16 listopada 2018 r. Imieniny obchodzą: Maria, Edmund, Marek

Pogoda: Siedlce

Numer 46
15-21 listopada 2018r.

menu

NEWS

Jak świętowaliśmy 11 listopada? Przegląd relacji w bieżącym wydaniu ECHA!

STRONA GŁÓWNA



Archiwum jedynek
Pobierz pełne wydanie
Dodatek Echo Leśne

Rozmowy

 
 

Rozmowa ECHA

18 stycznia 2017 r.

Pobożność nie może być przesłodzona


fot. ARCHIWUM

Rozmowa z o. Pawłem Gomulakiem OMI, misjonarzem ludowym

Pamiętam, że w Fatimie Matka Boża ostrzegała przed złem, które wyjdzie z Rosji i rozleje się na cały świat. Prosiła o modlitwę i ofiarowanie tego kraju Jej Niepokalanemu Sercu. Wtedy tego nie dopilnowano i kilka miesięcy później wybuchła rewolucja październikowa. Dlatego podczas nabożeństw fatimskich trzeba dbać o propagowanie, głoszenie i wyjaśnianie przesłania z Fatimy.

Instytut Statystyki Kościoła Katolickiego opublikował wyniki pierwszego w Polsce badania duchowości maryjnej. Okazuje się, że w co czwartej parafii nabożeństwo różańcowe sprawuje się codziennie, a niemal we wszystkich parafiach (94%) w październiku. Nabożeństwo fatimskie obecne jest w zdecydowanej większości parafii (72%) w Polsce. Z drugiej strony autorzy raportu stwierdzają: „w wielu parafiach obecność nabożeństwa fatimskiego ma charakter śladowy. Wiele form tego nabożeństwa zamiast zwracać uwagę na najistotniejsze jego elementy, obejmuje obce z punktu widzenia istoty orędzia fatimskiego nie tylko treści, ale i formy. Grozić to może swoistym rytualizmem oraz dewocją”. Jak to jest z tą naszą pobożnością maryjną?

Kult Matki Bożej jest nam bardzo bliski, nawet bardziej niż poszczególnych świętych, co podkreśla wyjątkowe posłannictwo Maryi w tajemnicy Chrystusa i Kościoła. Rozmowy z ludźmi utwierdzają mnie również w tym, iż rozumienie roli Maryi zarówno w historii zbawienia, jak i w wymiarze wiary jest zdrowe i ortodoksyjne. Chociaż niekiedy nasze formy celebracji mogą pozornie temu zaprzeczać. Dlatego warto przyjrzeć się dokumentom Stolicy Apostolskiej i rozporządzeniom Episkopatu, bo w tej materii wciąż w naszych nabożeństwach panuje nieporządek.

Co konkretnie ma Ojciec na myśli?

Na przykład odmawianie modlitw do Matki Bożej przed wystawionym Najświętszym Sakramentem jest nie tylko niespójne, jeżeli chodzi o znaki, ale również - co wielokrotnie podkreśla nauczanie Kościoła - niepoprawne. Powszechną praktykę stanowi odprawianie nabożeństwa do Matki Bożej Nieustającej Pomocy, które rozpoczyna się od wystawienia Sanctissimum. Tymczasem nie pada w nim ani jedno słowo uwielbienia obecnego fizycznie na ołtarzu Syna Bożego.

Warto przypomnieć, że przed Najświętszym Sakramentem dozwolone jest: odmawianie Różańca jako modlitwy chrystologicznej oraz Litanii loretańskiej - ze względu na charakter nabożeństw majowych, podkreślając fakt wstawiennictwa Matki Bożej w wezwaniu „módl się za nami”. Myślę, że dla zdrowej pobożności maryjnej nieodzowne jest przemodelowanie naszych nabożeństw tak, aby Pan Jezus na ołtarzu nie był tłem naszej modlitwy, ale stał się jej centrum.

Jednak nie od dziś wiadomo, że wszelkie zmiany przyjmowane są raczej z nieufnością. Tym bardziej, że ludzie przyzwyczaili się do określonej formy.

Ale przecież można zbudować piękne i głębokie nabożeństwo maryjne przed obrazem lub figurą, które zostanie zakończone wystawieniem Najświętszego Sakramentu, uwielbieniem Boga i dziękczynieniem za dar Matki Kościoła, a więc również naszej. Przypominają mi się rozterki jednego z proboszczów na Śląsku, który opowiadał, że po nabożeństwie majowym czy różańcowym wiele osób nie zostaje na Eucharystii. Dzieci dostaną obrazki do kolekcji, kandydaci do bierzmowania podpisy i... wszyscy do domu. Jeden z księży miał błagać parafian, aby zostali na Mszy św. słowami: „Przecież te pół godziny was nie zbawi”. No a właśnie, że zbawi! Ów śląski proboszcz doszedł do wniosku, że namnożyliśmy nabożeństw, by przyciągnąć ludzi do Kościoła, rozdajemy gadżety, aby w pewnym sensie przekupić dzieci, a kuleje rozumienie i znaczenie Eucharystii.

Jest aż tak źle?

Głosiłem kiedyś rekolekcje, które na prośbę proboszcza zostały poświęcone właśnie Mszy św. Po roku obserwacji zauważył, że liczba „uciekinierów” zmalała. Jednocześnie wzrosła liczba przystępujących do regularnej spowiedzi, a wierni zaczęli bardziej przeżywać tajemnicy eucharystyczną. Nie ma piękniejszej i bardziej skutecznej modlitwy niż Eucharystia! Nawet nowenny - pompejańska czy do Matki Bożej rozwiązującej węzły - nigdy nie będą tak „efektywne” jak Msza św. Fakt, niekiedy trochę się w tym gubimy. Dlatego trzeba większej troski i wyczucia teologicznego duszpasterzy. Owszem, nabożeństwa, które urozmaicamy na różne sposoby, są atrakcyjne. Tymczasem Msza św. jest wciąż ta sama i nie wolno jej udoskonalać na własną rękę. Kościół strzeże Eucharystii, bo jest świadomy, iż na ołtarzu ma do czynienia z Żywym Bogiem. Myślę, że najwyższy czas, aby to uporządkować, ponieważ wskazania Kościoła w tej materii mają niekiedy po kilkadziesiąt lat. Osobną kwestią pozostaje dobór pieśni na nabożeństwach. Niektóre z nich zawierają stwierdzenia teologicznie wątpliwe lub wręcz trącające o herezję. Są one jednak wykonywane, bo taki jest zwyczaj, bo ludzie się przyzwyczaili. Przykładowo na Śląsku jest wiele pieśni regionalnych - nieznanych w pozostałych rejonach Polski. Dobrym krokiem Episkopatu była próba ujednolicenia śpiewu w oparciu o śpiewnik ks. Jana Siedleckiego. Czy dojdzie ona do skutku, zobaczymy.

Reasumując: nie jest źle. Choć naglącym problemem pozostaje mądre i zgodne z nauczaniem Kościoła przemodelowanie różnych naleciałości. Jeśli tego nie zrobimy, to ceną może być zniechęcenie tych, którzy dopiero poszukują swojej duchowości.

Kilka lat spędził Ojciec w Kodniu, u stóp samej Królowej Podlasia, gdzie kult maryjny jest bardzo żywy. Teraz posługuje Ojciec w Kędzierzynie-Koźlu, prawie na Śląsku. Jakie różnice obserwuje Ojciec w zwyczajach i obrzędach religijnych związanych z maryjnością?

Dużo wcześniej przed Kodniem, jako uczeń Niższego Seminarium Duchownego, cztery lata spędziłem również w innym sanktuarium maryjnym - w Markowicach na Kujawach - którym również opiekowali się Misjonarze Oblaci Maryi Niepokalanej. Nie tylko nosimy imię Niepokalanej, ale nasze konstytucje i reguły zobowiązują nas do szerzenia „prawdziwego” nabożeństwa do Niepokalanej Dziewicy - pokazywało, że oblaci dbają o zdrową pobożność maryjną.

A wracając do pytania, rzeczywiście, Polska pod tym względem to kraj dość zróżnicowany. Na Śląsku np. bardzo mocno obecne jest nabożeństwo do Matki Bożej Nieustającej Pomocy, które w innych rejonach niekiedy praktycznie nie występuje. Wielką popularnością cieszą się też nabożeństwa fatimskie z comiesięczną procesją z figurą Matki Bożej w otoczeniu płonących świec. Pogłębia to emocjonalność i przeżywanie tej formy pobożności. Jedną z różnic jest też obecny na Śląsku zwyczaj dodawania w Różańcu przy każdej „zdrowaśce” wezwania przypominającego o rozważanej tajemnicy. Muszę przyznać, że ta praktyka osobiście mi przeszkadza w tej modlitwie, która przecież z natury jest kontemplacyjna, a nie recytatywna.

Skąd się biorą te różnice?

Czasem z bardzo prozaicznych powodów: zróżnicowanej historii i doświadczeń danego regionu - pobożność jest przecież odpowiedzią na sytuację życiową i potrzeby ludzi. Ogromny wpływ ma także apostolska działalność rodzin zakonnych, np. oo. redemptoryści krzewiący kult Matki Bożej Nieustającej Pomocy czy chociażby pobożność własna oo. oblatów. Po misjach parafialnych, jakie prowadzimy, bardzo często w parafiach pozostają pewne praktyki maryjnego kultu.

„Rozwój pobożności maryjnej oraz nabożeństwa fatimskiego wydaje się istotny z punktu widzenia trwałości polskiego katolicyzmu oraz procesów sekularyzacji” - czytamy w raporcie ISKK. Co Ojciec o tym sądzi?

Przypomnę to, co ująłem już wcześniej: potrzeba przemodelowania w nabożeństwach tego, co nie jest zgodne z duchem liturgii i wskazaniami Kościoła. Pobożność musi być czytelna. Owszem emocjonalna i życiowa, ale nie może być przesłodzona i cukierkowata. Narażamy się bowiem na utratę lub zniechęcenie tych, którym obca jest głęboka ckliwość. A przecież sekularyzacja cechuje się wyjaławianiem wnętrza. Pamiętam rozmowę z pewnym mężczyzną, który powiedział otwarcie, że nie cierpi Gorzkich żali, bo krew leje się w nich na okrągło, a wszyscy zawodzą i lamentują. Kiedy po chwili rozpoczęło się nabożeństwo, wiedziałem doskonale, o co mu chodziło. Patrząc na Pana Jezusa w Najświętszym Sakramencie, pomyślałem: „Panie Jezu, to rzeczywiście będą gorzkie żale”. Podobnie może być z pobożnością maryjną. Dlatego tak ważna jest dbałość o czytelność gestów i słów, modlitw i śpiewów - również jeśli chodzi o stronę muzyczną. W przypadku nabożeństwa fatimskiego sprawa jest niezwykle ciekawa. W wielu miejscach ogranicza się ono tylko do Różańca. To znaczy, że nie rozważa się przesłania z Fatimy, którym jest modlitwa o pokój na świecie i o nawrócenie grzeszników. Objawienia fatimskie bardzo mocno wpisują się w obecny rok - obchodzimy bowiem 100 rocznicę tych wydarzeń. Widzimy, co dzieje się na świecie i w naszej ojczyźnie. Trudno oprzeć się wrażeniu, że znajdujemy się na krawędzi: wojna w Syrii, coraz większy upadek moralny również w naszym społeczeństwie. Pamiętam, że w Fatimie Matka Boża ostrzegała przed złem, które wyjdzie z Rosji i rozleje się na cały świat. Prosiła o modlitwę i ofiarowanie tego kraju Jej Niepokalanemu Sercu. Wtedy tego nie dopilnowano i kilka miesięcy później wybuchła rewolucja październikowa. Dlatego podczas nabożeństw fatimskich trzeba dbać o propagowanie, głoszenie i wyjaśnianie przesłania z Fatimy. Wymaga to stworzenia cyklu kazań, które będą praktycznie wskazywać, jak żyć pobożnością maryjną, a nie tylko celebrować ją w świątyniach.

Dziękuję za rozmowę.

Jolanta Krasnowska

Powrót

STRONA GŁÓWNA



Archiwum jedynek
Pobierz pełne wydanie
Dodatek Echo Leśne

Aktualności

Więcej artykułów z tej kategorii »

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

FOTOGALERIA

Wolność tańcem malowana


„Polskie DNA - wolność tańcem malowana” - widowisko muzyczne Alternatywnego Teatru Tańca LUZ - zainaugurowało cykl wydarzeń wpisujących się w obchody 100 rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości. Muzyczny spektakl został wystawiony w sali „Podlasie” Miejskiego Ośrodka Kultury w Siedlcach 8 listopada. Chętnie będą mogli obejrzeć go także 11 i 27 listopad. [fot. Jarosław Grudziński]

FOTOGALERIA

100 lat Niepodległej


Siedleckie uroczystości z okazji 100 rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości zainaugurowała Msza św. w intencji ojczyzny sprawowana w kościele pw. św. Józefa. Uczestniczyli w niej mieszkańcy miasta, organizacje społeczne, szkoły, służby mundurowe i samorządowcy. Po zakończeniu Eucharystii uroczyście odsłonięto i poświęcono tablicę upamiętniającą 100-lecie odzyskania niepodległości. Jest ona umiejscowiona na obelisku, który powstał staraniem wszystkich siedleckich parafii. Następnie uczestnicy uroczystości przeszli pod pomnik Wolności, gdzie miał miejsce dalszy ciąg jubileuszowych obchodów. [fot. Witold Bobryk]

PATRONAT "ECHO"


Rok o. Pio
Dwa okrągłe jubileusze: 100 lat od otrzymania stygmatów i 50 lat od przejścia do domu Ojca - ten rok z pewnością będzie należał do św. o. Pio.
więcej »
Przed Orszakiem św. Mikołaja
„Aby podobać się Bogu i ludziom - św. Mikołaj i św. Stanisław Kostka w oczach dzieci i młodzieży” - to hasło ogólnopolskiego konkursu literacko-plastycznego ogłoszonego przez parafię pw. św. Mikołaja w Lublinie.
więcej »
 

POLECAMY


Otwórz się na cud uzdrowienia
Współczesny świat różni się od tego, któremu stawiał czoło za czasów swojego ziemskiego życia Jezus. Osiągnęliśmy ogromne postępy w dziedzinie medycyny, psychologii oraz opieki zdrowotnej. Jednak zdobycze te nie pozwoliły rozwiązać wszystkich problemów, z jakimi borykają się ludzie.
więcej »
Na tak!
Brak właściwych granic ochronnych w życiu każdego to poważny problem, a ból spowodowany agresją ze strony innych jest ogromny.
więcej »
Rekolekcje dla małżeństw
W dniach 16-18 listopada w diecezjalnym domu rekolekcyjnym w Siedlanowie odbędą się rekolekcje dla małżeństw ph. Świętość w codziennym życiu.
więcej »
Przegląd Teatrów Obrzędowych
17 listopada, o 10.00, w sali teatralnej Miejsko-Gminnego Ośrodka Kultury w Mordach odbędzie się II Regionalny Przegląd Teatrów Obrzędowych.
więcej »
To ty, szare Podlasie, rodzona ma kraino
Świętując jubileusz odzyskania przez Polskę niepodległości, warto skupić uwagę na tym, co działo się sto lat temu w miejscu, gdzie dzisiaj żyjemy. Książka „Tak rodziła się Niepodległość. Południowe Podlasie 1918” odsłania przed czytelnikiem panoramę wydarzeń sprzed wieku.
więcej »
 

SONDA

 

Światowy Dzień Ubogich jest okazją do...

pomocy potrzebujących

uświadomienia sobie, że bieda ma różne twarze

lekcją dzielenia się z drugim człowiekiem

przypomnienie, że miłosierdzie można czynić gestem i słowem

naukę, że czasem mniej znaczy więcej



LITURGIA SŁOWA


Piątek
Czytania:
;
Ewangelia:


Czytania na dzień dzisiejszy - www.mateusz.pl

PROMOCJA

 

 
statystyka

NASI PARTNERZY

Copyright 2008 Echo Katolickie

Realizacja KREATOR