21 lipca 2017 r. Imieniny obchodzą: Andrzej, Wiktor, Daniel

Pogoda: Siedlce

Numer 29
20-26 lipca 2017r.

menu

NEWS

W duchu przygotowań do jubileuszu 200-lecia powstania diecezji siedleckiej redakcja „Echa Katolickiego” wraz z Katolickim Radiem Podlasie i portalem podlasie24.pl zachęcają czytelników do udziału w dwóch konkursach: literackim i fotograficznym.

STRONA GŁÓWNA



Archiwum jedynek
Pobierz pełne wydanie

Kościół

 
 

Zmartwychwstanie Pańskie

12 kwietnia 2017 r.

Dotykanie ran


fot. ARCHIWUM

Szczególnym świadkiem zmartwychwstania był apostoł Tomasz. Tradycja - chyba niesłusznie - nazwała go niewiernym. Zbyt realne było to, co niedawno widział, by teraz szybko zapomnieć. Wieść o zmartwychwstaniu jawiła się mu jako tani happy end. Nie był materialistą niezdolnym do otwarcia się na Tajemnicę. Przeciwnie: chciał dowiedzieć się czegoś więcej, sprawdzić, czy zmartwychwstanie nie ogołaca krzyża. Czy go nie unieważnia?

Od początku wielu nie potrafiło/nie chciało przyjąć tego faktu do wiadomości. Jedni czynili to dla pieniędzy, chęci zamknięcia raz na zawsze „sprawy Jezusa z Nazaretu (Mt 28,11-15), inni z zatwardziałości serca i pychy [Gdy [Ateńczycy] usłyszeli o zmartwychwstaniu, jedni się wyśmiewali, a inni powiedzieli: Posłuchamy cię o tym innym razem (Dz 17,32)].

Wydaje się jednak, że powód odrzucenia Zmartwychwstałego przez współczesnych niedowiarków jest jeszcze inny. Ks. Tomáš Halík pisze, iż dla wielu współczesnych deklaracja „nie wierzę” - w istocie oznacza: „nie potrafię sobie wyobrazić”. Chcielibyśmy na wszystko mieć dowody, „szkiełku i oku” przyznając priorytetowe znaczenie. Poukładać świat wedle własnych zasad. A tak nie jest…<br />

<br />

Happy end?

Prawda o zmartwychwstaniu Jezusa oparta jest na świadectwach tych, którzy Go widzieli, rozmawiali z Nim: apostołów, Matki, Marii Magdaleny, Piotra i Jana, uczniów idących do Emaus, wreszcie Tomasza, którego tradycja - chyba niesłusznie - nazwała „niewiernym”. Jego osoba zasługuje na szczególną uwagę. Możemy się zżymać, że koniecznie chciał dotykać ran zmartwychwstałego Mistrza. Zbyt realne było to, co niedawno widział, by teraz szybko zapomnieć: krzyż, rany, niewyobrażalne cierpienie, przebicie boku Mistrza włócznią żołnierza. Wieść o zmartwychwstaniu mogła mu się jawić jako zbyt tani happy end. Tomasz nie był materialistą niezdolnym do otwarcia się na Tajemnicę. Raczej czuł opór przed przyłączeniem się do radości pozostałych apostołów. Chciał dowiedzieć się czegoś więcej: sprawdzić, czy zmartwychwstanie nie ogołaca krzyża. Czy go nie unieważnia? Jezus miał tego świadomość: „Podnieś tutaj swój palec i zobacz moje ręce. Podnieś rękę i włóż do mego boku, i nie bądź niedowiarkiem, lecz wierzącym!” (J 20,27). Dotknięcie ran Chrystusowych - namacalnego dowodu cierpienia - sprawiło, że odkrył na nowo Boga żywego! Odkrył obok siebie - i w sobie - nie apatycznego boga stoików czy boga będącego wytworem mocarstwowych aspiracji człowieka, uczynionego na ludzki obraz i podobieństwo, ale Boga zranionego. Nie Boga Prawa czy tradycji, patrona świątecznego przyzwyczajenia, ale Boga współczującego, współcierpiącego. Boga bliskiego i kochającego, z pokorą pochylającego się nad ludzką nędzą…

Oczy na uwięzi

Może nas gorszyć zgorzknienie, ślepota uczniów idących do Emaus, tchórzostwo pozostałych. Ale musimy pamiętać, że „ich oczy były niejako na uwięzi”, tzn. patrzyli po ludzku na to, co żadną miarą ludzkim umysłem wyjaśnić się nie dało. Dopiero Pięćdziesiątnica w pełni pozwoliła im zrozumieć Pisma. Moc Ducha Świętego sprawiła, że za świadectwo o Zmartwychwstałym byli gotowi oddać swoje życie! Wołać za św. Pawłem: „Dla mnie bowiem żyć - to Chrystus, a umrzeć - to zysk” (Flp 1,26). Postawić tę prawdę w centrum swojego nauczania [„Jeśli Chrystus nie zmartwychwstał, daremne jest nasze nauczanie, próżna jest także wasza wiara” (1 Kor 15,14)].

Wiara poszukująca zrozumienia

Składa się z pytań, momentów pewności i zwątpienia, smutku pogubienia i radości odnalezienia, gdy okazuje się, że Poszukiwany był cały czas tak blisko!... Jezus zachęca nas, abyśmy Go szukali, dotykali! „On sam stanął pośród nich i rzekł do nich: «Pokój wam!» - napisał św. Łukasz ewangelista. Zatrwożonym i wylękłym zdawało się, że widzą ducha. Lecz On rzekł do nich: «Czemu jesteście zmieszani i dlaczego wątpliwości budzą się w waszych sercach? Popatrzcie na moje ręce i nogi: to Ja jestem. Dotknijcie się Mnie i przekonajcie: duch nie ma ciała ani kości, jak widzicie, że Ja mam». Przy tych słowach pokazał im swoje ręce i nogi. Lecz gdy oni z radości jeszcze nie wierzyli i pełni byli zdumienia, rzekł do nich: «Macie tu coś do jedzenia?» Oni podali Mu kawałek pieczonej ryby. Wziął i jadł wobec nich” (Ł 24,36-43).

Znamienne jest to, że Chrystus nie przychodzi po swoim zmartwychwstaniu do uczniów jako mściciel, ale jako Przebaczający. A oni tak to sobie wyobrażali! Bali się! Św. Jan opisuje moment objawienia się Zmartwychwstałego nad Morzem Tyberiadzkim. Spodziewali się nagany, wyrzutów, pretensji. Spanikowany Piotr - prawie nagi! - rzuca się do wody, aby przepłynąć wpław prawie 100 metrów i powitać Pana. Jakie myśli wtedy kołatały się w jego głowie? Czy kara za zdradę będzie surowa? Co powiedzieć komuś, o kim jeszcze niedawno mówiło się publicznie: „Nie znam Go!”. O czym myśleli Tomasz, Natanael, synowie Zebedeusza, inni uczniowie? Jak wyjaśnić własne tchórzostwo, ucieczkę?... (por. J 21,1-13). Nie padł żaden wyrzut. Wręcz przeciwnie: na brzegu żarzyło się ognisko, na rybaków czekało śniadanie, w sieci - obfitość połowu. I pełne miłości zaproszenie: „Chodźcie, posilcie się”. Żadnego wyrzutu. Tylko wyrozumiałość [„duch wprawdzie ochoczy, ale ciało słabe” - por. Mt 26,12], miłość i pokój… I zaufanie. Mimo wszystko.

Jeszcze wtedy nie byli w stanie pojąć, że miłość kruszy wszelkie granice, zasypuje każdą przepaść, że jest czymś więcej niż tylko deklaracją czy poruszeniem serca. Przekracza ludzką małostkowość i lęk.

Bóg uzdalnia wybranych

Ktoś powiedział: „Bóg nie wybiera uzdolnionych. On uzdalnia wybranych”. Przez chrzest zostaliśmy wybrani, aby głosić światu Jezusa Zmartwychwstałego - Tego, który jako jedyny jest w stanie pomóc nam zachować życie. O Bogu, który tak mocno wszedł w ludzki świat, milczeć się nie da. To tak, jakby - używając analogii z „naszego” świata - ktoś wynalazł skuteczny lek na nowotwór czy inne choroby, z którymi nie radzi sobie medycyna, i nie podzielił się odkryciem, pozwalając, aby chorzy dalej umierali. Jezus poprzez moc Ducha Świętego uzdalnia nas, abyśmy świadczyli o Nim wobec tych, których spotykamy. Św. Paweł wyznacza bardzo jasny kierunek: „Jeśliście więc razem z Chrystusem powstali z martwych, szukajcie tego, co w górze, gdzie przebywa Chrystus, zasiadając po prawicy Boga. Dążcie do tego, co w górze, nie do tego, co na ziemi”.

Taka jest prawda o zmartwychwstaniu: niełatwa, pozostająca w ścisłej relacji z Wielkim Piątkiem, zraniona. Zatrzymujemy się dziś przed nią, aby uwielbić Boga za Jego miłość, za to, że posyłając na ziemię swojego Jednorodzonego Syna, nie pozwolił, by nasze życie było niekończącą się ucieczką. W Nim nasza wolność. W Nim nasz ratunek. W Nim nasza wieczność. Czyż może być większy powód do świętowania? Cieszmy się z tego. Resurrexit Chrystus, Alleluja!


„Palec Tomasza zagłębia się w ranie pomiędzy żebrami Jezusa. Apostoł nie miałby nigdy odwagi zdobyć się na taką śmiałość, ale Zbawiciel sam chwyta jego rękę. Odsłania owinięty całunem bok, ukazuje swe rany i pociąga rękę Tomasza w ich kierunku. Dopiero to pozwala rozwiać wszystkie wątpliwości apostoła. […] Równie ważne jak twarz Tomasza są w tym obrazie twarze dwóch innych apostołów. Wcześniej nie mówili, że mają jakiekolwiek wątpliwości, a jednak teraz śledzą z zapartym tchem rękę Tomasza. Nie wydają się być pewni swojej wiary. «Wszyscy jesteśmy Tomaszami» - zdaje się mówić Caravaggio, a jego wizja mocno przemawiała do ludzi.

Wielbię Cię, mój Boże, z apostołem Tomaszem. Ponieważ zgrzeszyłem jak on niedowiarstwem, teraz uwielbiam Cię jeszcze goręcej… „Pan mój i Bóg mój” (J 20,25), mój Bóg i moje Wszystko. Ciebie i nikogo innego jak tylko Ciebie powinienem pragnąć! Tomasz zbliżył się, by dotknąć Twoich najświętszych ran. Przyjdzie kiedyś dzień, w którym również i ja będę mógł prawdziwie i widzialnie pochylić się i ucałować je. Co za cudowny to będzie dzień, w którym wolny od wszelkiej, choćby najmniejszej nieczystości i grzechu będę mógł zbliżyć się do Boga-Człowieka królującego na tronie chwały! […] Teraz odczuwam w sobie ciężar tego „ciała śmierci”, tysiączne myśli zajmują mię i rozpraszają, a jedna z nich może wystarczyć, by mnie pozbawić nieba. […] Chociaż jeszcze nie jestem gotowy, aby Cię zobaczyć i dotknąć, mój Boże, pragnę mimo to zbliżyć się do Ciebie i dosięgnąć pragnieniem tego, czego w pełni nie mogę teraz posiadać”. (J.H. Newman)

Ks. Paweł Siedlanowski

Powrót

Aktualności

Więcej artykułów z tej kategorii »

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

FOTOGALERIA

Uroczystości pogrzebowe ppor. L. Taraszkiewicza


Ppor. Leon Taraszkiewicz „Jastrząb” wrócił do Włodawy. Prochy bohatera zostały przywiezione 15 lipca do klasztoru oo. Paulinów, a 16 lipca odbył się jego pogrzeb.(fot. JS, IPN)

FOTOGALERIA

Św. Michał Archanioł w Siedlcach


Od 14 do 16 lipca w siedleckiej parafii św. Józefa gościła kopia figury św. Michała Archanioła z Groty Objawień na Gargano we Włoszech.

PATRONAT "ECHO"


Ważny temat: agresja
Jak skutecznie przeciwdziałać agresji? - to hasło XXVI Siedleckiego Forum Nauczycieli, Rodziców i Wychowawców zaplanowanego na 16 września. Już dziś zachęcamy do udziału w spotkaniu.
więcej »
Święto miasta
Kino w plenerze, „międzypokoleniowa potańcówka”, szereg atrakcji dla dzieci oraz koncerty znanych i lubianych gwiazd - to główne atrakcje Dni Łosic 2017. Trzydniowy cykl imprez startuje w piątek, 21 lipca.
więcej »
Dziękując za dar wolnej ojczyzny
Czym jest pielgrzymka konna? To niewątpliwie opuszczenie swego środowiska i udanie się w drogę ku miejscu świętemu, aby tam spotkać się z Bogiem lub Jego świętymi.
więcej »
 

POLECAMY


Co wiemy o całunie?
Na całun natknąłem się jako student przed 45 laty, kiedy wysłano mnie, abym towarzyszył komisji ekspertów, których mianował kard. Michele Pellegrino w roku 1969, i zostałem przez to płótno zdobyty.
więcej »
Konkurs na jubileusz
W duchu przygotowań do jubileuszu 200-lecia powstania diecezji siedleckiej redakcja „Echa Katolickiego” wraz z Katolickim Radiem Podlasie i portalem podlasie24.pl zachęcają czytelników do udziału w dwóch konkursach: literackim i fotograficznym.
więcej »
 

SONDA

 

Czy wybierasz się na pielgrzymkę na Jasną Górę?

tak, kto raz spróbował - wraca na szlak

będzie to mój pierwszy raz

nie, to nie dla mnie

obawiam się, że zabraknie mi sił

nie wyobrażam sobie wakacji bez dwutygodniowych rekolekcji w drodze



LITURGIA SŁOWA


Piątek
Czytania:
Wj 11,10-12,14; Ps 116b,12-13.15-18
Ewangelia:
Mt 12,1-8

Czytania na dzień dzisiejszy - www.mateusz.pl

PROMOCJA

 

 
statystyka

NASI PARTNERZY

Copyright 2008 Echo Katolickie

Realizacja KREATOR