20 kwietnia 2018 r. Imieniny obchodzą: Agnieszka, Teodor, Czesław

Pogoda: Siedlce

Numer 16
19-25 kwietnia 2018r.

menu

NEWS

W bieżącym numerze Echa Katolickiego - m.in. relacja z powtórnego pogrzebu pierwszych biskupów naszej diecezji w Janowie Podlaskim. Polecamy!

STRONA GŁÓWNA



Archiwum jedynek
Pobierz pełne wydanie

Opinie

 
 

Boża pasja

25 października 2017 r.

Przekazać żywą wiarę w Jezusa


fot. ARCHIWUM

Kobiety przychodzą na spotkanie, podczas którego głoszona jest im Dobra Nowina, są zapraszane do radosnej modlitwy i oddania Bogu chwały. To musi odnieść skutek - mówi Anna Maria Saj, lider uwielbienia we wspólnocie Armia Dzieci, zaangażowana w Magnificat - posługę kobiet katolickich, jedna z bohaterek książki „Boża pasja”.

Niemal od zawsze towarzyszył jej śpiew. W szkole wygrywała konkursy piosenki, jeździła na przeglądy i festiwale. W końcu zdecydowała, że chce śpiewem wielbić Boga. - To nie był jeden moment w moim życiu. To przychodziło stopniowo poprzez odkrywanie Bożego działania i poznawanie Boga. Znałam uwielbienie jako muzykę, która jest poświęcona Bogu i jest o Bogu, ale dopiero poprzez kontakt z ludźmi, którzy zostali przebudzeni w Duchu Świętym, zrozumiałam, że chodzi o coś więcej - przyznaje pani Anna. Jedną z tych osób był jej mąż Michał. - Nasza relacja zaczęła się od tego, że zaczęliśmy się wspólnie modlić. Modliliśmy się w językach, spontanicznie, śpiewając Bogu, modliliśmy się liturgią godzin. Codziennie wstawaliśmy wcześnie rano, żeby chociaż przez 15 minut poczytać na głos słowo Boże.

To był czas, który nas maksymalnie rozpalał do intymnej relacji z Bogiem. Widziałam, że ta modlitwa niesie ze sobą wolność, że spotykam w niej osobiście Jezusa, że słyszę wskazówki Ducha Świętego. I chciałam tego coraz więcej i więcej - opowiada.

 

Posługa uwielbienia

Wkrótce A.M. Saj zaangażowała się w działalność Armii Dzieci - zespołu, który uwielbia Pana Boga śpiewem i przez śpiew ewangelizuje. - Nie bardzo tam pasowałam, bo początkowo głównie gromadziły się na spotkaniach rodziny z dziećmi, a ja byłam wtedy jeszcze singlem. A później poszło już bardzo naturalnie. Dużo śpiewałam, więc kiedy Armia Dzieci zaczęła się rozwijać, jeździć na różnego rodzaju posługi, moja obecność przy mikrofonie była bardzo na miejscu. I tu zaczęła się tak naprawdę prawdziwa nauka. Uczyłam się tego, że cały czas wychodzimy poza schematy przyjęte powszechnie w posłudze uwielbienia, że szukamy nowych sposobów, by oddać Bogu chwałę, że nieustannie zadajemy Duchowi Świętemu pytanie, jak chcesz, żebym dzisiaj Cię uwielbiała? - podkreśla pani Anna.

Główny charyzmat Armii Dzieci to przekazywanie ognia przebudzenia kolejnym pokoleniom. - Robimy to przez wprowadzanie dzieci od najmłodszych lat (nawet kilkumiesięcznych) w żywą relację z Duchem Świętym. Dzieci nie są przedmiotem naszej ewangelizacji, lecz partnerami w poznawaniu królestwa Bożego. Razem z nami modlą się, posługują, oddają Bogu chwałę. Mają swoje zajęcia i swoje nauczanie przekazywane im na ich poziomie, lecz nigdy nie są traktowane jak osoby, z którymi „coś” trzeba zrobić, żeby dorośli mogli się pomodlić. Nam chodzi o to, żeby zostały przebudzone do żywej relacji z Jezusem i w niej wzrastały przez całe późniejsze życie. Przede wszystkim należy traktować dzieci jak osoby, które mają pełnię Ducha Świętego, a nie Jego cząstkę albo „Ducha Świętego Juniora”. Co to znaczy? To znaczy, że wychowujemy dzieci do pełni życia w Duchu Świętym. Kiedy przekażemy im żywą wiarę w Jezusa, nie będziemy mieli problemu z młodzieżą odchodzącą od Boga - zauważa mama trójki dzieci.

 

Przemienić ludzkie serca

Pani Anna w Armii Dzieci pełni posługę lidera uwielbienia. - Oznacza to, najprościej rzecz ujmując, prowadzenie ludzi w oddawaniu Bogu chwały. Podczas spotkania jestem liderem zespołu, który gra i śpiewa. Wraz z całą grupą posługującą słuchamy wtedy Ducha Świętego i pytamy, co chce dzisiaj uczynić w swoim Kościele, czyli pomiędzy nami, tu i teraz. Jako lider uwielbienia bardzo rzadko posługuję się piosenkami na spotkaniu, w zasadzie można powiedzieć, że prawie z nich nie korzystam. Tym, co robimy, jest spontaniczne śpiewanie „nowych pieśni” - inspirowanych przez Ducha Świętego. Naśladujemy w tym Króla Dawida, który w ten sposób śpiewał Bogu bardzo często, a czego owocem jest cała Księga Psalmów. Te pieśni przemawiają do ludzkich serc i zmieniają atmosferę bardziej niż nawet najpiękniejsza piosenka. Dzieje się tak dlatego, że są one zaczerpnięte z Ducha Świętego, który chce te konkretne słowa przekazać ludziom podczas spotkania - zaznacza A.M. Saj.

W trakcie swojej posługi pani Anna wielokrotnie była świadkiem tego, jak Bóg w nadprzyrodzony sposób przemienia całe rodziny i jednoczy pokolenia. - Przypomina mi się jedno małżeństwo z dziećmi, które przyjechało do sanktuarium na Górze św. Anny na spotkanie Armii Dzieci. Przez pierwszą część spotkania tata w ogóle się nie angażował. Okazało się później, że ta rodzina miała poważne problemy finansowe i zdrowotne; każdy z jej członków niósł ze sobą ciężki bagaż. Ostatniego dnia, w niedzielę, w czasie uwielbienia śpiewano pieśni związane z tym, że Bóg Ojciec kocha, że odnawia ojcostwo w rodzinach. Wtedy po raz pierwszy ten mężczyzna, ojciec rodziny, stanął w pierwszym rzędzie, przyjął modlitwę, otworzył się na to, co się działo. Potem nastąpiło odnowienie w całej rodzinie - wszyscy zaczęli płakać, wybaczać sobie - opowiada.

 

Oddać życie Bogu

A.M. Saj zaangażowana jest również w Magnificat - posługę kobiet kobietom. Inicjatywa ta powstała w Stanach Zjednoczonych, zaś w latach 90 dotarła do Polski dzięki dr Annie Saj (prywatnie teściowej pani Anny), która w Lublinie zorganizowała pierwsze spotkanie Magnificat. - Odbywają się one do tej pory. Zawsze mają uroczysty charakter. Ich ważnym elementem jest wspólny posiłek, uwielbienie i świadectwo zaproszonego gościa. Zawsze staramy się stworzyć atmosferę gościnności, aby wszystkie przybyłe panie czuły się dobrze, swobodnie i bezpiecznie. To bardzo pomaga w otwarciu się na działanie Ducha Świętego - podkreśla pani Anna.

I dodaje: - Wiemy, jak jest: kobietom bardzo trudno oderwać się od codziennych obowiązków, pracy, domu, dzieci. Przychodzą na spotkania, podczas których głoszona jest im Dobra Nowina, gdzie są zapraszane do radosnej modlitwy i oddania Bogu chwały, gdzie im posługujemy i rozmawiamy z nimi. To musi odnieść skutek! Bardzo wiele kobiet oddaje swoje życie Jezusowi. Panie zaczynają żyć świadomie z Bogiem, a nie tylko od Mszy do Mszy w niedzielę. Celem tych spotkań jest przebudzenie kobiet i przyprowadzenie ich do Jezusa.


3 PYTANIA

Natalia Podosek-Rakoczy - autorka książki „Boża pasja”

Co łączy Pani rozmówców?

Fascynacja Bogiem. Wszystkie inne pasje - muzyka, szkolenia, warsztaty, dziennikarstwo - wypływają z tej jednej najważniejszej - Boga. To ludzie z różnych środowisk, o różnym temperamencie, posiadający różnorakie talenty i z innym bagażem przeszłości. Jednak każdy z nich doświadczył spotkania z żywym Bogiem, co wywróciło jego życie o 180 stopni.

Mirek Kolczyk, Krzysiek Demczuk, Rafał Porzeziński, Rafał Cempel to ludzie, którzy w pewnym momencie dosięgli życiowego dna. Zabrnęli w ślepy zaułek, z którego nie widzieli wyjścia. Mirek otarł się o świat przestępczy, jako 19-latek trafił do więzienia, handlował narkotykami. Krzysiek jako nastolatek potrafił przez 20 dni być pod wpływem środków odurzających. R. Cempel otarł się o satanizm, a R. Porzeziński tak zabrnął w hazard, że pewnego dnia po powrocie z pracy stwierdził, że jego życie nie ma sensu. I w tym miejscu beznadziei spotkali Boga, dla którego nie istnieje termin „przegrane życie”.

Gabi Gasior, Iga i Konrad Grzybowscy, Anna Maria Saj - to całkiem inne historie. Oni od samego początku, od przysłowiowej „kołyski”, kroczyli z Bogiem. Ich historie pokazują, że nie trzeba dotknąć życiowego dnia, aby świadczyć o Bożych cudach.

 

Co mają na celu świadectwa, które poznajemy?

Bóg zawsze ma dla nas więcej, niż jesteśmy w stanie sobie wyobrazić, jak zapewnia nas w Księdze Psalmów, że „w zamiarach [planach] wobec nas nikt Mu nie dorówna” (por. Ps 40,6). Czasami latami mamy wyobrażenie o Nim, że jest strasznie nudnym Bogiem, który chce nas „zasuszyć”, a jedyne, co nam oferuje, to listę nakazów i zakazów, których nieprzestrzeganie grozi karą… A On jest Bogiem fascynującym! To Bóg, który pragnie spełnić twoje najgłębsze pragnienia i tęsknoty! Który zaprasza cię do niesamowitej przygody życia! Z drugiej strony historie tych osób pokazują, że nie ma takiej sytuacji, z której nie byłoby wyjścia. Nawet jeżeli doświadczasz ogromnego kryzysu, wydaje ci się, że wszystkie drzwi są zamknięte - to Bóg otworzy okno. Nawet jeżeli wszyscy postawili na tobie krzyżyk, uważając, że do niczego się nie nadajesz - Bóg w ciebie wierzy.

 

Czy można powiedzieć, że książka „Boża pasja” to dowód na to, że aby osiągnąć sukces, odnaleźć sens życia, potrzebny jest Bóg?

Sukces - tak, sens życia - nie. Pewnie - można osiągnąć sukces z daleka od Boga. Powiem nawet więcej - można robić pasjonujące rzeczy, nie będąc osobą wierzącą. O tym mówią chociażby historie licznych gwiazd ze świata muzyki, kina, historie aktorów, pisarzy, sportowców, biznesmenów… Czy można osiągnąć sukces bez Boga? Można. Jest tylko jedno zastrzeżenie - na końcu tego sukcesu nie ma życia, ale jest śmierć. W pewnym momencie człowiek zdaje sobie sprawę, że to wszystko, co latami wydawało się sensem jego życia, jest tak naprawdę podszyte ogromną, straszliwą pustką… Sukces sam w sobie nic nie znaczy. Dopiero, kiedy wypływa on i zmierza do Źródła, którym jest Bóg, daje spełnienie.

I o tym mówi książka - o ludziach, którzy są spełnieni, którzy codziennie rano budzą się z poczuciem sensu, ponieważ poszli za Jego wezwaniem: „Pójdź za Mną”; chociaż dokonuje się to w życiu każdego z nich na inny sposób… Bo Bóg nie lubi się powtarzać, dla każdego ma inną drogę. I na tej drodze też zdarzają się upadki, kryzysy, porażki - jesteśmy tylko (i aż!) słabymi ludźmi, którzy wciąż walczą ze swoją niewiarą i grzesznością.

HAH

Powrót

Aktualności

Więcej artykułów z tej kategorii »

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

FOTOGALERIA

W rocznicę katastrofy smoleńskiej


10 kwietnia minęło osiem lat od katastrofy samolotu Tu-154M, którym w 2010 r. polska delegacja z prezydentem Lechem Kaczyńskim na czele leciała na obchody 70 rocznicy zbrodni katyńskiej. Mieszkańcy regionu uczcili pamięć poległych - 96 osób, przedstawicieli najwyższych władz państwowych, parlamentarzystów, dowódców wojskowych, duchownych, kombatantów, ludzi świata kultury. W programie obchodów były apele pamięci, składanie wieńców i przemówienia włodarzy.

FOTOGALERIA

Powtórny pochówek biskupów


14 kwietnia w krypcie janowskiej kolegiaty odbyło się uroczyste złożenie szczątków bp. Piotra Pawła Szymańskiego i ziemi z grobu bp. Marcelego Gutkowskiego. [fot. AWAW]

PATRONAT "ECHO"


„Pielgrzym pokoju”
Rozpoczął się pierwszy etap Konkursu Papieskiego organizowanego przez Instytut Tertio Millennio. Hasło tegorocznej, 14 już rywalizacji brzmi „Jan Paweł II - Pielgrzym pokoju”.
więcej »
Turniej tańca towarzyskiego
22 kwietnia w Zespole Oświatowym w Kąkolewnicy odbędzie się VI Otwarty Turniej Tańca Towarzyskiego Powiatu Radzyńskiego Par Początkujących.
więcej »
Podlasze
Miejsko-Gminny Ośrodek Kultury w Mordach zachęca do obejrzenia wystawy zdjęć Konrada Węsaka.
więcej »
Ojcowski Poligon Duchowy
Już po raz drugi Klub Ojca działający przy Katolickiej Szkole Podstawowej im. bł. ks. Jerzego Popiełuszki w Siedlcach wraz z Klubem Ojca z Łukowa zapraszają ojców z diecezji siedleckiej na Ojcowski Poligon Duchowy. Odbędzie się on w sobotę 21 kwietnia. Tym razem spotkamy się w parafii Matki Bożej Częstochowskiej w Szpakach - szczególnym miejscu kultu św. Józefa.
więcej »
Ten cenny czas
„Ten cenny czas” - to tytuł projektu Fundacji DONUM złożony w konkursie ogłoszonym przez Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego w drugiej edycji Programu Wsparcia Uniwersytetów Trzeciego Wieku.
więcej »
Rok o. Pio
Dwa okrągłe jubileusze: 100 lat od otrzymania stygmatów i 50 lat od przejścia do domu Ojca - ten rok z pewnością będzie należał do św. o. Pio.
więcej »
 

POLECAMY


Papież o „Ojcze nasz”
Papież Franciszek koryguje modlitwę „Ojcze nasz” - donosiły w grudniu ubiegłego roku media. Czy rzeczywiście? Ukazała się za to książka, która wyjaśnia medialne zamieszanie.
więcej »
Tajemnica ks. Dolindo
Aleksandra Zapotoczny podąża śladami ks. Dolindo Ruotolo. Odwiedza jego ukochane miasto - Neapol. Prowadzi nas do miejsc związanych z życiem i działalnością tego świętego kapłana.
więcej »
Warunkiem jest zaufanie
Od wielu lat otrzymywane przez pielgrzymów łaski skrupulatnie notowane są przez ojców paulinów. Na nowo postanowiła się im przyjrzeć i opisać Anita Czupryn.
więcej »
Tam, gdzie mieszka Bóg
Pierwszy w historii film z udziałem papieża Franciszka - już w kinach!
więcej »
Kolejówka mówi NIE bezrobociu !
25 kwietnia siedlecka „Kolejówki”, tj. Zespół Szkół Ponadgimnazjalnych nr 6, organizuje Dzień Otwarty dla wszystkich tegorocznych absolwentów gimnazjów.
więcej »
 

SONDA

 

Biblia w moim życiu....

jest najważniejszą książką, po którą często sięgam

stanowi drogowskaz, jak nie zagubić się w labiryncie życia

to księga, w której znajduję odpowiedzi na wszelkie nurtujące mnie pytania

czuję, że nie dorosłem/am do lektury Pisma Świętego

jest żywym słowem Boga



LITURGIA SŁOWA


Piątek
Czytania:
Dz 9, 1-20; Ps 117 (116), 1b-2
Ewangelia:
J 6, 52-59

Czytania na dzień dzisiejszy - www.mateusz.pl

PROMOCJA

 

 
statystyka

NASI PARTNERZY

Copyright 2008 Echo Katolickie

Realizacja KREATOR