18 grudnia 2017 r. Imieniny obchodzą: Laura, Bogusław, Gracjan

Pogoda: Siedlce

Numer 50
14-20 grudnia 2017r.

menu

NEWS

Zachęcamy do lektury!

STRONA GŁÓWNA



Archiwum jedynek
Pobierz pełne wydanie

Opinie

 
 

By dzień święty święcić...

4 października 2017 r.

Odzyskać niedzielę


fot. PIXABAY.COM

Otwarte w niedzielę sklepy, kwitnący na ulicach większych miast handel - to niemal naturalny widok w ciągu ostatnich kilku lat. Od przyszłego roku ma to się zmienić.

W Polsce przyjęło się, że niedzielę ustawiamy tuż obok soboty na końcu tygodnia. W ten sposób tworzą one upragniony weekend. Wadą tego zabiegu jest zespolenie dwóch dni, które właściwie nie różnią się już niczym. Tymczasem niedziela powinna być czymś więcej niż tylko dniem wolnym od pracy. Tradycja chrześcijańska nakazuje, by ten dzień poświęcić Bogu i rodzinie, podkreślając w ten sposób wyjątkowe znaczenie tego czasu. Polacy, którzy w większości deklarują się jako katolicy, zapytani o to, co należy robić w niedzielę, bez wahania odpowiadają, że dzień święty należy święcić, tzn. iść do kościoła, spędzić czas z najbliższymi itd. Jednak to tylko słowa.

Bo jak inaczej wytłumaczyć fakt, że wielu prosto z Mszy św. idzie na zakupy do pobliskiego supermarketu czy galerii handlowej? Jednak od stycznia się to zmieni.

 

Sporny kompromis

W ubiegłym tygodniu poseł PiS Janusz Śniadek, który stoi na czele sejmowej podkomisji ds. rynku pracy, poinformował, że zakaz handlu obowiązywałby w drugą i czwartą niedzielę. Miałby on objąć przede wszystkim centra handlowe i supermarkety. Czynne nadal byłyby stacje benzynowe, piekarnie, sklepy usytuowane na dworcach kolejowych i lotniskach czy kioski z prasą, apteki. Zgodnie z propozycją PiS handlować będą mogli również właściciele małych, osiedlowych sklepów, gdzie za ladą stoi wyłącznie przedsiębiorca prowadzący indywidualną działalność gospodarczą itd.

Na proponowany kompromis nie godzi się jednak NSZZ „Solidarność”. Związkowcom zależy na wprowadzeniu czterech wolnych niedziel w miesiącu. - Piłka cały czas jest w grze. Liczymy, że okaże się, iż Polską nie rządzą jednak międzynarodowe korporacje, ale nasz rząd, który nie przestraszy się wielkich sieci - podkreśla Alfred Bujara, przewodniczący Krajowego Sekretariatu Banków, Handlu i Ubezpieczeń NSZZ „Solidarność”.

 

Mity, mity, mity

Opozycja utrzymuje natomiast, że zakaz handlu w niedziele jest szkodliwy dla gospodarki. - Podobne argumenty słyszeliśmy, gdy walczyliśmy o zakaz pracy w święta państwowe i kościelne - przypomina A. Bujara. - Podnoszono, że firmy poniosą duże straty poprzez zmniejszenie obrotów i zysków, co przełoży się na konieczność zwolnień, a przez to - na wzrost bezrobocia. Jak widać, dziś święta bez obecności rodzin w supermarkecie wpisały się w naszą rzeczywistość, dzięki czemu społeczeństwo może się cieszyć z czasu w gronie najbliższych. Ponadto widać, że obroty w dniach poprzedzających święta wyraźnie wzrastają. Musimy zauważyć, że obecnie zatrudnienie w sieciach handlowych osiągnęło minimalny poziom. Biorąc pod uwagę liczbę klientów, zwolnienia pracowników nie są możliwe. Oczywiste jest, iż w przypadku zamknięcia sklepów w niedziele sprzedaż rozłoży się na inne dni tygodnia, zwłaszcza na piątki i soboty. Wiąże się to z koniecznością zapewnienia większej liczby pracowników przy wzmożonym ruchu - zauważa przewodniczący.

 

Nie tylko pieniądze

O tym, że rachuby mówiące o kryzysie i bezrobociu są mocno przesadzone, przekonuje też prof. Aniela Dylus, politolog i etyk z Instytutu Politologii Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego. - Nie jest prawdą, że zakaz handlu w niedzielę sprawi, iż ubędzie klientów, a w związku z tym spadną obroty. Ludzie, wiedząc, że tego dnia placówki handlowe będą nieczynne, po prostu zrobią zakupy wcześniej. Nie należy jednak rozpatrywać tej kwestii wyłącznie w aspekcie finansowym. Warto wiedzieć, że na wolnej niedzieli zyskamy wszyscy - zwraca uwagę. - Po pierwsze, człowiek wypoczęty pracuje lepiej. Po drugie, niedziela jest po to, by nabrać dystansu do tego, co się robi, zastanowić się nad sensem swego działania. Argumentując na rzecz wolnej niedzieli, można odwołać się do konstytucji, zwłaszcza jej preambuły, oraz artykułów, w których mowa o godności człowieka i wolności jako jej wyrazie. Człowiek jako istota wolna, obdarzona godnością, będąc homo religiosus, tęskni za czymś, co go przekracza, kieruje się ku transcendencji. Poczucie sensu znajduje poza sobą. Długofalowo ma to pewne znaczenie gospodarcze. Poczucie sensu może się przełożyć na większą innowacyjność i w ogóle przynieść pozytywne efekty ekonomiczne - zauważa prof. Dylus.

 

Głos przedsiębiorcy

A co o zamknięciu sklepów w niedziele sądzą przedsiębiorcy? Jerzy Jaworski, właściciel Centrum Handlowego SAS w Białej Podlaskiej, podkreśla, że był, jest i będzie za całkowitym ograniczeniem handlu tego dnia. - Przede wszystkim dlatego, że powinien być to czas dla rodziny. Poza tym pracownicy muszą kiedyś odpoczywać. Po drugie, niedziela to dzień święty - przypomina J. Jaworski, dodając, iż większość jego znajomych przedsiębiorców również opowiada się za zamknięciem sklepów w niedziele. - Tylko duże supermarkety chcą pracować siedem dni w tygodniu. W CH SAS otwarte są jedynie tzw. sieciówki, które wynajmują powierzchnię. Sklepy firmowaną marką SAS w niedziele nie pracują - zapewnia przedsiębiorca, dodając, iż nie przekonują go głosy, że zakaz handlu tego dnia sprawi, że polska gospodarka się „przewróci”. - Tego typu stwierdzenia mają za zadanie „szantażować” opinię publiczną. Straszenie bezrobociem w obecnych uwarunkowaniach mija się z celem. W handlu bowiem brakuje ludzi. Ponadto bezrobocie spada. A ludzie i tak będą kupować, tyle że w inne dni tygodnia - twierdzi J. Jaworski. Zauważa, iż wielu Polaków dało się zwieść sieciom handlowym i stosunkowo szybko przyzwyczaiło się do spędzania wolnego czasu, często też czasu świątecznego, w hipermarketach czy galeriach handlowych. - I to, według mnie, jest bardzo poważny problem, a mianowicie narodziła się nowa świecka tradycja, której, niestety, ulegamy - mówi.


Dzień święty święcić

 

Katechizm Kościoła Katolickiego przypomina, że w niedzielę należy powstrzymać się od wykonywania prac niekoniecznych. Okazuje się, że pojęcie to budzi wiele dylematów. Czy nauka w niedzielę, odrabianie prac szkolnych, studenckich, gotowanie, praca przed komputerem to grzech?

 

Dominikanin o. prof. Jacek Salij, teolog, pisarz i publicysta, podkreśla, że istotą święta jest oderwanie się od kieratu naszego życia codziennego. - Obchodzą je również ludzie niemający nadziei. Dość przypomnieć, jak świętowali czciciele złotego cielca (Wj 32,5n) czy mieszkańcy zbliżającej się do upadku Jerozolimy, głusi na wezwania proroków do nawrócenia (Iz 22,13). Takie świętowanie - dzisiaj dość rozpowszechnione - jest jakby rozpaczaniem na wesoło. Zabawa i rozrywka stają się wówczas wartością najwyższą, dla której jesteśmy gotowi łamać prawo moralne: „Co użyjem, to dla nas, bo za sto lat nie będzie nas” - tłumaczy teolog. - Świętowanie niedzielne jest czymś dokładnie odwrotnym. Polega na wpatrywaniu się w Nadzieję Wiekuistą, tak aby wkorzeniała się ona coraz więcej w nasze życie. Dlatego świętujemy właśnie w niedzielę - w ten dzień tygodnia, który został rozświetlony zmartwychwstaniem Chrystusa. Najistotniejszym elementem świętowania niedzielnego jest uczestnictwo w Mszy św. - zaznacza o. Salij, dodając, iż elementami niedzielnego świętowania powinny być odpoczynek fizyczny i duchowy oraz szczególna pamięć o ludziach ubogich i potrzebujących.

 

Co konieczne?

Zdaniem dominikanina pracę w niedzielę winno się ograniczyć tylko do tego, co konieczne. - Ażeby móc więcej czasu poświęcić rodzinie, pójść na dłuższy spacer z dziećmi, odwiedzić starą ciotkę czy znajomego w szpitalu, przeczytać jakiś tekst religijny lub odrobić zaniedbania korespondencyjne - radzi o. Salij, zwracając uwagę, że zwłaszcza przez dwie szczeliny wciskają się obyczaje niszczące niedzielę jako dzień odpoczynku.

 

Niebezpieczne szczeliny

Pierwsza to przymuszanie pod groźbą utraty zatrudnienia do takiej pracy w niedzielę, która nie jest społecznie niezbędna. Bardzo rozsądnie poucza na ten temat Katechizm Kościoła Katolickiego: „Każdy chrześcijanin powinien unikać narzucania - bez potrzeby - drugiemu tego, co przeszkodziłoby mu w zachowywaniu dnia Pańskiego” (nr 2187 i 2195).

- Druga szczelina, poprzez którą rozsadzany jest obyczaj niedzielnego odpoczynku, to zwyczajna chciwość. Niekiedy szef, ażeby zachęcić do pracy, która również w niedzielę musi być wykonana (np. w szpitalu czy na kolei), płaci więcej niż za analogiczne obowiązki w dni powszednie. I słusznie - przeciętny człowiek bowiem wolałby niedzielę mieć wolną. Skoro zaś ta praca musi być wykonana tego dnia, jest czymś sprawiedliwym trochę więcej za nią zapłacić. Zdarza się jednak, że ktoś połakomi się na tę wyższą zapłatę i sam zabiega o to, by mu regularnie wyznaczano pracę w niedzielę. Boję się, że taki człowiek o wiele więcej traci niż zyskuje. Zyskuje więcej pieniędzy, ale traci coś znacznie ważniejszego - wyjaśnia zakonnik, przypominając, że dni święte należą do Pana. Są Bożą własnością.

 

Ostateczne pytania

Ostatecznym więc pytaniem jest: czy dana praca pomaga mi w oddawaniu czci Bogu, czy przeszkadza? Chodzi zwłaszcza o powstrzymanie się od prac ciężkich i zarobkowych. One bowiem sprawiają, że nawet gdy pójdziemy na niedzielną Eucharystię, ciężko myślami i sercem trwać przy Bogu - puentuje o. Salij.


W dokumentach Kościoła

Bardzo czytelne wskazówki na temat niedzieli znajdujemy w Katechizmie Kościoła Katolickiego.

- Zgodnie z tradycją apostolską, która wywodzi się od samego dnia Zmartwychwstania Chrystusa, Misterium Paschalne obchodzi Kościół co osiem dni, w dniu, który słusznie jest nazywany dniem Pańskim albo niedzielą. [1166]

- Świętowanie niedzieli jest wypełnieniem przepisu moralnego w sposób naturalny wpisanego w serce człowieka, aby „w sposób zewnętrzny oddawać cześć Bogu dla upamiętnienia tego wielkiego, najpowszechniejszego dobrodziejstwa, jakim jest dzieło stworzenia świata”. [2176]

- W niedzielę oraz inne dni świąteczne nakazane wierni powinni powstrzymać się od wykonywania prac lub zajęć, które przeszkadzają oddawaniu czci należnej Bogu, przeżywaniu radości właściwej tylko dniu Pańskiemu, pełnieniu uczynków miłosierdzia i koniecznemu odpoczynkowi duchowemu i fizycznemu. Obowiązki rodzinne lub ważne zadania społeczne stanowią słuszne usprawiedliwienie niewypełnienia nakazu odpoczynku niedzielnego. Wierni powinni jednak czuwać, by uzasadnione powody nie doprowadziły do nawyków niekorzystnych dla czci Boga, życia rodzinnego oraz zdrowia. [2185]

- Świętowanie niedziel i dni świątecznych wymaga wspólnego wysiłku. Każdy chrześcijanin powinien unikać narzucania - bez potrzeby - drugiemu tego, co przeszkodziłoby mu w zachowywaniu dnia Pańskiego. Gdy zwyczaje (sport, rozrywki itd.) i obowiązki społeczne (służby publiczne itp.) wymagają od niektórych pracy w niedzielę, powinni czuć się odpowiedzialni za zapewnienie sobie wystarczającego wolnego czasu. Wierni powinni czuwać z umiarkowaniem i miłością nad tym, by unikać nadużyć i przemocy, jakie rodzą niekiedy rozrywki masowe. Pomimo przymusu ekonomicznego władze publiczne powinny czuwać nad zapewnieniem obywatelom czasu przeznaczonego na odpoczynek i oddawanie czci Bogu. Pracodawcy mają analogiczny obowiązek względem swoich pracowników. [2187]

MD

Powrót

Aktualności

Więcej artykułów z tej kategorii »

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

FOTOGALERIA

Pamięci marszałka


W Siedlcach uroczyście odsłonięto płaskorzeźbę upamiętniającą Józefa Piłsudskiego. Tablica pamiątkowa - ufundowana w 150 rocznicę urodzin marszałka - została umieszczona we wnęce zabytkowego budynku znajdującego się obok Galerii Siedlce. Nad całością przedsięwzięcia czuwał powołany przez Wschodnią Izbę Gospodarczą społeczny komitet. Uroczystościom towarzyszyła konferencja poświęcona wodzowi. W programie spotkania była także część artystyczna. [fot. M. Król]

FOTOGALERIA

Jarmark bożonarodzeniowy


15 i 16 grudnia na pl. Wolności w Białej Podlaskiej zorganizowano Jarmark Bożonarodzeniowy. Wystawcy oferowali ozdoby, tradycyjne pieczywo, sery i wędliny. Impreza była połączona ze spotkaniem opłatkowym dla mieszkańców miasta. [fot. AWAW]

PATRONAT "ECHO"


Mojżesz
8 lutego, o 18.00 i 20.00, w Centrum Kultury i Sztuki w Siedlcach wystawiony zostanie spektakl „Mojżesz”.
więcej »
Gwiazdkowych pomysłów czar
Miejsko-Gminny Ośrodek Kultury w Mordach zaprasza do udziału w konkursie plastycznym.
więcej »
 

POLECAMY


Adwentowe rekolekcje
Zachęcamy do słuchania międzynarodowych rekolekcji internetowych na Adwent ph. „Misericordia et misera - Miłosierdzie i nieszczęśliwa”.
więcej »
Dzieje diecezji w pigułce
Wielkimi krokami zbliża się 200 rocznica powstania diecezji siedleckiej. Na ostatnią prostą wchodzą prace diecezjalnego synodu. Parafie i instytucje diecezjalne proponują szereg inicjatyw, które mogą nam pomóc w głębszym przeżyciu jubileuszu. Albowiem jubileusz - to czas szczególny, to świętowanie i radość, ale też okazja, by lepiej poznać swoją historię i tożsamość.
więcej »
O Maryi nigdy dosyć!
Niedostatecznie dotąd Ją sławiono, za mało wychwalano, czczono, kochano, zbyt mało Jej służono! Należy się Jej więcej chwały, czci, miłości i nabożeństwa! - pisze o Maryi św. Ludwik Maria Grignion de Montfort.
więcej »
 

SONDA

 

Czy czas Adwentu jest nam potrzebny?

tak, to czas na refleksję w zabieganym świecie

nie, Adwent nic nie zmienia

najważniejsza jest chęć odmienienia życia w oczekiwaniu na Boże Narodzenie

to okazja do stanięcia w prawdzie wobec Boga i samego siebie, a przez to do nawrócenia



LITURGIA SŁOWA


Poniedziałek
Czytania:
Lb 24,2-7.15-17a; Ps 25,4-9
Ewangelia:
Mt 21,23-27

Czytania na dzień dzisiejszy - www.mateusz.pl

PROMOCJA

 

 
statystyka

NASI PARTNERZY

Copyright 2008 Echo Katolickie

Realizacja KREATOR