17 lipca 2018 r. Imieniny obchodzą: Aneta, Bogdan, Aleksy

Pogoda: Siedlce

Numer 28
12-18 lipca 2018r.

menu

NEWS

Dobra spowiedź. Czyli jaka? Podpowiedź w kolejnym odcinku cyklu NA MARGINESIE KATECHIZMU. Polecamy!

STRONA GŁÓWNA



Archiwum jedynek
Pobierz pełne wydanie

Opinie

 
 

...wybaw nas, Panie

16 sierpnia 2017 r.

Od szemrania naszego powszedniego...


fot. PIXABAY.COM

W szafie, pomiędzy starannie złożonymi ubraniami, zagnieździły się mole. Nikt nie zauważył, kiedy i jak się tam dostały. Były ciche, bezszelestnie pracowały w mroku. Gdy je spostrzeżono, było już za późno: tkaniny zamieniły się w strzępy. I niewiele już dało się zrobić, aby naprawić ubranie.

Obraz nasuwa podobieństwo do zniszczenia, które czasem dokonuje się w delikatnej ludzkiej tkance życia. Niekiedy i tam dochodzi do utajonego, niszczącego procesu rozrywania wzoru, łączeń, jedności, więzi. W mroku, w zatrutej jadem złowrogiej ciszy, świecie misternej intrygi szczelnie oddzielonej od świata pozorami porządku i zwyczajności, przykrytej fałszywym uśmiechem, trwa proces destrukcji. Dokonują tego ludzie - mole. Szepczący ciche, śliskie i niszczące słowa.

Wypowiadający w ciemności ćwierćsłowa i półprawdy, które przeciskając się przez szczeliny ludzkiej nieświadomości jak zatrute powietrze, nagle zaczynają dusić i niepomnych niebezpieczeństwa zatruwać jadem nienawiści. Szemrzący przeciwko Bogu i ludziom. Zdarzają się przymilni, pozornie troskliwi, obłudnie zatroskani. Bywają złośliwi, którzy w pełni zdają sobie sprawę ze zniszczenia, jakiego dokonują. Ci są najbardziej niebezpieczni.

 

Lud szemrzący

Tak się składa, że szemranie, narzekanie na zły los - zawsze ze wskazaniem winy innych - są jakoś genetycznie wpisane w naszą polską naturę. Opary szemrania szczelnie wypełniają pomieszczenia w domach, urzędach, miejscach pracy i szkołach. Narzekamy na wszystko: rząd, politykę, lekarzy, Kościół, policję, niedobrego męża, złośliwego sąsiada, szefa w pracy, na pogodę i drogie leki w aptece. Ulubionym tematem rozmów jest smaganie słowem innych ludzi, pokazywanie ich wad i niedoskonałości, przy jednoczesnym przekonaniu, iż sami osądzający wiedzą najlepiej, „jak ma być”. Stąd już tylko krok do popadnięcia w gorycz, która zabiera radość życia i wypala relacje. Czy to tylko przypadłość naszej, doświadczanej przez los i historię, nacji? Z pewnością nie.

W Biblii wielokrotnie mamy do czynienia z szemraniem. Autor Księgi Liczb wspomina o nim podczas wędrówki Żydów z niewoli egipskiej do Ziemi Obiecanej. Szemrzą, gdy droga wydaje im się za długa, zbyt nużąca i niebezpieczna („Lecz lud zaczął szemrać przeciw Panu narzekając, że jest mu źle. Gdy to usłyszał Pan, zapłonął gniewem” - Lb 11,1), gdy nie odpowiada im pustynne menu („zaczęli mówić przeciw Bogu i Mojżeszowi: «Czemu wyprowadziliście nas z Egiptu, byśmy tu na pustyni pomarli? Nie ma chleba ani wody, a uprzykrzył się nam już ten pokarm mizerny»” - Lb 21,5), gdy po powrocie z rozpoznania kraju Kanaan zwiadowcy opowiadają o sile mieszkających tam ludzi („Czemu nas Pan przywiódł do tego kraju, jeśli paść mamy od miecza, a nasze żony i dzieci mają się stać łupem nieprzyjaciół? Czyż nie lepiej nam będzie wrócić do Egiptu?” - Lb 14,3).

O szemrzącym ludzie wspomina także Nowy Testament. „Żydzi szemrali przeciwko Niemu - pisze św. Jan - dlatego że powiedział: «Jam jest chleb, który z nieba zstąpił». I mówili: «Czyż to nie jest Jezus, syn Józefa, którego ojca i matkę my znamy? Jakżeż może On teraz mówić: „Z nieba zstąpiłem”. Jezus rzekł im w odpowiedzi: «Nie szemrajcie między sobą»” - (J 6,41-43)! Szemrzą faryzeusze, którym mniemanie o własnej pobożności zakazywało kontaktu z „nieczystymi” („Na to szemrali faryzeusze i uczeni ich w Piśmie i mówili do Jego uczniów: «Dlaczego jecie i pijecie z celnikami i grzesznikami?»”- Łk 5,30). Jezus opowiedział przypowieść o robotnikach w winnicy, z których część nie była w stanie pogodzić się z wysokością otrzymanej za pracę zapłaty. „Gdy więc przyszli pierwsi, myśleli, że więcej dostaną - odnotował św. Mateusz - lecz i oni otrzymali po denarze. Wziąwszy go, szemrali przeciw gospodarzowi” - (Mt 20,10).

 

On jest winny!

Izraelici wędrujący po pustyni nie mieli odwagi, by rzucić w twarz Bogu obelgi, dlatego cała złość koncentrowała się na Mojżeszu. Mówili: „Ty jesteś winny naszej biedy, niepewności, zmęczenia, lęku!”. Ileż razy on to słyszał?... Gdy wyszło na jaw nieposłuszeństwo pierwszych rodziców (wcześniej szatan, kusząc ich, oskarżał Boga, że zakazując korzystania z drzewa poznania dobra i zła, chce ich ograniczenia), Adam wyciąga palec w stronę Ewy i mówi: „To ona jest winna! Nie ja!”.

Ileż razy podobne słowa padały z naszych ust? Zawsze ktoś jest winny. Rzadko ja sam.

Skąd się zatem bierze nasze upodobanie do szemrania? Czy jest ono tylko próbą zakrycia własnej winy, zła, poplątania, które są w nas zazwyczaj głęboko zakamuflowane? Skąd determinacja, zajadłość, okrucieństwo?

Warto w tym momencie zatrzymać się na biblijnym opisie zesłania na lud węży o palącym jadzie (Lb 21,4-9). Znamy dobrze tę historię: „Zesłał Pan na lud węże o jadzie palącym, które kąsały ludzi, tak że wielka liczba Izraelitów zmarła. Przybyli więc ludzie do Mojżesza mówiąc: «Zgrzeszyliśmy, szemrząc przeciw Panu i przeciwko tobie” (Lb 14,35). Kara wydawała się niewspółmierna do winy. A jednak… Hipokrates radził, aby choroby leczyć podobnym do trucizny lekarstwem („similia similibus curantur”). Szemranie było jadem, potrzebne więc było jego wypalenie jadem węży. Pokuta miała się dokonać w taki sposób, aby precyzyjnie wyeliminować źródło grzechu - dotknąć wnętrza owej oślizłej, wężowej natury, która sprawia, że z ludzkich ust czasem także wydobywa się złowieszczy syk…

 

Nasze poplątanie…

Trudno dostrzec w sobie naturę węża - własne zafiksowanie, wszystkie fałsze. A nawet jeśli je widzimy, na wszelkie możliwe sposoby próbujemy ukryć je przed światem - oszukujemy, maskujemy, poddajemy innych presji, szantażowi, wyolbrzymiamy albo pomniejszamy, snujemy intrygi. Wewnętrzne poplątanie jednak nas dusi! Domaga się ciągłych usprawiedliwień! Wizualizacją owego stanu ducha może być słynna rzeźba przechowywana w Muzeum Watykańskim - „Grupa Laokoona”. Przedstawia historię greckiego kapłana Laokoona i jego synów, opisaną w księdze II Eneidy, zabitych przez węże morskie. Wedle podania było to kara zesłana przez Atenę za ostrzeżenie mieszkańców Troi przed pułapkę, którą był tzw. koń trojański.

Coś podobnego dzieje się nader często w ludzkiej duszy!...

Szemranie w swojej istocie jest brakiem wiary i ufności. Jest oskarżeniem Boga, że nie działa, nie myśli tak, jak my byśmy chcieli. Szemranie przydarza się ludziom religijnym. Szatan największą frajdę ma wtedy, gdy wyprowadzi w pole za takich się mających. Przecież Jezusa skazali na śmierć… ludzie bardzo religijni! W imię Prawa.

 

Lęk przed światłem

Nader często modlimy się do Pana Boga, ale jednocześnie oskarżamy: „Dlaczego mam takie życie? Dlaczego nie mam tego, co mają inni? Dlaczego Kościół zabrania in vitro, takich czy innych postaw, zachowań?” itd. Podważanie zaufania, kontestacja sprawiają, że tworzą się „wspólnoty szemrania”. Stroją się one w szaty zatroskania, zdrowej krytyki, zakładają (hołubiony przez liberalne media) wizerunek „Kościoła otwartego”. Owszem, każdemu wolno mieć wątpliwości, szukać, pytać… Także zmagać się z Bogiem (Jakubowa walka z aniołem, Hiobowa skarga, Koheletowe zwątpienie). Ale nie może to prowadzić do Jego odrzucenia, zajęcia wobec Niego postawy oskarżycielskiej. Drogą rozwoju nie może być też podkopywanie fundamentów wiary u tych, u których jest ona i tak słaba.

Szemraniu towarzyszy lęk: aby moje wewnętrzne zafiksowanie nie wyszło na światło dzienne. Dlatego jak ognia boimy się światła prawdy. Dlaczego wielu z nas z takim trudem sięga po Biblię, katechizm? Po gazetę, kolorowy magazyn, plotkarski portal internetowy - OK. Nie ma problemu. Dlaczego? Bo tam jest światło. Boimy się światła. Zły duch dopomaga nam w jego unikaniu, dostarcza argumentów (to za trudne dla ciebie, to dla teologów, chodziłeś kiedyś na katechezę - to wystarczy itp.). W półmroku łatwiej ukryć skazy. Półmrok dodaje odwagi, by spiskować, szemrać, szukać winnych poza sobą. By choć przez moment poczuć się lepiej.

Ratunkiem jest prawda. Najpełniej objawiła się ona w krzyżu Jezusa Chrystusa. Gdy ukąszeni przez jadowite węże Izraelici spoglądali na miedzianego węża umieszczonego na palu (zapowiedź krzyża), odzyskiwali siły i zdrowie. To samo dzieje się, gdy zraniony człowiek zaczyna kontemplować Ukrzyżowanego - Tego, który sam stał się ofiarą intryg, oszczerstw, szemrania. Miał prawo, aby skarżyć się Ojcu. A jednak nie uczynił tego. Zamiast skargi z jego ust padły słowa przebaczenia.

Strzeżmy się ludzi - moli, szemrania. A przede wszystkim tego, aby nie zagościły one w naszym sercu.

Ks. Paweł Siedlanowski

Powrót

Aktualności

Więcej artykułów z tej kategorii »

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

FOTOGALERIA

Ojciec Mateusz w Siedlcach


Na kilka dni planem zdjęciowym serialu „Ojciec Mateusz” stały się Siedlce. To właśnie w tym mieście ksiądz z Sandomierza rozwiąże zagadkę kryminalną związaną z Muzeum Diecezjalnym. [fot. KO]

FOTOGALERIA

600 lat parafii


Na skwerze 600-lecia w zegarze słonecznym ukryta została kapsuła czasu zawierająca m.in. list do przyszłych pokoleń. Poświęcono pomnik św. Jana Pawła II, a w kościele intronizowano relikwie Papieża Polaka. W ten sposób zbuczynianie uczcili 600 lat istnienia parafii i miejscowości. [fot. LA]

PATRONAT "ECHO"


Rok o. Pio
Dwa okrągłe jubileusze: 100 lat od otrzymania stygmatów i 50 lat od przejścia do domu Ojca - ten rok z pewnością będzie należał do św. o. Pio.
więcej »
Hosanna Festival
Chcesz spędzić rewelacyjnie ostatni weekend wakacji? Mamy coś dla Ciebie! Dwa dni wypełnione brzmieniem muzyki z przesłaniem, radością i tańcem razem ze wspaniałymi ludźmi, dla których Chrystus jest Drogą, Prawdą i Życiem! A może jesteś uzdolniony muzycznie: grasz lub śpiewasz?
więcej »
OSG 2018
Europejskie Centrum Biznesu oraz Prezydent Miasta Siedlce, mają zaszczyt i przyjemność zaprosić do udziału w IV edycji Ogólnopolskiego Szczytu Gospodarczego OSG 2018.
więcej »
Dni Łosic
Koncerty gwiazd, kabaret, kino plenerowe, potańcówka i moc innych atrakcji czekają na wszystkich, którzy wezmą udział w tegorocznych Dniach Łosic. Impreza odbędzie się w dniach 20-22 lipca na targowicy miejskiej.
więcej »
 

POLECAMY


Książka na trudne czasy
Czego możemy nauczyć się od benedyktyńskich mnichów? Jak w dzisiejszym, coraz bardziej zeświecczonym świecie zachować więź z Chrystusem i głosić Dobrą Nowinę? Na te pytania odpowiada Rod Dreher w książce „Opcja Benedykta”.
więcej »
Drzwi do Bożej prawdy
Jeśli nasze próby lektury Pisma Świętego kończyły się niepowodzeniem, możemy zacząć w inny sposób. Autorzy „Biblii opowiedzianej” postanowili swoimi słowami zrelacjonować tę trudną księgę.
więcej »
Piękno uwiecznione
Zwiedzenie wiecznego miasta to pragnienie wielu osób. Tym, dla których pozostaje w sferze marzeń, polecamy albumy w szczególny sposób przybliżające piękno i majestat Watykanu.
więcej »
 

SONDA

 

I znowu wakacje...

to czas wypoczynku i ładowania akumulatorów

spędzam je w ruchu - kocham sport!

planuję wyjazd na własną rękę - nie ufam biurom podróży

nie lubię wakacji - nudzę się latem

czas jak każdy inny



LITURGIA SŁOWA


Wtorek XV tygodnia okresu zwykłego
Czytania:
Iz 7,1-9; Ps 48 (47), 2-3b. 3c-4. 5-6. 7-8 ;
Mt 11,20-24

Ewangelia:
Mt 11,20-24

Czytania na dzień dzisiejszy - www.mateusz.pl

PROMOCJA

 

 
statystyka

NASI PARTNERZY

Copyright 2008 Echo Katolickie

Realizacja KREATOR