19 kwietnia 2018 r. Imieniny obchodzą: Adolf, Leon, Tymon

Pogoda: Siedlce

Numer 16
19-25 kwietnia 2018r.

menu

NEWS

W bieżącym numerze Echa Katolickiego - m.in. relacja z powtórnego pogrzebu pierwszych biskupów naszej diecezji w Janowie Podlaskim. Polecamy!

STRONA GŁÓWNA



Archiwum jedynek
Pobierz pełne wydanie

Historia

 
 

Unickie dzieje

18 października 2017 r.

Krew przelewają i wiarę wydzierają


fot. WIKIPEDIA.ORG

Za wiarę cierpiał i umierał lud unicki. Cierpiały i umierały także jego dzieci… Te, które przetrzymały głód, zimno, nędzę i poniewierkę, wyrosły na dzielnych obrońców unii, stając się godnymi imienia i nazwiska swoich rodziców - męczenników.

Historia narodu polskiego obfituje w wiele przykładów bohaterskich postaw młodzieży, która miłość do ojczyzny i Kościoła wyrażała poprzez ofiarną pracę, jak również męstwo w znoszeniu cierpień. Młodzi potrafili dochować wierności Panu Bogu nawet za cenę własnego życia. Piękną kartą w dziejach naszego regionu zapisała się niezłomność unitów podlaskich - dumnych mężów i dzielnych matek oraz ich dzieci. Mało tego - jak zauważa na łamach swej książki ks. Kazimierz Dębski SDB - chłopcy i dziewczęta ubiegali się wręcz o palmę pierwszeństwa!

„Byli dumni, gdy i oni za unię odbierali nahajki, odnosili rany, szli do więzień i ponosili śmierć męczeńską” - notuje z uwagą, iż młodzież - opromienioną patriotyzmem ks. Stanisława Brzóski [naczelny kapelan powstania styczniowego - przyp.] - słowem i przykładem w wierze umacniali rodzice. Na łamach opracowania „Bohaterstwo unitów podlaskich (1875-1905)” znajdziemy wiele świadectw potwierdzających głęboką wiarę i wielką odwagę także najmłodszych przedstawicieli unickiej społeczności. Jednym z najbardziej poruszających przykładów staje się opis męczeństwa 13-letniej Tereski.

 

Krwawy chrzest Tereski  

Teresę Nidzicką z Ruskowa, bo o niej mowa, ukarano za zuchwałość względem oprawcy.

„Kozacy rozkwaterowali się po waszych domach, a was z nich wypędzą. Każdy Kozak ma książeczkę «ewangelii» nie miłości, ale nienawiści; nie prośby, lecz przymusu i straszliwej kary” - mówił do parafian unickich w Łysowie naczelnik Fadiej Osipowicz Klimenko [odpowiedzialny w powiecie za sprawy policyjno-porządkowe - przyp.]. „Najpierw zarżniecie im woły i podacie do stołu, a gdy się najedzą i sił nabiorą, wtedy podziękują wam według swej «ewangelii»: dostaniecie wszyscy po 100 nahajek, a następnie kobiety i dzieci pójdą do śniegu, a wy i konie wasze będziecie pędzeni dzień i noc. Daję wam siedem godzin do namysłu” - dodał.

Ciszę, jaka zapanowała wśród zebranych, przerwał głos 13-letniej Tereski. „Wielmożny panie naczelniku! Dawniej tylko niewierni poganie męczyli chrześcijan i przelewali krew…” - rozpoczęła. Nie dokończyła jednak swego przemówienia, gdyż natychmiast doskoczyli do niej Kozacy i wymierzyli karę 25 nahajek. „No cóż, będziesz jeszcze taka mądra?!” - drwił po wszystkim naczelnik, na co dziewczyna wzruszonym głosem odpowiedziała: „Dawniej niewierni poganie rozlewali krew, męczyli i zabijali chrześcijan, a dziś chrześcijanie - jak niewierni - napadają na chrześcijan, krew przelewają i wiarę im wydzierają!”. Dotknięty do żywego Klimenko wykrzyknął: „My wam wiary nie wydzieramy, ale dajemy! Ale że ty masz tyle krwi, to my ci jej trochę upuścimy!”. Wtedy strażnicy na nowo podjęli szatańskie dzieło, bijąc już bez opamiętania. „Tereska płacze, wije się z bólu, potem milknie, uspokaja się, leży cicho, straciła przytomność…” - opisuje ks. K. Dębski. Wskazuje też na reakcję świadków męczeństwa: „Ludzie zamykają oczy, odwracają głowy i w rozpaczy wołają: «Okrutniku, przestań ty się znęcać nad bezbronnym dzieckiem!»”.

Krwawy chrzest małej Tereski - jak określa barbarzyńską scenę jej męczeństwa - wlał w serca unitów nowego ducha, a parafian ocalił od tortur. Naczelnik natychmiast opuścił wieś. Kontynuując jednak swoją zbrodniczą misję w kolejnej miejscowości, w jednej z rodzin - za niepodporządkowanie się rozkazowi ochrzczenia dzieci w cerkwi prawosławnej - wtrącił rodziców do aresztu. I znów ujawniła się bohaterska postawa dziecka… Od pierworodnego uwięzionych usłyszał bowiem: „Róbcie ze mną, co chcecie, ale ja prawosławnym nie będę!”.

 

Matko Boża Różańcowa!

„Młodzież unicka nie stała bezczynnie, kiedy jej rodzice cierpieli i umierali za wiarę, ale potrafiła dzielnie jej bronić i umacniać w niej innych” - na potwierdzenie tezy jezuita podaje kolejny przykład - dotyczący sześciu dziewczyn przyłapanych na pracy apostolskiej w Łosicach. Skazane na bolesną chłostę, mdlejące pod uderzeniami nahajek, odzyskiwały przytomność, by po chwili znów upaść pod gradem ciosów. Jedna, z trudem podniósłszy głowę, modliła się: „Matko Boża Różańcowa, udziel mi siły do wytrwania!”. Usłyszawszy tę modlitwę - co zaznacza ks. K. Dębski - naczelnik wpadł w szał. Wyrwał Kozakowi nahajkę i tak długo bił dziewczynę, aż padła nieżywa.

Podczas publicznych egzekucji młodzież w wieku od 10 do 16 lat otrzymywała karę od 25 do 50 nahajek, a starsza od 50 do 100. Niemniej - jak zauważa autor opracowania - odchylenia od normy zdarzały się dość często. Wspomina 16-letniego Pawła Ignaciuka, który za odważne wystąpienie w obronie unii otrzymał 400 nahajek. Zmarł po 18 miesiącach ciężkiej choroby. Podobny los spotkał 19-letnią Joannę Czyżyk. Zarzuciwszy jednemu z naczelników tyranię w prześladowaniu unii, została poddana surowej chłoście, a następnie odesłana do aresztu. Od pobytu w więzieniu „wybawiła” ją jednak śmierć, która nadeszła po kilku tygodniach.

Młodzi umieli przyjmować cierpienie, a czasem wręcz dopraszali się go, jakby miło im było umierać za wiarę. Poczynioną uwagę jezuita zestawia z opisem jednej z publicznych egzekucji, podczas której córka zwróciła się do stojącego obok ojca ze słowami: „A kiedy i mnie wezmą, bo mi się przykrzy tak stać bezczynnie?!”. „Przyszła i na nią kolej - odnotowuje następnie autor książki - ale bita nie płakała, nie jęczała, słychać było tylko ciche westchnienia…”.

 

„Ja nie chcę waszego chrztu!”

Osobny rozdział w opracowaniu „Bohaterstwo unitów podlaskich” poświęcony jest trudnej sytuacji najmłodszych przedstawicieli społeczności. Prześladowania, jakim poddano rodziców, z konieczności uderzały także w ich dzieci. „Zaledwie przyszły na świat, już były narażone na poniewierkę, cierpienia i śmierć” - sygnalizuje ks. K. Dębski. „Brakowało im chleba, odzieży, lekarstw i tak potrzebnego spokoju, ukrywane w kominach i kurnikach, w chlewach i lasach, wygłodzone i przemarznięte, wylęknione i przemocą z objęć matek wyrywane, chorowały i umierały. Siepacze carscy swe okrutne i krwawe egzekucje rozpoczynali od najstarszych, a kończyli na najmłodszych”.

Jednym z niezwykle poruszających przykładów prześladowań z udziałem dzieci staje się opis chrztu synka Apolonii Szuckiej we wsi Hrud, której męża wywieziono na Syberię. Nocą strażnicy przemocą odebrali jej dziecko. Zaalarmowani rozpaczliwym krzykiem kobiety mieszkańcy udali się pod drzwi cerkwi, zza których dochodził krzyk: „Ja nie chcę waszego chrztu! Mamo, mamo!”. Kobieta zemdlała. Jej syn zmarł po kilku dniach, a w zorganizowanym nocą pogrzebie udział brała cała wieś.

Wytrwanie w wierze ojców aż po grób stało się też dewizą życia Dominiki Stasiuk. Napadnięta przez strażników - bita, kopana, targana za włosy - nie pozwoliła ochrzcić swojego syna. Ceną za bohaterstwo była śmierć. Dziecko zmarło wkrótce po matce. Pochowano ich w jednej trumnie. Inna z matek - Anna Anisiewicz za nieoddanie dziecka do chrztu w cerkwi została skazana na karę 350 nahajek i pobyt w więzieniu.

 

„Wasz tatuś umiera za wiarę”!

Opis skali cierpień fizycznych i moralnych, jakim poddawane były całe unickie rodziny, ks. K. Dębski opatruje refleksją, iż dzieci - będąc świadkami katowania rodziców - odczuwały paniczny lęk przed strażnikami, w następstwie czego zapadały na choroby nerwowe, co nierzadko kończyło się także śmiercią. Wspomina, jak w jednej z rodzin w parafii ostrowskiej - za odmowę ochrzczenia dziecka w cerkwi - matka została mocno pobita i osadzona w areszcie. Następnego dnia Kozacy przyszli po jej męża. Wyciągnąwszy go z domu, związali powrozami, powalili na ziemię i zaczęli katować. Nie oszczędzili także dzieci stających w obronie ojca. Po odejściu strażników przeniosły go do izby, gdzie klęcząc, gorzko płakały przekonane, że ich tata nie żyje. „Nie płaczcie, moje kochane dzieci! Wasz tatuś umiera za wiarę!...” - przekazał im swoje ostatnie słowa - niczym testament.

„Za wiarę cierpiał i umierał lud unicki. Cierpiały i umierały także jego dzieci… Te, które przetrzymały głód, zimno, nędzę i poniewierkę, wyrosły na dzielnych obrońców unii, stając się godnymi imienia i krwi swoich rodziców - męczenników” - podsumowuje ks. K. Dębski.

AW

Powrót

Aktualności

Więcej artykułów z tej kategorii »

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

FOTOGALERIA

W rocznicę katastrofy smoleńskiej


10 kwietnia minęło osiem lat od katastrofy samolotu Tu-154M, którym w 2010 r. polska delegacja z prezydentem Lechem Kaczyńskim na czele leciała na obchody 70 rocznicy zbrodni katyńskiej. Mieszkańcy regionu uczcili pamięć poległych - 96 osób, przedstawicieli najwyższych władz państwowych, parlamentarzystów, dowódców wojskowych, duchownych, kombatantów, ludzi świata kultury. W programie obchodów były apele pamięci, składanie wieńców i przemówienia włodarzy.

FOTOGALERIA

Powtórny pochówek biskupów


14 kwietnia w krypcie janowskiej kolegiaty odbyło się uroczyste złożenie szczątków bp. Piotra Pawła Szymańskiego i ziemi z grobu bp. Marcelego Gutkowskiego. [fot. AWAW]

PATRONAT "ECHO"


„Pielgrzym pokoju”
Rozpoczął się pierwszy etap Konkursu Papieskiego organizowanego przez Instytut Tertio Millennio. Hasło tegorocznej, 14 już rywalizacji brzmi „Jan Paweł II - Pielgrzym pokoju”.
więcej »
Turniej tańca towarzyskiego
22 kwietnia w Zespole Oświatowym w Kąkolewnicy odbędzie się VI Otwarty Turniej Tańca Towarzyskiego Powiatu Radzyńskiego Par Początkujących.
więcej »
Podlasze
Miejsko-Gminny Ośrodek Kultury w Mordach zachęca do obejrzenia wystawy zdjęć Konrada Węsaka.
więcej »
Ojcowski Poligon Duchowy
Już po raz drugi Klub Ojca działający przy Katolickiej Szkole Podstawowej im. bł. ks. Jerzego Popiełuszki w Siedlcach wraz z Klubem Ojca z Łukowa zapraszają ojców z diecezji siedleckiej na Ojcowski Poligon Duchowy. Odbędzie się on w sobotę 21 kwietnia. Tym razem spotkamy się w parafii Matki Bożej Częstochowskiej w Szpakach - szczególnym miejscu kultu św. Józefa.
więcej »
Ten cenny czas
„Ten cenny czas” - to tytuł projektu Fundacji DONUM złożony w konkursie ogłoszonym przez Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego w drugiej edycji Programu Wsparcia Uniwersytetów Trzeciego Wieku.
więcej »
Rok o. Pio
Dwa okrągłe jubileusze: 100 lat od otrzymania stygmatów i 50 lat od przejścia do domu Ojca - ten rok z pewnością będzie należał do św. o. Pio.
więcej »
 

POLECAMY


Papież o „Ojcze nasz”
Papież Franciszek koryguje modlitwę „Ojcze nasz” - donosiły w grudniu ubiegłego roku media. Czy rzeczywiście? Ukazała się za to książka, która wyjaśnia medialne zamieszanie.
więcej »
Tajemnica ks. Dolindo
Aleksandra Zapotoczny podąża śladami ks. Dolindo Ruotolo. Odwiedza jego ukochane miasto - Neapol. Prowadzi nas do miejsc związanych z życiem i działalnością tego świętego kapłana.
więcej »
Warunkiem jest zaufanie
Od wielu lat otrzymywane przez pielgrzymów łaski skrupulatnie notowane są przez ojców paulinów. Na nowo postanowiła się im przyjrzeć i opisać Anita Czupryn.
więcej »
Tam, gdzie mieszka Bóg
Pierwszy w historii film z udziałem papieża Franciszka - już w kinach!
więcej »
Kolejówka mówi NIE bezrobociu !
25 kwietnia siedlecka „Kolejówki”, tj. Zespół Szkół Ponadgimnazjalnych nr 6, organizuje Dzień Otwarty dla wszystkich tegorocznych absolwentów gimnazjów.
więcej »
 

SONDA

 

Biblia w moim życiu....

jest najważniejszą książką, po którą często sięgam

stanowi drogowskaz, jak nie zagubić się w labiryncie życia

to księga, w której znajduję odpowiedzi na wszelkie nurtujące mnie pytania

czuję, że nie dorosłem/am do lektury Pisma Świętego

jest żywym słowem Boga



LITURGIA SŁOWA


Czwartek
Czytania:
Dz 8, 26-40; Ps 66 (65), 8-9. 16-17. 19-20
Ewangelia:
J 6, 44-51

Czytania na dzień dzisiejszy - www.mateusz.pl

PROMOCJA

 

 
statystyka

NASI PARTNERZY

Copyright 2008 Echo Katolickie

Realizacja KREATOR