20 stycznia 2018 r. Imieniny obchodzą: Fabian, Sebastian

Pogoda: Siedlce

Numer 3
18-24 stycznia 2018r.

menu

NEWS

STRONA GŁÓWNA



Archiwum jedynek
Pobierz pełne wydanie

Historia

 
 

Z dziejów Podlasia (586)

14 czerwca 2017 r.

Początki mariawityzmu

W lutym 1906 r. zachodnie krańce byłej diecezji podlaskiej, przy cichej akceptacji rządu rosyjskiego, zostały poruszone tzw. ruchem mariawickim. Nazwa powstała od imienia Maryi i łacińskiego słowa vita (życie). Najpierw była to wspólnota religijna założona w 1893 r. w Płocku przez tercjarkę Marię Franciszkę Kozłowską (znaną pod imieniem Felicji Magdaleny) w celu szerzenia kultu Matki Bożej i przeciwdziałania upadkowi moralnemu księży.

Współpracownikiem Kozłowskiej, a od 1903 r. przywódcą ruchu, do którego przystąpiło wielu księży, został ks. Jan Kowalski z Latowicza. W początkach swej działalności wspólnota cieszyła się uznaniem Watykanu.

W gorącym okresie wydarzeń rewolucyjnych 17 maja 1905 r. jw. członkowie za pośrednictwem dwóch księży złożyli papieżowi memoriał, który wywołał zaniepokojenie w kręgach watykańskich. W memoriale pisali o 12 tys. członków, wynosili swoją gorliwość i potępiali resztę duchowieństwa. Równocześnie głoszono świętość Matki Felicji, jej pobożność, rzekome cuda za jej pośrednictwem, proroctwa i nową prawdę jej objawioną. Sprawą zajęła się kongregacja Kurii Rzymskiej. Ks. kard. Vanuteli zwrócił się do biskupa płockiego Szembeka z żądaniem wyjaśnienia.

Początkowo sprawa była znana tylko w diecezji płockiej. Jednak 19 czerwca 1905 r. bp Szembek, dowiedziawszy się, że mariawici działają już na terenie diecezji lubelskiej, powiadomił bp. Jaczewskiego o reskrypcie Kongregacji św. Officjum wysłanego do arcybiskupa warszawskiego Popiela. Dekret ten w sprawie wizji Kozłowskiej polecał deponować kapłanów mariawitów, kasować zgromadzenia kobiece, względnie po wizytacji zezwolić na czasową warunkową ich egzystencję po przyznaniu się do błędów.

Sprawa zaczęła nabierać znaczenia. 8 lutego 1906 r. bp Szembek zawezwał przed swój sąd mariawitów celem przeprowadzenia badań. Ks. Kowalski, dotąd posłuszny Kościołowi, przeciwstawił się teraz biskupowi i 8 lutego 1906 r. wypowiedział mu posłuszeństwo. Za jego przykładem i inspiracją 19 parafii zerwało z Rzymem.

Z dawnej diecezji podlaskiej częściowo do mariawityzmu przyłączyły się parafie rzymskokatolickie w Żeliszewie, Grębkowie, Okrzei, Skórcu. Bezskutecznie agitowano do zerwania parafie w Ostrowie, Rozkopaczewie i Sterdyni. Sąsiedni księża mariawiccy, m.in. z Wiśniewa w archidiecezji warszawskiej, namówili parafian w Grębkowie, aby zażądali od chorego po wylewie, częściowo sparaliżowanego proboszcza ks. Ciemniewskiego, który nie mógł wyraźnie mówić ani śpiewać, kluczy kościelnych i opuszczenia plebanii. Wobec odmowy użyli wobec niego siły. Na proboszcza powołali mariawitę Suchańskiego, wikarego z Jeruzala. W imieniu bp. Jaczewskiego interweniowali ks. A. Pleszczyński z Maciejowic, ks. Dębiński z Włostowic i ks. J. Scipio del Campo z Siedlec, ale nie słuchano delegatów i 1/3 parafian przeszła do mariawitów.

Do Żeliszewa w czasie nieobecności proboszcza Dubiszewskiego, który cierpiał na chorobę nerwową, przybył mariawita Wiechowicz z Cegłowa i podżegał wiernych, aby zerwali kontakt z bp. Jaczewskim. Hierarcha wysłał tam delegata - ks. Pleszczyńskiego, ale po jego wyjeździe mariawici zawładnęli kościołem i plebanią i osadzili tam również ks. Suchońskiego z Jeruzala. M. Górska w swym pamiętniku zapisała, że ks. Suchoński komunikował lud bez spowiedzi i rozgrzeszenia udzielał masowo.

Do poruszenia wiernych doszło również w Skórcu, gdzie parafianie chcieli się pozbyć swego proboszcza ks. Ludwika Tomaszewskiego, który był słabego zdrowia. 24 lutego przybyli tu delegaci biskupa - ks. Dębiński i dziekan siedlecki ks. Scipio - i przekonywali ludzi, że ich żądania są niechrześcijańskie. Trudną sytuację chwilowo udało się zażegnać, ale wielu parafian przeszło na mariawityzm, przyłączając się do wspólnot w sąsiednich parafiach.

Do dramatycznych wydarzeń doszło w Okrzei. Proboszczem był tam ks. Górzyński, który z powodu astmy z trudnością odprawiał Mszę św. Ciężar obsługi parafii spadł więc na wikariusza ks. Jana Modrzejewskiego. Niespodziewanie dał się on przekonać do światopoglądu mariawickiego i stopniowo na sposób mariawicki urabiał parafię. Dziekan łukowski ks. A. Majewski, dowiedziawszy się, że list pasterski biskupa o mariawitach nie został odczytany, przybył 10 marca do Okrzei i polecił wikariuszowi go odczytać. Ks. Modrzejewski odczytał go tak, że nikt nie mógł go zrozumieć. Dziekan sam wszedł na ambonę i chciał go odczytać ponownie. Gdy rozpoczął, wikary nakazał ludziom śpiewać. Dziekan śpiew uciszył i dokończył czytania. Wśród wiernych nastąpiła dezorientacja. Ponieważ nie udało się zażegnać konfliktu, biskup przysłał ks. Pleszczyńskiego celem przesłuchania ks. Modrzejewskiego, lecz ten wyjechał - rzekomo do chorego. 31 marca przybył do Okrzei ks. Jan Kowalski jako minister generalny mariawitów. Przybył pod baldachimem i ogłosił się rządcą kościoła w Królestwie Polskim jako zastępca papieża. Mianował Modrzejewskiego proboszczem i wręczył mu klucze do kościoła. W najbliższą niedzielę ks. Modrzejewski zaczął pouczać wiernych, aby modlili się do żyjącej Mateczki Kozłowskiej i uważali ją za świętą na równi z Najświętszą Maryją Panną. Większość ludzi w kościele osądziła, że jest to bluźnierstwo, odebrała klucze ks. Modrzejewskiemu i kazała mu się wynosić. Ks. Modrzejewski przeprowadził się do wsi Gózd, gdzie w domu prywatnym urządził kaplicę. Próbował on jeszcze agitować i przekonać do siebie parafian w Adamowie. Tamtejszy proboszcz ks. Gozdalski zapisał później: „Agitowała sekta mariawitów powstała w Okrzei. Odpadła tylko jedna rodzina z Hordzieszki, ale czyhali ciągle na sposobność odebrania kościoła w Adamowie. Kozłowici i wywrotowcy zrujnowali mi zdrowie, nabawiłem się choroby sercowej”.

13 kwietnia 1906 r. mariawici ogłosili swoje główne założenia wiary. Odrzucili prymat papieża, celibat i spowiedź w konfesjonale. 5 czerwca 1906 r. papież Pius X, późniejszy święty, w encyklice Tribus circiter kasował zgromadzenia mariawitów i orzekł nieprawdziwość objawień Marii Franciszki Kozłowskiej.

Józef Geresz

Powrót

Aktualności

Więcej artykułów z tej kategorii »

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

FOTOGALERIA

Kolędy pokoleń


W Szkole Podstawowej nr 2 w Siedlcach odbył się koncert „Kolędy pokoleń”. Była to już siódma edycja wydarzenia, w którym wystąpili: przedszkolaki i seniorzy, młodzież oraz dorośli. [fot. MK]

FOTOGALERIA

Orszak w Dubicy


„Bóg jest dla wszystkich!” Pod takim hasłem odbył się - już po raz czwarty - Orszak Trzech Króli w Dubicy. [fot. AWAW]

PATRONAT "ECHO"


Mojżesz
8 lutego, o 18.00 i 20.00, w Centrum Kultury i Sztuki w Siedlcach wystawiony zostanie spektakl „Mojżesz”.
więcej »
Kolędowanie nad Bugiem
27 stycznia - już po raz 17 - będzie można posłuchać we Włodawie kolęd i szczodrywek w wykonaniu zespołów śpiewaczych i kapel z Polski, Białorusi i Ukrainy.
więcej »
 

POLECAMY


O Maryi nigdy dosyć!
Niedostatecznie dotąd Ją sławiono, za mało wychwalano, czczono, kochano, zbyt mało Jej służono! Należy się Jej więcej chwały, czci, miłości i nabożeństwa! - pisze o Maryi św. Ludwik Maria Grignion de Montfort.
więcej »
Rozważanie Ewangelii
„Ewangelia i życie” to książka, która wprowadza w biblijny świat ks. Jana Zieji. Jest zaproszeniem do codziennego, bardzo intymnego spotkania ze Słowem i do wsłuchania się w niezwykłe świadectwo myślenia i życia Ewangelią.
więcej »
 

SONDA

 

Czego uczą nas bł. Męczennicy Podlascy?

że są wartości, których za wszelką cenę trzeba bronić, nawet za cenę życia

że wierność Bogu bardzo dużo kosztuje

zaufania mimo wszystko - z wiarą, że wyda ono błogosławione owoce

są wzorem odwagi - także, a może zwłaszcza, dla młodych ludzi

trudno powiedzieć - unici żyli w innych czasach, borykali się z innymi problemami



LITURGIA SŁOWA


Sobota
Czytania:
2 Sm 1, 1-4. 11-12. 19. 23-27; Ps 80 (79), 2 i 3b. 5-7
Ewangelia:
Mk 3, 20-21

Czytania na dzień dzisiejszy - www.mateusz.pl

PROMOCJA

 

 
statystyka

NASI PARTNERZY

Copyright 2008 Echo Katolickie

Realizacja KREATOR