienione z okolicznymi wsiami jako należące do parafii w Pruszynie. Przez następne 100 lat pojawiały się jako wieś, ale znacząca, bo nie tylko uprawiano tu rolę, ale także prawdopodobnie w okolicach obecnych stawów wydobywano rudę żelaza, którą wytapiano w żelazne sztaby. Można powiedzieć, że była to wieś przemysłowa.

Jak doszło do uzyskania przez Siedlce praw miejskich?

Stało się to dzięki staraniom właściciela Stanisława Siedleckiego, który bardzo dbał o swoje dobra położone w Siedlcach i okolicach, także na ziemi łukowskiej. Starał się podnieść ich rangę, żeby czerpać większe korzyści. Najpierw podniósł wieś Siedlce, największą ze swoich okolicznych wsi, do rangi parafii. Miało to bardzo praktyczne uzasadnienie. Siedlce należały do parafii w Pruszynie. Wiodła do niej bagnista droga, która często uniemożliwiała uczestniczenie w praktykach religijnych. Najpierw więc w Siedlcach postawiono kościół, a decyzją diecezji krakowskiej w 1532 r. udało się utworzyć parafię. Postanowiono iść za ciosem - zaczęto starania o utworzenie miasta, które dawało większe możliwości z czerpania opłat i podatków. 15 stycznia 1547 r. król Zygmunt Stary nadał Siedlcom prawa miejskie. Miasto świetnie się rozwijało przez kolejne 100 lat, aż do czasów wojen kozackich i potopu szwedzkiego w XVII w., kiedy to cała Rzeczpospolita w ciągu kilku lat znalazła się w ruinie.

Do dużych zmian urbanistycznych doszło za czasów Kazimierza Czartoryskiego i Aleksandry Ogińskiej…

Ród Czartoryskich przejął Siedlce wraz z przyległościami, czyli okolicznymi wsiami, pod koniec XVII w. Dbał o swoje dobra, prowadził znakomitą księgowość: spisy majątku, nieruchomości, poddanych. To wszystko zachowało się w kolekcji Czartoryskich przechowywanej w Krakowie, o której ostatnio było głośno za sprawą zakupu jej przez państwo. Za czasów Czartoryskich nastąpił boom budowlany. Większość zabytków, które dziś cieszą oko, przypisuje się działalności Aleksandry Ogińskiej, ale tak naprawdę zbudowane zostały wcześniej, w pierwszej połowie XVIII w.: pałac, brama dzwonnica, kościół św. Stanisława, ratusz pod „Jackiem”. Powstawały także murowane kamienice.

Czy można powiedzieć, że w Siedlcach nastąpił dynamiczny rozwój, niespotykany jak na ówczesne czasy?

Nam się wydaje, że nasi przodkowie - pozbawieni prądu czy internetu - żyli jak zupełne prymitywy, co jest nieprawdą. Świadczą o tym choćby najnowsze badania archeologiczne. Okazało się, że już w XVI w. w Siedlcach funkcjonował wodociąg, a dzisiejsza ul. Starowiejska nie była ulicą błotnistą, ale miała nawierzchnię. Nie było tak, jak to stara się przedstawić w filmach o dawnych czasach, że chlusta się pomyjami z okien i wszyscy chodzą brudni i rozczochrani. Czartoryscy dbali o porządek i ochronę przeciwpożarową, stworzyli straż, w której mieli uczestniczyć wszyscy mieszkańcy łącznie z kobietami. Zabronili kryć dachów strzechą. Wspierali budowę kamienic murowanych. Założyli na swoim pałacu drugi w Polsce piorunochron. W drugiej połowie XVIII w., gdy Siedlcami rządziła księżna Aleksandra Ogińska, ukształtował się w mieście układ architektoniczny, który funkcjonuje do dziś. Część zabytkową tworzą połączone ze sobą park, pałac, kaplica Ogińskiej, stary kościół, ratusz. Boom budowlany z XVIII w. sprawił, że Siedlce wystrzeliły jak rakieta, jeśli chodzi o znaczenie miasta na administracyjnej mapie kraju w XIX w.

W latach międzywojennych miasto stało się ważnym punktem wymiany towarowej w regionie i największym rynkiem pracy na Podlasiu. Co przyciągało do Siedlec?

W uzyskaną w 1918 r. niepodległość Siedlce wchodziły jako największe miasto w regionie. Liczba ludności utrzymywała się na poziomie kilkudziesięciu tysięcy. Funkcjonował tu węzeł kolejowy z zakładami naprawczymi. Siedlce były dobrze skomunikowane z Warszawą - według przyjazdu pociągów w międzywojniu można było regulować zegarki. Kolej jeździła też w stronę Brześcia, Małkini, Dęblina, a także do Fronołowa, wożąc letników.

Czynnikiem miastotwórczym, który sprawiał, że rzemiosło i handel w mieście kwitły, był garnizon siedlecki. Stacjonowały tu pulki piechoty i artylerii oraz jednostki pomocnicze. Była bardzo duża grupa żołnierzy, którzy zostawiali tu swoje pieniądze. Rozwinęła się oświata - siedleckie gimnazja: „Królówka”, „Żółkiewski”, „Prus” były placówkami o dużym znaczeniu, także poza miastem. W odpowiedzi na rozwijający się rynek handlu i usług powstawały szkoły rzemieślnicze, rolnicze, które powodowały napływ ludzi do Siedlec. Uczniowie mieszkali na stancjach, co napędzało rynek budowlany.

Magnesem była również kultura. Działało sporo kinoteatrów czy kin, wychodziło kilkadziesiąt tytułów prasowych. Władze Siedlec podejmowały działania infrastrukturalne - wybudowano nowoczesny wodociąg, elektrownię, miasto zostało stelefonizowane.

Siedlce nie były wtedy miastem we wschodniej, ale - zaważywszy na granice w okresie międzywojennym - w centralnej Polsce. Stanowiły też stolicę kurii biskupiej, chociaż były tu wówczas tylko kościoły: św. Stanisława, katedra i garnizonowy. Ówczesny biskup Henryk Przeździecki pełnił funkcję sekretarza Konferencji Episkopatu Polski. Nie była to więc diecezja prowincjonalna, ale ważna.

Ogromne zniszczenia przyniosła II wojna światowa…

Warto podkreślać, bo za mało o tym się mówi, że Siedlce były w znacznym stopniu zniszczone przez niemieckie bombardowania już w 1939 r. Wiele obiektów, np. nowy ratusz czy zabudowany kamienicami pl. Sikorskiego, uległo całkowitemu zniszczeniu, nad czym jako archiwista najbardziej boleję. Spalono bowiem archiwum miasta łącznie z najstarszymi dokumentami - aktami z XVI w. Z tego powodu historycy mają wiele problemów z odtwarzaniem dziejów miasta. Potem przyszły bombardowania Armii Czerwonej oraz walki uliczne z udziałem czołgów w 1944 r. między Niemcami a Rosjanami.

Po II wojnie światowej nastał czas odbudowy, ale też i wielkiej biedy, bo cały naród odbudowywał stolicę, a na prowincję nie było już pieniędzy. Aczkolwiek Siedlce dosyć sprawnie się rekonstruowały. Wodociąg udrożniono w bardzo krótkim czasie. Szybko też przywrócono edukację. Prywatni właściciele próbowali radzić sobie ze swoimi kamienicami. Odbudowano najważniejsze zabytki, choć daleko im było do przedwojennej świetności. Sytuację poprawiły dopiero inwestycje ostatnich kilkunastu lat. Nie udało się jednak odtworzyć tzw. nowego ratusza z wieżą strażacką, wielu kamienic z centrum miasta.

Po II wojnie światowej Siedlce znacznie się rozrosły terytorialnie. Kolejny boom budowlany przeżyły, kiedy stały się stolicą województwa, a w mieście powstały zakłady przemysłowe zatrudniające w okresie swojej świetności po kilka tysięcy ludzi. Wtedy powstały m.in.: osiedla Tysiąclecia, Warszawska; rozbudowano dzielnicę przemysłową.

Czy w historii miasta są jeszcze jakieś białe plamy?

Niestety tak. Spaliło się archiwum siedleckie i archiwa warszawskie. Nie mamy przyzwoitej monografii, a takie opracowania posiadają - i to na wysokim historycznym poziomie - wszystkie okoliczne miasta: Sokołów, Węgrów, Łuków. Siedlce mogą pochwalić się zbiorem artykułów, co nie wynika z lenistwa tutejszych historyków, lecz z braku źródeł historycznych. Niewiele wiemy o rozwoju miasta w XVI w., o tym, co się działo w XVII w. Lepiej znamy XVIII w., dzięki temu, że Czartoryscy zapisywali bardzo skrupulatnie różne informacje i ocalało ich archiwum, które znajduje się w Krakowie. Historycy ciągle coś znajdują. Ostatnio światło dzienne ujrzał testament z 1625 r. właściciela Siedlec Adama Olędzkiego, który był dotychczas historykom nieznany, a wnosi nowe informacje. Są jeszcze dokumenty w archiwach rosyjskich, gdzie można byłoby znaleźć wiele o Siedlcach. Białe plamy dotyczą także historii najnowszej. Wiele osób poszukuje śladów swoich bliskich zamordowanych przez Urząd Bezpieczeństwa czy NKWD w schyłkowym okresie II wojny światowej lub tuż po niej. Jako historyk sądzę, że jeśli chcielibyśmy pisać solidną monografię Siedlec, to więcej nie wiemy o mieście, niż wiemy. Wiele informacji może być w archiwach rosyjskich w Moskwie czy Petersburgu, które praktycznie dla polskiego badacza są, a w każdym razie często bywają, niedostępne. Rosjanie, wycofując się podczas wojny w 1915 r., zabrali dużo dokumentów, m.in. akta siedleckich szkół. Myślę, że jeszcze przez długie lata różnego rodzaju informacje będą wypływały, czego dowodem jest wydarzenie sprzed kilku lat, kiedy do naszego AP aż z Brazylii dotarły akta z XVIII w., które pozwalają na poznanie stanu rzemiosła siedleckiego w dawnych latach.

Jaki jest najstarszy dokument dotyczący Siedlec?

Są to pochodzące z XV w. dokumenty z archiwum archidiecezji krakowskiej sporządzane m.in. przez ówczesnego sekretarza Jana Długosza. W siedleckim AP najstarsze dokumenty pochodzą z XVIII w. - przywilej dla Siedlec króla Augusta III Sasa. Mamy też trochę dokumentów księżnej A. Ogińskiej. Jesteśmy bogaci, jeśli chodzi o materiały z XIX w. Mamy dosyć „świeżą” dokumentację, co wynika z faktu, że siedleckie AP jest stosunkowo młode, istnieje od 1950 r. Dużo starsze dokumenty znajdziemy w archiwach parafialnych czy diecezjalnym.

Czy zdarza się, że to sami mieszkańcy przynoszą historyczne pamiątki?

Archiwum prowadzi akcję „Zostań rodzinnym archiwistą”, która ma na celu uwrażliwienie społeczeństwa na to, co posiadamy w swoich domach. Nie chodzi o to, aby przekazywać pamiątki do AP, ale wiedzieć, że jakiś dokument czy fotografia posiadają wartość historyczną. Zgłaszają się jednak osoby, które oddają dokumentację na przechowywanie wieczyste. W ubiegłym roku dostaliśmy np. od wiceprezydent Siedlec Anny Sochackiej materiały solidarnościowe - głównie ulotki, które naświetlają nam historię najnowszą. Na razie odkrycia epokowego w przekazanych przez osoby prywatne materiałach nie było, ale liczymy, że może się to zdarzyć.

Dziękuję za rozmowę.

Kinga Ochnio

Powrót

Aktualności

Więcej artykułów z tej kategorii »

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

FOTOGALERIA

Spektakl o unitach


Już po raz 16 w Gminnym Centrum Kultury w Drelowie odbyła się premiera spektaklu nawiązującego do prześladowań i męczeństwa unitów, zatytułowanego „Są obok nas”. Jego scenariusz przygotowała Ewa Strok, która też wyreżyserowała spektakl. [fot. P. Stefaniuk]

FOTOGALERIA

Festiwal Kolęd i Szczodrywek nad Bugiem


Na deskach sceny Włodawskiego Domu Kultury zaprezentowało się 19 zespołów w tym dwa z Białorusi i cztery z Ukrainy. Przyjechali śpiewacy m.in. z Wyryk, Woli Uhruskiej, Zabłocia, Kamienia czy Dorohuska. Organizatorami wydarzenia kulturalnego było starostwo powiatowe, WDK, a także Fundacja Wrota Europy. [fot. JS]

PATRONAT "ECHO"


„Pielgrzym pokoju”
Rozpoczął się pierwszy etap Konkursu Papieskiego organizowanego przez Instytut Tertio Millennio. Hasło tegorocznej, 14 już rywalizacji brzmi „Jan Paweł II - Pielgrzym pokoju”.
więcej »
 

POLECAMY


Być sobą
Kazania bp. Antoniego Pacyfika Dydycza OFM Cap nieodmiennie od lat przyciągają swoją lekkością, a zarazem szczerą troską, żarliwością, miłością do Kościoła i ojczyzny, wyrażanymi w prosty, bezpośredni sposób.
więcej »
Prawdziwa historia
Film pt. „Moją miłość” - fabularna opowieść o Rachel Joy Scott, pierwszej spośród 13 ofiar strzelaniny w Columbine High School - w kinach od 2 marca!
więcej »
Trudne miejsca w Ewangelii
Książka Gianfranco Ravasiego „Trudne miejsca w Ewangelii. Skandalizujące słowa Jezusa” jest znakomitą podpowiedzią dla ludzi pragnących czytać słowo Boże, rozumieć je i żyć nim na co dzień!
więcej »
 

SONDA

 

Czas Wielkiego Postu jest okazją do...

nawrócenia, czyli przemiany swojego życia

głębszego zaufania Bogu i szukania Jego woli

powzięcia dobrych postanowień

udziału w nabożeństwach wielkopostnych, jak Gorzkie żale czy Droga Krzyżowa

żarliwszej modlitwy i częstszej lektury Pisma Świętego



LITURGIA SŁOWA


Sobota
Czytania:
Iz 58, 9b-14; Ps 86 (85), 1b-2. 3-4. 5-6
Ewangelia:
Łk 5, 27-32

Czytania na dzień dzisiejszy - www.mateusz.pl

PROMOCJA

 

 
statystyka

NASI PARTNERZY

Copyright 2008 Echo Katolickie

Realizacja KREATOR