23 stycznia 2018 r. Imieniny obchodzą: Maria, Ildefons, Rajmund

Pogoda: Siedlce

Numer 3
18-24 stycznia 2018r.

menu

NEWS

STRONA GŁÓWNA



Archiwum jedynek
Pobierz pełne wydanie

Opinie

 
 

Klub Matki

24 maja 2017 r.

Mama


fot. PIXABAY.COM

Ile uczuć, wspomnień i nadziei kryje to słowo, wie każda z nas… Bądź co bądź kobieta, nawet jeśli nie jest matką, zawsze pozostanie córką, a bycie dzieckiem niesie ze sobą nie mniej ważne zadania do wypełnienia. Dzień Matki, wyprzedzający o tydzień Dzień Dziecka, staje się doskonałą okazją do podziękowania mamom za ich trud i poświęcenie, jak również sposobnością do refleksji nad sensem oraz ideałem macierzyństwa.

Justyna jest nauczycielką, więc z konieczności matkuje swoim wychowankom. Skąd czerpała wzór? - Intuicja - odpowiada wprost. Jej mama zmarła, gdy dziewczyna miała 13 lat.

- Odeszła w chwili, kiedy najbardziej jej potrzebowałam - przyznaje z uwagą, iż wprawdzie tata starał się ze wszelkich sił zrekompensować trójce swoich dzieci fizyczny brak matki, jednak strata okazała się nie do odrobienia. - Ciocie zabierały mnie na zakupy, organizowały pogadanki na „trudne” tematy. Jednak żadna, nawet najbardziej udana relacja łącząca dwie kobiety, nie zastąpi więzi córki z matką - akcentuje.

Justyna nie ukrywa, że pierwsze lata po śmierci mamy upływały jej pod znakiem zmagań z samą sobą i Bogiem. - Miałam żal do niej, że odeszła, i do Niego, że mi ją zabrał - wyznaje, dodając, że dopiero gdy założyła własną rodzinę, poczuła się bezpieczniej. - Ten, kto doświadczył, jak w jednej chwili może zmienić się całe życie, już nie pozbędzie się lęku - diagnozuje. W ramach puenty poddaje jednak myśl, że przeżycia uczą czerpać z każdej chwili. - Dzięki temu żyję, jakby dzisiejszy dzień miał być ostatnim…

 

Matka to matka

Anna pracuje jako wychowawca w ośrodku dla trudnej młodzieży. Jej powołaniem - co podkreśla - jest bycie pedagogiem oraz córką. Jak dotąd nie założyła własnej rodziny i… dostrzega w tym palec Boży. - Od dziecka zawierzałam Mu swoją przyszłość, prosząc o wskazanie drogi życia - przyznaje. Sugeruje jednocześnie, że mając rodzinę, nie mogłaby poświęcić tyle czasu i serca opiece nad rodzicami. - Są niedołężni. Tata jest po zawale, mama ma wstawioną endoprotezę stawu biodrowego. Poza godzinami spędzonymi w pracy jestem z nimi non stop. Jako jedynaczka nie mogę liczyć na pomoc rodzeństwa - tłumaczy.

Anna zdradza, iż każdy dzień rozpoczyna aktem dziękczynienia Bogu za dar wspaniałych rodziców. - Może dzięki temu mam tyle sił i cierpliwości? - zastanawia się. Broni przy tym tezy, że dla dziecka matka zawsze będzie najważniejsza. Podaje przykład jednego z wychowanków, który po latach pobytu w ośrodku trafił do rodziny zastępczej. - Jest w niej akceptowany i lubiany. Mimo to wciąż ucieka do biologicznej matki. „Bo matka to matka” - mówi wprost. To wielka mądrość - podsumowuje. 

 

Serce na dyżurze

- Poczytuję sobie za wielka łaskę, że mogłam być z mamą w ostatnich tygodniach jej życia. Byłam przy niej, kiedy umierała… - wyznaje Renata. - Choroba nowotworowa postępowała bardzo szybko - od diagnozy do śmierci minęło niecałe pół roku. Celebrowałyśmy każdą chwilę - opowiada o wspólnych zakupach, koncertach i ostatnich wakacjach. - Kiedy mama zaczęła mieć trudności z poruszaniem się, więcej czasu spędzałyśmy w domu. Gotowałyśmy, oglądałyśmy filmy i, oczywiście, modliłyśmy się. Do końca wierzyłyśmy w cud, ale też poddawałyśmy się woli Bożej - dodaje.

Renata ze łzami w oczach wspomina wspólne noce, kiedy zakradała się z kołdrą do matczynego łóżka i, nie mogąc spać, wsłuchiwała się w jej oddech. - Wielką pociechą była dla nas jej spokojna śmierć. Mama odeszła z uśmiechem na ustach, pogodzona z ludźmi i Bogiem - podkreśla.

Zapytana, jak jednym zdaniem mogłaby scharakteryzować swoją mamę, córka przywołuje wyczytane niegdyś słowa: - „Serce na dyżurze”. Mama nas uwielbiała. Miała też nieziemską cierpliwość wobec naszych dziecięcych „końców świata”. Dobra i delikatna, gotowa była walczyć jak lwica, gdy działa nam się krzywda. Przed śmiercią powiedziała, że przegrała najważniejszą z bitew, a ja na jej pogrzebie mówiłam, że było wprost przeciwnie - ona ją wygrała! Mama zaszczepiła w nas miłość. Nauczyła szacunku do ludzi i wiary w to, że dobro zawsze powraca ze zdwojoną siłą.


Odkrywając piękno i sens macierzyństwa

 

Czy trudno jest być mamą we współczesnym świecie? - Łatwo, pod warunkiem że ma się wsparcie w fantastycznym mężu - podkreśla Marta Głódź, pomysłodawczyni siedleckiego Klubu Matki.

 

Pani Marta zauważa, że jeśli w małżeństwie panuje jedność oraz współpraca, przejawiająca się m.in. wzajemnym wsparciem i podziałem obowiązków, droga macierzyństwa wydaje się być o wiele prostsza i bardziej satysfakcjonująca. - Jeżeli zna się wartość swojej rodziny, pojawiające się w mediach czy codziennym życiu ataki na kobiecość i macierzyństwo nie stanowią zagrożenia - zaznacza.

 

Doświadczenie i integracja

Pytana o zamysł owocujący powołaniem Klubu Matki, M. Głódź przyznaje, iż powstał on… nieco z przekory. - Mąż zaczął uczęszczać na spotkania Klubu Ojca. Pomyślałam wówczas, że skoro mężczyźni mogą przebywać ze sobą, szkolić się, wymieniać doświadczeniami, dlaczego nie spróbować wprowadzić podobnej formuły spotkań adresowanych do kobiet?

W Siedlcach, skąd pochodzi mąż pani Marty, mieszkają od ośmiu lat. Wspominając niełatwe początki życia w nowym mieście, wskazuje pierwszą zaletę klubu: możliwość nawiązania nowych, cennych znajomości. - Najpierw zachłysnęłam się macierzyństwem. Później zaczęłam prowadzić szkołę rodzenia, dzięki czemu miałam szansę poznać wiele fajnych matek. Z czasem zrodziła się myśl, by stworzyć okazję do cyklicznych spotkań - opowiada z zaznaczeniem, iż stają się one sposobnością do formacji, wymiany doświadczeń, ale także wyrwania się z domu i znalezienia czasu dla siebie, co nie jest łatwe choćby w sytuacji posiadania małych dzieci.

 

W duchu zawierzenia

Początkowo w spotkaniach - jak tłumaczy M. Głódź - brała udział grupa pięciu - ośmiu matek. Następnie koleżanki przyprowadzały swoje znajome, dzięki czemu grono uczestniczek stopniowo się powiększało. Przez dwa lata miejscem spotkań mam była sala przy parafii św. Józefa w Siedlcach. - W kościele przechowywane są relikwie św. Joanny Beretty-Molli. Dziś jest ona naszą patronką - wyjaśnia. - I staje się dla nas wzorem! - dodaje, wskazując na naukę płynącą z umiejętności łączenia przez św. Joannę pracy zawodowej z życiem rodzinnym; miłości do dzieci z byciem blisko Pana Boga. Każdego roku, w przypadające 28 kwietnia wspomnienie patronki, panie należące do Klubu Matki odnawiają przed jej relikwiami akt zawierzenia, a chwila jest tym bardziej wzruszająca, że czynią to w obecności swoich dzieci. Ponadto od tego roku po rodzinach klubowych matek peregrynuje obraz św. J. Beretty-Molli, co staje się okazją do indywidualnego zawierzenia, ale też zaciśnięcia więzi cechującej wspólnotę.

 

Zachęta do udziału w spotkaniach

Spotkania Klubu Matki odbywają się w każdy ostatni wtorek miesiąca (z wyjątkiem wakacji), o 19.00, w Katolickim Zespole Edukacyjnym w Siedlcach. Rozpoczyna je krótka konferencja dyrektora KZE ks. Pawła Siedlanowskiego, podejmująca określony aspekt rozwoju duchowego. W programie jest też czas na wspólną modlitwę i błogosławieństwo kapłana. W przyjaznej, rodzinnej atmosferze, przy kawie i ciastkach, panie słuchają wystąpień lub biorą udział w warsztatach. - Tematyka oscyluje głównie wokół kobiecości, macierzyństwa, kwestii wychowawczych. Zaletą spotkań jest obecność matek w różnym wieku - akcentuje pani Marta z uwagą, iż dzięki temu młodsze mamy mogą czerpać z doświadczeń pań, które są już dumnymi ze swoich wnuków babciami. - Korzystamy także z pomocy fachowców mających doświadczenie w danej dziedzinie - dodaje. I zaprasza do udziału w spotkaniach wszystkie mamy, którym na sercu leży pragnienie zgłębiania sensu i piękna macierzyństwa.

AW

Powrót

Aktualności

Więcej artykułów z tej kategorii »

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

FOTOGALERIA

Kolędy pokoleń


W Szkole Podstawowej nr 2 w Siedlcach odbył się koncert „Kolędy pokoleń”. Była to już siódma edycja wydarzenia, w którym wystąpili: przedszkolaki i seniorzy, młodzież oraz dorośli. [fot. MK]

FOTOGALERIA

Orszak w Dubicy


„Bóg jest dla wszystkich!” Pod takim hasłem odbył się - już po raz czwarty - Orszak Trzech Króli w Dubicy. [fot. AWAW]

PATRONAT "ECHO"


Mojżesz
8 lutego, o 18.00 i 20.00, w Centrum Kultury i Sztuki w Siedlcach wystawiony zostanie spektakl „Mojżesz”.
więcej »
Kolędowanie nad Bugiem
27 stycznia - już po raz 17 - będzie można posłuchać we Włodawie kolęd i szczodrywek w wykonaniu zespołów śpiewaczych i kapel z Polski, Białorusi i Ukrainy.
więcej »
 

POLECAMY


O Maryi nigdy dosyć!
Niedostatecznie dotąd Ją sławiono, za mało wychwalano, czczono, kochano, zbyt mało Jej służono! Należy się Jej więcej chwały, czci, miłości i nabożeństwa! - pisze o Maryi św. Ludwik Maria Grignion de Montfort.
więcej »
Rozważanie Ewangelii
„Ewangelia i życie” to książka, która wprowadza w biblijny świat ks. Jana Zieji. Jest zaproszeniem do codziennego, bardzo intymnego spotkania ze Słowem i do wsłuchania się w niezwykłe świadectwo myślenia i życia Ewangelią.
więcej »
 

SONDA

 

Czego uczą nas bł. Męczennicy Podlascy?

że są wartości, których za wszelką cenę trzeba bronić, nawet za cenę życia

że wierność Bogu bardzo dużo kosztuje

zaufania mimo wszystko - z wiarą, że wyda ono błogosławione owoce

są wzorem odwagi - także, a może zwłaszcza, dla młodych ludzi

trudno powiedzieć - unici żyli w innych czasach, borykali się z innymi problemami



LITURGIA SŁOWA


Wtorek
Czytania:
2 Sm 6, 12b-15. 17-19; Ps 24 (23), 7-8. 9-10
Ewangelia:
Mk 3, 31-35

Czytania na dzień dzisiejszy - www.mateusz.pl

PROMOCJA

 

 
statystyka

NASI PARTNERZY

Copyright 2008 Echo Katolickie

Realizacja KREATOR