23 stycznia 2018 r. Imieniny obchodzą: Maria, Ildefons, Rajmund

Pogoda: Siedlce

Numer 3
18-24 stycznia 2018r.

menu

NEWS

STRONA GŁÓWNA



Archiwum jedynek
Pobierz pełne wydanie

Komentarze

 
 

Słowo do słowa

6 września 2017 r.

Wrześniowa zaduma

Początek września jest zawsze okazją do smutnych refleksji. Nie dlatego, że zaczyna się rok szkolny, chociaż zapewne są i tacy, dla których ta akurat okoliczność jest źródłem głębokiego smutku. Innych jeszcze bardziej smuci fakt, że ten szkolny rok zaczyna się w zreformowanej szkole.

Z obserwacji wynika, że tych smuci każda zmiana, która nie dokonuje się za ich pełną zgodą i aprobatą. Ta grupa wiecznie niezadowolonych, która pojawiła się po ostatnich wyborach parlamentarnych, jest jednocześnie gotowa reformować prawie wszystko. Pod jednym tylko warunkiem: reformować można, i owszem, ale tak, żeby nic się nie zmieniło. Fakt, że jest w tym działaniu pewien bezsens, ma znaczenie drugorzędne. Są jednak refleksje poważniejsze i bardziej istotnych, niż fochy wiecznie niezadowolonej opozycji, kwestii dotyczące.

Początek września zawsze przecież przywołuje pamięć dni, które na wiele lat sprowadziły nad Europę - i nie tylko - chmury nienawiści, śmierci, prześladowań i eksterminacji. Ta wojna, która wybuchła 78 lat temu, była inna niż znane dotychczas z historii. Nikt wcześniej nie budował „fabryk śmierci” i nie dążył do wymordowania całych narodów w imię chorej myśli o wyższości jednych nad drugimi. To, co przez ponad pięć lat działo się wtedy w różnych miejscach świata, dla nas jest trudne nawet do wyobrażenia. To zupełnie inna rzeczywistość, tak mroczna i przerażająca, że wielu spycha ją w niepamięć. Chętnie czynią to również ci, którzy to szaleństwo śmierci rozpętali. Robią to systematycznie i niezwykle skutecznie, wysyłając w medialną przestrzeń krótkie sygnały i hasła z przysłowiowymi już „polskimi obozami koncentracyjnymi” na czele. Po co wracać do przeszłości? Po co rozdrapywać rany? Trzeba przecież żyć i zajmować się przyszłością, a już najlepiej to zająć się kwestią praworządności w Polsce. Bo my przecież jesteśmy solidarni mocą europejskiego ducha jedności i nie zostawimy tej sprawy ot, tak sobie. Ta sama solidarność i moc ducha nie przeszkadza nam budować sobie kolejnych gazociągów, ale to przecież odrębna kwestia.

Niby jest pokój… Gdy zdefiniujemy ten ostatni jako brak wojny, to rzeczywiście można przyjąć takie założenie. Jeżeli jednak odniesiemy to słowo do tego, co dzieje się obok nas, całkiem blisko, to robi się już jakby trochę mniej pokojowo. Widok łodzi szczelnie wypełnionych ludźmi i płynących z Afryki musi budzić współczucie, ale powinien też rodzić obawy. Bo jak można uznać, że jesteśmy bezpieczni w naszym europejskim domu, skoro nie potrafimy zabezpieczyć i skutecznie pilnować jego granic? Dobry gospodarz na każde pukanie do drzwi odpowiada pytaniem: „Kto tam?”. Dopiero później otwiera je szeroko i gościnnie. A tutaj nie mamy do czynienia z jednym gościem, zabłąkanym i potrzebującym pomocy przybyszem. To tysiące, setki tysięcy, a niebawem może dziesiątki milionów gości… I co wtedy? Dalej będziemy snuli mrzonki o wielokulturowych społeczeństwach czy też nie starczy nam na to czasu, bo będziemy zajęci walką o chleb?

Starożytny Rzym był cywilizacyjną potęgą swoich czasów. W poprzednim zdaniu najważniejsze jest słowo „był”, bo potęga stała się przecież wspomnieniem podeptanym nogami barbarzyńców. Oczywiście że historycznie i ekonomicznie jest to o wiele bardziej skomplikowana rzecz, ale fakt pozostaje faktem: cywilizacja rzymska stała się wspomnieniem. Czy całkowicie irracjonalne jest doszukiwanie się analogii wobec czasów współczesnych i problemów z pukającymi do bram Europy przybyszami? Czy nie jest przypadkiem tak, że współczesna europejska cywilizacja podąża śladem rzymskiej? Skutek może być tylko ten sam i taki sam… Nie wiem czemu, ale mało pociesza mnie fakt, że nie będzie to już zapewne moim problemem.

Janusz Eleryk

Powrót

Aktualności

Więcej artykułów z tej kategorii »

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

FOTOGALERIA

Kolędy pokoleń


W Szkole Podstawowej nr 2 w Siedlcach odbył się koncert „Kolędy pokoleń”. Była to już siódma edycja wydarzenia, w którym wystąpili: przedszkolaki i seniorzy, młodzież oraz dorośli. [fot. MK]

FOTOGALERIA

Orszak w Dubicy


„Bóg jest dla wszystkich!” Pod takim hasłem odbył się - już po raz czwarty - Orszak Trzech Króli w Dubicy. [fot. AWAW]

PATRONAT "ECHO"


Mojżesz
8 lutego, o 18.00 i 20.00, w Centrum Kultury i Sztuki w Siedlcach wystawiony zostanie spektakl „Mojżesz”.
więcej »
Kolędowanie nad Bugiem
27 stycznia - już po raz 17 - będzie można posłuchać we Włodawie kolęd i szczodrywek w wykonaniu zespołów śpiewaczych i kapel z Polski, Białorusi i Ukrainy.
więcej »
 

POLECAMY


O Maryi nigdy dosyć!
Niedostatecznie dotąd Ją sławiono, za mało wychwalano, czczono, kochano, zbyt mało Jej służono! Należy się Jej więcej chwały, czci, miłości i nabożeństwa! - pisze o Maryi św. Ludwik Maria Grignion de Montfort.
więcej »
Rozważanie Ewangelii
„Ewangelia i życie” to książka, która wprowadza w biblijny świat ks. Jana Zieji. Jest zaproszeniem do codziennego, bardzo intymnego spotkania ze Słowem i do wsłuchania się w niezwykłe świadectwo myślenia i życia Ewangelią.
więcej »
 

SONDA

 

Czego uczą nas bł. Męczennicy Podlascy?

że są wartości, których za wszelką cenę trzeba bronić, nawet za cenę życia

że wierność Bogu bardzo dużo kosztuje

zaufania mimo wszystko - z wiarą, że wyda ono błogosławione owoce

są wzorem odwagi - także, a może zwłaszcza, dla młodych ludzi

trudno powiedzieć - unici żyli w innych czasach, borykali się z innymi problemami



LITURGIA SŁOWA


Wtorek
Czytania:
2 Sm 6, 12b-15. 17-19; Ps 24 (23), 7-8. 9-10
Ewangelia:
Mk 3, 31-35

Czytania na dzień dzisiejszy - www.mateusz.pl

PROMOCJA

 

 
statystyka

NASI PARTNERZY

Copyright 2008 Echo Katolickie

Realizacja KREATOR