19 kwietnia 2018 r. Imieniny obchodzą: Adolf, Leon, Tymon

Pogoda: Siedlce

Numer 16
19-25 kwietnia 2018r.

menu

NEWS

W bieżącym numerze Echa Katolickiego - m.in. relacja z powtórnego pogrzebu pierwszych biskupów naszej diecezji w Janowie Podlaskim. Polecamy!

STRONA GŁÓWNA



Archiwum jedynek
Pobierz pełne wydanie

Komentarze

 
 

Felieton

14 czerwca 2017 r.

Po Bożym Ciele albo o potrzebach


fot. PIXABAY.COM

Nie jestem zwolennikiem poszukiwania prawdy wszędzie, gdzie to tylko możliwe. Teoria mówiąca o ziarnach prawdy rozsianych w każdym twierdzeniu przyprawia mnie o mdłości, ponieważ równie dobrze można przymuszać ludzi do spożywania ekskrementów, mówiąc, iż znaleźć w nich można elementy odżywcze.

I dlatego z dużym dystansem podchodzę do stwierdzenia o mądrości ludowej zawartej w powiedzeniach i przysłowiach. Lecz czasem warto je zacytować, ponieważ potrafią skrótowo wyrazić traktatowo opracowane wielosłowie.

I dzisiaj chciałbym na początku wspomnieć pewne powiedzenie, które głosi, iż po Bożym Ciele ksiądz niepotrzebny w kościele. Oczywiście, podstawową tezą jest w nim konstatacja faktu braku większych uroczystości czy też popularnych nabożeństw przez dłuższy czas (niektórzy twierdzą, że aż do października), które wymagałyby od duszpasterzy zwiększonego wysiłku logistycznego, organizacyjnego czy tylko koncepcyjnego. W znaczenia symboliczne nie ma potrzeby się bawić, gdyż zbyt łatwo własne marzenia ubierać w szatki cudzych słów. Niepokoi mnie jednak sam fakt zaznaczenia owej niepotrzebności, który stawiałby księdza tylko na pozycji pragmatycznej, tłumacząc sam fakt jego istnienia względami administracyjnymi. Uczynienie z księdza wodzireja wspólnoty parafialno- liturgicznej sprawia, że jego charakter sakralny sprowadzony zostaje jeno do eventu, bez dostrzeżenia zasadniczego charakteru posługi kapłańskiej, którą w lapidarny sposób ujął św. Jan Paweł II w tezie o ontycznym związku z Jezusem Chrystusem.

 

Umieć postawić pytanie

Phil Lawler w jednym ze swoich ostatnich felietonów na łamach Catholic Culture przytacza dane dotyczące nowo wyświęconych kapłanów w Stanach Zjednoczonych. Według badań statystycznych 69% z nich odmawia codziennie Różaniec, a 77% uznaje konieczność adoracji Najświętszego Sakramentu dla właściwego pełnienia posługi kapłańskiej. Komentator stwierdza równocześnie, iż dla wielu tak duży odsetek może być znakiem ugruntowania postaw tradycjonalistycznych wśród duchowieństwa katolickiego. Jednakże sam woli zadać pytanie o resztę nowych księży. Dlaczego aż 31% nie sięga po modlitwę różańcową lub czyni to sporadycznie? Dlaczego 23% nie widzi potrzeby adoracji Chrystusa pod postacią konsekrowanej hostii? Nie chcę zagłębiać się w poszukiwanie odpowiedzi na to pytanie. Uświadomiło mi ono tylko jedno: jak wiele zależy od sposobu postawienia pytania. W gruncie rzeczy samo poszukiwanie odpowiedzi, wiodące ku zachwytowi lub trwodze, jest uwarunkowane sposobem stawiania pytania. Podobnie jest i w przypadku zaznaczonym przeze mnie na początku tego felietonu. Sprowadzenie księdza do funkcji tylko administracyjno-organizacyjnej lub też terapeutyczno-psychologicznej to już odpowiedź na wcześniej źle postawione pytanie o źródło kapłaństwa. Jeśli wspomnimy przy tej okazji mocne stwierdzenie Benedykta XVI, który przy okazji Roku Kapłańskiego przypomniał zdanie św. Jana Vianney’a, iż kapłaństwo rodzi się z Serca Jezusowego, to wówczas jasnym stanie się dla nas, że nie w strukturze administracyjnej należy poszukiwać odpowiedzi. Jednakże należy również ominąć niepokojąco wabiącą nas rafę taniego mistycyzmy, podbitego teoriami psychologicznymi, gdyż to nie w ideach, ale w realności poszukiwać należy i sposobności do pytania, i możliwych odpowiedzi.

 

Im dalej w las…

Problem nie sprowadza się tylko do ataków medialnych, wojny podjazdowej propagandy szeptanej czy też jawnie antyklerykalnej batalii, której działa rażą z zewnątrz i od wewnątrz wspólnotę Kościoła. Weźmy pod uwagę chociażby fakt, iż letnie miesiące nie zawierają w sobie tylko święceń nowych księży, ale również są czasem translokacji z parafii na parafię dotychczasowych duszpasterzy. Czysto administracyjne podejście do tego działania być może jest jakimś wytłumaczeniem przaśno praktycznym, ale charakter merkantylno-korporacyjny byłby zabójstwem dla samego przenoszenia księży z miejsca na miejsce. Z drugiej zaś strony często trudno jest dostrzec w nim palec Bożej opatrzności lub nagłe oświecenie Ducha Świętego. I nie jest to próba negowania postrzegania przez powołanych do pasterskiego rządzenia w Kościele ich funkcji oraz głębszego dostrzegania potrzeb i pragnień Bożo-ludzkich. W końcu Pan Bóg umie pisać prosto na krzywych liniach naszej kaligrafii, jak mawiał ksiądz poeta. Zresztą nikt z nas nie jest pięknoduchem i nie można zapomnieć o strukturach pośredniczących w tychże działania oraz o pomniejszych planach i zamierzeniach, które mają wpływ na takie czy inne decyzje. Nie to jest jednak najważniejsze. Gmatwanie się w quasi-polityczne rozsądzanie każdej kwestii w Kościele wcześniej czy później kończy się śmiercią tego ostatniego. Osobiście dylemat powyższy umiejscowiłbym w owych 23% czy 31% od adoracji i modlitwy różańcowej. Dlaczego? Być może dlatego, że czyniąc coś ludzkimi rękami, często zapominamy, iż z Bożej dłoni żyjemy. Można to dostrzec na jeszcze jednym przykładzie.

 

Radość miłości?

Pod wpływem różnych interpretacji papieskiego dokumentu „Amoris laetitia” biskupi różnych krajów podejmują decyzje odnośnie osób żyjących w powtórnych związkach lub całkowicie poza formalnymi ramami małżeństwa. Dla części z wierzących różnice w podejściu do tłumaczenia słów namiestnika Chrystusowego stanowią niemałe zgorszenie lub przynajmniej tworzą stan zamieszania doktrynalnego. W tym przypadku również nie odsądzałbym od czci i wiary, jak czynią to niektórzy, przedstawicieli poszczególnych episkopatów. Wydaje mi się, że zasadniczy problem leży w tym, że zagubieni w poszukiwaniu rozwiązań praktycznych zapominamy, iż przed tym wymiarem winien być jeszcze moment kontemplacji prawdy. Ona zaś nie jest konstruowana, ale odkrywana i poznawana. Innymi słowy: nie tworzą jej nasze ludzkie kalkulacje, ale raczej ona stoi u ich podstaw. I wszystkie wspomniane przeze mnie wcześniej dylematy w niej mogą znaleźć rozwiązanie. Po prostu: gdybyśmy umieli ukochać prawdę i tylko o niej mówić, wówczas nie musielibyśmy kunktatorzyć i meandrzyć w naszych uzasadnieniach. A i ksiądz w tej konstelacji byłby w Kościele potrzebny nie tylko do Bożego Ciała.

Ks. Jacek Świątek

Powrót

Aktualności

Więcej artykułów z tej kategorii »

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

FOTOGALERIA

W rocznicę katastrofy smoleńskiej


10 kwietnia minęło osiem lat od katastrofy samolotu Tu-154M, którym w 2010 r. polska delegacja z prezydentem Lechem Kaczyńskim na czele leciała na obchody 70 rocznicy zbrodni katyńskiej. Mieszkańcy regionu uczcili pamięć poległych - 96 osób, przedstawicieli najwyższych władz państwowych, parlamentarzystów, dowódców wojskowych, duchownych, kombatantów, ludzi świata kultury. W programie obchodów były apele pamięci, składanie wieńców i przemówienia włodarzy.

FOTOGALERIA

Powtórny pochówek biskupów


14 kwietnia w krypcie janowskiej kolegiaty odbyło się uroczyste złożenie szczątków bp. Piotra Pawła Szymańskiego i ziemi z grobu bp. Marcelego Gutkowskiego. [fot. AWAW]

PATRONAT "ECHO"


„Pielgrzym pokoju”
Rozpoczął się pierwszy etap Konkursu Papieskiego organizowanego przez Instytut Tertio Millennio. Hasło tegorocznej, 14 już rywalizacji brzmi „Jan Paweł II - Pielgrzym pokoju”.
więcej »
Turniej tańca towarzyskiego
22 kwietnia w Zespole Oświatowym w Kąkolewnicy odbędzie się VI Otwarty Turniej Tańca Towarzyskiego Powiatu Radzyńskiego Par Początkujących.
więcej »
Podlasze
Miejsko-Gminny Ośrodek Kultury w Mordach zachęca do obejrzenia wystawy zdjęć Konrada Węsaka.
więcej »
Ojcowski Poligon Duchowy
Już po raz drugi Klub Ojca działający przy Katolickiej Szkole Podstawowej im. bł. ks. Jerzego Popiełuszki w Siedlcach wraz z Klubem Ojca z Łukowa zapraszają ojców z diecezji siedleckiej na Ojcowski Poligon Duchowy. Odbędzie się on w sobotę 21 kwietnia. Tym razem spotkamy się w parafii Matki Bożej Częstochowskiej w Szpakach - szczególnym miejscu kultu św. Józefa.
więcej »
Ten cenny czas
„Ten cenny czas” - to tytuł projektu Fundacji DONUM złożony w konkursie ogłoszonym przez Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego w drugiej edycji Programu Wsparcia Uniwersytetów Trzeciego Wieku.
więcej »
Rok o. Pio
Dwa okrągłe jubileusze: 100 lat od otrzymania stygmatów i 50 lat od przejścia do domu Ojca - ten rok z pewnością będzie należał do św. o. Pio.
więcej »
 

POLECAMY


Papież o „Ojcze nasz”
Papież Franciszek koryguje modlitwę „Ojcze nasz” - donosiły w grudniu ubiegłego roku media. Czy rzeczywiście? Ukazała się za to książka, która wyjaśnia medialne zamieszanie.
więcej »
Tajemnica ks. Dolindo
Aleksandra Zapotoczny podąża śladami ks. Dolindo Ruotolo. Odwiedza jego ukochane miasto - Neapol. Prowadzi nas do miejsc związanych z życiem i działalnością tego świętego kapłana.
więcej »
Warunkiem jest zaufanie
Od wielu lat otrzymywane przez pielgrzymów łaski skrupulatnie notowane są przez ojców paulinów. Na nowo postanowiła się im przyjrzeć i opisać Anita Czupryn.
więcej »
Tam, gdzie mieszka Bóg
Pierwszy w historii film z udziałem papieża Franciszka - już w kinach!
więcej »
Kolejówka mówi NIE bezrobociu !
25 kwietnia siedlecka „Kolejówki”, tj. Zespół Szkół Ponadgimnazjalnych nr 6, organizuje Dzień Otwarty dla wszystkich tegorocznych absolwentów gimnazjów.
więcej »
 

SONDA

 

Biblia w moim życiu....

jest najważniejszą książką, po którą często sięgam

stanowi drogowskaz, jak nie zagubić się w labiryncie życia

to księga, w której znajduję odpowiedzi na wszelkie nurtujące mnie pytania

czuję, że nie dorosłem/am do lektury Pisma Świętego

jest żywym słowem Boga



LITURGIA SŁOWA


Czwartek
Czytania:
Dz 8, 26-40; Ps 66 (65), 8-9. 16-17. 19-20
Ewangelia:
J 6, 44-51

Czytania na dzień dzisiejszy - www.mateusz.pl

PROMOCJA

 

 
statystyka

NASI PARTNERZY

Copyright 2008 Echo Katolickie

Realizacja KREATOR