17 sierpnia 2018 r. Imieniny obchodzą: Anita, Julianna, Jacek

Pogoda: Siedlce

Numer 33
16-22 sierpnia 2018r.

menu

NEWS

Centrum przesiadkowe w Siedlcach - od września! Szczegóły w bieżącym wydaniu naszego tygodnika.

STRONA GŁÓWNA



Archiwum jedynek
Pobierz pełne wydanie

Historia

 
 

Historia

27 września 2017 r.

Gdy gaśnie pamięć - mówią kamienie


fot. ARCHIWUM

Rozmowa z Łukaszem Wędą, prezesem Stowarzyszenia Rozwoju Miejscowości Studzianka.

Przedstawiciele społeczności tatarskiej wierzyli, że klękając na prawe kolano i kładąc prawą dłoń na grobie, nawiązują więź ze zmarłym. Pogrzeby organizowano już dwa - trzy dni pod zgonie. Ciało Tatarki obmywały kobiety, zaś Tatara - mężczyźni. Idący w pogrzebowym orszaku musieli mieć na uwadze, by nie spoglądać w okna. Ciało składano na osi wschód - zachód, w pozycji siedzącej, by w dniu sądu zmarły mógł wstać i pójść w stronę Mekki. Zachowały się kamienie z piaskowca, które posłużyły jako pomniki. Na każdym nagrobku jest półksiężyc i gwiazdy - symbol islamu i orientu. Niekiedy umieszczano na nich liczne motywy, np. osmańskie lub roślinne, a także wyznanie wiary, tzw. szahadę. Napisy są w języku polskim, a w kilku przypadkach także po rosyjsku.

Mizar tatarski - niemy świadek historii, a zarazem źródło inspiracji, o czym świadczy zainteresowanie tym miejscem tak mieszkańców, jak i „tropicieli” tatarskich szlaków. Na czym polega fenomen tego cmentarza?

To miejsce rzeczywiście jest niezwykłe. Niesamowite położenie tej nekropolii urzeka latem i fascynuje zimą, gdy śnieg przykrywa tatarskie mogiły. Obraz mizaru przy polskiej złotej jesieni i wiosną, w czasie budzącej się do życia przyrody, wygląda niczym z bajki. Nekropolię odwiedza coraz więcej osób zainteresowanych poszukiwaniem swoich przodków, ale też ludzi wiedzionych tu ciekawością. Mizar tatarski w Studziance jest jednym z sześciu takich cmentarzy w Polsce.

 

Celem Stowarzyszenia Rozwoju Miejscowości Studzianka, którym Pan kieruje, jest m.in. popularyzacja tego unikatowego zabytku…

Zgadza się. Lokalni działacze „na życzenie” oprowadzają po mizarze turystów, opowiadając o spoczywających tu Tatarach, prezentują też barwne dzieje regionu. Cmentarz jest co roku porządkowany przez miejscową ludność. Dwa lata temu zajął drugie miejsce w plebiscycie na atrakcję turystyczną województwa lubelskiego, wyprzedzając m.in. Kazimierz Dolny.

 

Cmentarz niszczejący przez dziesięciolecia w ostatnich latach przeżywa, można rzec, swoisty renesans. Co było przyczyną ponownego zainteresowania mizarem?

Przede wszystkim promocja w mediach i internecie. Nie lada atrakcją jest też, jak sądzę, fakt, iż oprowadzamy turystów… w tatarskich strojach, opowiadając - w barwny i ciekawy sposób - o członkach społeczności tatarskiej, którzy spoczywają na miejscowej nekropolii. Mizar to niesamowite miejsce - budzi podziw i zmusza do refleksji. To tutaj odbywały się plenery malarskie dla dzieci, które prowadziły pochodząca ze Studzianki artystka Renata Owczaruk i Anna Bandzarewicz z Dokudowa. W lipcu każdego roku do miejscowości przyjeżdżają także przedstawiciele społeczności tatarskiej oraz potomkowie z całego świata pochowanych na miejscowej nekropolii Tatarów.

 

Jak kształtowała się Pana świadomość tego miejsca? Skąd pasja ocalania go od zapomnienia?

Na mizar chodziłem już jako dziecko. Zbierałem grzyby, maliny i szczaw. Oczami wyobraźni widziałem siebie w stroju tatarskim, oprowadzającego ludzi po cmentarzu i opowiadającego o znajdujących się tam kamieniach, o których wtedy jeszcze… nie wiedziałem nic; nie rozumiałem, co oznaczają umieszczone na nich napisy. Zresztą, pod koniec lat 80 ubiegłego wieku, tj. 30 lat temu, mieszkańcy nie mieli takiej świadomości znaczenia tego zabytku, jak obecnie. Tak więc i ja nie wiedziałem wówczas, że w przyszłości te dziecięce fascynacje się urzeczywistnią…

Z czasem - poza chodzeniem na mizar i czytaniem kamiennych płyt - zacząłem sięgać po książki i artykuły na temat tatarskich cmentarzy, których na terenie naszego kraju, jak wspomniałem, jest sześć, w tym trzy są czynne. Gdy poszedłem na studia do Siedlec, na pierwszym roku [wydział historii na Uniwersytecie Przyrodniczo-Humianistycznym] poznałem pioniera badań prowadzonych nad tym cmentarzem i Tatarami regionu bialskiego śp. prof. Arkadiusza Kołodziejczyka. To za jego sprawą zacząłem poszukiwania w bibliotekach i archiwach. Odnalezione dokumenty zafascynowały mnie do tego stopnia, że zacząłem je opisywać i publikować. Miałem też okazję poznać ostatnią Tatarkę Helenę Bandzarewicz z domu Bogdanowicz, która zmarła w 2006 r.

Ponadto utkwiły mi w pamięci słowa kard. Stefana Wyszyńskiego: „Gdy gaśnie pamięć ludzka, dalej mówią kamienie”. Kamienne płyty mizaru mówią swoimi napisami i są dla nas, mieszkańców, jedynymi świadkami obecności społeczności tatarskiej w Studziance i okolicy.

 

Powstało SRMS, wydajecie kwartalnik. Cykl imprez integracyjno-popularyzatorskich to stały punkt wakacyjnego, i nie tylko, programu atrakcji Studzianki.

Z czasem z miejscową młodzieżą przychodziliśmy na mizar z okazji 1 listopada czy 11 listopada, paląc znicze i kładąc kwiaty jako wyraz pamięci o ludziach, którzy tutaj mieszkali, a odeszli do wieczności. Po kilku latach stało się to moją pasją. Stopniowo docierałem do potomków Tatarów, którzy zostali pochowani na tutejszym mizarze. Wiele osób udało mi się odnaleźć. Poznałem też Sławomira Hordejuka, wielkiego krzewiciela tematyki tatarskiej, który mimo iż jest geografem, to bardzo dużo wiedział na temat społeczności tatarskiej naszego regionu. Następnie powstało stowarzyszenie, strona internetowa i kwartalnik „Echo Studzianki”. Realizowane są także liczne projekty, w tym promujące łucznictwo i tatarskie potrawy.

Mimo że nie posiadam udokumentowanego pochodzenia tatarskiego, temat ten zainspirował mnie do tego stopnia, że zapragnąłem ocalić go od zapomnienia… Stąd publikacje mojego autorstwa na temat mizaru. Ponadto biorę udział w licznych konferencjach, podczas których prezentuję tematykę tatarską. Jestem też dumny z tego, że mieszkańcy Studzianki i ludzie dobrej woli pomagają w ratowaniu tego cmentarza.

 

Na mizarze w Studziance, oddalonym od centrum miejscowości, zachowało się sporo miejsc pochówków i kamieni. Proszę o wyjaśnienie, czym szczególnym - na tle innych cmentarzy - wyróżniały się mizary? I co charakterystycznego możemy powiedzieć o specyfice „pochówków” tatarskich?

Przedstawiciele społeczności tatarskiej wierzyli, że klękając na prawe kolano i kładąc prawą dłoń na grobie, nawiązują więź ze zmarłym. Pogrzeby organizowano już dwa - trzy dni pod zgonie. Ciało Tatarki obmywały kobiety, zaś Tatara - mężczyźni. Idący w pogrzebowym orszaku musieli mieć na uwadze, by nie spoglądać w okna. Ciało składano na osi wschód - zachód, w pozycji siedzącej, by w dniu sądu zmarły mógł wstać i pójść w stronę Mekki. Zachowały się kamienie z piaskowca, które posłużyły jako pomniki. Na każdym nagrobku jest półksiężyc i gwiazdy - symbol islamu i orientu. Niekiedy umieszczano na nich liczne motywy, np. osmańskie lub roślinne, a także wyznanie wiary, tzw. szahadę. Napisy są w języku polskim, a w kilku przypadkach także po rosyjsku.

 

Wiemy, kim byli ludzie pochowani na miazarze? Zachowały się szczątki ich biografii?

Tak, głównie wojsko i ich rodziny; rotmistrzowie, majorowie, pułkownicy i jeden generał - Józef Bielak. Walczyli oni za sprawę polską w wojnie 1792 r., powstaniu kościuszkowskim, w wojskach Księstwa Warszawskiego czy podczas powstań w XIX w. W wielu przypadkach mamy dokładne biogramy, nad innymi trzeba jeszcze popracować, rozszerzając poszukiwania archiwalne i biblioteczne. Ostatnim cennym odkryciem stało się odnalezienie nagrobka Samuela Murzy Januszewskiego - herbu Dąbrowa, oficera w gwardii cesarza Napoleona. Na mizarze w Studziance pochowani są także imamowie, czyli duchowni tatarscy. Wyniki badań nad biografiami tatarskich osobistości prezentujemy na łamach kwartalnika „Echo Studzianki”.

 

Mówi się, że historię tworzą ludzie, a tych odwiedzających mizar, szukających prawdy o swoich przodkach, z pewnością nie brakuje… Przechowuje Pan w pamięci szczególne świadectwa tych spotkań?

Źródłem wiedzy w poszukiwaniach jest przede wszystkim internet. Wiele znaczących informacji pozyskujemy też od ludzi, którzy do nas przyjeżdżają. Ich wspomnienia, zwłaszcza gdy byli świadkami licznych wydarzeń z udziałem ostatnich Tatarów ze Studzianki, pozwalają zweryfikować naszą wiedzę i dołożyć cenną cegiełkę do odkrywanych historii. Bardzo cieszą mnie wizyty Tatarów z Polski i zza wschodniej granicy, których bliscy są pochowani na tutejszej nekropolii. Ich reakcja po przyjeździe do Studzianki na widok zachowanych mogił członków rodziny zawsze budzi wzruszenie. Ostatnim odkryciem było odnalezienie jednej z osób ze znanego rodu tatarskiego, najprawdopodobniej ostatniej w naszym kraju, posiadającej udokumentowane pochodzenie tatarskie. Jestem też przekonany, że to nie koniec odnalezionych potomków lub Tatarów mających swój rodowód na mizarze w Studziance.

 

Dziękuję za rozmowę.


Prace na mizarze

Mizar w Studziance jest miejscem akcji inwentaryzacyjno-porządkowej prowadzonej przez Fundację Dziedzictwa Kulturowego. Organizacja ta - jak wyjaśnia Łukasz Węda - ma bardzo duże doświadczenie w pracach konserwatorskich na licznych nekropoliach w Europie. Tegoroczny wrześniowy etap prac umożliwiła inwentaryzacja, jaką w 2016 r. przeprowadzili wolontariusze FDN i przedstawiciele SRMS. Prace konserwatorskie - prowadzone pod kierunkiem prof. Janusza Smazy z warszawskiej Akademii Sztuk Pięknych - mają na celu przywrócenie pierwotnych walorów nagrobków przy jednoczesnym zachowaniu zabytkowego charakteru cmentarza. Do czasu rozpoczęcia akcji inwentaryzacyjno-porządkowej liczbę nagrobków szacowano na 170. Po ubiegłorocznej wstępnej inwentaryzacji zwiększyła się ona do 300, a może ona sięgać… nawet 400. Prace są w toku…

AW

Powrót

Aktualności

Więcej artykułów z tej kategorii »

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

FOTOGALERIA

Wprowadzenie relikwii św. Jana Pawła II


W czwartek 26 lipca parafia św. Anny w Wohyniu przeżywała odpust parafialny, podczas którego wprowadzono do kościoła relikwie św. Jana Pawła II. Eucharystii przewodniczył i homilię wygłosił kard. Stanisław Dziwisz.(Fot. Adam Tokarski)

FOTOGALERIA

Na pątniczym szlaku


Obdarowani Duchem Świętym - z tym hasłem idą do Matki, by dziękować, przepraszać, prosić i uczyć się od Maryi zaufania Bogu. 38 Piesza Pielgrzymka Podlaska na Jasną Górę wyruszyła! (Fot. Joanna Szubstarska, Iza Chajkaluk)

PATRONAT "ECHO"


Rok o. Pio
Dwa okrągłe jubileusze: 100 lat od otrzymania stygmatów i 50 lat od przejścia do domu Ojca - ten rok z pewnością będzie należał do św. o. Pio.
więcej »
Hosanna Festival
Chcesz spędzić rewelacyjnie ostatni weekend wakacji? Mamy coś dla Ciebie! Dwa dni wypełnione brzmieniem muzyki z przesłaniem, radością i tańcem razem ze wspaniałymi ludźmi, dla których Chrystus jest Drogą, Prawdą i Życiem! A może jesteś uzdolniony muzycznie: grasz lub śpiewasz?
więcej »
OSG 2018
Europejskie Centrum Biznesu oraz Prezydent Miasta Siedlce, mają zaszczyt i przyjemność zaprosić do udziału w IV edycji Ogólnopolskiego Szczytu Gospodarczego OSG 2018.
więcej »
Złota jesień
19 sierpnia w Suchożebrach już po raz 11 odbędzie się festyn rodzinny „Złota jesień” połączony z Gminnymi Dożynkami.
więcej »
Święto plonów
19 sierpnia w Mokobodach odbędą się Gminne Dożynki na terenach zielonych za kościołem. Podczas dożynek na scenie wystąpi Andrzej Rybiński oraz gwiazda wieczoru - zespół Basta, a także zespół Skolim i dzieci z jednostek oświatowych.
więcej »
Dożynki parafialne
26 sierpnia, po raz piąty parafia pw. św. Bartłomieja w Grębkowie zaprasza na Dożynkowy Festyn Parafialny.
więcej »
Dożynki gminne
26 sierpnia w Rzeczycy odbędą się Gminne Dożynki w gminie Międzyrzec Podlaski. Po Mszy św. o 13.00 nastąpi oficjalne otwarcie dożynek na placu przy remizie OSP.
więcej »
Powiatowe święto plonów
26 sierpnia w Wodyniach odbędą się Dożynki Powiatu Siedleckiego. Oficjalne otwarcie i ceremonia dzielenia chleba odbędą się o 13.15, a poprzedzone będą uroczystą Mszą św.
więcej »
Dni Ryk i gminne dożynki
Główną atrakcją Dni Ryk 2018 będzie zespół Zakopower. Doroczne święto miasta poprzedzi obchody gminnych dożynek.
więcej »
Wrota wolności
W niedzielę 9 września, o 13.00, na terenie przy prochowni w Kobylanach odbędzie się VI Letni Festiwal Biegów WROTA WOLNOŚCI.
więcej »
Dni z Doradztwem Rolniczym
W dniach 1-2 września na terenach Agencji Rozwoju Miasta w Siedlcach odbędą się XXV Jubileuszowe Międzynarodowe Dni z Doradztwem Rolniczym połączone z XIV Regionalną Wystawą Zwierząt Hodowlanych.
więcej »
 

POLECAMY


Drzwi do Bożej prawdy
Jeśli nasze próby lektury Pisma Świętego kończyły się niepowodzeniem, możemy zacząć w inny sposób. Autorzy „Biblii opowiedzianej” postanowili swoimi słowami zrelacjonować tę trudną księgę.
więcej »
Piękno uwiecznione
Zwiedzenie wiecznego miasta to pragnienie wielu osób. Tym, dla których pozostaje w sferze marzeń, polecamy albumy w szczególny sposób przybliżające piękno i majestat Watykanu.
więcej »
 

SONDA

 

100 dni abstynencji na 100-lecie niepodległości

Propozycja polskich biskupów pięknie wpisuje się w obchody odzyskania niepodległości.

Obawiam się, że to zadanie, które przerośnie Polaków.

Jeśli ktoś podejmuje abstynencję w konkretnej intencji, wytrzyma 100 dni bez alkoholu.

Nie podejmuję takich zobowiązań, bo nie piję.



LITURGIA SŁOWA


Piątek XIX tygodnia okresu zwykłego
Czytania:
Ez 16, 1-15. 60. 63; Iz 12, 2. 3 i 4bcd. 5-6 ;
Mt 19, 3-12

Ewangelia:
Mt 19, 3-12

Czytania na dzień dzisiejszy - www.mateusz.pl

PROMOCJA

 

 
statystyka

NASI PARTNERZY

Copyright 2008 Echo Katolickie

Realizacja KREATOR