24 czerwca 2017 r. Imieniny obchodzą: Danuta, Emilia, Jan

Pogoda: Siedlce

Numer 25
22-28 czerwca 2017r.

menu

NEWS

W niedzielę, 25 czerwca, będzie okazja do modlitwy za Ojczyznę. Jej sprawy zostaną powierzone w Mszy św. odprawionej o 13.00 w katedrze siedleckiej.

STRONA GŁÓWNA



Archiwum jedynek
Pobierz pełne wydanie

Historia

 
 

Z dziejów Podlasia (581)

10 maja 2017 r.

Ciąg dalszy wizytacji nad Bugiem

7 lipca 1905 r. bp F. Jaczewski wyruszył szosą z Parczewa do Wisznic. Po ok.10 km zatrzymał się na krótko koło wsi Kolano, gdzie wyszło go witać dużo ludzi z właścicielem folwarku, który nabył majątek po hr. J. Łubieńskiej.

Po ok. dalszych 6 km dojechano do Jabłoni, gdzie przywitał go właściciel majątku hr. Tomasz Zamoyski i chłop unita, podając chleb i sól. Tu zbudowano bramę powitalną, na której był herb Zamoyskiego - Jelita, insygnia biskupie i napis „Wesoły nam dzień dziś nastał”. Jabłoń nie miała jeszcze kościoła katolickiego, lecz dawną cerkiew unicką zabraną na prawosławie, mimo to na drodze zebrało się kilkadziesiąt osób na klęczkach, dawnych unitów.

Jak zapisał ks. inf. K. Dębiński, biskup wysiadł z powozu, obszedł klęczące rzędy, błogosławił, rozmawiał z dziećmi, a lud z płaczem rzucał mu się do nóg, całował go po rękach i nogach.

Po dalszych ok. 5 km na rozwidleniu drogi do Horodyszcza ujrzano bramę dębową, nieociosaną, krytą słomą, na niej obrazy i napis: „Błogosław chatom naszym”. Tu chleb i sól podali staruszkowie, małżonkowie jubilaci. Był to zapewne dawny zesłaniec unita, który przywiózł z zesłania żonę Rosjankę, gdyż ks. Dębiński zapisał: „Ona nie mówi po polsku, lecz rozumie”. Biskup rozmawiał z tą parą i innymi. Tak jak Jabłoń, Horodyszcze nie miało kościoła katolickiego, lecz dawną cerkiew unicką zabraną na prawosławną.

Pod wieczór orszak przybył do Wisznic. Przed ocalałym z prześladowań kościołem pobudowano bramę powitalną. Przy niej stała deputacja ze strony parafian i mieszczan, a Żydzi wręczyli biskupowi tort. Świadek wizyty K. Dębiński zaznaczył: „Kościół drewniany, piękny, o trzech nawach, dobrze utrzymany, ale za mały, gdyż wskutek powrócenia unitów do kościoła parafia z 2,5 tys. stała się kilkunastotysięczną”. W Wisznicach biskup zanocował i następnego dnia, w niedzielę, odprawił uroczystą sumę w namiocie na cmentarzu kościelnym przy towarzyszeniu orkiestry dętej z Milanowa. Zostały wybierzmowane 2 tys. 163 osoby.

Po sumie biskup ruszył w dalszą drogę. Tym razem okazały powóz zwany brekiem, zaprzężony w pięć koni, użyczył wizytującemu hr. Tomasz Zamoyski. Po drodze arcypasterz zatrzymał się na krótko przy drodze z Sapiehowa, gdzie powitał go chlebem i solą właściciel majątku Walenty Miklaszewski, emerytowany profesor prawa Uniwersytetu Warszawskiego. Po ok. dwugodzinnej jeździe, o 18.00 orszak przybył do Sławatycz, gdzie oczekiwało go blisko 3 tys. wiernych. Otwarto tu niedawno drewniany kościół, zamknięty 18 lat wcześniej z rozkazu władz rosyjskich, bardzo zniszczony, gdyż dotąd nie wolno go było remontować. Świadek zapisał: „Zakrystia z powodu dziur w dachu zaciekała. Wskutek tego wszystkie aparaty pogniły, no i myszy gospodarowały uczciwie. Plebania zawalona (…), organistówka za kilka lat zawali się, płoty rozebrane”. Procesja oczekiwała biskupa przy bramie wzniesionej przy wejściu na cmentarz. Na zewnętrznej stronie bramy widniał wymowny napis: „Kto cierpi za prawdę - zwycięża”, zaś od strony kościoła napisano: „Wnijdź gospodarzu prawdy do winnicy pańskiej”.

Zapewne nie było gdzie przyjąć biskupa i dlatego po odśpiewaniu „Te Deum” arcypasterz wyjechał do Różanki, gdzie w pałacu hr. Augusta Zamoyskiego miał nocleg. 10 lipca w kaplicy pałacowej odprawiono Mszę św., a towarzyszący księża wyspowiadali ok. 50 osób. Ok. 16.00 wyjechano do Włodawy. Na granicy innych dóbr między Sławatyczami i Różanką hr. Zamoyski wybudował piękną bramę i tam z rodziną i ludem przyjmował biskupa chlebem i solą. W samej Różance przed krzyżem wzniesionym na pamiątkę ukazu tolerancyjnego czekało kilka setek byłych unitów, teraz już łacinników. Biskup wysiadł z powozu, rozmawiał z nimi i wygłosił do nich mowę o znoszeniu cierpień. O dziwo, przybyła nawet banderia zza Buga.

Termin przyjazdu bp. Jaczewskiego do Włodawy był trzy razy zmieniany ze względu na osobę chełmskiego biskupa prawosławnego Eulogiusza. Mimo iż mógł on przyjechać wcześniej, jak było uzgodnione z generał-gubernatorem warszawskim, Eulogiusz celowo przybył tego dnia do Włodawy przed Jaczewskim i biskup katolicki musiał czekać na jego wyjazd. Skutek był taki, że wierni katolicy - myleni ciągłą zmianą terminu - nie przybyli tak licznie na powitanie swego pasterza, ale i tak było ono serdeczniejsze niż powitanie Eulogiusza. Jaczewski wjechał parę godzin po wyjeździe biskupa prawosławnego. Wystawiono mu wspaniałą bramę z napisem: „Witaj, długo oczekiwany”. W imieniu parafian chleb i sól podał miejscowy rejent Gułkowski, kiedyś kolega szkolny biskupa. Niespodzianką była natomiast reakcja miejscowych Żydów. Nie tylko ofiarowali wystawny tort, ale wystąpili paradnie, wszyscy z niebieskim kokardkami, i wołali: „Niech żyje nasz biskup”. Żydówki natomiast, całe w bieli, były pomieszane między dziewczętami katolickimi niosącymi wieniec. Jeszcze przed wjazdem do kościoła miejscowa straż pożarna również wzniosła piękną bramę z napisem: „Coś posiał, plon ci wskazuje”. Biskup wybierzmował 1 tys. 313 osób Po nabożeństwie hr. Zamoyski wydał obiad na cześć hierarchy. Zaproszono nań przedstawicieli wszystkich stanów. Niezwykłe było to, jak zapisał ks. inf. Dębiński, że za stołem siedzieli „nowonawróceni” włościanie, sybiracy - Daniel Stepaniuk ze wsi Żłobek, który był na zesłaniu 30 lat i przed paroma tygodniami dopiero wrócił z wygnania, Adam Palciuk z Dołhobród i Józef Zdolski ze wsi Łukowa. Wygłosili oni piękne przemówienia, które niemal wszystkich wzruszyły do łez. Hr. A. Zamoyski z żoną odprowadzili biskupa aż do granicy parafii włodawskiej. Banderię stanowili przeważnie byli unici.

Józef Geresz

Powrót

Aktualności

Więcej artykułów z tej kategorii »

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

FOTOGALERIA

Święto młodzieży


16 czerwca w pratulińskim sanktuarium odbyło się Jerycho Młodych. Spotkanie minęło pod hasłem „Buty i kanapa!”; nawiązywało też do 100-rocznicy objawień fatimskich. [fot. AWAW]

FOTOGALERIA

Bóg jest wielki!


W ubiegły czwartek, 15 czerwca, w uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa, na miejskim lodowisku odbył się koncert uwielbieniowy „Siedlce dla Jezusa 2017”. [fot. Monika Król]

PATRONAT "ECHO"


IV Integracyjny Piknik Rodzinny
W niedzielę, 25 czerwca, o 11.30, na placu przy kościele św. Teresy w Siedlcach rozpocznie się IV Integracyjny Piknik Rodzinny ph. Jesteśmy tacy sami. Organizatorem imprezy jest stowarzyszenie Mgiełka.
więcej »
Festyn w Pratulinie
W niedzielę, 9 lipca, w Pratulinie odbędzie się festyn rodzinno-myśliwski. W programie m.in. Msza św. i atrakcje dla dzieci.
więcej »
 

POLECAMY


Wielka tajemnica
Objawienia w Fatimie od 100 lat budzą nie tylko zdumienie, ale przede wszystkim wielką nadzieję katolików na całym świecie na triumf Niepokalanego Serca Maryi.
więcej »
Cierpienie przychodzi znienacka
Nie można uciec przed cierpieniem… Starą jak świat prawdę potwierdza życie. Jak jednak żyć w cierpieniu, nie tracąc godności?
więcej »
 

SONDA

 

Czerwiec jest dla mnie...

początkiem lata

ostatnim miesiącem nauki

ulubioną porą rekreacji

miesiącem czci Serca Jezusowego

czasem jak każdy inny



LITURGIA SŁOWA


Sobota
Czytania:
Iz 49,1-6; Ps 139,1-3.13-15
Ewangelia:
Łk 1,57-66.80

Czytania na dzień dzisiejszy - www.mateusz.pl

PROMOCJA

 

 
statystyka

NASI PARTNERZY

Copyright 2008 Echo Katolickie

Realizacja KREATOR