21 lipca 2017 r. Imieniny obchodzą: Andrzej, Wiktor, Daniel

Pogoda: Siedlce

Numer 29
20-26 lipca 2017r.

menu

NEWS

W duchu przygotowań do jubileuszu 200-lecia powstania diecezji siedleckiej redakcja „Echa Katolickiego” wraz z Katolickim Radiem Podlasie i portalem podlasie24.pl zachęcają czytelników do udziału w dwóch konkursach: literackim i fotograficznym.

STRONA GŁÓWNA



Archiwum jedynek
Pobierz pełne wydanie

Kościół

 
 

W myśl objawień

8 marca 2017 r.

Piekło istnieje naprawdę


fot. ARCHIWUM

13 lipca 1917 r. miało miejsce trzecie objawienia fatimskie. Maryja prosiła dzieci o modlitwę za grzeszników - o ich nawrócenie, jak też zadośćuczynienie za grzechy popełnione przeciwko jej Niepokalanemu Sercu.

Ukazała też im przerażającą wizję piekła. Rzecz charakterystyczna: bardzo podobnie pisali o nim św. s. Faustyna, bł. Anna Katarzyna Emmerich czy św. o. Pio. Niestety, ono istnieje. I nie jest puste, jak sugerują niektórzy teologowie.

Można kwestionować dogmat wiary o istnieniu piekła - tak czyni wielu ludzi. Istnieją rejony, gdzie formalnie zakazano o nim mówić podczas kazań, katechez. Unika się tematu z obawy przed narażeniem się na śmieszność i oskarżenia o średniowieczne poglądy. Nawet w kręgach duchownych. Inni twierdzą, że Bóg „bogaty w miłosierdzie” nie zezwoliłby na istnienie tak potwornie okrutnej rzeczywistości, byłoby to sprzeczne z Jego istotą. Ale przecież Biblia jasno stwierdza: piekło, wieczne odrzucenie jest możliwe! Człowiek, istota wolna, może się do tego posunąć. Psychologowie dołożą do tego lęk przed stresem i troskę o dobre samopoczucie człowieka, wykluczające możliwość wspominania nawet o możliwości wiecznego potępienia. Poeci uznają, że to tylko metafora. A marksiści powiedzą, iż piekło to straszak wymyślony przez Kościół na potrzeby sprawowania rządu dusz.

Można zaklinać rzeczywistość, ale faktów to nie zmieni. Piekło istnieje. I zapewne nie jest puste. Pozostaje pytanie: co zrobić, jak przeżyć swoje życie, aby tam nie trafić?...


Siostra Łucja

Ból i rozpacz

„Maryja […] rozchyliła ponownie dłonie jak w poprzednich dwu miesiącach. Blask [światła, które z nich promieniowało] zdawał się przenikać ziemię i zobaczyliśmy jakby morze ognia - wspominała siostra Łucja objawienie z 13 lipca 1917 r. - W tym ogniu były zanurzone demony i dusze, jak przezroczyste rozżarzone do czerwoności węgle, czarne lub brązowe, o kształtach ludzkich, unoszące się w pożodze, wznoszone płomieniami, które wypełzały z nich samych wraz z kłębami dymu buchającymi na wszystkie strony, podobne do rozpryskujących się w wielkich pożarach iskier, chwiejne i lekkie. Wszystko to pośród jęków i wycia z bólu i rozpaczy, które przerażały i wywoływały dreszcz grozy. Demony wyróżniały się przerażającymi i ohydnymi kształtami zwierząt, strasznymi, nieznanymi, lecz przezroczystymi jak czarne rozżarzone węgle”. Sposobem na ocalenie dusz - mówiła dalej Piękna Pani - jest nawrócenie, pokuta, zaprzestanie przez ludzi obrażania Boga, poddanie świata (w szczególności Rosji) Niepokalanemu Sercu Maryi.


Bł. Katarzyna Emmerich

Ocean udręczenia

Bł. Katarzyna, opisując zstąpienie Pana Jezusa do otchłani, przekazała nam także wizję nieba i piekła. Pisała: „Tam [w niebie] widziałam najcudowniejsze ogrody, pełne owoców Boskiego pokrzepienia, a tu najszkaradniejsze puszcze i bagniska, pełne udręczenia, męki i wszystkiego, co tylko może wzbudzić wstręt, obrzydzenie i przerażenie. Pełno tu było przybytków, ołtarzy, zamków, tronów, ogrodów, mórz i rzek przekleństwa, nienawiści, ohydy, zwątpienia, zamętu, męki i udręczenia, w przeciwieństwie do niebiańskich przybytków błogosławieństwa, miłości, jedności, radości i szczęśliwości. Tu panowała wieczna, rozdzierająca niejedność potępionych, jak tam wieczna, błoga harmonia i zgodność świętych. Wszystkie zarodki przewrotności i fałszu przedstawione tu były przez niezliczone zjawiska i narzędzia męki i udręczenia; nic tu nie było prawidłowego, żadna myśl nie przynosiła ukojenia, panowała tylko wszechwładnie groźna myśl Boskiej sprawiedliwości, przywodząca każdemu z potępionych na pamięć, że te męki, tu ponoszone, są owocem winy, powstałym z nasienia grzechów, popełnionych na ziemi. Wszystkie straszne męki odpowiadały co do swej istoty, sposobu i mocy grzechom popełnionym, były tym gadem, który grzesznicy wyhodowali na swym łonie, a który teraz przeciw nim się zwracał”. Przerażająca wizja… 


Św. s. Faustyna

Byłam w przepaściach piekła

„Dziś byłam w przepaściach piekła, wprowadzona przez anioła - pisała św. s. Faustyna w „Dzienniczku” (pkt 741), przerażona jego wizją tak bardzo, że z trudem jej przychodziło układać zdania. - Jest to miejsce wielkiej kaźni, jakiż jest obszar jego strasznie wielki. Rodzaje mąk, które widziałam: pierwszą męką, która stanowi piekło, jest utrata Boga; drugą - ustawiczny wyrzut sumienia; trzecią - nigdy się już ten los nie zmieni; czwartą męką - jest ogień, który będzie przenikał duszę, ale nie zniszczy jej, jest to straszna męka, jest to ogień czysto duchowy, zapalony gniewem Bożym; piąta męka - jest ustawiczna ciemność, straszny zapach duszący, a chociaż jest ciemność, widzą się wzajemnie szatani i potępione dusze, i widzą wszystko zło innych i swoje; szósta męka - jest ustawiczne towarzystwo szatana; siódma męka jest straszna rozpacz, nienawiść Boga, złorzeczenia, przekleństwa, bluźnierstwa. l to męki, które wszyscy potępieni cierpią razem, ale to jest nie koniec mąk. Są męki dla dusz poszczególne, które są mękami zmysłów: każda dusza czym grzeszyła, tym jest dręczona w straszny i nie do opisania sposób. Są straszne lochy, otchłanie kaźni, gdzie jedna męka odróżnia się od drugiej; umarłabym na ten widok tych strasznych mąk, gdyby mnie nie utrzymywała wszechmoc Boża. Niech grzesznik wie: jakim zmysłem grzeszy, takim dręczony będzie przez wieczność całą. Piszę o tym z rozkazu Bożego, aby żadna dusza nie wymawiała się, że nie ma piekła, albo tym, że nikt tam nie był i nie wie, jak tam jest.

Ja, siostra Faustyna, z rozkazu Bożego byłam w przepaściach piekła na to, aby mówić duszom i świadczyć, że piekło jest. O tym teraz mówić nie mogę, mam rozkaz od Boga, abym to zostawiła na piśmie. Szatani mieli do mnie wielką nienawiść, ale z rozkazu Bożego musieli mi być posłuszni. To, com napisała, jest słabym cieniem rzeczy, które widziałam. Jedno zauważyłam: że tam jest najwięcej dusz, które nie dowierzały, że jest piekło. Kiedy przyszłam do siebie, nie mogłam ochłonąć z przerażenia, jak strasznie tam cierpią dusze, toteż jeszcze się goręcej modlę o nawrócenie grzeszników, ustawicznie wzywam miłosierdzia Bożego dla nich. O mój Jezu, wolę do końca świata konać w największych katuszach, aniżeli bym miała Cię obrazić najmniejszym grzechem”.


Tam nie ma nadziei…

Piekło to brak nadziei. Tam nie ma ratunku, możliwości odmiany. Wydaje się być przeciwieństwem harmonii, piękna, szczęścia. Jest ciemnością, wypełnioną cierpieniem i rozpaczą. Antytezą nieba.

Trudno nam w to uwierzyć, podobnie jak trudno wyobrazić sobie wieczność, dynamizm nieba, wspaniałość Boga. Sięgamy po analogie, podobieństwa, znane nam obrazy - „cienie rzeczy”, które nie są w stanie oddać dramatyzmu sytuacji. To jedynie przybliża, a czasem przeciwnie - zaciemnia rozumienie rzeczy przyszłych. Demonom bardzo zależy na tym, aby ludzie nie wierzyli w ich istnienie, kwestionowali możliwość wiecznego potępienia. I to w dużej mierze im się udaje. „Piszę o tym z rozkazu Bożego, aby żadna dusza nie wymawiała się, że nie ma piekła, albo tym, że nikt tam nie był i nie wie, jak tam jest” - zanotowała w „Dzienniczku” św. Faustyna. I dodała: „zauważyłam, że tam jest najwięcej dusz, które nie dowierzały, że jest piekło”. Łatwo jest stracić orientację w życiu, kiedy wydaje się, że wolność nie ma granic, nie istnieje odpowiedzialność, jedyna prawda. Gdzie człowiek jest sam sobie panem i prawodawcą, i panem wszechrzeczy.

Intrygująco brzmią inne słowa sekretarki Bożego Miłosierdzia zapisane w „Dzienniczku”: „Niech grzesznik wie: jakim zmysłem grzeszy, takim dręczony będzie przez wieczność całą”. Zmysły, emocje są szczelinami, przez które zło skutecznie przenika do duszy człowieczej. Tam diabeł jest szczególnie aktywny. Kiedy rozpoczęło się kuszenie Jezusa na pustyni? Gdy poczuł głód (Łk 4,2). To bardzo znamienne. I symboliczne. Zły uderza ze zdwojoną siłą w człowieka, gdy wyczuje, że pojawia się w nim jakiś brak - wszystko jedno jaki: fizyczny, emocjonalny, zmysłowy. Nie ma znaczenia, czy jest on rzeczywisty, czy też wyimaginowany. Natychmiast przedstawia obietnicę uzupełniania go, wyrównania deficytu, wejścia w powstałą pustkę („Jeśli jesteś Synem Bożym, powiedz temu kamieniowi, żeby się stał chlebem”). Jezus broni się mocą Bożego słowa. My nader często, gdy brakuje nam Bożego oręża, łapiemy się na to jak muchy na lep. Podobnie emocje: same w sobie nie są ani złe, ani dobre - ku czemuś prowadzą. Kierunek my określamy - zapominając, że zawsze jest on dwubiegunowy. Mogą służyć naszemu pożytkowi albo zatracie…

Ks. Paweł Siedlanowski

Powrót

Aktualności

Więcej artykułów z tej kategorii »

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

FOTOGALERIA

Uroczystości pogrzebowe ppor. L. Taraszkiewicza


Ppor. Leon Taraszkiewicz „Jastrząb” wrócił do Włodawy. Prochy bohatera zostały przywiezione 15 lipca do klasztoru oo. Paulinów, a 16 lipca odbył się jego pogrzeb.(fot. JS, IPN)

FOTOGALERIA

Św. Michał Archanioł w Siedlcach


Od 14 do 16 lipca w siedleckiej parafii św. Józefa gościła kopia figury św. Michała Archanioła z Groty Objawień na Gargano we Włoszech.

PATRONAT "ECHO"


Ważny temat: agresja
Jak skutecznie przeciwdziałać agresji? - to hasło XXVI Siedleckiego Forum Nauczycieli, Rodziców i Wychowawców zaplanowanego na 16 września. Już dziś zachęcamy do udziału w spotkaniu.
więcej »
Święto miasta
Kino w plenerze, „międzypokoleniowa potańcówka”, szereg atrakcji dla dzieci oraz koncerty znanych i lubianych gwiazd - to główne atrakcje Dni Łosic 2017. Trzydniowy cykl imprez startuje w piątek, 21 lipca.
więcej »
Dziękując za dar wolnej ojczyzny
Czym jest pielgrzymka konna? To niewątpliwie opuszczenie swego środowiska i udanie się w drogę ku miejscu świętemu, aby tam spotkać się z Bogiem lub Jego świętymi.
więcej »
 

POLECAMY


Co wiemy o całunie?
Na całun natknąłem się jako student przed 45 laty, kiedy wysłano mnie, abym towarzyszył komisji ekspertów, których mianował kard. Michele Pellegrino w roku 1969, i zostałem przez to płótno zdobyty.
więcej »
Konkurs na jubileusz
W duchu przygotowań do jubileuszu 200-lecia powstania diecezji siedleckiej redakcja „Echa Katolickiego” wraz z Katolickim Radiem Podlasie i portalem podlasie24.pl zachęcają czytelników do udziału w dwóch konkursach: literackim i fotograficznym.
więcej »
 

SONDA

 

Czy wybierasz się na pielgrzymkę na Jasną Górę?

tak, kto raz spróbował - wraca na szlak

będzie to mój pierwszy raz

nie, to nie dla mnie

obawiam się, że zabraknie mi sił

nie wyobrażam sobie wakacji bez dwutygodniowych rekolekcji w drodze



LITURGIA SŁOWA


Piątek
Czytania:
Wj 11,10-12,14; Ps 116b,12-13.15-18
Ewangelia:
Mt 12,1-8

Czytania na dzień dzisiejszy - www.mateusz.pl

PROMOCJA

 

 
statystyka

NASI PARTNERZY

Copyright 2008 Echo Katolickie

Realizacja KREATOR