22 stycznia 2018 r. Imieniny obchodzą: Anastazy, Wincenty, Wiktor

Pogoda: Siedlce

Numer 3
18-24 stycznia 2018r.

menu

NEWS

STRONA GŁÓWNA



Archiwum jedynek
Pobierz pełne wydanie

Opinie

 
 

Z życia KSN

18 lipca 2017 r.

Z nami nie ma szans na nudę!


fot. ARCHIWUM

„Czyń dobro, a będzie to wynagrodzone!” - hasło XVII Letniego Pleneru Artystycznego ukierunkowuje na ideę przedsięwzięcia: służbę i integrację.

Organizatorem wakacyjnego wypoczynku łączącego z założenia rekreację i naukę w formie zabawy jest siedlecki oddział Katolickiego Stowarzyszenia Niepełnosprawnych. Miejscem tegorocznego pobytu osób niepełnosprawnych i służących im wsparciem wolontariuszy był ośrodek wczasowy w miejscowości Boruja w Wielkopolsce.

- Program pleneru, jak co roku, obfitował w wiele atrakcyjnych zajęć. Najważniejsze, że wszyscy wrócili zadowoleni. Mieliśmy też piękną pogodę - wyjaśnia Beata Grochowska, prezes siedleckiego oddziału KSN. W wyjeździe - jak tłumaczy - udział wzięło 46 osób. Chwali gościnność gospodarzy, wyżywienie i… piękną okolicę. - Jedyny minus, jak zawsze zresztą, to pożegnanie… - śmieje się, przyznając, iż smutek towarzyszący rozstaniu potwierdza jedynie, jak bardzo wyjazdu tego typu są potrzebne. Czekają na nie cały rok, a żegnając się - już planują kolejne…

Wielką radością dla KSN-owiczów okazała się wizyta na plenerze ks. Jarosława Grzelaka, proboszcza parafii Hrud, wieloletniego asystenta diecezjalnego i prezesa KSN. - Jak go zobaczyli, to nie chcieli puścić… Sprzeczali się wręcz, kto będzie służył do Mszy św. - żartuje B. Grochowska, przyznając, iż oczekiwanie było tym większe, że z powodu oddalenia ośrodka od kościoła nie mogli brać udziału w Eucharystii codziennie.

- To zawsze była propozycja, a nie nakaz - ks. J. Grzelak wyjaśnia, iż początkowo informacja, że w program każdego plenerowego dnia jest wpisana Msza św., natrafiła na lekki opór. - Mówiłem jednak, że nikogo nie zmuszam, tylko zapraszam… Po kilku latach jedna z uczestniczek przyznała, że dla niej pobyt na plenerze od strony duchowej znaczy więcej niż rekolekcje parafialne. To budujące świadectwo - ocenia.

Obecnie, z powodu obowiązków proboszczowskich, ks. J. Grzelak nie może brać udziału w całym turnusie. Zawsze jednak znajdzie czas na gościnną wizytę. Tak też było i tym razem... Ksiądz odwiedził ich, mimo iż jego parafię od miejsca, gdzie wypoczywali KSN-wicze, dzieli odległość 550 km. - Zadzwonił Darek z pytaniem, kiedy przyjadę, bo chłopaki już czekają, chcąc służyć do Mszy św. - wspomina ze śmiechem.

O oprawę Eucharystii - jak wyjaśnia - troszczą się niepełnosprawni i wolontariusze. Każde spotkanie z nimi staje się także okazją do mocnych, inspirujących rozmów o życiu. - Dzielą się problemami, proszą o rady… Pragną być zauważeni i wysłuchani - dodaje, potwierdzając tym samym tezę, iż istotą plenerowych wyjazdów jest nie tyle wypoczynek, co praktyczny wymiar cennej lekcji bycia dla siebie.

 

Jak plenerowy zwyczaj każe…

Pytani o rozkład dnia na plenerze, B. Grochowska i jej zastępca Dariusz Samborski zgodnie potwierdzają, że atrakcji - w myśl zasady „dla każdego coś dobrego” - nie brakowało… Obok rekreacji nad jeziorem czy zajęć sportowych uczestnicy mieli też sposobność wzięcia udziału w warsztatach wikliniarskich. Pod okiem Małgorzaty Sekty i Kamili Marczuk wykonywali z kolei prace plastyczne zdobiące m.in. pokoje, gdzie mieszkali. Zaprojektowali również scenografię do sztuki, którą - jak nakazuje plenerowy zwyczaj - wystawiają zawsze na zakończenie turnusu.

Pantomima pt. „Iskierka miłości” traktowała o odwiecznej walce dobra ze złem ze szczęśliwym - jak to w bajkach bywa - happy endem. - Reżyserką przedstawienia była Beata Dawidowicz - precyzuje B. Grochowska. Jednocześnie wskazuje na szereg zabaw towarzyszących warsztatowym zajęciom. - Były kalambury i, jak co roku, „randka w ciemno” czy wybór „miss i mistera pleneru”. Z nami nie ma szans na nudę! - akcentuje.

Atmosferę wyjazdu zachwala także D. Samborski. - Byliśmy w różnych miejscach, ale takiej integracji jak z miejscowymi, jeszcze nie doświadczyliśmy - podkreśla i wspomina m.in. dyskoteki, podczas których mieszkańcy wspólnie z nimi bawili się na parkiecie.

- Integracja i szansa pobytu ze sobą - odpowiadają zagadnięci o zasadniczy cel wyjazdu. - W wakacje nie działają warsztaty ani szkoły, co sprawia, że osoby niepełnosprawne są skazane na pobyt w domu - zauważają prezesi KSN. - Plener to także cenna lekcja samodzielności. Rodzice często nie mogą wyjść z podziwu, że ich dziecko, które zazwyczaj stroni od ludzi, na wyjeździe otwiera się, nawiązuje relacje z innymi… - przyznają. I podają przykład taty z synem, którego przyjazdowi na plener towarzyszyło mnóstwo obaw... Chłopiec po zabiegu pod narkozą, jaki przeszedł kilka miesięcy wcześniej, zamknął się w sobie. Blokada w psychice okazała się na tyle silna, że nie opuszczał swojego pokoju, nie wchodził w żadne interakcje… Na wyjeździe wszystko się zmieniło. Ojciec nie mógł wyjść z podziwu... „Mały cud!” - oceniają zgodnie.

D. Samborski wskazuje przy tym na nieocenioną rolę wolontariuszy. - Pomagając innym, tak naprawdę pomagają sobie. Wolontariat uczy tolerancji, a jednocześnie okazuje się sposobem walki z kompleksami. Piegi na nosie przestają być dramatem, jeśli widzimy, że obok jest człowiek, który nigdy nie zrobi samodzielnie kilku kroków… - uświadamia, potwierdzając tym samym, iż przebywanie z osobami niepełnosprawnymi daje pogląd, co tak naprawdę liczy się w życiu. - U nas nie ma lepszych i gorszych, zwycięzców czy przegranych. Na zakończenie pleneru wszyscy otrzymują dyplomy uczestnictwa i nagrody - puentują. I zapraszają!

2 września w Roskoszy siedlecki oddział KSN będzie świętował jubileusz 20-lecia działalności. W programie obchodów jest Msza św., grill i zabawa pod chmurką. Oj, będzie się działo…


Wspólnie wyruszmy na pielgrzymi szlak

 

W sobotę 5 sierpnia z warszawskiego kościoła św. Józefa wyruszy XXVI Piesza Pielgrzymka Niepełnosprawnych. Po raz 21 weźmie w niej udział grupa „Bł. Unitów Podlaskich” skupiająca przedstawicieli diecezji siedleckiej.

 

Poszczególne etapy są dostosowane do możliwości osób niepełnosprawnych. Wsparciem na trasie służą im wolontariusze. Pielgrzymka liczy ok. 700-800 uczestników i tworzy ją pięć grup. - O naszej, tj. „bł. unitów”, krąży opinia, że jest zdyscyplinowana i rozśpiewana - komentuje ks. Jarosław Grzelak.

 

Życzliwość i otwartość

Ksiądz przez wiele lat był przewodnikiem grupy. Do dziś każdego roku, na ile obowiązki mu pozwolą, dołącza do pątników przemierzających jasnogórski szlak. Chwali przy tym zaangażowanie młodych ludzi, którzy pełnią posługę wolontariuszy. - Mogliby dołączyć do innej pielgrzymki, a jednak wybierają tę, godząc się na dodatkowy trud i poświęcenie. Swoją postawą dają piękne i ważne świadectwo - komentuje.

Ks. J. Grzelak mówi o niezwykłej atmosferze cechującej pielgrzymkę niepełnosprawnych, na którą wpływ bez wątpienia ma również postawa mieszkańców miejscowości mijanych po drodze. - Spotykamy się z wielką życzliwością i otwartością - podkreśla. Jako dowód podaje przykład żywności. - Jeśli ktoś, idąc po raz pierwszy, pyta mnie, ile wziąć jedzenia, odpowiadam, że najlepiej… nic. I że o swoim prowiancie myśli się co najwyżej dzień czy dwa przed Jasną Górą - tłumaczy. Na trasie - jak wyjaśnia - jeździ specjalny samochód z napisem „jedzonko”, zabierając to, czego pielgrzymi nie są w stanie spożyć na miejscu. Żywność rozdawana jest następnie podczas odpoczynku w lesie albo przekazywana pątnikom z innych pielgrzymek.

Ksiądz wspomina też pobyt w jednej z miejscowości bliżej Częstochowy. - Mieszkańcy organizują składkę, starając się nas jak najlepiej ugościć. Mówią, że przejście pielgrzymki to dla nich najważniejsze wydarzenie w roku - podsumowuje.

 

Spotkajmy się 5 sierpnia

Pomysłodawcą powołania grupy „Bł. Unitów Podlaskich” był Artur Kiliszek. W PPN weźmie udział już po raz 26. Na szlaku będzie mu towarzyszyła żona Lidia.

Udział w pielgrzymce A. Kiliszek porównuje do piątej stacji drogi krzyżowej. - By móc pielgrzymować do naszej Matki, my, osoby niepełnosprawne, potrzebujemy pomocy Szymonów Cyrenejczyków. Pójście na pielgrzymkę wymaga zaparcia się samego siebie, zapomnienia o bolących nogach oraz zmęczeniu, by być dla drugiego człowieka, czyli dla Jezusa. Pomóc mu umyć się, nakarmić go, popchać wózek… Bracie i siostro, jeżeli chcesz odnaleźć Jezusa i wziąć Jego krzyż, zamknij swój dom i chodź na pielgrzymkę osób niepełnosprawnych! - zachęca. I wyznaje, iż Jezus, którego spotkał na pielgrzymce, odmienił jego życie. - Spotkajmy się 5 sierpnia, o 6.00 rano, na Eucharystii w kościele przy ul. Deotymy i wspólnie wyruszmy na szlak pielgrzymi!


Zapisy do udziału w Pieszej Pielgrzymce Niepełnosprawnych prowadzone są w oddziałach KSN w Siedlcach (tel. 509-204-282) i Żelechowie (tel. 796-802-470). Szczegółowe informacje na temat pielgrzymki, m.in. zasad uczestnictwa i trasy, można uzyskać także u A. Kiliszka - pod nr. tel. 721-680-803.

AW

Powrót

Aktualności

Więcej artykułów z tej kategorii »

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

FOTOGALERIA

Kolędy pokoleń


W Szkole Podstawowej nr 2 w Siedlcach odbył się koncert „Kolędy pokoleń”. Była to już siódma edycja wydarzenia, w którym wystąpili: przedszkolaki i seniorzy, młodzież oraz dorośli. [fot. MK]

FOTOGALERIA

Orszak w Dubicy


„Bóg jest dla wszystkich!” Pod takim hasłem odbył się - już po raz czwarty - Orszak Trzech Króli w Dubicy. [fot. AWAW]

PATRONAT "ECHO"


Mojżesz
8 lutego, o 18.00 i 20.00, w Centrum Kultury i Sztuki w Siedlcach wystawiony zostanie spektakl „Mojżesz”.
więcej »
Kolędowanie nad Bugiem
27 stycznia - już po raz 17 - będzie można posłuchać we Włodawie kolęd i szczodrywek w wykonaniu zespołów śpiewaczych i kapel z Polski, Białorusi i Ukrainy.
więcej »
 

POLECAMY


O Maryi nigdy dosyć!
Niedostatecznie dotąd Ją sławiono, za mało wychwalano, czczono, kochano, zbyt mało Jej służono! Należy się Jej więcej chwały, czci, miłości i nabożeństwa! - pisze o Maryi św. Ludwik Maria Grignion de Montfort.
więcej »
Rozważanie Ewangelii
„Ewangelia i życie” to książka, która wprowadza w biblijny świat ks. Jana Zieji. Jest zaproszeniem do codziennego, bardzo intymnego spotkania ze Słowem i do wsłuchania się w niezwykłe świadectwo myślenia i życia Ewangelią.
więcej »
 

SONDA

 

Czego uczą nas bł. Męczennicy Podlascy?

że są wartości, których za wszelką cenę trzeba bronić, nawet za cenę życia

że wierność Bogu bardzo dużo kosztuje

zaufania mimo wszystko - z wiarą, że wyda ono błogosławione owoce

są wzorem odwagi - także, a może zwłaszcza, dla młodych ludzi

trudno powiedzieć - unici żyli w innych czasach, borykali się z innymi problemami



LITURGIA SŁOWA


Poniedziałek
Czytania:
2 Sm 5, 1-7. 10; Ps 89 (88), 20. 21-22. 25-26
Ewangelia:
Mk 3, 22-30

Czytania na dzień dzisiejszy - www.mateusz.pl

PROMOCJA

 

 
statystyka

NASI PARTNERZY

Copyright 2008 Echo Katolickie

Realizacja KREATOR