17 lipca 2018 r. Imieniny obchodzą: Aneta, Bogdan, Aleksy

Pogoda: Siedlce

Numer 28
12-18 lipca 2018r.

menu

NEWS

Dobra spowiedź. Czyli jaka? Podpowiedź w kolejnym odcinku cyklu NA MARGINESIE KATECHIZMU. Polecamy!

STRONA GŁÓWNA



Archiwum jedynek
Pobierz pełne wydanie

Opinie

 
 

Głos w dyskusji

23 sierpnia 2017 r.

Dobry dotyk


fot. ARCHIWUM

Słyszymy dziś często o „złym dotyku”. Stał się on synonimem patologicznych sytuacji, znakiem rzeczywistych ludzkich tragedii. W tym wszystkim zaginął „dobry dotyk”. A tymczasem Jezus dotykał chorych, trędowatych, niewidomych. Tulił dzieci. Kościół także dotyka ludzi poprzez kapłańskie dłonie, np. udzielając sakramentów świętych, błogosławiąc.

Coraz częściej spotykaną praktyką w przedszkolach, np. w Warszawie, jest żądanie od rodziców pisemnej zgody na to, aby pani przedszkolanka mogła przytulić płaczące dziecko. W ten sposób dyrekcja zabezpiecza się przed potencjalnymi oskarżeniami o molestowanie. Zapewne ów wymóg nie jest zawieszony w próżni, a „dmuchanie na zimne” ma swoje podstawy w codziennym pedagogicznym doświadczeniu.

W Stanach Zjednoczonych kategorycznie przestrzega się np. zasady, że wychowanek nie może przebywać sam na sam z wychowawcą/nauczycielem (w klasie, w pokoju nauczycielskim itp.). Znam księży, którzy zrezygnowali z gestu błogosławienia dzieci (skądinąd często przez nie wyczekiwanego, mocno obecnego w polskiej, a przynajmniej w podlaskiej tradycji) podczas zbierania tacy. Bo zdarzały się już przypadki pomówienia o… molestowanie. Histeria zdaje się narastać.

 

Sami jesteśmy sobie winni?

W pewnym sensie tak. Rozerotyzowana kultura, film, reklama przy jednoczesnym znoszeniu kolejnych granic moralnych i unieważnieniu zwykłej przyzwoitości zrobiły swoje. Puściły hamulce. Ludzie uwierzyli, że wolność nie ma granic. Patologie dotknęły w praktyce każdego środowiska. Pojęcie „złego dotyku” zaczęło być odmieniane przez wszystkie przypadki w serwisach informacyjnych i opracowaniach pedagogicznych. Przy okazji zatarła się świadomość „dobrego dotyku” jako ważnego nośnika treści, jego roli w rozwoju dziecka - i nie tylko dziecka. Jestem pewien, że ktoś, kto miał zaszczyt spotkania kiedykolwiek św. Jana Pawła II i stał na tyle blisko, że poczuł ciepło jego dłoni, będzie to pamiętał do końca życia. Papież dotykał ludzi: dłoni, policzka, głowy. Ile tam było czułości, troski - wie ten, kto tego doświadczył. To była esencja miłości Pana Boga.

 

Jezus dotykał ludzi

Robił to świadomie, po wielokroć. Tulił dzieci. Przez fizyczny dotyk leczył niemotę, ślepotę, głuchotę, pokonując spowodowane chorobą bariery komunikacyjne. Nawet wtedy, kiedy zabraniało tego Prawo. „A oto zbliżył się trędowaty, upadł przed Nim i prosił Go: «Panie, jeśli chcesz, możesz mnie oczyścić». [Jezus] wyciągnął rękę, dotknął go i rzekł: «Chcę, bądź oczyszczony!»” (Mt 8,1-4). Dość szczególnie wyglądało uzdrowienie niewidomego od urodzenia: „Przyprowadzili Mu głuchoniemego i prosili Go, żeby położył na niego rękę. On wziął go na bok, osobno od tłumu, włożył palce w jego uszy i śliną dotknął mu języka” (Mk 7,32-33). Pamiętamy spotkanie z kobietą cierpiącą na upływ krwi: „pewna kobieta od dwunastu lat cierpiała na upływ krwi […] Słyszała ona o Jezusie, więc przyszła od tyłu, między tłumem, i dotknęła się Jego płaszcza […] Zaraz też ustał jej krwotok i poczuła w ciele, że jest uzdrowiona z dolegliwości. A Jezus natychmiast uświadomił sobie, że moc wyszła od Niego. Obrócił się w tłumie i zapytał: «Kto się dotknął mojego płaszcza?» […] Wtedy kobieta przyszła zalękniona i drżąca, gdyż wiedziała, co się z nią stało, upadła przed Nim i wyznała Mu całą prawdę. On zaś rzekł do niej: «Córko, twoja wiara cię ocaliła, idź w pokoju i bądź uzdrowiona ze swej dolegliwości!»” (por. Mk 5,21-34). Dotyk Jezusa odmienił jej życie.

 

Widzialny znak Bożej czułości

W tradycji biblijnej położenie na kimś rąk wiązało się z przekazaniem mu Bożego ducha, namaszczeniem go. „Przypominam ci - napominał św. Paweł Tymoteusza - abyś rozpalił na nowo charyzmat Boży, który jest w tobie przez nałożenie moich rąk” (1 Tm 1,6). Św. Marek odnotował, iż Jezus, przebywając w Nazarecie, „nie mógł tam zdziałać żadnego cudu, jedynie na kilku chorych położył ręce i uzdrowił ich” (Mk 6,5).

Mamy dostęp do takiego uzdrawiającego dotyku w Kościele. Jezus dotyka człowieka przez sakramenty święte, posługując się kapłańskimi dłońmi. Dokonuje się to w chrzcie św., Komunii św., bierzmowaniu, sakramencie chorych, kapłaństwa. Dotyka przez gest błogosławieństwa. Piękny i wymowny jest neokatechumenalny ryt sakramentu pokuty, kiedy spowiednik podnosi grzesznika z posadzki, na której klęczał w momencie udzielania rozgrzeszenia.

Dotyk jest dobry. Jest ważnym komunikatem, nośnikiem treści, „mową ciała”. Nie warto go wyrzucać tylko dlatego, że w innych sytuacjach stał się elementem destrukcji. Ma swój głęboki sens, kulturową i religijną wartość - o ile nie zostaną one wypaczone. A chyba tak jest, że złemu duchowi bardzo zależy na tym, aby tak się stało.


Nie bójmy się dotyku

 

PYTAMY Katarzynę Piasecką, psychologa

 

Co to jest dobry dotyk? Spróbujmy zdefiniować pojęcie.

Zdaje się, że w dzisiejszym świecie są ludzie, którzy częściej dotykają swego smartfona niż bliskich osób, tymczasem dotyk ma ogromne znaczenie dla prawidłowego rozwoju. Jak wielkie, wykazały badania prowadzone na zwierzętach. Gdy zostały oddzielone od matki, ich organizmy zaczęły wydzielać mniej hormonu wzrostu. Pozbawione czułości i obecności choćby ciepłej kukły, do której mogłyby się przytulić, małpy nie dość, że gorzej się rozwijały, to po prostu zdychały. Z badań wynika, że dzieci matek, które cierpiały np. na depresję poporodową i nie dotykały swoich pociech, miały obniżoną odporność i gorzej się rozwijały.

 

Dlaczego dobry dotyk jest tak ważny? Mówi się w psychologii o jego różnych rodzajach…

Dotyk poprawia nastrój, obniża lęk, wówczas wydziela się oksytocyna, co wzmacnia więzi i obniża poziom kortyzolu, zwanego hormonem stresu. Wzmacnia się odporność. Dzieci dotykane, tulone, głaskane uspakajają się. Ich serce zaczyna bić rytmicznie, dorosłym obniża się ciśnienie krwi i reguluje poziom stresu - to badania dr Merle Fairhurst z Instytutu Maksa Plancka w Lipsku. Prof. Francis McGlone dowiódł, iż dotyk uaktywnia układ limbiczny, który jest odpowiedzialny za interpretację informacji odbieranych przez zmysł czucia.

 

Gdzie leży granica pomiędzy złym i dobrym dotykiem? Pytanie niby proste, ale…

Odpowiedź jest złożona. Zły dotyk ma miejsce tylko wtedy, gdy jego celem jest np. zaspokojenie potrzeb seksualnych dorosłego, gdy rozbudza seksualnie dziecko, narusza poczucie intymności, łamie bezpieczne granice, gdy jego charakter wykracza poza zdroworozsądkową normę.

 

Co to znaczy?

Sposób dotykania dzieci musi być dostosowany m.in. do ich wieku. Nie ma nic niepokojącego w kąpaniu niemowlęcia. Trzylatek może w naturalny sposób rozbierać się w obecności rodziców, ale dla ośmiolatka będzie to już krępująca sytuacja. Rozsądną granicą, jaką możemy przyjąć za czas, od którego uczymy dziecko samodzielności i rozwijamy jego poczucie autonomii, jest - według mnie - moment pójścia do przedszkola. Naturalną granicę pomiędzy złym a dobrym dotykiem wyznacza miłość, istniejąca więź. Nie należy bać się dotyku np. podczas powitania, pożegnania - choć istotny jest dystans, który warto ograniczyć do tzw. bezpiecznej sfery, czyli odcinka między dłonią a łokciem.

 

W sytuacji niektórych dysfunkcji (nadpobudliwość, zaburzenia integracji sensorycznej itp.) dotyk jest wręcz wskazany jako element terapii. Proszę o kilka wskazań dla rodziców - oni też mogą być terapeutami…

Jest coś takiego, jak np. terapia taktylna - pobudzanie dotykowe, czyli metoda rehabilitacji i wspierania rozwoju dzieci z zaburzeniami procesów odbierania przez układ nerwowy informacji ze zmysłów. Stosuje się ją m.in. przy porażeniu mózgowym, autyzmie, nadpobudliwości psychoruchowej, w lękach i fobiach, ale także gdy dziecko ma np. zaburzenia mowy. Chodzi tu o pobudzanie układu nerwowego przez delikatny, ciepły dotyk - najlepiej oczywiście dłoni mamy, głaskanie (także twarzy i głowy), delikatne opukiwanie, pocieranie, uciskanie ramion, palców. Obok metody taktylnej stosowany jest też tzw. holding - metoda polegająca na przytrzymywaniu. Moim zdaniem należy ją stosować tylko w uzasadnionych przypadkach, gdy dziecko zagraża swojemu i innych bezpieczeństwu. Sposobem leczenia przez dotyk jest tzw. kangurowanie, czyli bezpośredni kontakt skóry matki i dziecka. Uspokaja to maluszka, daje poczucie bezpieczeństwa, łagodzi stres poporodowy, zaś u wcześniaka łagodzi np. nieprzyjemne doświadczenia związane z czasem spędzonym w inkubatorze. Ułatwia zasypianie, przejście w sen głęboki, pomaga w kształtowaniu prawidłowych relacji między dzieckiem i matką.

Ks. Paweł Siedlanowski

Powrót

Aktualności

Więcej artykułów z tej kategorii »

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

FOTOGALERIA

Ojciec Mateusz w Siedlcach


Na kilka dni planem zdjęciowym serialu „Ojciec Mateusz” stały się Siedlce. To właśnie w tym mieście ksiądz z Sandomierza rozwiąże zagadkę kryminalną związaną z Muzeum Diecezjalnym. [fot. KO]

FOTOGALERIA

600 lat parafii


Na skwerze 600-lecia w zegarze słonecznym ukryta została kapsuła czasu zawierająca m.in. list do przyszłych pokoleń. Poświęcono pomnik św. Jana Pawła II, a w kościele intronizowano relikwie Papieża Polaka. W ten sposób zbuczynianie uczcili 600 lat istnienia parafii i miejscowości. [fot. LA]

PATRONAT "ECHO"


Rok o. Pio
Dwa okrągłe jubileusze: 100 lat od otrzymania stygmatów i 50 lat od przejścia do domu Ojca - ten rok z pewnością będzie należał do św. o. Pio.
więcej »
Hosanna Festival
Chcesz spędzić rewelacyjnie ostatni weekend wakacji? Mamy coś dla Ciebie! Dwa dni wypełnione brzmieniem muzyki z przesłaniem, radością i tańcem razem ze wspaniałymi ludźmi, dla których Chrystus jest Drogą, Prawdą i Życiem! A może jesteś uzdolniony muzycznie: grasz lub śpiewasz?
więcej »
OSG 2018
Europejskie Centrum Biznesu oraz Prezydent Miasta Siedlce, mają zaszczyt i przyjemność zaprosić do udziału w IV edycji Ogólnopolskiego Szczytu Gospodarczego OSG 2018.
więcej »
Dni Łosic
Koncerty gwiazd, kabaret, kino plenerowe, potańcówka i moc innych atrakcji czekają na wszystkich, którzy wezmą udział w tegorocznych Dniach Łosic. Impreza odbędzie się w dniach 20-22 lipca na targowicy miejskiej.
więcej »
 

POLECAMY


Książka na trudne czasy
Czego możemy nauczyć się od benedyktyńskich mnichów? Jak w dzisiejszym, coraz bardziej zeświecczonym świecie zachować więź z Chrystusem i głosić Dobrą Nowinę? Na te pytania odpowiada Rod Dreher w książce „Opcja Benedykta”.
więcej »
Drzwi do Bożej prawdy
Jeśli nasze próby lektury Pisma Świętego kończyły się niepowodzeniem, możemy zacząć w inny sposób. Autorzy „Biblii opowiedzianej” postanowili swoimi słowami zrelacjonować tę trudną księgę.
więcej »
Piękno uwiecznione
Zwiedzenie wiecznego miasta to pragnienie wielu osób. Tym, dla których pozostaje w sferze marzeń, polecamy albumy w szczególny sposób przybliżające piękno i majestat Watykanu.
więcej »
 

SONDA

 

I znowu wakacje...

to czas wypoczynku i ładowania akumulatorów

spędzam je w ruchu - kocham sport!

planuję wyjazd na własną rękę - nie ufam biurom podróży

nie lubię wakacji - nudzę się latem

czas jak każdy inny



LITURGIA SŁOWA


Wtorek XV tygodnia okresu zwykłego
Czytania:
Iz 7,1-9; Ps 48 (47), 2-3b. 3c-4. 5-6. 7-8 ;
Mt 11,20-24

Ewangelia:
Mt 11,20-24

Czytania na dzień dzisiejszy - www.mateusz.pl

PROMOCJA

 

 
statystyka

NASI PARTNERZY

Copyright 2008 Echo Katolickie

Realizacja KREATOR