22 listopada 2017 r. Imieniny obchodzą: Cecylia, Jonatan, Stefan

Pogoda: Siedlce

Numer 46
16-22 listopada 2017r.

menu

NEWS

Zachęcamy do lektury!

STRONA GŁÓWNA



Archiwum jedynek
Pobierz pełne wydanie

Rozmowy

 
 

Rozmowa ECHA

18 stycznia 2017 r.

Pobożność nie może być przesłodzona


fot. ARCHIWUM

Rozmowa z o. Pawłem Gomulakiem OMI, misjonarzem ludowym

Pamiętam, że w Fatimie Matka Boża ostrzegała przed złem, które wyjdzie z Rosji i rozleje się na cały świat. Prosiła o modlitwę i ofiarowanie tego kraju Jej Niepokalanemu Sercu. Wtedy tego nie dopilnowano i kilka miesięcy później wybuchła rewolucja październikowa. Dlatego podczas nabożeństw fatimskich trzeba dbać o propagowanie, głoszenie i wyjaśnianie przesłania z Fatimy.

Instytut Statystyki Kościoła Katolickiego opublikował wyniki pierwszego w Polsce badania duchowości maryjnej. Okazuje się, że w co czwartej parafii nabożeństwo różańcowe sprawuje się codziennie, a niemal we wszystkich parafiach (94%) w październiku. Nabożeństwo fatimskie obecne jest w zdecydowanej większości parafii (72%) w Polsce. Z drugiej strony autorzy raportu stwierdzają: „w wielu parafiach obecność nabożeństwa fatimskiego ma charakter śladowy. Wiele form tego nabożeństwa zamiast zwracać uwagę na najistotniejsze jego elementy, obejmuje obce z punktu widzenia istoty orędzia fatimskiego nie tylko treści, ale i formy. Grozić to może swoistym rytualizmem oraz dewocją”. Jak to jest z tą naszą pobożnością maryjną?

Kult Matki Bożej jest nam bardzo bliski, nawet bardziej niż poszczególnych świętych, co podkreśla wyjątkowe posłannictwo Maryi w tajemnicy Chrystusa i Kościoła. Rozmowy z ludźmi utwierdzają mnie również w tym, iż rozumienie roli Maryi zarówno w historii zbawienia, jak i w wymiarze wiary jest zdrowe i ortodoksyjne. Chociaż niekiedy nasze formy celebracji mogą pozornie temu zaprzeczać. Dlatego warto przyjrzeć się dokumentom Stolicy Apostolskiej i rozporządzeniom Episkopatu, bo w tej materii wciąż w naszych nabożeństwach panuje nieporządek.

Co konkretnie ma Ojciec na myśli?

Na przykład odmawianie modlitw do Matki Bożej przed wystawionym Najświętszym Sakramentem jest nie tylko niespójne, jeżeli chodzi o znaki, ale również - co wielokrotnie podkreśla nauczanie Kościoła - niepoprawne. Powszechną praktykę stanowi odprawianie nabożeństwa do Matki Bożej Nieustającej Pomocy, które rozpoczyna się od wystawienia Sanctissimum. Tymczasem nie pada w nim ani jedno słowo uwielbienia obecnego fizycznie na ołtarzu Syna Bożego.

Warto przypomnieć, że przed Najświętszym Sakramentem dozwolone jest: odmawianie Różańca jako modlitwy chrystologicznej oraz Litanii loretańskiej - ze względu na charakter nabożeństw majowych, podkreślając fakt wstawiennictwa Matki Bożej w wezwaniu „módl się za nami”. Myślę, że dla zdrowej pobożności maryjnej nieodzowne jest przemodelowanie naszych nabożeństw tak, aby Pan Jezus na ołtarzu nie był tłem naszej modlitwy, ale stał się jej centrum.

Jednak nie od dziś wiadomo, że wszelkie zmiany przyjmowane są raczej z nieufnością. Tym bardziej, że ludzie przyzwyczaili się do określonej formy.

Ale przecież można zbudować piękne i głębokie nabożeństwo maryjne przed obrazem lub figurą, które zostanie zakończone wystawieniem Najświętszego Sakramentu, uwielbieniem Boga i dziękczynieniem za dar Matki Kościoła, a więc również naszej. Przypominają mi się rozterki jednego z proboszczów na Śląsku, który opowiadał, że po nabożeństwie majowym czy różańcowym wiele osób nie zostaje na Eucharystii. Dzieci dostaną obrazki do kolekcji, kandydaci do bierzmowania podpisy i... wszyscy do domu. Jeden z księży miał błagać parafian, aby zostali na Mszy św. słowami: „Przecież te pół godziny was nie zbawi”. No a właśnie, że zbawi! Ów śląski proboszcz doszedł do wniosku, że namnożyliśmy nabożeństw, by przyciągnąć ludzi do Kościoła, rozdajemy gadżety, aby w pewnym sensie przekupić dzieci, a kuleje rozumienie i znaczenie Eucharystii.

Jest aż tak źle?

Głosiłem kiedyś rekolekcje, które na prośbę proboszcza zostały poświęcone właśnie Mszy św. Po roku obserwacji zauważył, że liczba „uciekinierów” zmalała. Jednocześnie wzrosła liczba przystępujących do regularnej spowiedzi, a wierni zaczęli bardziej przeżywać tajemnicy eucharystyczną. Nie ma piękniejszej i bardziej skutecznej modlitwy niż Eucharystia! Nawet nowenny - pompejańska czy do Matki Bożej rozwiązującej węzły - nigdy nie będą tak „efektywne” jak Msza św. Fakt, niekiedy trochę się w tym gubimy. Dlatego trzeba większej troski i wyczucia teologicznego duszpasterzy. Owszem, nabożeństwa, które urozmaicamy na różne sposoby, są atrakcyjne. Tymczasem Msza św. jest wciąż ta sama i nie wolno jej udoskonalać na własną rękę. Kościół strzeże Eucharystii, bo jest świadomy, iż na ołtarzu ma do czynienia z Żywym Bogiem. Myślę, że najwyższy czas, aby to uporządkować, ponieważ wskazania Kościoła w tej materii mają niekiedy po kilkadziesiąt lat. Osobną kwestią pozostaje dobór pieśni na nabożeństwach. Niektóre z nich zawierają stwierdzenia teologicznie wątpliwe lub wręcz trącające o herezję. Są one jednak wykonywane, bo taki jest zwyczaj, bo ludzie się przyzwyczaili. Przykładowo na Śląsku jest wiele pieśni regionalnych - nieznanych w pozostałych rejonach Polski. Dobrym krokiem Episkopatu była próba ujednolicenia śpiewu w oparciu o śpiewnik ks. Jana Siedleckiego. Czy dojdzie ona do skutku, zobaczymy.

Reasumując: nie jest źle. Choć naglącym problemem pozostaje mądre i zgodne z nauczaniem Kościoła przemodelowanie różnych naleciałości. Jeśli tego nie zrobimy, to ceną może być zniechęcenie tych, którzy dopiero poszukują swojej duchowości.

Kilka lat spędził Ojciec w Kodniu, u stóp samej Królowej Podlasia, gdzie kult maryjny jest bardzo żywy. Teraz posługuje Ojciec w Kędzierzynie-Koźlu, prawie na Śląsku. Jakie różnice obserwuje Ojciec w zwyczajach i obrzędach religijnych związanych z maryjnością?

Dużo wcześniej przed Kodniem, jako uczeń Niższego Seminarium Duchownego, cztery lata spędziłem również w innym sanktuarium maryjnym - w Markowicach na Kujawach - którym również opiekowali się Misjonarze Oblaci Maryi Niepokalanej. Nie tylko nosimy imię Niepokalanej, ale nasze konstytucje i reguły zobowiązują nas do szerzenia „prawdziwego” nabożeństwa do Niepokalanej Dziewicy - pokazywało, że oblaci dbają o zdrową pobożność maryjną.

A wracając do pytania, rzeczywiście, Polska pod tym względem to kraj dość zróżnicowany. Na Śląsku np. bardzo mocno obecne jest nabożeństwo do Matki Bożej Nieustającej Pomocy, które w innych rejonach niekiedy praktycznie nie występuje. Wielką popularnością cieszą się też nabożeństwa fatimskie z comiesięczną procesją z figurą Matki Bożej w otoczeniu płonących świec. Pogłębia to emocjonalność i przeżywanie tej formy pobożności. Jedną z różnic jest też obecny na Śląsku zwyczaj dodawania w Różańcu przy każdej „zdrowaśce” wezwania przypominającego o rozważanej tajemnicy. Muszę przyznać, że ta praktyka osobiście mi przeszkadza w tej modlitwie, która przecież z natury jest kontemplacyjna, a nie recytatywna.

Skąd się biorą te różnice?

Czasem z bardzo prozaicznych powodów: zróżnicowanej historii i doświadczeń danego regionu - pobożność jest przecież odpowiedzią na sytuację życiową i potrzeby ludzi. Ogromny wpływ ma także apostolska działalność rodzin zakonnych, np. oo. redemptoryści krzewiący kult Matki Bożej Nieustającej Pomocy czy chociażby pobożność własna oo. oblatów. Po misjach parafialnych, jakie prowadzimy, bardzo często w parafiach pozostają pewne praktyki maryjnego kultu.

„Rozwój pobożności maryjnej oraz nabożeństwa fatimskiego wydaje się istotny z punktu widzenia trwałości polskiego katolicyzmu oraz procesów sekularyzacji” - czytamy w raporcie ISKK. Co Ojciec o tym sądzi?

Przypomnę to, co ująłem już wcześniej: potrzeba przemodelowania w nabożeństwach tego, co nie jest zgodne z duchem liturgii i wskazaniami Kościoła. Pobożność musi być czytelna. Owszem emocjonalna i życiowa, ale nie może być przesłodzona i cukierkowata. Narażamy się bowiem na utratę lub zniechęcenie tych, którym obca jest głęboka ckliwość. A przecież sekularyzacja cechuje się wyjaławianiem wnętrza. Pamiętam rozmowę z pewnym mężczyzną, który powiedział otwarcie, że nie cierpi Gorzkich żali, bo krew leje się w nich na okrągło, a wszyscy zawodzą i lamentują. Kiedy po chwili rozpoczęło się nabożeństwo, wiedziałem doskonale, o co mu chodziło. Patrząc na Pana Jezusa w Najświętszym Sakramencie, pomyślałem: „Panie Jezu, to rzeczywiście będą gorzkie żale”. Podobnie może być z pobożnością maryjną. Dlatego tak ważna jest dbałość o czytelność gestów i słów, modlitw i śpiewów - również jeśli chodzi o stronę muzyczną. W przypadku nabożeństwa fatimskiego sprawa jest niezwykle ciekawa. W wielu miejscach ogranicza się ono tylko do Różańca. To znaczy, że nie rozważa się przesłania z Fatimy, którym jest modlitwa o pokój na świecie i o nawrócenie grzeszników. Objawienia fatimskie bardzo mocno wpisują się w obecny rok - obchodzimy bowiem 100 rocznicę tych wydarzeń. Widzimy, co dzieje się na świecie i w naszej ojczyźnie. Trudno oprzeć się wrażeniu, że znajdujemy się na krawędzi: wojna w Syrii, coraz większy upadek moralny również w naszym społeczeństwie. Pamiętam, że w Fatimie Matka Boża ostrzegała przed złem, które wyjdzie z Rosji i rozleje się na cały świat. Prosiła o modlitwę i ofiarowanie tego kraju Jej Niepokalanemu Sercu. Wtedy tego nie dopilnowano i kilka miesięcy później wybuchła rewolucja październikowa. Dlatego podczas nabożeństw fatimskich trzeba dbać o propagowanie, głoszenie i wyjaśnianie przesłania z Fatimy. Wymaga to stworzenia cyklu kazań, które będą praktycznie wskazywać, jak żyć pobożnością maryjną, a nie tylko celebrować ją w świątyniach.

Dziękuję za rozmowę.

Jolanta Krasnowska

Powrót

Aktualności

Więcej artykułów z tej kategorii »

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

FOTOGALERIA

Laureaci nagrody Aleksandria


11 listopada w Sali Białej Miejskiego Ośrodka Kultury odbyła się uroczystość wręczenia Aleksandrii. Honorowa Nagroda Prezydenta Miasta Siedlce przyznawana jest od 1996 r. Wyróżnia osoby i instytucje, które swoją pracą, talentem, umiejętnościami i społecznikowską pasją przyczyniły się do rozwoju Siedlec w różnych sferach życia. Laureatami tegorocznej edycji nagrody zostali: Jolanta Kowalska - dyrektor Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Siedlcach, Małgorzata Trzaskalik-Wyrwa - organizator festiwali muzyki organowej, st. bryg. Andrzej Celiński - komendant miejski Państwowej Straży Pożarnej w Siedlcach, Wojciech Cylwik - naczelnik wydziału dróg w siedleckim magistracie, Józef Fąk - ordynator oddziału ginekologiczno-położniczego Szpitala Miejskiego, Sławomir Zawieska - właściciel firmy Bozamet oraz ks. Paweł Siedlanowski - dyrektor Katolickiej Szkoły Podstawowej w Siedlcach, a zarazem współpracujący z nami od lat publicysta. Serdecznie gratulujemy! [fot. www.siedlce.pl]

FOTOGALERIA

Święto Niepodległości


Mieszkańcy regionu licznie wzięli udział w obchodach Narodowego Święta Niepodległości. W programie uroczystości były: Msze św., przemarsze z udziałem pocztów sztandarowych, wystawy i konkursy.

PATRONAT "ECHO"


Historia skarbnicą mądrości - konkurs
W związku z przygotowaniami do jubileuszu 200-lecia diecezji siedleckiej, który obchodzić będziemy w 2018 r., Wydział Nauczania Katechetycznego Kurii Diecezjalnej Siedleckiej organizuje konkursy adresowane do uczniów szkół ponadgimnazjalnych oraz gimnazjów.
więcej »
Tablica pamiątkowa
3 grudnia w Siedlcach odbędzie się uroczyste odsłonięcie pamiątkowej tablicy dedykowanej marszałkowi Józefowi Piłsudskiemu z okazji 150 rocznicy jego urodzin.
więcej »
Festiwal Filmów Chrześcijańskich Arka 2017
NoveKino Siedlce organizuje Festiwal Filmów Chrześcijańskich Arka 2017. Wydarzenie ukierunkowane jest na promocję filmów, które wpisując się w polską i światową kinematografię o wysokich walorach etycznych, artystycznych i filmowych, stanowią zapis historii i kultury.
więcej »
Siedlce - moje miasto
W czwartek 16 listopada, o 18.00, w Centrum Kultury i Sztuki im. Andrzeja Meżeryckiego odbędzie się wernisaż fotografii Jarosława Grudzińskiego „Siedlce - moje miasto”.
więcej »
 

POLECAMY


Recepta na codzienność
Jak na nowo spojrzeć na wiarę i dostrzec w niej pełną radości drogę do zbawienia? Na te i wiele innych pytań odpowiada amerykański jezuita, doświadczony kierownik duchowy, dziennikarz i pisarz James Martin SJ w swojej najnowszej książce „Radość życia”.
więcej »
Boży poradnik antydepresyjny
Słowa Jezusa dzieją się dzisiaj! On zajmuje się teraźniejszością! Bóg nie przyjdzie do ciebie kiedyś! On przychodzi teraz i tu, gdzie jesteś!
więcej »
 

SONDA

 

Święto Niepodległości jest dla mnie...

dniem pamięci o rodakach, którzy poświęcili życie w walce o wolną Polskę

okazją do zamanifestowania swojego patriotyzmu, np. przez udział w stołecznym marszu

przypomnieniem o chlubnej historii naszego kraju

dniem, jak każdy inny w roku

podobnie jak wszystkie inne - okazją do świętowania



LITURGIA SŁOWA


Środa
Czytania:
2 Mch 7,1.20-31; Ps 17,1.5-6.8.15
Ewangelia:
Łk 19,11-28

Czytania na dzień dzisiejszy - www.mateusz.pl

PROMOCJA

 

 
statystyka

NASI PARTNERZY

Copyright 2008 Echo Katolickie

Realizacja KREATOR