19 lipca 2018 r. Imieniny obchodzą: Alfred, Wincenty, Włodzisław

Pogoda: Siedlce

Numer 29
19-25 lipca 2018r.

menu

NEWS

A najnowszym numerze pielgrzymkowe ABC!

STRONA GŁÓWNA



Archiwum jedynek
Pobierz pełne wydanie

Historia

 
 

Promocja książki

7 czerwca 2017 r.

Pasja dokumentowania


fot. J. KURZAWA

W „Albumie siedleckim” znalazła się zaledwie część zgromadzonego latami materiału, którym mógłbym tak naprawdę obdarzyć kilka takich publikacji - stwierdza Sławomir Kordaczuk. Promocja jego najnowszej książki miała miejsce w piątek, 26 maja.

Tydzień później, w czwartek 1 czerwca, w Galerii Fotografii FOKUS Miejskiego Ośrodka Kultury w Siedlcach odbył się wernisaż wystawy „Portret Miasta. Fotografie archiwalne z albumów siedlczan”, przygotowanej przez S. Kordaczuka i Andrzeja Rucińskiego.

I książka, i wystawa pozwalają nam odkryć nieznane, albo nieuświadomione, oblicze Siedlec, regionu i ludzi z nimi związanych. Obydwa wydarzenia doskonale wpisują się w przypadającą w 2017 r. rocznicę 470-lecia nadania Siedlcom praw miejskich.

 

Lektura obowiązkowa

Książka „Album siedlecki. Historia miasta i okolic z prywatnych archiwów” ukazała się nakładem wydawnictwa stowarzyszenia tutajteraz, a stanowi kontynuację trzykrotnie wznawianego „Pejzażu Siedlec z «Jackiem» w tle”. Jak mówi sam autor, zależało mu na tym, by najnowszy tytuł oferował czytelnikowi materiał poglądowy opatrzony zdecydowanie większą ilością tekstu. Prawie wszystkie zdjęcia pochodzą ze zbiorów prywatnych. Przeglądając kolejne rozdziały: „My siedlczanie”, „Historie do Siedlec przywiezione”, „Ludzie z pasją”, „Kawalerowie Orderu Uśmiechu”, „Cudowne ocalenie”, „Gimnazjum im. Bolesława Prusa”, „Siedlce i region w kolorze”, wkraczamy w świat, jakiego nie poznamy, chodząc ulicami miasta czy wczytując się w kolejne hasła w Wikipedii... To rzeczywistość, która nieustannie się tworzy - dzięki ludziom. - Poza postaciami, które mocno zaznaczyły swoją obecność w dziejach tego miejsca na mapie, już nieżyjących, pokazałem osoby, które współcześnie nadają koloryt miastu i okolicy - ocenia S. Kordaczuk.

Sala podczas promocji pękała w szwach, dowodząc, jak wielka jest potrzeba publikowania takich książek. Trafnie scharakteryzowała „Album” prof. nazw. dr hab. Violetta Machnicka, prezes Siedleckiego Towarzystwa Naukowego: „Lektura i ogląd «Albumu siedleckiego» to uczta intelektualna, emocjonalna i wizualna - tu zwłaszcza 33 kolorowe fotografie zamieszczone w rozdziale «Siedlce i region w kolorze». To również lektura obowiązkowa dla tych wszystkich, których Siedlce zaciekawiły, zachwyciły i pozwoliły im realizować własne pasje. To książka dla tych, dla których miasto nad Muchawką było, jest lub stało się prawdziwym domem - małą Ojczyzną”.

 

Z domowych albumów

Wystawa „Portret Miasta. Fotografie archiwalne z albumów siedlczan” prezentowana już była w 1997 i 2007 r., podczas obchodów jubileuszy nadania Siedlcom praw miejskich. Zgromadzone zdjęcia ilustrują bogactwo wydarzeń związanych z miastem, począwszy od uwiecznionego 10 października 1866 r. wjazdu pierwszego pociągu na stację kolejową w Siedlcach. Oglądając fotografie, mamy rzadką okazję spotkać się z dawnymi mieszkańcami, przyjrzeć się miejskim uroczystościom państwowym i kościelnym, imprezom sportowym, życiu szkół czy takich instytucji, jak policja państwowa albo straż pożarna. Duży - i ważny - rozdział zajmuje wojsko - siedlecki garnizon z 22 Pułkiem Piechoty i 9 Pułkiem Artylerii Lekkiej oraz wcześniej stacjonującym tu 9 Pułkiem Artylerii Ciężkiej, jak i wojna - straty i zniszczenia, jakie były jej skutkiem. Poznajemy też Siedlce powojenne, wstające na nogi, tj. odbudowujące się. Na wystawie można także obejrzeć unikatowe wizerunki powstańców styczniowych, siedlczan poległych w walce z niemieckim okupantem i pomordowanych w Katyniu. Większość fotografii pochodzi z prywatnych albumów siedlczan, dlatego gorąco polecamy odwiedzenie galerii Fokus od poniedziałku do piątku, w godz. 11.00-17.00. Wystawa czynna będzie do 27 czerwca.


Chciałbym uratować jak najwięcej historii

Rozmowa ze Sławomirem Kordaczukiem, zastępcą dyrektora Muzeum Regionalnego w Siedlcach

 

Co łączy „Album siedlecki” i wystawę?

Tematyka jest pozornie podobna, ale występujące w książce i na wystawie osoby, wydarzenia i architektura są zupełnie inne. Łączyć je może tylko zasięg geograficzny bądź okres historyczny.

 

Nie boli Pana głowa od natłoku nazwisk, postaci, dat, losów ludzi i rodzin?

Nie boli, gdyż bardzo lubię zajmować się historią Siedlec i regionu. Fascynuje mnie każdy nowy temat. W tym tygodniu mam już za sobą wykłady o siedzibach ziemiańskich naszego regionu i prelekcję o Siedlcach. W niedzielę mówię o historii fotografii powiatu siedleckiego, w następną sobotę będę referował tematy związane z regionalizmem… Nie jestem w stanie każdego wystąpienia przygotować na piśmie. Zawsze występuję, mówiąc z pamięci. Kiedy umyka mi jakiś szczegół - nazwisko czy nazwa miejscowości - przyznaję się do tego i staram się szybko przypomnieć.

 

Skąd biorą się nowe tematy, kolejne postaci w tej historii, którą opowiada nam Pan raz po raz?...

Od ponad 20 lat nagrywam wspomnienia - głównie weteranów wojennych, ale nie tylko. Interesują mnie opowieści wszystkich osób mogących podzielić się cząstka tego, co zapamiętały z okresu przedwojennego, II wojny światowej czy czasów bezpośrednio po wojnie. Dzisiaj rano, jeszcze przed przyjściem do pracy, odsłuchiwałem fragment wywiadu. Jego bohaterka, siedlczanka, opowiada w nim, jak dokarmiała jeńców wojennych pochodzenia francuskiego i włoskiego pracujących przy rozdrabnianiu kamieni. W te kamienie w nocy wkładała z kolegami warzywa pozyskiwane z pól w sąsiedztwie. Na kradzieży schwytała ją pewnej nocy właścicielka pola i naskarżyła jej mamie. Dziewczynka nie przyznała się, ale jeszcze tego samego dnia wyspowiadała się. Spowiednik zorganizował grupę ludzi, która zaczęła jej dostarczać żywność przeznaczoną jeńcom…

Mam też zwyczaj kopiowania zdjęć, które pokazują mi moi rozmówcy. Poznając w rozmowie nowy fakt, kojarzę go z wcześniej zebranym materiałem czy zdjęciem i tak powstają następne rozdziały planowanych książek czy wątki wystaw.

 

Co jest Pan w stanie „wyciągnąć” ze zdjęcia np. przedwojennych Siedlec?

Kiedyś Zofia Martyniuk opowiadała mi, że każdej niedzieli uczennice Państwowego Gimnazjum Żeńskiego im. Królowej Jadwigi zbierały się przed szkołą i szły na Mszę do kościoła św. Stanisława. Mówiła, że czekały, stojąc przed budynkiem na drewnianej kostce. Nikt tego nie potwierdził. Kilkanaście lat później do muzeum zostało przekazane zdjęcie, na którym przed główną częścią szkoły widać drewnianą kostkę…

Dużo o charakterze miasta i zmianach, jakie w nim zachodziły, mówi mi tło; czasami jest ono ważniejsze od osoby stojącej na pierwszym planie. Dlatego fotografie przechowywane przez osoby prywatne są bardzo cenne. Ich posiadacze czasami nie są świadomi, jak ważne ze względów dokumentacyjnych i poznawczych jest każde stare zdjęcie.

 

Czy ludzie chętnie dzielą się tym, co mają w swoich domowych zbiorach?

Tak, oczywiście. Może wynika to m.in. z charakteru placówki, w której pracuję. Muzeum kojarzone jest z instytucją godną zaufania, stabilną. Jako przedstawiciel takowej mam ułatwione kontakty z tymi osobami. Jeśli ktoś użycza mi materiały, staram się mu zawsze w jakiejś formie podziękować, zaznaczyć, że uczestniczy w ważnym przedsięwzięciu. Jeżeli publikuję np. artykuł dotyczący jednej osoby, usiłuję zrobić to dogłębnie. Np. opisując w „Albumie” olimpijczyka Zbigniewa Paradowskiego, nie skupiłem się tylko na biogramie. Dołączyłem m.in. informacje o jego dziadkach, ojcu czy stryju, który zginął w Katyniu.

Zależy mi na tym, by jak najwięcej takich historii uratować od zapomnienia - czy to w formie książki, artykułu prasowego, pocztówek, które wydajemy w ramach Siedleckiego Klubu Kolekcjonerów, czy też w postaci wystaw. Staram się nie powtarzać motywów, tym bardziej że tak dużo jest osób i wydarzeń ciekawych i godnych opisania.

 

Ogrom wiedzy nie przytłacza?

Nie. Lubię poznawać nowe fakty z dziejów naszego regionu i miasta. Opracowuję je i prezentuję, ale tylko dwa, trzy razy, po czym zajmuję się kolejnym tematem. Tak się składa, że w tym, co mnie pasjonuje, splatają się ścieżki zawodowe, społecznikowskie i prywatne. Służbowo zajmuję się historią regionu, społecznie prowadzę Siedlecki Klub Kolekcjonerów i działam w PTTK, prywatnie robię zdjęcia i nagrywam wspomnienia.

 

Na nudę Pan nie narzeka.

Zgrzeszyłbym, gdybym narzekał.

 

Dziękuję za rozmowę.

LA

Powrót

Aktualności

Więcej artykułów z tej kategorii »

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

FOTOGALERIA

Ojciec Mateusz w Siedlcach


Na kilka dni planem zdjęciowym serialu „Ojciec Mateusz” stały się Siedlce. To właśnie w tym mieście ksiądz z Sandomierza rozwiąże zagadkę kryminalną związaną z Muzeum Diecezjalnym. [fot. KO]

FOTOGALERIA

600 lat parafii


Na skwerze 600-lecia w zegarze słonecznym ukryta została kapsuła czasu zawierająca m.in. list do przyszłych pokoleń. Poświęcono pomnik św. Jana Pawła II, a w kościele intronizowano relikwie Papieża Polaka. W ten sposób zbuczynianie uczcili 600 lat istnienia parafii i miejscowości. [fot. LA]

PATRONAT "ECHO"


Rok o. Pio
Dwa okrągłe jubileusze: 100 lat od otrzymania stygmatów i 50 lat od przejścia do domu Ojca - ten rok z pewnością będzie należał do św. o. Pio.
więcej »
Hosanna Festival
Chcesz spędzić rewelacyjnie ostatni weekend wakacji? Mamy coś dla Ciebie! Dwa dni wypełnione brzmieniem muzyki z przesłaniem, radością i tańcem razem ze wspaniałymi ludźmi, dla których Chrystus jest Drogą, Prawdą i Życiem! A może jesteś uzdolniony muzycznie: grasz lub śpiewasz?
więcej »
OSG 2018
Europejskie Centrum Biznesu oraz Prezydent Miasta Siedlce, mają zaszczyt i przyjemność zaprosić do udziału w IV edycji Ogólnopolskiego Szczytu Gospodarczego OSG 2018.
więcej »
Dni Łosic
Koncerty gwiazd, kabaret, kino plenerowe, potańcówka i moc innych atrakcji czekają na wszystkich, którzy wezmą udział w tegorocznych Dniach Łosic. Impreza odbędzie się w dniach 20-22 lipca na targowicy miejskiej.
więcej »
 

POLECAMY


Książka na trudne czasy
Czego możemy nauczyć się od benedyktyńskich mnichów? Jak w dzisiejszym, coraz bardziej zeświecczonym świecie zachować więź z Chrystusem i głosić Dobrą Nowinę? Na te pytania odpowiada Rod Dreher w książce „Opcja Benedykta”.
więcej »
Drzwi do Bożej prawdy
Jeśli nasze próby lektury Pisma Świętego kończyły się niepowodzeniem, możemy zacząć w inny sposób. Autorzy „Biblii opowiedzianej” postanowili swoimi słowami zrelacjonować tę trudną księgę.
więcej »
Piękno uwiecznione
Zwiedzenie wiecznego miasta to pragnienie wielu osób. Tym, dla których pozostaje w sferze marzeń, polecamy albumy w szczególny sposób przybliżające piękno i majestat Watykanu.
więcej »
 

SONDA

 

I znowu wakacje...

to czas wypoczynku i ładowania akumulatorów

spędzam je w ruchu - kocham sport!

planuję wyjazd na własną rękę - nie ufam biurom podróży

nie lubię wakacji - nudzę się latem

czas jak każdy inny



LITURGIA SŁOWA


Czwartek XV tygodnia okresu zwykłego
Czytania:
Iz 26,7-9.12.16-19; Ps 102 (101), 13-14b. 15-16. 17-19. 20-21 ;
Mt 11,28-30

Ewangelia:
Mt 11,28-30

Czytania na dzień dzisiejszy - www.mateusz.pl

PROMOCJA

 

 
statystyka

NASI PARTNERZY

Copyright 2008 Echo Katolickie

Realizacja KREATOR