17 lipca 2018 r. Imieniny obchodzą: Aneta, Bogdan, Aleksy

Pogoda: Siedlce

Numer 28
12-18 lipca 2018r.

menu

NEWS

Dobra spowiedź. Czyli jaka? Podpowiedź w kolejnym odcinku cyklu NA MARGINESIE KATECHIZMU. Polecamy!

STRONA GŁÓWNA



Archiwum jedynek
Pobierz pełne wydanie

Opinie

 
 

Lokalny numer kontaktowy AA

20 września 2017 r.

881-003-110


fot. PIXABAY.COM

Pod podany w tytule numer telefonu dzwonić mogą zarówno osoby uzależnione od alkoholu, jak też ich bliscy. Pomoc jest na wyciągnięcie ręki - zaznaczają przedstawiciele wspólnoty Anonimowych Alkoholików. Zastrzegają jednocześnie, iż szukanie wsparcia na drodze trzeźwienia poprzedzone musi być chęcią zaprzestania picia.

Wspólnota podejmuje wiele działań związanych z niesieniem posługi AA - sygnalizuje Marek, wskazując m.in. na funkcję informacyjną. - Oprócz mityngów i kolportażu literatury odwiedzamy oddziały odwykowe, gdzie mówimy o sposobach wychodzenia z choroby - wyjaśnia. Uruchomieniu „telefonu zaufania” - lokalnego numeru kontaktowego AA: 881-003-110 przyświecała - co potwierdza mój rozmówca - chęć dotarcia z realną pomocą do jak największego grona osób.

- Dzwoniący mogą liczyć na kontakt z trzeźwiejącym alkoholikiem celem umówienia się na rozmowę albo doprowadzenia na pierwszy mityng; ewentualnie podpowiedź, gdzie w najbliższej okolicy odbywają się spotkania grup AA - dodaje z uwagą, iż konkretne wsparcie oferowane jest także rodzinom uzależnionych.

 

Nałóg rujnuje relacje

Rozmowę na temat fenomenu mityngów AA Marek rozpoczyna od sugestii, by sięgnąć do historii ruchu. Wspólnota powstała w 1935 r., kiedy to w Akron w Ohio (USA) spotkało się dwóch mężczyzn: Bill, makler giełdowy z Nowego Jorku, i Bob, chirurg z Akron. Obaj byli uznawani za alkoholików, próbowali różnych kuracji, wielokrotnie przebywali w szpitalach - bez skutku. Po odbyciu kilku rozmów, których tematem było „picie”, ze zdziwieniem stwierdzili, że pomagają im one zachować abstynencję. Odkryli, iż rozmowa z innymi alkoholikami pozwala im samym trwać w trzeźwości. Gdy grono niepijących - dzięki odkryciu Billa i Boba - poszerzyło się do kilkudziesięciu osób, postanowili spisać swoje przeżycia i wydać je w formie książki [„Anonimowi Alkoholicy” - podstawowa pozycja, której tytuł dał nazwę wspólnocie]. Obecnie AA istnieje w ponad 180 krajach na świecie.

- Przesłaniem tej historii jest rozumienie, że pomagając drugiemu człowiekowi wyjść z uzależnienia, sami wstępujemy na drogę zdrowienia - zastrzega Marek z sugestią, iż udział w mityngach pozwala na utożsamienie się z innymi alkoholikami i wzbogacenie się o doświadczenia pomocne w radzeniu sobie z własnymi problemami.

Andrzej, drugi z moich rozmówców, wskazuje na rangę „Programu 12 kroków”, w oparciu o które następuje droga trzeźwienia. - Mityng oznacza spotkanie alkoholików, podczas którego dzielimy się osobistym świadectwem. Mówimy, co udało nam się zyskać, kiedy przestaliśmy pić. Nałóg rujnuje relacje w rodzinie, miejscu pracy, społeczeństwie. Trudno jest odzyskać stracone zaufanie - zastrzega, dodając, iż jedynie uczciwe podejście do realizacji wspominanych kroków zwiększa szanse na niepicie, a tym samym poukładanie życia na nowo.

 

Gdy życie traci sens

Panuje przekonanie, że alkoholik, aby mógł wkroczyć na drogę trzeźwienia, wcześniej musi dotknąć swoistego dna. Pytanie na temat punktu zwrotnego, który zaowocował udziałem w mityngach, Andrzej sprowadza do sprawdzonego schematu: żona grozi rozwodem, szef - zwolnieniem z pracy. Pojawiają się też konsekwencje nałogu: awantury w domu, kłótnie z sąsiadami, spóźnienia albo nieobecności w miejscu zatrudnienia. - Chciałem przestać pić, ale nie wiedziałem, że to takie trudne. I to było moje dno - podkreśla. Wspomina płacz żony, kiedy wychodził z kolegami. I zastrzega, że przemoc psychiczna nie jest mniejszym złem niż fizyczna. - Po ciągu alkoholowym był kac moralny i postanowienie poprawy. Pół roku niby spokoju i kolejny ciąg… Tyle że przez trzy dni picia robiłem więcej „brudu” niż inni przez cały rok - wyznaje.

W pierwszym mityngu wziął udział przymuszony przez swojego szefa. - Na spotkaniu byli ludzie, których już znałem. Spodobało mi się, choć nie było łatwo - zastrzega, tłumacząc, iż abstynencja to fundament, jednak bez zmiany myślenia nie jest możliwy realny krok naprzód. - Musiało minąć 15 lat, zanim zacząłem realizować program w praktyce. Teraz to bajka - komentuje w nawiązaniu do ośmiu lat trzeźwości owocującej poprawą relacji w rodzinie i sąsiedztwie.

Swoje świadectwo Marek poprzedza dygresją, iż w zasadzie dopiero od niedawna tak naprawdę wie, czym jest alkohol i jakie ma właściwości, tj. że gwarantuje stan od uspokojenia po pobudzenie. - Początkowo alkohol pozwalał mi na odnalezienie się w grupie rówieśniczej - był lekarstwem na nieśmiałość - wspomina młodość. - Nie inaczej było po ślubie. Piłem codziennie - wyznaje, zwracając uwagę na błędne koło: meta, gorzała, sklep, spanie itp. - Pamiętam, że jednego dnia obudziłem się z myślą: „nie chcę tak dłużej żyć”. Potem była wizyta u psychiatry, który przepisał leki, a po tygodniu powrót… - opowiada. Ratunkiem okazał się mityng, na który zawiózł Marka inny trzeźwiejący alkoholik. - Jadąc na spotkanie, myślałem już o powrocie i piciu. Na miejscu zobaczyłem kilkanaście radosnych, serdecznie się ze sobą witających, a przy tym trzeźwych osób. To był szok - przyznaje. - Wtedy uwierzyłem, że skoro im się udało, to i mnie może. Od tego czasu, a minęło już kilka lat, nigdy nie miałem wątpliwości, że napicie się w czymkolwiek mi pomoże. Niemniej dopiero praca z programem sprawia, że życie nabrało wartości - dorzuca na potwierdzenie słów kolegi.

 

Program na życie

„12 kroków”, które systematycznie stosowane i omawiane z innymi uczestnikami mają pomóc członkowi wspólnoty wyzwolić się z uzależnienia, Andrzej określa mianem programu religijnego - w odniesieniu do Boga „jakkolwiek Go pojmujemy”. - Wspólnota jest wielonarodowa i wielowyznaniowa - przypomina.

- Program to nie tylko „krok 2” głoszący, iż „uwierzyliśmy, że Siła większa od nas samych może przywrócić nam zdrowy rozsądek”. W trzecim powierzamy już „naszą wolę i życie opiece Boga”. Oznacza to, że nie tyle musimy uwierzyć, co być gotowi do uwierzenia - Marek zastrzega, iż mimo że wcześniej wielokrotnie obiecywał sobie zaprzestanie picia, brakowało mu siły duchowej do wytrwania. - W „kroku 7” prosimy w pokorze, by Bóg usunął nasze braki, a w kolejnym robimy listę osób, które skrzywdziliśmy, celem zadośćuczynienia im. Obrachunek moralny to istota „kroku 4”. Nie zrealizujemy go jednak bez mocnego oparcia w „Sile wyższej” - podkreśla, wskazując na egoizm niepozwalający na przyjęcie w pełni odpowiedzialności za popełnione zło. - Dwa ostatnie „kroki” zakładają prośbę o poznanie woli Boga i siłę do jej wypełniania. „12 kroków” to uniwersalny program na życie - puentuje.

- Cały program oparty jest na pokorze, uczciwości i miłości - komentuje Andrzej.

 

Walka o „pogodę ducha”

Marek zastrzega, iż wiele czasu zajęło mu właściwe rozumienie pojęcia „zadośćuczynienie”. - Myliłem je ze słowem „przeprosić”. Szedłem więc po przebaczenie - przyznaje z uwagą, iż początkowo nie zastanawiał się nad skalą cierpienia, jaką zgotował innym ludziom. - Dopiero później zrozumiałem, że mam nie tyle przepraszać, by uzyskać przebaczenie, co zadośćuczynić tym, których skrzywdziłem. Stąd też moje rozmowy z najbliższymi sprowadzały się do prostego pytania: „czego ode mnie oczekujecie?”. Ważna jest gotowość. Dojrzałem do tego, by nie stawiać warunków, ale spełniać oczekiwania - podkreśla. Wyznaje jednocześnie, iż fakt, że wcześniejsze plany dotyczące okoliczności pojednania nie przebiegały według scenariusza, jaki sobie założył, przekonał go, iż wydarzeniami steruje „Siła wyższa”. - Warto zdobyć się na gest pokory. Spokój i ulga, jakie towarzyszą przyznaniu się do błędów oraz gotowości do zadośćuczynienia, to nic innego jak pogoda ducha, o którą prosimy w modlitwie: „Boże, użycz mi pogody ducha, abym godził się z tym, czego nie mogę zmienić, odwagi, abym zmieniał to, co mogę zmienić, i mądrości, abym odróżniał jedno od drugiego”. Nieraz planuję sobie różne wydarzenia, a potem wybucham śmiechem z myślą: „znów chciałem po swojemu, ale przecież Ty wiesz lepiej…”.

- Program opiera się na dwóch wytycznych: mamy zaufać Bogu i zrobić porządek ze swoim życiem. Kiedy już osiągniemy „pogodę ducha”, odzyskamy szacunek i radość w rodzinie, mamy nieść przesłanie nadziei, dzieląc się doświadczeniem z tymi, którzy jeszcze cierpią - akcentują zgodnie.

 

Ile mógłbym stracić

Na zakończenie pytam moich rozmówców, czy już bez lęku potrafią patrzeć w przyszłość… - Obawy były, są i będą… - przyznaje Andrzej, wskazując - jako realne zagrożenie - m.in. przebywanie w lokalach, gdzie spożywa się alkohol. - Na mityngach czy oddziałach terapii zawsze przestrzegają, by unikać miejsc niosących ryzyko. Trzeba też mieć się na baczności w obliczu sytuacji związanych z nadmiernym stresem bądź… euforią. Na etapie, w jakim obecnie się znajduję, alkohol nie jest już obsesją. Przeszedłem swoją drogę, mam więc świadomość, ile mógłbym stracić - komentuje.

- Dzięki „krokowi 2” uwierzyłem w „Siłę wyższą” - wyznaje Marek. - Od zawsze uważałem się za praktykującego katolika, jednak trudno było mi wierzyć w coś, czego nie sposób ani dotknąć, ani usłyszeć… „Program 12 kroków” nauczył mnie wiary. Podczas mityngów czytamy, że rzadko zdarza się, by postępujący zgodnie z programem doznał niepowodzenia. I ja w to wierzę! Nie mamy być ideałami, ale powinniśmy dążyć w kierunku rozwoju osobistego. Ufam więc, że jeśli będę żył w zgodzie z programem, więcej się nie napiję - podsumowuje.

 

* Imiona rozmówców zostały zmienione.

AW

Powrót

Aktualności

Więcej artykułów z tej kategorii »

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

FOTOGALERIA

Ojciec Mateusz w Siedlcach


Na kilka dni planem zdjęciowym serialu „Ojciec Mateusz” stały się Siedlce. To właśnie w tym mieście ksiądz z Sandomierza rozwiąże zagadkę kryminalną związaną z Muzeum Diecezjalnym. [fot. KO]

FOTOGALERIA

600 lat parafii


Na skwerze 600-lecia w zegarze słonecznym ukryta została kapsuła czasu zawierająca m.in. list do przyszłych pokoleń. Poświęcono pomnik św. Jana Pawła II, a w kościele intronizowano relikwie Papieża Polaka. W ten sposób zbuczynianie uczcili 600 lat istnienia parafii i miejscowości. [fot. LA]

PATRONAT "ECHO"


Rok o. Pio
Dwa okrągłe jubileusze: 100 lat od otrzymania stygmatów i 50 lat od przejścia do domu Ojca - ten rok z pewnością będzie należał do św. o. Pio.
więcej »
Hosanna Festival
Chcesz spędzić rewelacyjnie ostatni weekend wakacji? Mamy coś dla Ciebie! Dwa dni wypełnione brzmieniem muzyki z przesłaniem, radością i tańcem razem ze wspaniałymi ludźmi, dla których Chrystus jest Drogą, Prawdą i Życiem! A może jesteś uzdolniony muzycznie: grasz lub śpiewasz?
więcej »
OSG 2018
Europejskie Centrum Biznesu oraz Prezydent Miasta Siedlce, mają zaszczyt i przyjemność zaprosić do udziału w IV edycji Ogólnopolskiego Szczytu Gospodarczego OSG 2018.
więcej »
Dni Łosic
Koncerty gwiazd, kabaret, kino plenerowe, potańcówka i moc innych atrakcji czekają na wszystkich, którzy wezmą udział w tegorocznych Dniach Łosic. Impreza odbędzie się w dniach 20-22 lipca na targowicy miejskiej.
więcej »
 

POLECAMY


Książka na trudne czasy
Czego możemy nauczyć się od benedyktyńskich mnichów? Jak w dzisiejszym, coraz bardziej zeświecczonym świecie zachować więź z Chrystusem i głosić Dobrą Nowinę? Na te pytania odpowiada Rod Dreher w książce „Opcja Benedykta”.
więcej »
Drzwi do Bożej prawdy
Jeśli nasze próby lektury Pisma Świętego kończyły się niepowodzeniem, możemy zacząć w inny sposób. Autorzy „Biblii opowiedzianej” postanowili swoimi słowami zrelacjonować tę trudną księgę.
więcej »
Piękno uwiecznione
Zwiedzenie wiecznego miasta to pragnienie wielu osób. Tym, dla których pozostaje w sferze marzeń, polecamy albumy w szczególny sposób przybliżające piękno i majestat Watykanu.
więcej »
 

SONDA

 

I znowu wakacje...

to czas wypoczynku i ładowania akumulatorów

spędzam je w ruchu - kocham sport!

planuję wyjazd na własną rękę - nie ufam biurom podróży

nie lubię wakacji - nudzę się latem

czas jak każdy inny



LITURGIA SŁOWA


Wtorek XV tygodnia okresu zwykłego
Czytania:
Iz 7,1-9; Ps 48 (47), 2-3b. 3c-4. 5-6. 7-8 ;
Mt 11,20-24

Ewangelia:
Mt 11,20-24

Czytania na dzień dzisiejszy - www.mateusz.pl

PROMOCJA

 

 
statystyka

NASI PARTNERZY

Copyright 2008 Echo Katolickie

Realizacja KREATOR