23 lipca 2017 r. Imieniny obchodzą: Bogna, Brygida, Apolinary

Pogoda: Siedlce

Numer 29
20-26 lipca 2017r.

menu

NEWS

W duchu przygotowań do jubileuszu 200-lecia powstania diecezji siedleckiej redakcja „Echa Katolickiego” wraz z Katolickim Radiem Podlasie i portalem podlasie24.pl zachęcają czytelników do udziału w dwóch konkursach: literackim i fotograficznym.

STRONA GŁÓWNA



Archiwum jedynek
Pobierz pełne wydanie

Rozmaitości

 
 

Rolnictwo

5 lipca 2017 r.

Rolnicy powinni wreszcie uwierzyć w ASF

Rozmowa z zastępcą mazowieckiego wojewódzkiego lekarza weterynarii lek. wet. Stanisławem Tęsiorowskim.

Jak rolnicy powinni się chronić przed ASF? Bezwzględnie nie wpuszczać nikogo obcego do budynków inwentarskich, używać innej odzieży w gospodarstwie, a innej do obrządku świń. Nie karmić zwierząt resztkami jedzenia, a także paszami, które mogły mieć kontakt ze zwierzętami z grup ryzyka np. dzikami.

Dlaczego świnia chora na afrykański pomór świń (ASF) musi być uśpiona, a jej ciało zutylizowane, choć ludzie mogą zjeść takie mięso. Dlaczego nie można oddać takiego zwierzęcia do konsumpcji?

Po pierwsze dlatego, że tak stanowi prawo. Po drugie przekazanie takiego zwierzęcia do konsumpcji czy jakiejkolwiek obróbki grozi tym, że choroba dalej będzie się rozprzestrzeniać przez mięso czy inne uboczne produkty pochodzenia zwierzęcego, które powstają nawet w domowej kuchni. Co jest bardzo istotne, nawet bardzo mała ilość materiału zakaźnego, jaki trafiłby do hodowli świń np. w formie kanapki z wędliną jako pokarm do skarmienia, która została zrobiona z mięsa świni chorej na ASF, albo którą ktoś wyrzuciłby w lesie, a następnie zjadłby ją dzik, to takie zwierzęta zachorują i po pewnym czasie zdechną. Tak się stanie nawet wtedy, gdy będzie to plasterek kiełbasy zakażony tym wirusem. Dlatego konieczne jest zduszenie choroby w zarodku, a zatem utylizacja w wysokiej temperaturze. Jeżeli np. oddalibyśmy zakażone mięso do rzeźni, powstałyby odpady, które również będą zawierały wirusa. Wówczas stracilibyśmy kontrolę nad ASF.

 

Czyli wynika z tego, że człowiek może być pośrednim roznosicielem tej choroby?

Poprzez odpadki kuchenne, poubojowe - tak. Może to doprowadzić do niekontrolowanego rozprzestrzeniania się choroby. Natomiast warto podkreślić, że człowiek i inne zwierzęta, oprócz, oczywiście, świń i dzików, są odporne na wirusa ASF.

 

Jakie są objawy choroby u zakażonej świni?

Niestety afrykański pomór świń rozwija się podstępnie. Pierwszy i podstawowy objaw to wysoka gorączka do ponad 40°C. Jest ona trudna do zauważenia przez rolników, bo przecież nikt nie mierzy temperatury codziennie. Jednak należy wiedzieć, że wraz z jej wzrostem występują apatia, brak apetytu. W następnej kolejności pojawiają się zasinienia uszu, podbrzusza, ud, wypływ krwawego płynu z nozdrzy i biegunka z domieszką krwi. Ważnym objawem jest też nieskuteczność leczenia. W przeciwieństwie do innych chorób ASF to wirus niewrażliwy na antybiotyki. Symptom ten powinien wzbudzić u hodowcy podejrzenia.

 

A co ze szczepionką przeciwko wirusowi ASF? Od lat trwają badania nad jej wynalezieniem.

Najnowsze dane mówią, że - jak dobrze pójdzie - uda się to dopiero za ok. 30 lat. Choroba występuje na świecie od lat 20. Atakowała Europę już w latach 60, 70 i przez ten czas - mimo prac wielu naukowców - nie wynaleziono skutecznego preparatu. Jedyną metodą jest administracyjne zwalczanie.

 

Jednak w ciągu ostatnich dwóch lat ASF wyjątkowo zajadle atakuje Polskę i nasz region.

To prawda. Zmagamy się obecnie z drugim atakiem ASF na Europę. Pierwszy miał miejsce w latach 60 i 70. Choroba przybyła do nas od strony Morza Śródziemnego. Następnie z Hiszpanii i Portugalii rozprzestrzeniała się na Włochy, Francję. Udało się wtedy uporać z ASF. Jedynie na Sardynii pozostały nieliczne ogniska. Drugi atak wirusa zaczął się w 2007 r. Wówczas afrykański pomór świń przetoczył się przez Gruzję, Kaukaz, Rosję, Białoruś i w 2014 r. pojawiła się prawie równocześnie na Litwie, Łotwie, Estonii i w Polsce.

 

Jakie jest zrozumienie groźnych skutków tej choroby u hodowców i rolników w tzw. strefach zapowietrzonych, które wyznaczono m.in. w powiecie łosickim?

Nie ma większego problemu z dużymi hodowcami, tam świadomość jest wysoka. Oni zdają sobie sprawę, że wpuszczenie wirusa do hodowli, zniszczy zarówno ją, jak i możliwość zarobkowania. Natomiast gorzej jest z mniejszymi gospodarstwami, gdzie ludzie utrzymują kilka lub kilkanaście sztuk świń. Niektórzy uważają, że skoro ta choroba nie jest groźna dla człowieka, to nie stanowi żadnego zagrożenia. W takich przypadkach trudno jest dotrzeć z naszymi argumentami.

 

Z czego wynika taka postawa?

Wydaje mi się, iż ludzie po prostu nie wierzą w obecność wirusa ASF w wyznaczonych strefach, tj. żółtej, niebieskiej i czerwonej, czyli na polach, lasach. Nie zdają sobie sprawy, że nie tylko żywy dzik rozprzestrzenia chorobę. Wirus znajduje się też w wydalinach tych zwierząt. Nie tak dawno pewien rolnik przyniósł z lasu zielonkę dla cieląt. Trochę tych witaminek, jak nazywają je rolnicy, rzucił świniom. W efekcie trzeba było zutylizować wszystkie sztuki. Takiego zagrożenia nie ma w większych gospodarstwach, gdyż tam zwierzęta karmione są paszą przemysłową. Poza tym duzi hodowcy wiedzą, że trzeba stosować podstawowe zasady bioasekuracji. Mają wyłożone maty ze środkiem dezynfekcyjnym, przebierają się, gdy wchodzą do chlewni. Jednym słowem robią wszystko, by nie dopuścić wirusa do zwierząt. W przeciwieństwie do drobnych rolników. Tam z bioasekuracją bywa różnie, mimo że jako inspekcja weterynaryjna szkolimy, prowadzimy pogadanki, udostępniamy ulotki na ten temat.

 

Jaka jest frekwencja na tych szkoleniach?

Ostatnio takie spotkania zorganizowaliśmy pod koniec maja. Były one skierowane do hodowców z trzech gmin: Sarnaki, Platerów i Stara Kornica. Łącznie w szkoleniach wzięło udział mniej niż 100 osób. Świadczy to o tym, że na te spotkania przychodzą tylko ludzie naprawdę zainteresowani tematem. Dzięki Bogu na razie w naszym województwie, czyli w powiecie łosickim, odnotowaliśmy w małych gospodarstwach tylko dwa ogniska na przeszło 20, jakie zlokalizowano od początku tego roku.

 

Rolnicy podkreślają, że to dziki są roznosicielami wirusa i sprawcami całego zła. Co z odstrzałem prewencyjnym? Czy w ten sposób można skutecznie zapobiegać ASF?

Rzeczywiście dzik jest bezpośrednim źródłem afrykańskiego pomoru świń. Rozporządzenie o odstrzale sanitarnym z marca 2016 r. mówi, że powiatowy lekarz weterynarii ma obowiązek nakładać na koła łowieckie konieczność tzw. sanitarnego odstrzału dzików. I my to robimy. Tylko myśliwi też mają swoje wykręty, a my nie jesteśmy w stanie ich zmusić do dokonania odstrzału na poziomie, który by nas satysfakcjonował.

 

A czy ktoś inny może ich przymusić?

Chyba centrala Polskiego Związku Łowieckiego lub minister środowiska. Z drugiej strony odstrzał sanitarny w powiecie łosickim nie wygląda tak źle. W zeszłym roku został on w pełni wykonany. Generalnie jednak sprawa z odstrzałem jest skomplikowana, bo koła łowieckie prowadzą dwa rodzaje odstrzałów. Pierwszy to gospodarczy, kiedy mają wyznaczony jakiś poziom. Jako inspekcja weterynaryjna dodatkowo dokładamy odstrzał sanitarny. Jeżeli łącznie odbywa się to na poziomie do 200% pogłowia obliczonego na początek łowieckiego roku gospodarczego, czyli na początek marca, to jest nieźle.

 

Jak rolnicy powinni się chronić przed ASF?

Przede wszystkim uwierzyć, że afrykański pomór świń naprawdę występuje w ich środowisku: na polach, w lasach. W związku z tym powinni wprowadzić podstawowe zasady bioasekuracji. Bezwzględnie nie wpuszczać nikogo obcego do budynków inwentarskich, używać innej odzieży w gospodarstwie, a innej do obrządku świń. Nie karmić zwierząt resztkami jedzenia, a także paszami, które mogły mieć kontakt ze zwierzętami z grup ryzyka np. dzikami. Ponadto absolutnie nie sprzedawać ani nie kupować świń z niewiadomego źródła, a jedynie oznakowane, czyli zarejestrowane w Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa i wyposażone w świadectwo zdrowia.

A gdy już tak się stanie, że zwierzęta będą chore, to nie bać się tego zgłosić, bo im szybciej dowiedzą się o tym służby weterynaryjne, tym szybciej pozwoli to na wyeliminowanie choroby i zapobiegnie ogromnym stratom. I najważniejsze: za świnie poddane likwidacji z powodu choroby czy działań w ognisku rolnicy dostają odszkodowanie. Ukrywanie zaś chorych zwierząt tylko zaszkodzi.

Taka świnia prędzej czy później padnie, a za nią następne. Warto o tym pamiętać.

 

Dziękuję za rozmowę.

MD

Powrót

Aktualności

Więcej artykułów z tej kategorii »

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

FOTOGALERIA

Uroczystości pogrzebowe ppor. L. Taraszkiewicza


Ppor. Leon Taraszkiewicz „Jastrząb” wrócił do Włodawy. Prochy bohatera zostały przywiezione 15 lipca do klasztoru oo. Paulinów, a 16 lipca odbył się jego pogrzeb.(fot. JS, IPN)

FOTOGALERIA

Św. Michał Archanioł w Siedlcach


Od 14 do 16 lipca w siedleckiej parafii św. Józefa gościła kopia figury św. Michała Archanioła z Groty Objawień na Gargano we Włoszech.

PATRONAT "ECHO"


Ważny temat: agresja
Jak skutecznie przeciwdziałać agresji? - to hasło XXVI Siedleckiego Forum Nauczycieli, Rodziców i Wychowawców zaplanowanego na 16 września. Już dziś zachęcamy do udziału w spotkaniu.
więcej »
Święto miasta
Kino w plenerze, „międzypokoleniowa potańcówka”, szereg atrakcji dla dzieci oraz koncerty znanych i lubianych gwiazd - to główne atrakcje Dni Łosic 2017. Trzydniowy cykl imprez startuje w piątek, 21 lipca.
więcej »
Dziękując za dar wolnej ojczyzny
Czym jest pielgrzymka konna? To niewątpliwie opuszczenie swego środowiska i udanie się w drogę ku miejscu świętemu, aby tam spotkać się z Bogiem lub Jego świętymi.
więcej »
 

POLECAMY


Co wiemy o całunie?
Na całun natknąłem się jako student przed 45 laty, kiedy wysłano mnie, abym towarzyszył komisji ekspertów, których mianował kard. Michele Pellegrino w roku 1969, i zostałem przez to płótno zdobyty.
więcej »
Konkurs na jubileusz
W duchu przygotowań do jubileuszu 200-lecia powstania diecezji siedleckiej redakcja „Echa Katolickiego” wraz z Katolickim Radiem Podlasie i portalem podlasie24.pl zachęcają czytelników do udziału w dwóch konkursach: literackim i fotograficznym.
więcej »
 

SONDA

 

Czy wybierasz się na pielgrzymkę na Jasną Górę?

tak, kto raz spróbował - wraca na szlak

będzie to mój pierwszy raz

nie, to nie dla mnie

obawiam się, że zabraknie mi sił

nie wyobrażam sobie wakacji bez dwutygodniowych rekolekcji w drodze



LITURGIA SŁOWA


Niedziela
Czytania:
Mdr 12,13.16-19; Ps 86,5-6.9-10.15-16a ;
Rz 8,26-27

Ewangelia:
Mt 13,24-43

Czytania na dzień dzisiejszy - www.mateusz.pl

PROMOCJA

 

 
statystyka

NASI PARTNERZY

Copyright 2008 Echo Katolickie

Realizacja KREATOR