16 sierpnia 2018 r. Imieniny obchodzą: Nora, Joachim, Roch

Pogoda: Siedlce

Numer 33
16-22 sierpnia 2018r.

menu

NEWS

Centrum przesiadkowe w Siedlcach - od września! Szczegóły w bieżącym wydaniu naszego tygodnika.

STRONA GŁÓWNA



Archiwum jedynek
Pobierz pełne wydanie

Kościół

 
 

Do Santiago de Compostela

25 lipca 2017 r.

Człowieku, idź na camino!


fot. Facebook

Dla nas to czas radości, wolności, pokoju serca i pokonywania własnych słabości. A przede wszystkim czas na rozmowę z Bogiem, który czuwa nad nami - przyznają zgodnie Aleksandra Kozioł i Mateusz Kozak, którzy maszerują szlakiem pielgrzymkowym prowadzącym do grobu św. Jakuba w Santiago de Compostela w północno-zachodniej Hiszpanii.

- Nie pamiętam, kiedy pierwszy raz usłyszałam o camino [tak nazywa się każdy szlak kończący się w katedrze w Santiago de Compostela - przyp. red.], ale za każdym razem, gdy ten temat pojawiał się podczas rozmów znajomych, którzy pielgrzymowali tym szlakiem, miałam w sercu ogromne pragnienie, by tego doświadczyć - przyznaje pochodząca z Siedlec Aleksandra Kozioł, na co dzień studentka pedagogiki specjalnej zaangażowana we wspólnotę ewangelizacyjną Młodzi-Młodym i nauczycielka wspomagająca w Szkole Podstawowej w Raszynie.

- W decyzji utwierdził mnie udział w spotkaniu z fundacją promującą szlaki camino „Idź dalej, sięgaj wyżej”, podczas którego usłyszałam konkretne wskazówki i zgłosiłam się na kurs przygotowujący do wyprawy. Po pozytywnej informacji zwrotnej, stwierdziłam, że nie mogę zmarnować takiej szansy i wyruszę na camino. Oczywiście nie sama - zdradza A. Kozioł.

 

Pokonać własne słabości

 

Pani Ola razem ze swoim przyjacielem Mateuszem Kozakiem, mieszkającym w Warszawie studentem kierunku realizacja dźwięku, wyruszyli 6 lipca z Warszawy do Barcelony, by tam rozpocząć pielgrzymowanie do Santiago de Compostela. - Trasa, którą wybraliśmy, nazywa sie Camino del Norte [Północna Droga św. Jakuba - przyp. red.]. Przebiega wzdłuż północnej części Hiszpanii, przy Oceanie Atlantyckim. Od Bilbao, miasta, z którego rozpoczęliśmy camino, trasa wynosi ok. 600-650 km - opowiada A. Kozioł. - Planowaliśmy przebyć ją w cztery tygodnie, ale wszystko wskazuje na to, że dotrzemy kilka dni wcześniej. Szlaki przebiegają przez miasta, wsie, drogi szybkiego ruchu, polne ulice, chodniki, lasy, pastwiska, plaże, góry. Zazwyczaj pilnujemy żółtych strzałek i muszli, które wskazują drogę. Nasza trasa wyróżnia się pięknymi widokami, ponieważ łączy ocean i góry - podkreśla pani Ola.

Co skłoniło dwójkę studentów do podjęcia trudu pielgrzymowania szlakiem św. Jakuba? - Celów jest wiele: poznawanie nowych ludzi i siebie nawzajem, podziwianie przyrody, odcięcie od miasta, pokonywanie własnych słabości. Kiedy jednak mówimy o tym głównym - to jednomyślnie wskazujemy na pogłębienie naszej wiary i doświadczenie żywej obecności Boga - przyznaje pan Mateusz. - Intencje, które zabraliśmy ze sobą, są bardzo różne, ponieważ wiele osób prosiło nas o modlitwę. Niesiemy w sercu nasze rodziny, przyjaciół, wspólnoty i środowiska pracy. Jednak ja mam jedną szczególną intencję - modlę się za moją przyszłą rodzinę - zdradza M. Kozak, który pochodzi z Dubicy w parafii Wisznice.

 

Modlitwa i rozmowy

 

Wrażenia ze szlaku młodzi pielgrzymi opisują na prowadzonym na facebooku profilu „Nasze Camino”, który śledzi ponad 700 osób. - Na początku przygotowań do camino słyszałam, że ważne jest, by nie wyruszać z konkretnymi oczekiwaniami, tylko z „pustą głową”, otwartą na nowe doświadczenia. Niestety, ja tak nie potrafię. Miałam pewne wyobrażenie, które w większości nie zgadzało się z tym, czego tu doświadczam. Sądziłam, że będziemy iść większość dnia po delikatnym piasku przy wodzie, a zdarzają się dni, kiedy w ogóle nie widać oceanu i gór - przyznaje pani Ola. Ale po chwili dodaje, że są też pozytywne zaskoczenia. - Piękne widoki, których zdjęcia nie potrafią przekazać, radość, kiedy po długiej drodze pod górę nagle widać niesamowity krajobraz, oraz to, że trzy bluzki wystarczą na miesiąc podróży - podkreśla.

Do negatywnych doświadczeń pan Mateusz dodaje pozamykane świątynie. - Naprawdę trudno jest znaleźć otwarty kościół. A kiedy udaje nam się pójść na Mszę św., jesteśmy bardzo szczęśliwi. Łatwo przechodzi nam złość na innych pielgrzymów, których spotykamy w drodze, czy w miejscu noclegu, ponieważ są tu bardzo różni ludzie - z innymi wartościami i motywacjami. Często wtedy powtarzamy sobie: więcej miłości! - uzupełnia M. Kozak.

Dzień na pielgrzymce do grobu św. Jakuba zaczyna się o 6.00 rano. - Jemy szybkie śniadanie. Następnie wędrujemy, spotykamy innych ludzi, śpiewamy, modlimy się, rozmawiamy, czytamy Pismo Święte, milczymy, robimy zdjęcia... - wylicza pan Mateusz. - Po dojściu do albergue [rodzaj schroniska, hostelu, noclegowni przeznaczony dla pielgrzymów dróg św. Jakuba - przyp. red.] bierzemy prysznic, robimy pranie i jemy posiłek. Czasem gotujemy coś sami albo idziemy do restauracji, by spróbować np. ośmiornicy. Ciekawostką jest to, że w małych miejscowościach niejednokrotnie łatwiej znaleźć bar lub restaurację niż sklep spożywczy. Kiedy obowiązki mamy za sobą, możemy odpocząć, sprawdzić, co ciekawego kryje się w okolicy. Wieczorem robimy zakupy, planujemy następny dzień, rozmawiamy z pielgrzymami i śpimy, często ze stoperami w uszach - opowiada M. Kozak. Codziennie mają do pokonania średnio 30-35 km - zazwyczaj po górach.

 

Panie Boże, ogarnij to

 

Oboje przyznają, że wykorzystują czas pielgrzymki na rozmowy z Bogiem i czują Jego obecność. - Już drugiego dnia wydarzyła się historia, którą uznałam za „caminowy cud” - przyznaje pani Ola. - Po trzech godzinach marszu po górzystym terenie zorientowałam się, że zostawiłam swój telefon w albergue. Nie wiedziałam, co robić. Droga, przy której stałam, była bardzo rzadko uczęszczana, nie było żadnych autobusów i mieszkańców wioski. Zawołałam: „Panie Boże, ogarnij to!”. Po kilku minutach na tej zwykłej drodze zatrzymał się samochód. Wytłumaczyłam kierowcy, co się wydarzyło, a on, niewiele rozumiejąc po angielsku, powiedział: „si”. Przytuliłam go z radości. Po 15 minutach byliśmy przy albergue, gdzie zostawiłam telefon. Nasz „anioł” odwiózł nas z powrotem w to samo miejsce i odmówił przyjęcia jakichkolwiek pieniędzy. Lepszego rozwiązania być nie mogło, wiem, że Bóg czuwa nad nami w każdej chwili camino - opowiada A. Kozioł, dla której niezwykłym było też spotkanie dwóch kochających Polskę Włoszek, które śpiewały pieśń „Czarna Madonna”.

Dla obojga pielgrzymowanie do katedry w Santiago de Compostela to czas radości, wolności i pokoju serca. - Mam czas na rozmowę z Bogiem, Mateuszem i sama ze sobą. Otwieram się na nowe znajomości, przełamuje bariery językowe, poznaje nowe kultury - przyznaje pani Ola. - Kiedy wchodząc na stroma górę, widzę cudowny widok, utwierdzam się w przekonaniu, że warto jest podejmować trud w życiu i wymagać od siebie. Zrozumiałam, że im większy wysiłek, tym większa radość. Gdy na szlaku skupiam się tylko na bolących nogach, to ból wzrasta, natomiast gdy popatrzę przed siebie i zachwycę się otaczającym światem, zapominam o cierpieniu. Podobnie na co dzień - warto patrzeć w niebo i myśleć o życiu wiecznym, ponieważ wtedy problemy stają się mniejsze. Prosiłam Boga, by dał mi tego doświadczyć - podkreśla A. Kozioł.

Do pielgrzymowania namawiają innych. - Wiele rzeczy można poukładać w relacji z Bogiem, z samym sobą i z druga osobą. Zapomnieć i odpocząć od codziennych problemów i pędu. Camino to wyjątkowy czas, który ciężko opisać, choć można o nim mówić i wspominać bardzo długo. „Człowieku, idź na Camino!” - zachęca pan Mateusz.

Najprawdopodobniej 1 lub 2 sierpnia para studentów dotrze do Santiago de Compostela. Ale to nie koniec ich pielgrzymowania - później wyruszają do Fatimy, by, jak podkreślają „odwiedzić naszą Mamę”.

 

 

 


TRZY PYTANIA

ks. Jarosław Oponowicz, proboszcz parafii pw. św. Jana Pawła II w Siedlcach

 

Co Ksiądz pomyślał, kiedy dowiedział się, że jedna z parafianek wyrusza w pielgrzymkę szlakiem św. Jakuba?

 

Pierwszą myślą, jaka przyszła mi do głowy, była troska o to, czy Ola fizycznie poradzi sobie z trudem tej pielgrzymki. Sam nigdy nie wybrałem się na szlak św. Jakuba, ale ze świadectw wielu osób, które mają to doświadczenie, wiem, że jest to szczególnie wymagająca droga. Wymagająca fizycznie, ale również duchowo. Taka pielgrzymka niezwykle kształtuje człowieka. Pątnik - zdążający sam bądź w niewielkiej dwu-, trzyosobowej grupie - spotyka się z samym sobą i z Bogiem, który w czasie tej drogi zwraca się bezpośrednio do człowieka.

 

Czy taką pielgrzymkę można rozpatrywać w kategorii wyzwania, poświęcenia?

 

Z pewnością można ją traktować jako wyzwanie. W ostatnich 30 latach szlak Jakubowy przeżywa renesans i pojawiają się na nim ludzie również z motywów wyzwania fizycznego - w celu pokonania średniowiecznego szlaku. Jednak przede wszystkim jest to poświęcenie, a raczej oddanie Panu Bogu zarówno siły, czasu, jak i przywiązania do codziennej wygody, aby Bóg przez to, co jest specyfiką pielgrzymki, docierał do człowieka. On przemawia w trosce o pątnika, gdyż na szlaku można doświadczać dobroci innych. Bóg przemawia przez innych pątników - towarzyszy drogi, którzy wspierają, w nadziei, która pozwala się nie załamać i iść dalej. Jest to niezwykła okazja do pokuty, do wyproszenia łaski nie tylko modlitwą, ale i trudem, zmęczeniem. W takiej pielgrzymce człowiek modli się cały i modli się wszystkim, co go spotyka.

 

Czy ta pielgrzymka może być przykładem dla innych, którzy np. z obawy przed trudami boją się wyruszyć na pątniczy szlak do Częstochowy?

 

Z pewnością tak. Proszę sobie wyobrazić wędrowanie do Częstochowy bez grupy, bez takiej obsługi, jaką mamy chociażby podczas naszej Podlaskiej Pielgrzymki na Jasną Górę. Myślę, że przykład Oli i Mateusza, wielu pątników, w tym również kapłanów, może zapalać niezdecydowanych. Może pokazywać, na czym polega istota pielgrzymowania w jej wręcz ekstremalnym wydaniu na szlaku Jakubowym. Nasza pielgrzymka na Jasną Górę jest z pewnością zupełnie inna, ale jeśli pojedyncze osoby mogą przebywać dwu-, trzykrotnie dłuższą drogę samotnie, to doświadczenie naszego pielgrzymowania nie przeraża. I do tego zachęcam wszystkich czytelników. Oby przykład tych najsilniejszych dodawał odwagi tym, którzy być może nawet nie wiedzą, jaką mają siłę i jak bardzo mogą pokonać siebie, a przez to - jak wielkich rzeczy może dokonać w pielgrzymce Pan Bóg.

 

 

HAH

Powrót

Aktualności

Więcej artykułów z tej kategorii »

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

FOTOGALERIA

Wprowadzenie relikwii św. Jana Pawła II


W czwartek 26 lipca parafia św. Anny w Wohyniu przeżywała odpust parafialny, podczas którego wprowadzono do kościoła relikwie św. Jana Pawła II. Eucharystii przewodniczył i homilię wygłosił kard. Stanisław Dziwisz.(Fot. Adam Tokarski)

FOTOGALERIA

Na pątniczym szlaku


Obdarowani Duchem Świętym - z tym hasłem idą do Matki, by dziękować, przepraszać, prosić i uczyć się od Maryi zaufania Bogu. 38 Piesza Pielgrzymka Podlaska na Jasną Górę wyruszyła! (Fot. Joanna Szubstarska, Iza Chajkaluk)

PATRONAT "ECHO"


Rok o. Pio
Dwa okrągłe jubileusze: 100 lat od otrzymania stygmatów i 50 lat od przejścia do domu Ojca - ten rok z pewnością będzie należał do św. o. Pio.
więcej »
Hosanna Festival
Chcesz spędzić rewelacyjnie ostatni weekend wakacji? Mamy coś dla Ciebie! Dwa dni wypełnione brzmieniem muzyki z przesłaniem, radością i tańcem razem ze wspaniałymi ludźmi, dla których Chrystus jest Drogą, Prawdą i Życiem! A może jesteś uzdolniony muzycznie: grasz lub śpiewasz?
więcej »
OSG 2018
Europejskie Centrum Biznesu oraz Prezydent Miasta Siedlce, mają zaszczyt i przyjemność zaprosić do udziału w IV edycji Ogólnopolskiego Szczytu Gospodarczego OSG 2018.
więcej »
Złota jesień
19 sierpnia w Suchożebrach już po raz 11 odbędzie się festyn rodzinny „Złota jesień” połączony z Gminnymi Dożynkami.
więcej »
Święto plonów
19 sierpnia w Mokobodach odbędą się Gminne Dożynki na terenach zielonych za kościołem. Podczas dożynek na scenie wystąpi Andrzej Rybiński oraz gwiazda wieczoru - zespół Basta, a także zespół Skolim i dzieci z jednostek oświatowych.
więcej »
Dożynki parafialne
26 sierpnia, po raz piąty parafia pw. św. Bartłomieja w Grębkowie zaprasza na Dożynkowy Festyn Parafialny.
więcej »
Dożynki gminne
26 sierpnia w Rzeczycy odbędą się Gminne Dożynki w gminie Międzyrzec Podlaski. Po Mszy św. o 13.00 nastąpi oficjalne otwarcie dożynek na placu przy remizie OSP.
więcej »
Powiatowe święto plonów
26 sierpnia w Wodyniach odbędą się Dożynki Powiatu Siedleckiego. Oficjalne otwarcie i ceremonia dzielenia chleba odbędą się o 13.15, a poprzedzone będą uroczystą Mszą św.
więcej »
Dni Ryk i gminne dożynki
Główną atrakcją Dni Ryk 2018 będzie zespół Zakopower. Doroczne święto miasta poprzedzi obchody gminnych dożynek.
więcej »
Wrota wolności
W niedzielę 9 września, o 13.00, na terenie przy prochowni w Kobylanach odbędzie się VI Letni Festiwal Biegów WROTA WOLNOŚCI.
więcej »
Dni z Doradztwem Rolniczym
W dniach 1-2 września na terenach Agencji Rozwoju Miasta w Siedlcach odbędą się XXV Jubileuszowe Międzynarodowe Dni z Doradztwem Rolniczym połączone z XIV Regionalną Wystawą Zwierząt Hodowlanych.
więcej »
 

POLECAMY


Drzwi do Bożej prawdy
Jeśli nasze próby lektury Pisma Świętego kończyły się niepowodzeniem, możemy zacząć w inny sposób. Autorzy „Biblii opowiedzianej” postanowili swoimi słowami zrelacjonować tę trudną księgę.
więcej »
Piękno uwiecznione
Zwiedzenie wiecznego miasta to pragnienie wielu osób. Tym, dla których pozostaje w sferze marzeń, polecamy albumy w szczególny sposób przybliżające piękno i majestat Watykanu.
więcej »
 

SONDA

 

100 dni abstynencji na 100-lecie niepodległości

Propozycja polskich biskupów pięknie wpisuje się w obchody odzyskania niepodległości.

Obawiam się, że to zadanie, które przerośnie Polaków.

Jeśli ktoś podejmuje abstynencję w konkretnej intencji, wytrzyma 100 dni bez alkoholu.

Nie podejmuję takich zobowiązań, bo nie piję.



LITURGIA SŁOWA


Czwartek XIX tygodnia okresu zwykłego
Czytania:
Ez 12, 1-12; Ps 78 (77), 56-57. 58-59. 61-62 ;
Mt 18, 21 – 19, 1

Ewangelia:
Mt 18, 21 – 19, 1

Czytania na dzień dzisiejszy - www.mateusz.pl

PROMOCJA

 

 
statystyka

NASI PARTNERZY

Copyright 2008 Echo Katolickie

Realizacja KREATOR