19 lipca 2018 r. Imieniny obchodzą: Alfred, Wincenty, Włodzisław

Pogoda: Siedlce

Numer 29
19-25 lipca 2018r.

menu

NEWS

A najnowszym numerze pielgrzymkowe ABC!

STRONA GŁÓWNA



Archiwum jedynek
Pobierz pełne wydanie

Komentarze

 
 

Felieton

10 maja 2017 r.

W szponach polityki


fot. ARCHIWUM

W czasie jednej z niedawnych moich rozmów z przedstawicielem duchowieństwa polskiego padło stwierdzenie, iż Kościół poniesie największą karę po przejęciu władzy przez inne niż PiS ugrupowanie.

Oczywiście w tle była ukryta niewypowiedziana wprost teza o konieczności trzymania się przez Kościół polski jak najdalej od tego, co nazywamy sferą polityczną, a jeśli już musi się w niej jakoś odnaleźć, to niech jego hierarchiczni przedstawiciele nie wikłają się w jakiekolwiek sojusze z partiami, zwłaszcza w sojusze „ambonowe”. Słuchając tychże wynurzeń reprezentanta polskiego duchowieństwa, uśmiechnąłem się pod nosem nad naiwnością owego twierdzenia.

I to wcale nie „świętą naiwnością” charakteryzującą niektórych świętych, ale całkiem prozaiczną, wynikającą z uproszczeń myślowych i niedostatecznego wykorzystania władzy rozumu. Naiwność ta jest co najmniej podwójna.

Kadzidełko u Cezara

Pierwszy rodzaj naiwności związany jest z przekonaniem, iż Kościół będący w mniemaniu tegoż przedstawiciela duchowieństwa jakąś wymykającą się ziemskim kategoriom instytucją może i powinien odseparować się całkowicie od „brudnych spraw politycznych”, a jedynie zająć się głoszeniem Ewangelii „wszelkiemu stworzeniu”. Być może taka konstatacja jest przyjemna dla części zarówno osób duchownych, jak i wiernych świeckich, gdyż sytuując sferę polityczną poza zakresem „zainteresowania ewangelicznego”, daje asumpt do tego, by w niej dopuszczać wszelaką dowolność i całkowicie zamknąć politykę na jakikolwiek wpływ myśli etycznej. Problem jednak jest w tym, że głoszona Ewangelia, z natury swojej będąc prawdą, nie może i nie daje się odseparować o tego, co dotyczy ziemskiej aktywności człowieka, w tym także postępowania w dziedzinie polityki. Wystarczy tylko przypomnieć sobie oskarżenia kierowane pod adresem chrześcijan w pierwszych wiekach. Ich przeciwnicy, a później i prześladowcy, zarzucali im podważanie przez ich naukę podstaw państwowości rzymskiej, traktując ich jako wywrotowców za cel mających obalenie porządku politycznego ówczesnego Imperium Rzymskiego. Test, jakiemu byli poddawani w czasie prześladowań (wrzucenie kadzidła dla „politycznego” bóstwa rzymskiego, czyli Cezara, lub też jakiegokolwiek innego), nie był tylko testem religijnym, ale przede wszystkim testem politycznym. Odmowa wpisania Jezusa do grona bóstw Panteonu również była odbierana jako negacja Pax Romana, stanowiącego zasadniczy element porządku politycznego ówczesnego państwa rzymskiego.

Nie trzeba jednak sięgać do zamierzchłych czasów, by zobaczyć, iż teza o „wiecznej apolityczności” Kościoła jest cokolwiek bzdurna. Wystarczy chociażby przyjrzeć się objawieniom fatimskim, których 100 rocznicę właśnie obchodzimy. W końcu Maryja mówiła do dzieci o nawróceniu Rosji i o wojnach światowych. Wielu wskazuje również na liczne fakty natury politycznej, przypisując im rolę w wypełnianiu się fatimskich przepowiedni (chociażby to, co dokonało się po 1984 r., gdy św. Jan Paweł II oddał świat w opiekę Niepokalanego Serca Maryi). Ale wziąwszy chociażby na warsztat tylko tezę o nawróceniu Rosji, wielu wskazuje to, co dokonało się w niej po 1989 r., jako spełnienie fatimskich zapowiedzi. A czym to, co się dokonało, jest? Jest zmianą systemu politycznego, a więc jak najbardziej działaniem politycznym. Skąd jednak bierze się próba ustawienia Kościoła poza sferą polityczną? Otóż z mniemania, iż taka konstatacja pozwoli na całkowitą dowolność w tejże sferze. Innymi słowy: jest to przemożna chęć, by wierzący nie ponosił konsekwencji żadnych (doczesnych i wiecznych) za swoje wybory polityczne. Po prostu zniesienie odpowiedzialności w tej sferze.

Pragmatyzm uzasadniony religijnie

Można jednak wskazać jeszcze jedną konsekwencję wyłączania Kościoła ze sfery politycznej. Nie jestem zwolennikiem tezy, iż Kościół ma prawo wypowiadać się w polityce na temat imponderabiliów, a milczeć w sprawach konkretnej opcji politycznej. Już sama ocena etyczna działań i zamierzonych celów w polityce niesie ze sobą pewną formułę wyłączania jednych partii i mimowolnego wskazywania drugich. Całkowite zaniechanie w tejże sferze prowadzić może do kunktatorstwa duchowieństwa i pragmatycznego rozgrywania znajomości w partiach politycznych dla doraźnych, często wprost merkantylnych „interesów” Kościoła. Niestety, właśnie w tym przypadku na ołtarzu znajomości kładzione jest nauczanie Ewangelii, ponieważ łatwo wówczas odejść albo przynajmniej zaniechać głoszenia prawdy na rzecz jednostkowych spraw doczesnych lub planowania przyszłego wyjadania konfitur. Groźne następstwa w przypadku tej postawy to wprowadzanie zamieszania w dziedzinie nauczania i wierności doktrynie wiary. Niejednokrotnie wierni są skonfundowani bliskimi zażyłościami ludzi Kościoła z politykami, którzy w głoszonych hasłach i w praktycznych działaniach politycznych zaprzeczają bądź poddają w wątpliwość prawdę Ewangelii. I nie jest na to lekarstwem odseparowanie duchowieństwa czy aktywnych wiernych świeckich od polityki rozumianej nawet jako sprawne i skuteczne działanie w doczesnej społeczności, ponieważ ta kunktatorska postawa właśnie z tego odseparowania wynika. Co ciekawe, przyjąwszy takie myślenie za dogmat w porządku doczesnym, wielu ludzi Kościoła wcześniej czy później popada w cynizm lub ideologię, myląc dokładnie własne pragmatyczne zapatrywania z prawdą Dobrej Nowiny. Przykład ks. Sowy z jednej strony i ks. Międlara z drugiej może to dość jasno nam uzmysłowić. Jeżeli potraktuje się sferę doczesną jako wolną od wpływu Boga, na Jego miejsce wwiedzie się szybciej czy później złote cielce, a ich obecność będzie uzasadniana nawet dość teologicznie.

Uwaga na sekretarki

Chcąc zachować prawość w kwestiach politycznych i nie popaść we wspomniane wyżej niebezpieczeństwa, Kościół winien przede wszystkim pokonać we własnym łonie osoby, które w imię doraźności kreują się na „kapelanów” tych czy innych instytucji, partii lub jednostkowych person w świecie polityki. Nie mówię w tym przypadku o ustanowionych przez niego instytucjonalnych kapelanach, odpowiedzialnych za dobro duchowe powierzonych opiece duszpasterskiej, lecz o mieniących się znawcami i uwikłanych w koneksje osobiste duchownych oraz wiernych świeckich, którzy politykę uznają za doskonałą okazję do promocji własnej osoby lub też do wyciskania jak z cytryny korzystnych dla siebie rozwiązań. Bo nawet jeśli z tego skapnie cokolwiek dla wspólnoty wierzących, to postawa taka jest na dłuższą metę fałszowaniem roli Kościoła. On nie może uciekać przed polityką, ale winien roztropnie unikać wspomnianych wyżej zagrażających jemu Scyll i Charybd. Bo to one są prawdziwymi szponami „polityki”.

Ks. Jacek Świątek

Powrót

Aktualności

Więcej artykułów z tej kategorii »

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

FOTOGALERIA

Ojciec Mateusz w Siedlcach


Na kilka dni planem zdjęciowym serialu „Ojciec Mateusz” stały się Siedlce. To właśnie w tym mieście ksiądz z Sandomierza rozwiąże zagadkę kryminalną związaną z Muzeum Diecezjalnym. [fot. KO]

FOTOGALERIA

600 lat parafii


Na skwerze 600-lecia w zegarze słonecznym ukryta została kapsuła czasu zawierająca m.in. list do przyszłych pokoleń. Poświęcono pomnik św. Jana Pawła II, a w kościele intronizowano relikwie Papieża Polaka. W ten sposób zbuczynianie uczcili 600 lat istnienia parafii i miejscowości. [fot. LA]

PATRONAT "ECHO"


Rok o. Pio
Dwa okrągłe jubileusze: 100 lat od otrzymania stygmatów i 50 lat od przejścia do domu Ojca - ten rok z pewnością będzie należał do św. o. Pio.
więcej »
Hosanna Festival
Chcesz spędzić rewelacyjnie ostatni weekend wakacji? Mamy coś dla Ciebie! Dwa dni wypełnione brzmieniem muzyki z przesłaniem, radością i tańcem razem ze wspaniałymi ludźmi, dla których Chrystus jest Drogą, Prawdą i Życiem! A może jesteś uzdolniony muzycznie: grasz lub śpiewasz?
więcej »
OSG 2018
Europejskie Centrum Biznesu oraz Prezydent Miasta Siedlce, mają zaszczyt i przyjemność zaprosić do udziału w IV edycji Ogólnopolskiego Szczytu Gospodarczego OSG 2018.
więcej »
Dni Łosic
Koncerty gwiazd, kabaret, kino plenerowe, potańcówka i moc innych atrakcji czekają na wszystkich, którzy wezmą udział w tegorocznych Dniach Łosic. Impreza odbędzie się w dniach 20-22 lipca na targowicy miejskiej.
więcej »
 

POLECAMY


Książka na trudne czasy
Czego możemy nauczyć się od benedyktyńskich mnichów? Jak w dzisiejszym, coraz bardziej zeświecczonym świecie zachować więź z Chrystusem i głosić Dobrą Nowinę? Na te pytania odpowiada Rod Dreher w książce „Opcja Benedykta”.
więcej »
Drzwi do Bożej prawdy
Jeśli nasze próby lektury Pisma Świętego kończyły się niepowodzeniem, możemy zacząć w inny sposób. Autorzy „Biblii opowiedzianej” postanowili swoimi słowami zrelacjonować tę trudną księgę.
więcej »
Piękno uwiecznione
Zwiedzenie wiecznego miasta to pragnienie wielu osób. Tym, dla których pozostaje w sferze marzeń, polecamy albumy w szczególny sposób przybliżające piękno i majestat Watykanu.
więcej »
 

SONDA

 

I znowu wakacje...

to czas wypoczynku i ładowania akumulatorów

spędzam je w ruchu - kocham sport!

planuję wyjazd na własną rękę - nie ufam biurom podróży

nie lubię wakacji - nudzę się latem

czas jak każdy inny



LITURGIA SŁOWA


Czwartek XV tygodnia okresu zwykłego
Czytania:
Iz 26,7-9.12.16-19; Ps 102 (101), 13-14b. 15-16. 17-19. 20-21 ;
Mt 11,28-30

Ewangelia:
Mt 11,28-30

Czytania na dzień dzisiejszy - www.mateusz.pl

PROMOCJA

 

 
statystyka

NASI PARTNERZY

Copyright 2008 Echo Katolickie

Realizacja KREATOR