19 kwietnia 2018 r. Imieniny obchodzą: Adolf, Leon, Tymon

Pogoda: Siedlce

Numer 16
19-25 kwietnia 2018r.

menu

NEWS

W bieżącym numerze Echa Katolickiego - m.in. relacja z powtórnego pogrzebu pierwszych biskupów naszej diecezji w Janowie Podlaskim. Polecamy!

STRONA GŁÓWNA



Archiwum jedynek
Pobierz pełne wydanie

Komentarze

 
 

Felieton

18 października 2017 r.

O Polsce marzę


fot. ARCHIWUM

W niedzielę media wszelakiej maści podniosły larum, iż metropolita krakowski abp Marek Jędraszewski miał ponoć odmówić niektórym możliwości oceny dziejów Polski. W czasie uroczystości związanych z 200 rocznicą śmierci Tadeusza Kościuszki, cytując zresztą Karola Wojtyłę, powiedział, że osądzać dzieje naszej ojczyzny mogą tylko ci, którzy zasłużyli na to dojrzałością własnych decyzji i czynów.

Nie jestem pewien, o co właściwie szanownym redaktorom mediów niezbyt sprzyjających obecnie rządzącym chodziło, ale mam wrażenie, że uznawana przez nich demokracja w głównej mierze polegać ma na tym, że każdy będzie sobie mówił to, co mu ślina na język przyniesie, i będzie wypowiadać sądy o wszystkim, o czym tylko mu się w duszy zamarzy. I co więcej, takie zdanie będzie musiało mieć swoje miejsce w dyskursie społecznym jako równoprawne ze zdaniem specjalistów czy znawców tematu.

Wyobraźmy sobie pierwszy lepszy z brzegu egzamin z historii, gdy uczeń nie zgadza się ze zdaniem egzaminatora, bo właśnie dzisiaj ma takie, a nie inne mniemanie na temat okresu dziejów, którego dotyczy egzamin. Przyjmując wspomnianą wyżej koncepcję demokracji, należałoby przyznawać oceny bardzo dobre za każdą bzdurę, byle tylko była ona uzasadniona „własnym silnym przekonaniem”. Można sobie w tym miejscu przypomnieć cytat z filmu, którego chcą zakazać feministyczne działaczki, mówiącego, iż Kopernik była kobietą. Nie można by tego pominąć śmiechem, jak to czynimy, oglądając ów film, lecz zgodnie z kanonami takiej demokracji należałoby rozpocząć solenną debatę nad tym zagadnieniem, uznając je za równoprawne. Oczywiście każdy przyzna, że jest to idiotyzm. Nie wydaje mi się jednak, że w owej nagonce na metropolitę krakowskiego chodzi tylko o głupotę.

 

Kto własną wolą wyzwolony

Wbrew pozorom, sprowadzenie do poziomu doraźnej walki politycznej stwierdzenia arcybiskupa krakowskiego to nie tylko uwikłanie go w spory i waśnie polskie dzisiejszej doby, lecz raczej podskórne dążenie do rozbicia najważniejszego pytania o naszą przynależność do narodu polskiego. Podskórne, gdyż tak się wbiło ono w mentalność niektórych dziennikarzy i polityków, lub w ogóle się w niej nie wykształciło, że atakują na oślep, nie zdając sobie sprawy z zasadniczości tejże kwestii. Nie można więc ich osądzać i mówić, że są piątą kolumną w narodzie, świadomie kupczącą istnieniem tego ostatniego. To po prostu lecące za trendami i złaknione bycia na topie produkty facebooków i twitterów. Ale gdzie w tym wszystkim kwestia tożsamości narodowej? Abp Jędraszewski, cytując Karola Wojtyłę, wskazał na fakt, iż oceniać polskie dzieje mogą tylko ci, którzy są w nich zanurzeni. Do tejże oceny nie potrzebujemy zewnętrznej narracji. Być może powie ktoś, że dobrze by było, gdyby ktoś zewnętrzny nas ocenił. Lecz kwestia tożsamości narodowej to sprawa tych, którzy są częścią danego narodu. W naszych dziejach mieliśmy już do czynienia z ludźmi i programami, które z zewnątrz oceniały i starały się budować naszą tożsamość. Najogólniej nazywano je „wynaradawianiem”. Dzieje się tak, gdyż przynależność narodowa to nie tylko zestawienie składników jak w przepisie kucharskim, lecz jest to coś związanego ze sposobem przeżywania własnego życia, korzystając z żywotnych sił tradycji i kultury, a te wnikają w nas wraz z dorastaniem, nawet bez zbytniej naszej ingerencji. Dopiero w późniejszym czasie zaczynają istnieć w naszej świadomości i nadawać ton naszym działaniom. Bez tego procesu nie można mówić o przynależności narodowej. Widać to dokładnie po tych, którzy nie wyrastali w żywo kultywowanej polskiej kulturze. Nawet jeśli będą nazywać się Polakami, czegoś będzie im brakować.

 

By szyldem tylko nie była

Metropolita krakowski we wspomnianym kazaniu wskazał, że tymi, którzy mają prawo osądu polskich dziejów, są tylko ci, którzy umieli potwierdzić swoją tożsamość dojrzałością własnych decyzji i czynów. Nie sposób nie odnieść tego do tych, którzy dla ojczyzny poświęcili wszystko, na czele z życiem. Skąd jednak podkreślanie na nowo martyrologicznego charakteru naszych bohaterów narodowych? Czy jest to świętowanie składania przez jednostki własnego istnienia na ołtarzu ogółu? Otóż nie. Ofiara z własnego życia jest przede wszystkim najwyższym potwierdzeniem własnej tożsamości. Jest to ostateczna i najbardziej dojrzała decyzja człowieka, który wie, kim jest. Śmieszą mnie dywagacje na temat tzw. współczesnego patriotyzmu, który ma się rozciągać pomiędzy dobrze prowadzonym interesem a płaceniem podatków i podnoszeniem papierków z ziemi. To właśnie tacy „patrioci”, z natury niezdolni do poświęcenia, pierwsi za pewną wokalistką będą uciekać z „tego kraju”. Nie zaprzeczam jednakże konieczności pracy dla ojczyzny, ale zarówno ona, jak i oddanie własnego życia dla Polski muszą być napędzane jednym celem - miłością do ojczyzny jako podłoża i podstawy mojej własnej tożsamości. Tak zresztą było w historii, że ci, którzy poświęcali swoje życie na ołtarzu ojczyzny, w myślach swoich byli już w odrodzonym i wolnym kraju wolnych i niepodległych ludzi. Właśnie to pozwalało młodej dziewczynie z nadzieją krzyczeć: „Niech żyje Polska!”, gdy strzelał do niej pluton egzekucyjny. I nie był to bezsens czy absurd, lecz świadomy wybór ofiary życia dla tej, która nie zginie. To może patetyczne słowa, ale jeśli nie będzie tej świadomości, wówczas żadnej tożsamości nie będzie. Dlatego właśnie ci ludzie mogą osądzać dzieje ojczyzny, a nie kunktatorzy pełzający na kolanach w rytm koniunktury, w ostateczności tylko chroniąc swoją egzystencję na kilka lat.

 

Niechże się taka stanie

Prawie w tym samym czasie jedna z rozgłośni niemieckich zaatakowała naszą politykę historyczną, wskazując właśnie na fakt, że w ocenie dziejów nie bierzemy po uwagę zdania zewnętrznych komentatorów. Cóż, można oczywiście odpowiedzieć pytaniem, czy sami Niemcy mają wzgląd w ocenie swoich dziejów na zdanie innych. Bo przecież poszukiwanie „współwinnych II wojny światowej” jest najlepszym przykładem, że wcale nie dociera do nich to, co wydarzyło się w pierwszej połowie XX w. A ci, którzy pozwalają im na takie działania, kolportując ich punkt widzenia, bardziej wpisują się w ciemiężenie naszej ojczyzny, aniżeli działają na jej korzyść. Widocznie umiejętność bycia obleńcem zdolnym tylko do pełzania opanowali do perfekcji. Problem w tym, że cała glista to nawet nie półczłowiek. Więc ja wybieram świadomie polskość, bo wybieram siebie.

Ks. Jacek Świątek

Powrót

Aktualności

Więcej artykułów z tej kategorii »

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

FOTOGALERIA

W rocznicę katastrofy smoleńskiej


10 kwietnia minęło osiem lat od katastrofy samolotu Tu-154M, którym w 2010 r. polska delegacja z prezydentem Lechem Kaczyńskim na czele leciała na obchody 70 rocznicy zbrodni katyńskiej. Mieszkańcy regionu uczcili pamięć poległych - 96 osób, przedstawicieli najwyższych władz państwowych, parlamentarzystów, dowódców wojskowych, duchownych, kombatantów, ludzi świata kultury. W programie obchodów były apele pamięci, składanie wieńców i przemówienia włodarzy.

FOTOGALERIA

Powtórny pochówek biskupów


14 kwietnia w krypcie janowskiej kolegiaty odbyło się uroczyste złożenie szczątków bp. Piotra Pawła Szymańskiego i ziemi z grobu bp. Marcelego Gutkowskiego. [fot. AWAW]

PATRONAT "ECHO"


„Pielgrzym pokoju”
Rozpoczął się pierwszy etap Konkursu Papieskiego organizowanego przez Instytut Tertio Millennio. Hasło tegorocznej, 14 już rywalizacji brzmi „Jan Paweł II - Pielgrzym pokoju”.
więcej »
Turniej tańca towarzyskiego
22 kwietnia w Zespole Oświatowym w Kąkolewnicy odbędzie się VI Otwarty Turniej Tańca Towarzyskiego Powiatu Radzyńskiego Par Początkujących.
więcej »
Podlasze
Miejsko-Gminny Ośrodek Kultury w Mordach zachęca do obejrzenia wystawy zdjęć Konrada Węsaka.
więcej »
Ojcowski Poligon Duchowy
Już po raz drugi Klub Ojca działający przy Katolickiej Szkole Podstawowej im. bł. ks. Jerzego Popiełuszki w Siedlcach wraz z Klubem Ojca z Łukowa zapraszają ojców z diecezji siedleckiej na Ojcowski Poligon Duchowy. Odbędzie się on w sobotę 21 kwietnia. Tym razem spotkamy się w parafii Matki Bożej Częstochowskiej w Szpakach - szczególnym miejscu kultu św. Józefa.
więcej »
Ten cenny czas
„Ten cenny czas” - to tytuł projektu Fundacji DONUM złożony w konkursie ogłoszonym przez Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego w drugiej edycji Programu Wsparcia Uniwersytetów Trzeciego Wieku.
więcej »
Rok o. Pio
Dwa okrągłe jubileusze: 100 lat od otrzymania stygmatów i 50 lat od przejścia do domu Ojca - ten rok z pewnością będzie należał do św. o. Pio.
więcej »
 

POLECAMY


Papież o „Ojcze nasz”
Papież Franciszek koryguje modlitwę „Ojcze nasz” - donosiły w grudniu ubiegłego roku media. Czy rzeczywiście? Ukazała się za to książka, która wyjaśnia medialne zamieszanie.
więcej »
Tajemnica ks. Dolindo
Aleksandra Zapotoczny podąża śladami ks. Dolindo Ruotolo. Odwiedza jego ukochane miasto - Neapol. Prowadzi nas do miejsc związanych z życiem i działalnością tego świętego kapłana.
więcej »
Warunkiem jest zaufanie
Od wielu lat otrzymywane przez pielgrzymów łaski skrupulatnie notowane są przez ojców paulinów. Na nowo postanowiła się im przyjrzeć i opisać Anita Czupryn.
więcej »
Tam, gdzie mieszka Bóg
Pierwszy w historii film z udziałem papieża Franciszka - już w kinach!
więcej »
Kolejówka mówi NIE bezrobociu !
25 kwietnia siedlecka „Kolejówki”, tj. Zespół Szkół Ponadgimnazjalnych nr 6, organizuje Dzień Otwarty dla wszystkich tegorocznych absolwentów gimnazjów.
więcej »
 

SONDA

 

Biblia w moim życiu....

jest najważniejszą książką, po którą często sięgam

stanowi drogowskaz, jak nie zagubić się w labiryncie życia

to księga, w której znajduję odpowiedzi na wszelkie nurtujące mnie pytania

czuję, że nie dorosłem/am do lektury Pisma Świętego

jest żywym słowem Boga



LITURGIA SŁOWA


Czwartek
Czytania:
Dz 8, 26-40; Ps 66 (65), 8-9. 16-17. 19-20
Ewangelia:
J 6, 44-51

Czytania na dzień dzisiejszy - www.mateusz.pl

PROMOCJA

 

 
statystyka

NASI PARTNERZY

Copyright 2008 Echo Katolickie

Realizacja KREATOR