23 listopada 2017 r. Imieniny obchodzą: Adela, Felicyta, Klemens

Pogoda: Siedlce

Numer 47
23-29 listopada 2017r.

menu

NEWS

Zachęcamy do lektury!

STRONA GŁÓWNA



Archiwum jedynek
Pobierz pełne wydanie

Opinie

 
 

Zwyciężczyni w konkursie

12 kwietnia 2017 r.

Moja misja z Maryją


fot. ARCHIWUM

Ewa Dymowska, zaskoczona pierwszą nagrodą w konkursie Echa Katolickiego i Biura Pielgrzymkowo-Turystycznego Arka, stwierdza: - Matka Boża spełnia nie tylko prośby, ale i marzenia. Liczę na niezwykłe rekolekcje, jakimi na pewno okaże się wyjazd na obchody 100-lecia objawień Maryi w Fatimie.

Pani Ewa pracuje na oddziale laryngologicznym bialskiego szpitala. Pielęgniarką jest od ponad 20 lat. O swoim zawodzie mówi krótko: kocham to, co robię. - Zawsze myślałam, że zostanę nauczycielką. Podczas pieszych pielgrzymek na Jasną Górę podpatrywałam, jak pielęgniarki opiekują się chorymi. Pod wpływem tego podjęłam inną decyzję. Nigdy jej nie żałowałam.

Lubię kontakt z człowiekiem, a pomoc pacjentom w dochodzeniu do zdrowia niesie ze sobą dużo radości i daje poczucie spełnienia - zaznacza. Do Częstochowy dotarła wraz z pielgrzymką siedem razy. Podczas jednej z nich, w 1990 r., poznała swojego przeszłego męża. Rok później oboje uczestniczyli w Światowych Dniach Młodzieży w Częstochowie z udziałem św. Jana Pawła II. W 1992 r. - również podczas pielgrzymki - wzięli ślub. Mają troje dzieci.

- Od wielu lat spływa na nas łaska Matki Bożej - zaznacza dobitnie E. Dymowska, nie kryjąc przepełniającego ją poczucia wdzięczności za pomoc Maryi w dokonywaniu życiowych wyborów. - Ze strony człowieka potrzebne jest tylko zaufanie - dodaje.

Przy ołtarzyku

- Z Matką Bożą związana jestem mocno od dzieciństwa. Zawdzięczam to mojej babci - pani Ewa rozpoczyna opowieść o niezwykłej, bardzo osobowej przyjaźni z Maryją, która trwa nieprzerwanie od lat. Jej relacja uzupełnia opisaną w konkursowej pracy historię kultu Matki Bożej Fatimskiej.

Urodziła się i wychowała w Hrudzie (gm. Biała Podlaska). - Rodzice mający na głowie ogrom obowiązków związanych z pracą na wsi nie zawsze mieli czas, by się nami, dziećmi, zająć. Pieczę nad nami trzymała babcia. Wszędzie nas ze sobą zabierała: do ogrodu, na pole, na podwórko. Dużo się modliła i potrafiła nas do tego zachęcić - relacjonuje. Przypomina też, że w rodzinnym domu poczesne miejsce zajmował ołtarzyk z wizerunkiem Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny. - Moją rolą było troszczenie się o to, by zawsze, od wiosny do jesieni, stały przy nim świeże kwiaty - tłumaczy, wyjaśniając, że te momenty dzieciństwa były jak iskierka rozpalająca głęboką wiarę.

Rzutnik ze slajdami

Przed wizerunkiem Matki Bożej Fatimskiej E. Dymowska modliła się już jako mała dziewczynka, nie znając jednak dokładnie historii objawień. - W szkole podstawowej na jednej z lekcji religii dostawaliśmy obrazki. Mój - bardzo kolorowy i ciepły w swej wymowie - przedstawiał Matkę Bożą stojącą na drzewku i troje klęczących pastuszków. Wkrótce w mojej wiosce odbywały się misje święte. Na ich zakończenie każda rodzina kupowała pamiątkowy obraz. Rodzice kupili wizerunek Pana Jezusa z otwartym sercem, a ja wybrałam obraz Matki Bożej Fatimskiej - taki sam, jak ten malutki papierowy obrazeczek otrzymany na religii. Zawiesiłam go przy swoim łóżku - wspomina.

Ważnym wydarzeniem w życiu rodziny Turyków było wstąpienie najstarszego syna, Tadeusza, do seminarium duchownego w 1980 r. To za jego sprawą w domu rodzinnym pojawił się rzutnik i dwa komplety slajdów, jeden dotyczący objawień Matki Boże w Guadalupe, drugi - objawień w Fatimie. W czasach siermiężnego komunizmu, braku dostępu do prasy, informacji ze świata, jakich brakowało w ubogim programie oferowanym przez telewizję, projekcja robiła niesamowite wrażenie. - Siedzieliśmy całą rodziną skupieni, w ciszy ocierając łzy - wspomina pierwsze spotkanie z „filmem” E. Dymowska. W jedną z niedziel, po zmiance różańcowej odbywającej się w domu Turyków, projekcję o objawieniach Matki Bożej w Fatimie zaproponowano paniom z koła Żywego Różańca. Stroną techniczną: przesuwaniem klatek rzutnika i obsługą magnetofonu - na kasecie nagrany był komentarz lektora - zajęła się Ewa. Efekt? Posypały się prośby, by z rzutnikiem przyszła do innych rodzin we wsi.

Fatimskie wieczorki

- Tak zaczęła się misja, moje wędrowanie z filmem - mówi E. Dymowska. - Wyruszałam zwykle w piątek albo sobotę, kiedy nie trzeba było siadać do lekcji, zabierając sporego rozmiaru sprzęt - rzutnik i magnetofon. Czasami pomagał mi tata. Często projekcja była połączona z modlitwą, np. dziesiątkiem Różańca. Te „pokazy” zataczały coraz szersze kręgi. Odwiedziłam nawet okoliczne miejscowości, m.in. Roskosz czy Rokitno. Trwało to kilka lat. Co jakiś czas ktoś sobie przypominał, zwoływał rodzinę i zapraszał mnie z rzutnikiem. Slajdy były o tyle dobre, że można było zatrzymać się przy danej „klatce”, wyłączyć na chwilę magnetofon i dopowiedzieć coś czy odpowiedzieć na pytania. Nigdy nie czułam się z powodu tych „fatimskich wieczorków” obciążona. Wiedziałam, że robię coś dobrego, za co Matka Boża wynagrodzi mnie w życiu...

Blisko Maryi

Kult Matki Bożej Fatimskiej w Hrudzie, którego większość mieszkańców znała historię objawień z filmu, spotęgował się po zamachu na życie Jana Pawła II. - Już wtedy po każdym dziesiątku Różańca dodawaliśmy modlitwę: „O mój Jezu, przebacz nam nasze grzechy…” - relacjonuje pani Ewa, dodając: - Wkrótce w naszym kościele pojawiła się figurka Matki Bożej Fatimskiej przywieziona przez jednego z mieszkańców. Nie było wówczas jeszcze procesji z figurą, ale nabożeństwa różańcowe odbywały się systematycznie, zwykle w niedziele. W procesjach zaczęłam uczestniczyć, kiedy po zamążpójściu zamieszkałam w Białej Podlaskiej - zauważa, przywołując niezwykłe spotkanie z Maryją, które przeżyła będąc w ciąży z drugim dzieckiem, podczas nabożeństwa przed figurą Matki Bożej Fatimskiej peregrynującej po bialskich parafiach. - Czułam, że muszę pójść i osobiście spotkać się z Matką Bożą, o której tyle lat opowiadałam w swojej miejscowości. Mimo tłumu ludzi czułam się, jakbym była z Maryją sam na sam - wspomina E. Dymowska.

- Matka Boża towarzyszyła mi w całym moim życiu. Jej zawierzałam życie każdego z trójki moich dzieci. Od Niej czerpałam siły do realizacji mojego macierzyństwa - przyznaje pani Ewa. - Kiedy dzisiaj 13 dnia miesiąca - jeśli pozwala mi na to praca - idę na nabożeństwo fatimskie, wspominam, jak na procesje zabieraliśmy zawsze ze sobą nasze pociechy. Dzisiaj dwoje z nich studiuje. Nigdy nie rozstaję się z różańcem; należę do koła Żywego Różańca, modlę się też Różańcem o łaski potrzebne moim bliskim.

LA

Powrót

Aktualności

Więcej artykułów z tej kategorii »

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

FOTOGALERIA

Wernisaż fotografii


Do 5 grudnia w Centrum Kultury i Sztuki w Siedlcach można oglądać wystawę fotografii „Siedlce - moje miasto” Jarosława Grudzińskiego. - Autor wystawy jest mistrzem w operowaniu światłem, a Siedlce na jego zdjęciach wyglądają przepięknie - podkreślił podczas wernisażu wiceprezydent miasta Jarosław Głowacki. [fot. KK]

FOTOGALERIA

Pogrzeb ostatniego wyklętego


W Trzebieszowie pochowano ostatniego żołnierza podziemia antykomunistycznego - chor. Antoniego Dołęgę, ps. Znicz. Wolna Polska to jego pośmiertne zwycięstwo - napisał w liście prezydent RP Andrzej Duda. Żołnierz AK i WiN ukrywał się aż do śmierci w 1982 r. Jego szczątki odnaleziono w czerwcu tego roku w miejscowości Popławy-Rogale w gminie Trzebieszów. Bp Kazimierz Gurda, który przewodniczył Mszy św. pogrzebowej A. Dołęgi 19 listopada, powiedział, że po 35 latach od jego śmierci nadzieje o wolności ojczyzny się spełniły. [fot. MG]

PATRONAT "ECHO"


Historia skarbnicą mądrości - konkurs
W związku z przygotowaniami do jubileuszu 200-lecia diecezji siedleckiej, który obchodzić będziemy w 2018 r., Wydział Nauczania Katechetycznego Kurii Diecezjalnej Siedleckiej organizuje konkursy adresowane do uczniów szkół ponadgimnazjalnych oraz gimnazjów.
więcej »
Tablica pamiątkowa
3 grudnia w Siedlcach odbędzie się uroczyste odsłonięcie pamiątkowej tablicy dedykowanej marszałkowi Józefowi Piłsudskiemu z okazji 150 rocznicy jego urodzin.
więcej »
Festiwal Filmów Chrześcijańskich Arka 2017
NoveKino Siedlce organizuje Festiwal Filmów Chrześcijańskich Arka 2017. Wydarzenie ukierunkowane jest na promocję filmów, które wpisując się w polską i światową kinematografię o wysokich walorach etycznych, artystycznych i filmowych, stanowią zapis historii i kultury.
więcej »
 

POLECAMY


Boży poradnik antydepresyjny
Słowa Jezusa dzieją się dzisiaj! On zajmuje się teraźniejszością! Bóg nie przyjdzie do ciebie kiedyś! On przychodzi teraz i tu, gdzie jesteś!
więcej »
Lekarstwo nieśmiertelności
Ojcowie Kościoła uważali Eucharystię za źródło wszystkiego: Kościoła, zbawienia naszego ciała, powołania stworzenia i materii.
więcej »
 

SONDA

 

Żołnierze wyklęci są dla mnie...

symbolem bezgranicznej miłości do ojczyzny

wyrazem świadomości, że komunizm zniewala

przykładem idealizmu, który prowadził do śmierci

dowodem na to, że prawda historyczna zawsze ujrzy światło dzienne



LITURGIA SŁOWA


Czwartek
Czytania:
1 Mch 2,15-29; Ps 50 1-2.5-6.14-15
Ewangelia:
Łk 19,41-44

Czytania na dzień dzisiejszy - www.mateusz.pl

PROMOCJA

 

 
statystyka

NASI PARTNERZY

Copyright 2008 Echo Katolickie

Realizacja KREATOR