20 kwietnia 2018 r. Imieniny obchodzą: Agnieszka, Teodor, Czesław

Pogoda: Siedlce

Numer 16
19-25 kwietnia 2018r.

menu

NEWS

W bieżącym numerze Echa Katolickiego - m.in. relacja z powtórnego pogrzebu pierwszych biskupów naszej diecezji w Janowie Podlaskim. Polecamy!

STRONA GŁÓWNA



Archiwum jedynek
Pobierz pełne wydanie

Opinie

 
 

Trzeźwość to wolność

25 lipca 2017 r.

Rycerska cnota!


fot. PIXABAY

Trzeźwość to coś więcej niż abstynencja. W średniowieczu abstynencję postrzegano jako cnotę rycerską. Była wyrazem dojrzałości, rozumności, rozwagi. To również określony styl życia. Nie można mówić o niej tylko w kontekście osób uzależnionych od alkoholu czy substancji psychoaktywnych.

One nader często są już ofiarami mocno zakorzenionej w naszej kulturze tradycji picia, pijanej obyczajowości obecnej w narodzie od setek lat, tolerancji ryzykownych zachowań czy wczesnej inicjacji alkoholowej. Według różnych badań: pośród nas żyje ok. 800 tys. osób uzależnionych, ok. 3 mln pije ryzykownie i szkodliwie, każdego roku ponad 10 tys. Polaków umiera z tego powodu. Szokujący jest fakt, iż do pierwszych doświadczeń z alkoholem przyznaje się 90% uczniów klas trzecich gimnazjów. Minimalną skuteczność - jak zarzucają to nam przeciwnicy Kościoła - mają deklaracje abstynenckie składane przy okazji takich wydarzeń religijnych, jak Pierwsza Komunia św. czy bierzmowanie. Być może.

Ale warto postawić sobie pytane: co by było, gdyby ich nie było? Jeśli da się dzięki temu uratować jakąś część młodych ludzi, to też dobrze.

Pije też coraz więcej kobiet. Najczęściej - w samotności, zabijając w ten sposób nieudane życie, złe emocje, depresję. Stanowią blisko 30% ogółu uzależnionych! Niepojęte jest okrucieństwo (mylone z gościnnością) przejawiające się np. w płaceniu alkoholem za wykonaną pracę czy ignorancja rodziców wprowadzających swoje dzieci w toksyczną obyczajowość (impreza + alkohol = dobra zabawa). Polega ona np. na proponowaniu kilkulatkom… szampana bezalkoholowego. Skutek? Maluszki naśladują dorosłych: wznoszą toasty, udają pijanych, zataczają się, bełkoczą. Zabawa po pachy? Niekoniecznie. Zaciekawione, „jak to jest naprawdę”, szybko sięgną po prawdziwy „znieczulacz”. Dane Europejskiego Programu Badań Szkolnych na Temat Alkoholu i Innych Narkotyków, realizowanego w 35 krajach, jasno wskazują, że polskie dziewczęta (w wieku 15-17 lat) są w pierwszej trójce pod względem powszechności częstego picia alkoholu (przynajmniej raz w miesiącu). Chłopcy są w pierwszej piątce.

 

Ja przecież kulturalnie…

 

Sporo się wokół nas zmienia. Dziś pije się inaczej niż jeszcze 20 czy 30 lat temu. Dawniej dość powszechnym był widok spitych do nieprzytomności gości weselnych, ucinających sobie drzemkę pod stołem czy w talerzu z sałatką. Obecnie to rzadkość. Takie zachowanie jest społecznie nieakceptowane. Pije się lepsze trunki, o mniejszej zawartości alkoholu. Każdego roku rośnie ilość wypijanego przez Polaków piwa i wina. Problemem jest również tzw. kulturalne picie. W pewnych środowiskach stawia się je jako przeciwwagę dla pospolitego „chlania gorzały”, właściwego dla plebsu, kończącego się wulgarnym pijaństwem. Według tej retoryki człowiek „na poziomie” pije kulturalnie, sięgając przy tym po napoje z wyższej półki. Koniaczek po pracy, drink bądź dwa piwka przed snem, whisky z kumplami w klubie - teoretycznie - nie stanowią problemu. Nawet jeśli się przedawkuje! Jest OK. Organizm dopomina się o coraz większe i coraz częstsze dawki alkoholu. Problem w tym, jak pokazują statystyki, że ogromna część alkoholików (szczególnie tych z „lepszych sfer”) zaczynała właśnie od „kulturalnego picia”. W którymś momencie granica została przekroczona. A efekt? Taki sam, jak osiągnięty przy pomocy taniej wódki z dyskontu, wypitej pod płotem. Ktoś tłumacząc absurdalność społecznej akceptacji dla „kulturalnego” upijania się, przytoczył przykłady: „Kłamię tylko kulturalnie, a więc postępuję właściwie”, „Kradnę tylko kulturalnie, a więc jestem w porządku”, „Uprawiam prostytucję tylko w sposób kulturalny, a więc moja postawa jest godna szacunku” itp. Łatwo tu wychwycić nonsens.

 

Maryjo, przyrzekamy!

 

Od dawna wiadomo, że Polaków nie da się pokonać militarnie. Zawsze, nawet ponosząc za to straszliwą cenę, potrafili wyrwać się z każdej, najbardziej mrocznej niewoli - poza jednym wyjątkiem: nałogu alkoholizmu. Stanisław Staszic w dość kontrowersyjnym, lecz nie pozbawionym racji dziele „O szkodliwości Żydów” pisał ze zgrozą o powszechnej dostępności wódki w karczmach, o sprzedawaniu jej „na borg” (pożyczkę). Doprowadzało to często do uzależnienia włościan od właścicieli karczm, ruiny gospodarstw i rodzinnych tragedii. Hitler twierdził, że wystarczy rozpić jedną trzecią narodu polskiego, aby stał się on otępiały i bezwolny, nie mógł przeciwstawić się okupantowi. Analogiczny proceder kontynuowali po wojnie komuniści. Nic więc dziwnego, że sługa Boży kard. Stefan Wyszyński 26 sierpnia 1956 r., odnawiając przed obliczem Jasnogórskiej Pani śluby Jana Kazimierza, w imieniu narodu zobowiązał się: „Zwycięska Pani Jasnogórska! Przyrzekamy stoczyć pod Twoim sztandarem najświętszy i najcięższy bój z naszymi wadami narodowymi. Przyrzekamy wypowiedzieć walkę lenistwu i lekkomyślności, marnotrawstwu, pijaństwu, rozwiązłości”.

Jego słowa nie przedawniły się. A zobowiązania zeń wynikające dotyczą każdego z nas.

 

Abyście byli wolni…

 

Konkretną odpowiedzią na problem alkoholizmu stała się powołana do istnienia przez sługę Bożego ks. Franciszka Blachnickiego Krucjata Wyzwolenia Człowieka. Była to odpowiedź na apel św. Jana Pawła II, skierowany do Polaków u progu pontyfikatu. „Proszę, abyście przeciwstawiali się wszystkiemu, co uwłacza ludzkiej godności i poniża obyczaje zdrowego społeczeństwa - mówił papież podczas pierwszej pielgrzymki do Polski (8 czerwca 1979 r.) w Nowym Targu - co czasem może aż zagrażać jego egzystencji i dobru wspólnemu, co może umniejszać jego wkład do wspólnego skarbca ludzkości, narodów chrześcijańskich, Chrystusowego Kościoła”. Słowo „krucjata” wskazywało na radykalizm działania (zobowiązanie do całkowitej abstynencji do końca życia), a zarazem stanowiło wskazanie na krzyż jako skuteczny znak ostatecznego zwycięstwa nad wszelkim złem i zarazem źródło siły do realizacji zobowiązania. Ks. Blachnicki mówił o wymiarze nadprzyrodzonym KWC, wskazywał na motywację wyrastającą z miłości Boga i bliźniego, ale też solidarność, ekspiację za grzechy pijaństwa, apostolstwo, pracę nad zmianą obyczajowości. Abstynencja miała stać się nie celem samym w sobie, ale środkiem do celu: otrzeźwienia narodu! Poprowadzenia go ku pełni wolności!

9 czerwca 1991 r. św. Jan Paweł II mówił: „Egzamin w przeszłości był trudny. Zdawaliśmy go, a wynik ogólny niósł nam uznanie. Potwierdziliśmy się. Jednakże w tym miejscu nie można się zatrzymać. Egzamin z naszej wolności jest przed nami. Wolności nie można tylko posiadać. Trzeba ją stale, stale, stale zdobywać. Zdobywa się ją, czyniąc z niej dobry użytek - czyniąc użytek w prawdzie, bo tylko «prawda czyni wolnymi» (por. J 8,32 ) ludzi i ludzkie wspólnoty, społeczeństwa i narody. Tak uczy Chrystus”.

 

„Na Górce”

 

Od tego czasu powstało wiele innych inicjatyw propagujący abstynencję jako drogę do trzeźwości. Ogromną rolę spełniają dziś kluby Anonimowych Alkoholików. Formacja AA zakłada trzeźwienie poprzez uznanie swojej choroby i jej akceptację, a następnie podjęcie kolejnych kroków wyzwolenia z nałogu. Ogromne znaczenie ma wsparcie wspólnoty, wspólna realizacja podjętych celów.

Od 36 lat górale przychodzą do zakopiańskiego kościoła ojców jezuitów, popularnie zwanego kościołem „na Górce” i ślubują wstrzemięźliwość - nie tylko od alkoholu, ale i od papierosów, narkotyków, a nawet hazardu. Jedni podejmują zobowiązanie na całe życie, inni na miesiąc, rok. To już setki tysięcy zobowiązań - dobro, jakie z nich wynikło, jest niepoliczalne.

Trudno pominąć też zobowiązania abstynenckie podejmowane przez Polaków na Wielki Post, Adwent, miesiąc sierpień. To małe kroki, intymne przestrzenie spotkania z Ukrzyżowanym. Ich wartość jest bezcenna.

 

Cnota rycerska

 

Wychodzimy z założenia, że abstynencja dotyczy tylko tych, którzy mają problem z nadużywaniem alkoholu. Zastanawiamy się: czy nie będzie ona potraktowana jako dziwactwo? Rzecz w tym, że rozpity naród to problem nas wszystkich. To sprawa jego „teraz”, a jeszcze bardziej jego przyszłości. W średniowieczu abstynencję postrzegano jako cnotę rycerską. Była wyrazem dojrzałości, rozumności, rozwagi. Dawała poczucie pełni wolności. Warto dziś sięgnąć do ideału sprzed wieków. To nie wyraz słabości - raczej mocy, siły!

„Wszystko mi wolno, ale nie wszystko przynosi korzyść” - pisał św. Paweł (1 Kor 6,12). Jak mówił ks. Blachnicki, abstynencja - oprócz tego, że prowadzi ku trzeźwości - wiąże się z uwolnieniem od lęku, co pozwala odważnie i szeroko spoglądać na świat, stawić czoło innym zagrożeniom wolności. Ciągle przecież wybieramy! Oddzielamy ziarno od plew. Zmagamy się ze swoimi słabościami. Uczymy się panowania nad zmysłami. Abstynencja sprawia, że wola staje się silniejsza - trudniej o błąd. Buduje wspólnotę. Staje się świadectwem innego życia.

Ks. Paweł Siedlanowski

Powrót

Aktualności

Więcej artykułów z tej kategorii »

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

FOTOGALERIA

W rocznicę katastrofy smoleńskiej


10 kwietnia minęło osiem lat od katastrofy samolotu Tu-154M, którym w 2010 r. polska delegacja z prezydentem Lechem Kaczyńskim na czele leciała na obchody 70 rocznicy zbrodni katyńskiej. Mieszkańcy regionu uczcili pamięć poległych - 96 osób, przedstawicieli najwyższych władz państwowych, parlamentarzystów, dowódców wojskowych, duchownych, kombatantów, ludzi świata kultury. W programie obchodów były apele pamięci, składanie wieńców i przemówienia włodarzy.

FOTOGALERIA

Powtórny pochówek biskupów


14 kwietnia w krypcie janowskiej kolegiaty odbyło się uroczyste złożenie szczątków bp. Piotra Pawła Szymańskiego i ziemi z grobu bp. Marcelego Gutkowskiego. [fot. AWAW]

PATRONAT "ECHO"


„Pielgrzym pokoju”
Rozpoczął się pierwszy etap Konkursu Papieskiego organizowanego przez Instytut Tertio Millennio. Hasło tegorocznej, 14 już rywalizacji brzmi „Jan Paweł II - Pielgrzym pokoju”.
więcej »
Turniej tańca towarzyskiego
22 kwietnia w Zespole Oświatowym w Kąkolewnicy odbędzie się VI Otwarty Turniej Tańca Towarzyskiego Powiatu Radzyńskiego Par Początkujących.
więcej »
Podlasze
Miejsko-Gminny Ośrodek Kultury w Mordach zachęca do obejrzenia wystawy zdjęć Konrada Węsaka.
więcej »
Ojcowski Poligon Duchowy
Już po raz drugi Klub Ojca działający przy Katolickiej Szkole Podstawowej im. bł. ks. Jerzego Popiełuszki w Siedlcach wraz z Klubem Ojca z Łukowa zapraszają ojców z diecezji siedleckiej na Ojcowski Poligon Duchowy. Odbędzie się on w sobotę 21 kwietnia. Tym razem spotkamy się w parafii Matki Bożej Częstochowskiej w Szpakach - szczególnym miejscu kultu św. Józefa.
więcej »
Ten cenny czas
„Ten cenny czas” - to tytuł projektu Fundacji DONUM złożony w konkursie ogłoszonym przez Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego w drugiej edycji Programu Wsparcia Uniwersytetów Trzeciego Wieku.
więcej »
Rok o. Pio
Dwa okrągłe jubileusze: 100 lat od otrzymania stygmatów i 50 lat od przejścia do domu Ojca - ten rok z pewnością będzie należał do św. o. Pio.
więcej »
 

POLECAMY


Papież o „Ojcze nasz”
Papież Franciszek koryguje modlitwę „Ojcze nasz” - donosiły w grudniu ubiegłego roku media. Czy rzeczywiście? Ukazała się za to książka, która wyjaśnia medialne zamieszanie.
więcej »
Tajemnica ks. Dolindo
Aleksandra Zapotoczny podąża śladami ks. Dolindo Ruotolo. Odwiedza jego ukochane miasto - Neapol. Prowadzi nas do miejsc związanych z życiem i działalnością tego świętego kapłana.
więcej »
Warunkiem jest zaufanie
Od wielu lat otrzymywane przez pielgrzymów łaski skrupulatnie notowane są przez ojców paulinów. Na nowo postanowiła się im przyjrzeć i opisać Anita Czupryn.
więcej »
Tam, gdzie mieszka Bóg
Pierwszy w historii film z udziałem papieża Franciszka - już w kinach!
więcej »
Kolejówka mówi NIE bezrobociu !
25 kwietnia siedlecka „Kolejówki”, tj. Zespół Szkół Ponadgimnazjalnych nr 6, organizuje Dzień Otwarty dla wszystkich tegorocznych absolwentów gimnazjów.
więcej »
 

SONDA

 

Biblia w moim życiu....

jest najważniejszą książką, po którą często sięgam

stanowi drogowskaz, jak nie zagubić się w labiryncie życia

to księga, w której znajduję odpowiedzi na wszelkie nurtujące mnie pytania

czuję, że nie dorosłem/am do lektury Pisma Świętego

jest żywym słowem Boga



LITURGIA SŁOWA


Piątek
Czytania:
Dz 9, 1-20; Ps 117 (116), 1b-2
Ewangelia:
J 6, 52-59

Czytania na dzień dzisiejszy - www.mateusz.pl

PROMOCJA

 

 
statystyka

NASI PARTNERZY

Copyright 2008 Echo Katolickie

Realizacja KREATOR