23 listopada 2017 r. Imieniny obchodzą: Adela, Felicyta, Klemens

Pogoda: Siedlce

Numer 47
23-29 listopada 2017r.

menu

NEWS

Zachęcamy do lektury!

STRONA GŁÓWNA



Archiwum jedynek
Pobierz pełne wydanie

Opinie

 
 

Opowieść wielkanocna

12 kwietnia 2017 r.

Sądzeni będziemy z miłości


fot. PIXABAY.COM

Nie każdej niedzieli Wielkanoc - głosi przysłowie. Halinka kłóciła się w duchu z ludową mądrością. Nad powiedzenie przedkładała bowiem wiarę w Bożą hojność, która ujawnia się każdego dnia, nie tylko od święta! Jezus umarł na krzyżu za nasze grzechy. Czy w świetle tak heroicznego dowodu miłości jakikolwiek człowiek może czuć się samotny? - westchnęła, pozwalając płynąć myślom.

Kobieta jedną ręką miesiła ciasto na wypieki, drugą ocierała pot roszący czoło. Sercem trwała jednak przy Chrystusie, który po wielkopiątkowej męce oczekiwał zmartwychwstania. Halina bowiem - zgodnie z sugestią księdza proboszcza wyrażoną podczas niedzielnego kazania poprzedzającego czas Triduum Paschalnego - starała się zachować duchową łączność z Bogiem od świtu aż po zmierzch.

„Wiarę zdobywa się na kolanach” - często powtarzała. Życie nauczyło ją jednak, że do utrzymania sumienia w ryzach trzeba jeszcze postawy pokory i bezgranicznego zaufania.

Rankiem, tuż po przebudzeniu i uporaniu się z codziennymi zajęciami, kobieta udała się do świątyni celem wzięcia udziału w wielkosobotniej adoracji dla wdów i kobiet samotnych. Minęły ponad trzy dekady, odkąd pochowała ślubnego. Kiedy zginął w wypadku, ich córka Małgosia miała sześć lat. W konsekwencji obowiązek jej wychowania spadł na matkę, która troskę o zapewnienie bytu rodzinie łączyła z ciężką pracą na gospodarstwie. Trud poświęcenia rekompensowała sobie jednak nadzieją na spokojną starość - szczerze wierzyła, że gdy tylko zajdzie taka potrzeba, znajdzie bezpieczny kąt u swego jedynego dziecka…

„Czyżbym się pomyliła?” - myślała nieraz. Małgorzata wprawdzie często telefonowała, jednak zdawkowe rozmowy nie były w stanie zastąpić spotkania w cztery oczy. Tęsknotę Haliny potęgowała też myśl o Kasi, pięcioletniej wnuczce, którą w modlitwach zawierzała Bogu z prośbą o błogosławieństwo dla niej i szczęśliwą przyszłość.

Sentymentalna podróż

„Ach, młodzi… Co roku obiecują, że zjadą na cały tydzień, a wpadają jak po ogień. Tylko praca i praca! Czasu nie mają, by nad własnym życiem się zastanowić, siąść spokojnie przy stole i popatrzeć sobie w oczy, a cóż dopiero zajrzeć do pustego grobu…” - denerwowała się. Po chwili zreflektowała się jednak, że złe myśli to diabelski sposób na zburzenie ciszy towarzyszącej przeżywaniu Wielkiej Soboty. W zamian postanowiła powspominać…

„Dawniej inaczej bywało…” - kobieta westchnęła w myślach, śmiejąc się w duchu z tego stwierdzenia. „Ot, starość!” - zawyrokowała. Mimo to nie potrafiła ukryć wzruszenia na wspomnienie porządkowania domów inaugurowanego w Wielki Poniedziałek. „Mamo, przyjadę latem, to posprzątam! Po co ten upór?” - dziwiła się nieraz Gosia, kiedy Halinka przez telefon relacjonowała jej poszczególne etapy świątecznych przygotowań. Tymczasem odświeżanie mieszkań i porządkowanie posesji w zderzeniu z budzącym się na wiosnę życiem miały - co kobieta odkryła już w czasach swego dzieciństwa - niepowtarzalny nastrój i klimat. Na Suwalszczyźnie, skąd pochodziła matka Haliny, wnętrza domostw dekorowano gałązkami zielonego igliwia. Całości dopełniał stół przykryty białym obrusem z umieszczoną pośrodku święconką i barankiem z proporczykiem zdobionym złotym napisem „Alleluja”. A współcześnie? Hortensje, tulipany, żonkile zostały wyparte przez sztuczny wiecheć. I jedynie rzeżucha zdaje się wracać do łask, choć na stole Haliny gości od lat… Posiana zawczasu staje się każdego roku, obok kolorowych pisanek i wielkanocnego baranka, piękną ozdobą świątecznego stołu.

Sentymentalną podróż gospodyni w przeszłość przerwał odgłos pukania…

- Chrystus zmartwychwstał! - kobieta krzyknęła w geście powitania, kierując spojrzenie ku drzwiom.

- Prawdziwie zmartwychwstał! - odrzekła ku radości matki Małgorzata.

Jeśli taka Twoja wola…

O Wielkanocy mówi się, że to święto ludzi dobrej woli. Radość Haliny towarzysząca spotkaniu z bliskimi skutecznie przesłoniła wcześniejsze żale i tęsknoty. Po serdecznych uściskach i rozmowach nadszedł czas ostatnich przygotowań. Podczas gdy Małgosia krzątała się przy spóźnionych porządkach, babcia z wnuczką postanowiły udekorować wielkanocny paschał.

- Baranek, pięć krzyżyków na pamiątkę ran Chrystusa, zmartwychwstały Pan i napis „Alleluja” - wskazującej na poszczególne „elementy” świecy Kasi kobieta cierpliwie wyjaśniała, że ukryty w znaku Zbawiciel stanie w centrum rodzinnego życia, budząc w sercach domowników radość podobną do tej, jaką czuli apostołowie, ujrzawszy Pana.

- Do nas też przyjdzie? - dopytywała mała.

- Nie musi! On wciąż przy nas jest! Słucha naszych próśb i stale na nie odpowiada - uspokajała babcia kojona przekonaniem, że nie byłoby zmartwychwstania bez wcześniejszych wydarzeń w wieczerniku i dramatu Golgoty. Krzyż Chrystusa nie miałby sensu, gdyby nie został prześwietlony światłem poranka.

Nazajutrz kobieta wstała skoro świt. „Wesoły nam dzień dziś nastał/ Którego z nas każdy żądał./ Tego dnia Chrystus zmartwychwstał…” - śpiewała, idąc w procesji wokół kościoła. Kolejnym okrążeniom towarzyszyły słowa zawierzenia skierowane do Tego, który - ukryty w Najświętszym Sakramencie - spoczywał w dłoniach kapłana. Halina oddawała Zbawicielowi wszystkie przeszłe upadki i zwątpienia. Prosiła o silną wiarę dla córki i zięcia, upraszała błogosławieństwo wnuczce i szczęśliwą śmierć - dla siebie. „Jeśli taka Twoja wola!” - wzdychała ufnie wpatrzona w krzyż z przewieszoną czerwoną stułą i figurę zmartwychwstałego Chrystusa. „Jeśli taka Twoja wola” - powtarzała.

„Boże mój, czemuś mnie opuścił”

Świąteczny stół Małgorzata przybrała złotą wstążką i gałązkami wierzbowych bazi. Matka nie kryła wzruszenia tym jawnym przejawem uszanowania tradycji. „I kto powie, że modlitwa trafia w próżnię?” - analizowała w myślach. Ustawiając na stole kolejne potrawy, kobieta radowała się w duchu ze zwycięstwa nadziei. Chrystus po zmartwychwstaniu nie szukał swoich prześladowców. Jego uwaga i działania ukierunkowane były na głoszenie miłości i przebaczenia - rozważała. Dzieląc się z młodymi słowami z zasłyszanej homilii, Halina przekonywała też, że Jezus i dziś żyje w każdym szlachetnym słowie oraz geście, zaś chrześcijanin towarzyszący bliźnim na drodze cierpienia, z miłością i oddaniem pochylający się nad człowiekiem, który upada, staje się świadkiem Bożej miłości. Nawet jeśli z pozoru wydaje się, że dobroć przegrywa w starciu ze zgiełkiem, jaki zdominował współczesność. „Zwycięzca śmierci, piekła i szatana/ Wychodzi z grobu dnia trzeciego z rana/ Naród niewierny trwoży się, przestrasza/ Na cud Jonasza” - śpiewali w radiu.

- Babciu, a co to jest „nacudja”? - zainteresowała się Kasia ku uciesze reszty biesiadników.

W nagrodę za rezolutność Halinka zabrała wnuczkę na poszukiwanie „zajączka”. Opracowany zawczasu plan zakładał ukrycie w ogrodzie torebek z łakociami. Wskazanie kierunku słodkich skarbów uzależnione było zaś od… rozwiązania zagadek. Dziecięcym poszukiwaniom towarzyszyły salwy śmiechu pozostałych domowników. Puentą świątecznego dnia stała się zaś wizyta u chorującej sąsiadki. Dlaczego? Obyczaj stary każe, by w dniu będącym pamiątką zwycięstwa życia nad śmiercią okraszać samotność i cierpienie bliźnich chrześcijańską radością i nadzieją.

Halina nie miała bowiem wątpliwości: nie zrozumie zmartwychwstania ten, kto wcześniej nie doświadczył grzechu i ciemności, kto nie odnalazł siebie w dramatycznym wołaniu z krzyża: „Boże mój, Boże mój, czemuś mnie opuścił!”.

Sądzeni będziemy z miłości

- Nie trać ducha, dziecko… Jezus jest zwycięzcą! Proś o siłę w wytrwaniu i łaskę przebaczenia winnym twoich łez. Ludzie często nie wiedzą, co czynią… - pocieszała Halina, kiedy córka zwierzyła się jej z problemów zawodowych. I mimo że serce matki zawsze boleje nad krzywdą dziecka, kobieta poczuła ulgę. Nie straciła jedynaczki - Gosia jej ufa! Spacerowały po lesie już dłuższą chwilę, rozmawiając o życiu i wierze… Nie chciały jednak - wzorem uczniów zdążających do Emaus - zatrzymywać się nad cechującą świat pustką i beznadzieją. Chrystus zwyciężający mrok ma moc oczyścić ludzką duszę ze złych skłonności. Wystarczy ufnie odwołać się do Jego miłosierdzia i pod żadnym pozorem nie zapominać, że przy końcu życia - o czym zaświadczył św. Jan od Krzyża - sądzeni będziemy z miłości.

Agnieszka Warecka

Powrót

Aktualności

Więcej artykułów z tej kategorii »

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

FOTOGALERIA

Wernisaż fotografii


Do 5 grudnia w Centrum Kultury i Sztuki w Siedlcach można oglądać wystawę fotografii „Siedlce - moje miasto” Jarosława Grudzińskiego. - Autor wystawy jest mistrzem w operowaniu światłem, a Siedlce na jego zdjęciach wyglądają przepięknie - podkreślił podczas wernisażu wiceprezydent miasta Jarosław Głowacki. [fot. KK]

FOTOGALERIA

Pogrzeb ostatniego wyklętego


W Trzebieszowie pochowano ostatniego żołnierza podziemia antykomunistycznego - chor. Antoniego Dołęgę, ps. Znicz. Wolna Polska to jego pośmiertne zwycięstwo - napisał w liście prezydent RP Andrzej Duda. Żołnierz AK i WiN ukrywał się aż do śmierci w 1982 r. Jego szczątki odnaleziono w czerwcu tego roku w miejscowości Popławy-Rogale w gminie Trzebieszów. Bp Kazimierz Gurda, który przewodniczył Mszy św. pogrzebowej A. Dołęgi 19 listopada, powiedział, że po 35 latach od jego śmierci nadzieje o wolności ojczyzny się spełniły. [fot. MG]

PATRONAT "ECHO"


Historia skarbnicą mądrości - konkurs
W związku z przygotowaniami do jubileuszu 200-lecia diecezji siedleckiej, który obchodzić będziemy w 2018 r., Wydział Nauczania Katechetycznego Kurii Diecezjalnej Siedleckiej organizuje konkursy adresowane do uczniów szkół ponadgimnazjalnych oraz gimnazjów.
więcej »
Tablica pamiątkowa
3 grudnia w Siedlcach odbędzie się uroczyste odsłonięcie pamiątkowej tablicy dedykowanej marszałkowi Józefowi Piłsudskiemu z okazji 150 rocznicy jego urodzin.
więcej »
Festiwal Filmów Chrześcijańskich Arka 2017
NoveKino Siedlce organizuje Festiwal Filmów Chrześcijańskich Arka 2017. Wydarzenie ukierunkowane jest na promocję filmów, które wpisując się w polską i światową kinematografię o wysokich walorach etycznych, artystycznych i filmowych, stanowią zapis historii i kultury.
więcej »
 

POLECAMY


Boży poradnik antydepresyjny
Słowa Jezusa dzieją się dzisiaj! On zajmuje się teraźniejszością! Bóg nie przyjdzie do ciebie kiedyś! On przychodzi teraz i tu, gdzie jesteś!
więcej »
Lekarstwo nieśmiertelności
Ojcowie Kościoła uważali Eucharystię za źródło wszystkiego: Kościoła, zbawienia naszego ciała, powołania stworzenia i materii.
więcej »
 

SONDA

 

Żołnierze wyklęci są dla mnie...

symbolem bezgranicznej miłości do ojczyzny

wyrazem świadomości, że komunizm zniewala

przykładem idealizmu, który prowadził do śmierci

dowodem na to, że prawda historyczna zawsze ujrzy światło dzienne



LITURGIA SŁOWA


Czwartek
Czytania:
1 Mch 2,15-29; Ps 50 1-2.5-6.14-15
Ewangelia:
Łk 19,41-44

Czytania na dzień dzisiejszy - www.mateusz.pl

PROMOCJA

 

 
statystyka

NASI PARTNERZY

Copyright 2008 Echo Katolickie

Realizacja KREATOR