23 czerwca 2018 r. Imieniny obchodzą: Wanda, Józef, Albin

Pogoda: Siedlce

Numer 25
21-27 czerwca 2018r.

menu

NEWS

W numerze relacja z uroczystości jubileuszowych 200-lecia diecezji siedleckiej.

STRONA GŁÓWNA



Archiwum jedynek
Pobierz pełne wydanie

Opinie

 
 

Opowieść wielkanocna

12 kwietnia 2017 r.

Sądzeni będziemy z miłości


fot. PIXABAY.COM

Nie każdej niedzieli Wielkanoc - głosi przysłowie. Halinka kłóciła się w duchu z ludową mądrością. Nad powiedzenie przedkładała bowiem wiarę w Bożą hojność, która ujawnia się każdego dnia, nie tylko od święta! Jezus umarł na krzyżu za nasze grzechy. Czy w świetle tak heroicznego dowodu miłości jakikolwiek człowiek może czuć się samotny? - westchnęła, pozwalając płynąć myślom.

Kobieta jedną ręką miesiła ciasto na wypieki, drugą ocierała pot roszący czoło. Sercem trwała jednak przy Chrystusie, który po wielkopiątkowej męce oczekiwał zmartwychwstania. Halina bowiem - zgodnie z sugestią księdza proboszcza wyrażoną podczas niedzielnego kazania poprzedzającego czas Triduum Paschalnego - starała się zachować duchową łączność z Bogiem od świtu aż po zmierzch.

„Wiarę zdobywa się na kolanach” - często powtarzała. Życie nauczyło ją jednak, że do utrzymania sumienia w ryzach trzeba jeszcze postawy pokory i bezgranicznego zaufania.

Rankiem, tuż po przebudzeniu i uporaniu się z codziennymi zajęciami, kobieta udała się do świątyni celem wzięcia udziału w wielkosobotniej adoracji dla wdów i kobiet samotnych. Minęły ponad trzy dekady, odkąd pochowała ślubnego. Kiedy zginął w wypadku, ich córka Małgosia miała sześć lat. W konsekwencji obowiązek jej wychowania spadł na matkę, która troskę o zapewnienie bytu rodzinie łączyła z ciężką pracą na gospodarstwie. Trud poświęcenia rekompensowała sobie jednak nadzieją na spokojną starość - szczerze wierzyła, że gdy tylko zajdzie taka potrzeba, znajdzie bezpieczny kąt u swego jedynego dziecka…

„Czyżbym się pomyliła?” - myślała nieraz. Małgorzata wprawdzie często telefonowała, jednak zdawkowe rozmowy nie były w stanie zastąpić spotkania w cztery oczy. Tęsknotę Haliny potęgowała też myśl o Kasi, pięcioletniej wnuczce, którą w modlitwach zawierzała Bogu z prośbą o błogosławieństwo dla niej i szczęśliwą przyszłość.

Sentymentalna podróż

„Ach, młodzi… Co roku obiecują, że zjadą na cały tydzień, a wpadają jak po ogień. Tylko praca i praca! Czasu nie mają, by nad własnym życiem się zastanowić, siąść spokojnie przy stole i popatrzeć sobie w oczy, a cóż dopiero zajrzeć do pustego grobu…” - denerwowała się. Po chwili zreflektowała się jednak, że złe myśli to diabelski sposób na zburzenie ciszy towarzyszącej przeżywaniu Wielkiej Soboty. W zamian postanowiła powspominać…

„Dawniej inaczej bywało…” - kobieta westchnęła w myślach, śmiejąc się w duchu z tego stwierdzenia. „Ot, starość!” - zawyrokowała. Mimo to nie potrafiła ukryć wzruszenia na wspomnienie porządkowania domów inaugurowanego w Wielki Poniedziałek. „Mamo, przyjadę latem, to posprzątam! Po co ten upór?” - dziwiła się nieraz Gosia, kiedy Halinka przez telefon relacjonowała jej poszczególne etapy świątecznych przygotowań. Tymczasem odświeżanie mieszkań i porządkowanie posesji w zderzeniu z budzącym się na wiosnę życiem miały - co kobieta odkryła już w czasach swego dzieciństwa - niepowtarzalny nastrój i klimat. Na Suwalszczyźnie, skąd pochodziła matka Haliny, wnętrza domostw dekorowano gałązkami zielonego igliwia. Całości dopełniał stół przykryty białym obrusem z umieszczoną pośrodku święconką i barankiem z proporczykiem zdobionym złotym napisem „Alleluja”. A współcześnie? Hortensje, tulipany, żonkile zostały wyparte przez sztuczny wiecheć. I jedynie rzeżucha zdaje się wracać do łask, choć na stole Haliny gości od lat… Posiana zawczasu staje się każdego roku, obok kolorowych pisanek i wielkanocnego baranka, piękną ozdobą świątecznego stołu.

Sentymentalną podróż gospodyni w przeszłość przerwał odgłos pukania…

- Chrystus zmartwychwstał! - kobieta krzyknęła w geście powitania, kierując spojrzenie ku drzwiom.

- Prawdziwie zmartwychwstał! - odrzekła ku radości matki Małgorzata.

Jeśli taka Twoja wola…

O Wielkanocy mówi się, że to święto ludzi dobrej woli. Radość Haliny towarzysząca spotkaniu z bliskimi skutecznie przesłoniła wcześniejsze żale i tęsknoty. Po serdecznych uściskach i rozmowach nadszedł czas ostatnich przygotowań. Podczas gdy Małgosia krzątała się przy spóźnionych porządkach, babcia z wnuczką postanowiły udekorować wielkanocny paschał.

- Baranek, pięć krzyżyków na pamiątkę ran Chrystusa, zmartwychwstały Pan i napis „Alleluja” - wskazującej na poszczególne „elementy” świecy Kasi kobieta cierpliwie wyjaśniała, że ukryty w znaku Zbawiciel stanie w centrum rodzinnego życia, budząc w sercach domowników radość podobną do tej, jaką czuli apostołowie, ujrzawszy Pana.

- Do nas też przyjdzie? - dopytywała mała.

- Nie musi! On wciąż przy nas jest! Słucha naszych próśb i stale na nie odpowiada - uspokajała babcia kojona przekonaniem, że nie byłoby zmartwychwstania bez wcześniejszych wydarzeń w wieczerniku i dramatu Golgoty. Krzyż Chrystusa nie miałby sensu, gdyby nie został prześwietlony światłem poranka.

Nazajutrz kobieta wstała skoro świt. „Wesoły nam dzień dziś nastał/ Którego z nas każdy żądał./ Tego dnia Chrystus zmartwychwstał…” - śpiewała, idąc w procesji wokół kościoła. Kolejnym okrążeniom towarzyszyły słowa zawierzenia skierowane do Tego, który - ukryty w Najświętszym Sakramencie - spoczywał w dłoniach kapłana. Halina oddawała Zbawicielowi wszystkie przeszłe upadki i zwątpienia. Prosiła o silną wiarę dla córki i zięcia, upraszała błogosławieństwo wnuczce i szczęśliwą śmierć - dla siebie. „Jeśli taka Twoja wola!” - wzdychała ufnie wpatrzona w krzyż z przewieszoną czerwoną stułą i figurę zmartwychwstałego Chrystusa. „Jeśli taka Twoja wola” - powtarzała.

„Boże mój, czemuś mnie opuścił”

Świąteczny stół Małgorzata przybrała złotą wstążką i gałązkami wierzbowych bazi. Matka nie kryła wzruszenia tym jawnym przejawem uszanowania tradycji. „I kto powie, że modlitwa trafia w próżnię?” - analizowała w myślach. Ustawiając na stole kolejne potrawy, kobieta radowała się w duchu ze zwycięstwa nadziei. Chrystus po zmartwychwstaniu nie szukał swoich prześladowców. Jego uwaga i działania ukierunkowane były na głoszenie miłości i przebaczenia - rozważała. Dzieląc się z młodymi słowami z zasłyszanej homilii, Halina przekonywała też, że Jezus i dziś żyje w każdym szlachetnym słowie oraz geście, zaś chrześcijanin towarzyszący bliźnim na drodze cierpienia, z miłością i oddaniem pochylający się nad człowiekiem, który upada, staje się świadkiem Bożej miłości. Nawet jeśli z pozoru wydaje się, że dobroć przegrywa w starciu ze zgiełkiem, jaki zdominował współczesność. „Zwycięzca śmierci, piekła i szatana/ Wychodzi z grobu dnia trzeciego z rana/ Naród niewierny trwoży się, przestrasza/ Na cud Jonasza” - śpiewali w radiu.

- Babciu, a co to jest „nacudja”? - zainteresowała się Kasia ku uciesze reszty biesiadników.

W nagrodę za rezolutność Halinka zabrała wnuczkę na poszukiwanie „zajączka”. Opracowany zawczasu plan zakładał ukrycie w ogrodzie torebek z łakociami. Wskazanie kierunku słodkich skarbów uzależnione było zaś od… rozwiązania zagadek. Dziecięcym poszukiwaniom towarzyszyły salwy śmiechu pozostałych domowników. Puentą świątecznego dnia stała się zaś wizyta u chorującej sąsiadki. Dlaczego? Obyczaj stary każe, by w dniu będącym pamiątką zwycięstwa życia nad śmiercią okraszać samotność i cierpienie bliźnich chrześcijańską radością i nadzieją.

Halina nie miała bowiem wątpliwości: nie zrozumie zmartwychwstania ten, kto wcześniej nie doświadczył grzechu i ciemności, kto nie odnalazł siebie w dramatycznym wołaniu z krzyża: „Boże mój, Boże mój, czemuś mnie opuścił!”.

Sądzeni będziemy z miłości

- Nie trać ducha, dziecko… Jezus jest zwycięzcą! Proś o siłę w wytrwaniu i łaskę przebaczenia winnym twoich łez. Ludzie często nie wiedzą, co czynią… - pocieszała Halina, kiedy córka zwierzyła się jej z problemów zawodowych. I mimo że serce matki zawsze boleje nad krzywdą dziecka, kobieta poczuła ulgę. Nie straciła jedynaczki - Gosia jej ufa! Spacerowały po lesie już dłuższą chwilę, rozmawiając o życiu i wierze… Nie chciały jednak - wzorem uczniów zdążających do Emaus - zatrzymywać się nad cechującą świat pustką i beznadzieją. Chrystus zwyciężający mrok ma moc oczyścić ludzką duszę ze złych skłonności. Wystarczy ufnie odwołać się do Jego miłosierdzia i pod żadnym pozorem nie zapominać, że przy końcu życia - o czym zaświadczył św. Jan od Krzyża - sądzeni będziemy z miłości.

Agnieszka Warecka

Powrót

Aktualności

Więcej artykułów z tej kategorii »

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

FOTOGALERIA

Siedleckie inwestycje


Dobiegają końca prace przy budowie tunelu pod torami i trzeciego etapu obwodnicy śródmiejskiej Siedlce. Obie inwestycje zostaną oficjalnie otwarte 29 czerwca. Trwa także budowa centrum przesiadkowego, które zostanie oddane do użytku we wrześniu. [fot. KO]

FOTOGALERIA

Jerycho Młodych


Za nami kolejne Jerycho Młodych. Tegorocznej edycji patronował św. Stanisław Kostka. Spotkanie, które minęło pod znakiem modlitwy i tańca, zgromadziło ok. 700 osób. [fot. AWAW]

PATRONAT "ECHO"


Rok o. Pio
Dwa okrągłe jubileusze: 100 lat od otrzymania stygmatów i 50 lat od przejścia do domu Ojca - ten rok z pewnością będzie należał do św. o. Pio.
więcej »
Kultura bez Granic
1 lipca na terenach rekreacyjnych przy kąpielisku w Kobylanach odbędzie się XV Przegląd Folklorystyczny „Kultura bez Granic”.
więcej »
Rocznica śmierci Orlika
24 czerwca w Rykach odbędą się uroczystości religijne i patriotyczne pod patronatem Prezydenta RP Andrzeja Dudy w stulecie odzyskania niepodległości.
więcej »
Hosanna Festival
Chcesz spędzić rewelacyjnie ostatni weekend wakacji? Mamy coś dla Ciebie! Dwa dni wypełnione brzmieniem muzyki z przesłaniem, radością i tańcem razem ze wspaniałymi ludźmi, dla których Chrystus jest Drogą, Prawdą i Życiem! A może jesteś uzdolniony muzycznie: grasz lub śpiewasz?
więcej »
OSG 2018
Europejskie Centrum Biznesu oraz Prezydent Miasta Siedlce, mają zaszczyt i przyjemność zaprosić do udziału w IV edycji Ogólnopolskiego Szczytu Gospodarczego OSG 2018.
więcej »
Świętujmy z Niepodległą
23 czerwca na pl. Wolności w Rykach odbędzie się cykl imprez z racji 100-lecia odzyskania przez Polskę niepodległości.
więcej »
Krew dla miasta i powiatu
W niedzielę 24 czerwca w amfiteatrze siedleckim odbędzie się 15 Festyn ph. Krew dla miasta i powiatu.
więcej »
 

POLECAMY


Sięgając do korzeni
Każdy jubileusz jest okazją do sięgnięcia do korzeni, do lepszego uświadomienia sobie fundamentów własnej tożsamości. Obchody 200-lecia diecezji siedleckiej stały się inspiracją do powstania i wydania wielu dzieł naukowych prezentujących i dokumentujących jej historię.
więcej »
Z troską o relacjach
Kolejny - po książkach: „Bóg, Biblia, Mesjasz” i „Kościół, Żydzi, Polska” - wywiad-rzeka przeprowadzony przez Grzegorza Górnego i Rafała Tichego z ks. prof. Waldemarem Chrostowskim to pozycja poświęcona zawiłościom w relacjach Kościoła z Żydami i judaizmem.
więcej »
Książka na trudne czasy
Czego możemy nauczyć się od benedyktyńskich mnichów? Jak w dzisiejszym, coraz bardziej zeświecczonym świecie zachować więź z Chrystusem i głosić Dobrą Nowinę? Na te pytania odpowiada Rod Dreher w książce „Opcja Benedykta”.
więcej »
 

SONDA

 

Czerwiec to dla mnie....

miesiąc poświęcony Najświętszemu Sercu Pana Jezusa

czas wyczekiwania wakacji

najpiękniejszy miesiąc w roku

okazja do refleksji nad szybko mijającym czasem

miesiąc jak każdy inny



LITURGIA SŁOWA


Sobota
Czytania:
2 Krn 24, 17-25; Ps 89 (88), 4-5. 29-30. 31-32. 33-34
Ewangelia:
Mt 6, 24-34

Czytania na dzień dzisiejszy - www.mateusz.pl

PROMOCJA

 

 
statystyka

NASI PARTNERZY

Copyright 2008 Echo Katolickie

Realizacja KREATOR