23 czerwca 2018 r. Imieniny obchodzą: Wanda, Józef, Albin

Pogoda: Siedlce

Numer 25
21-27 czerwca 2018r.

menu

NEWS

W numerze relacja z uroczystości jubileuszowych 200-lecia diecezji siedleckiej.

STRONA GŁÓWNA



Archiwum jedynek
Pobierz pełne wydanie

Historia

 
 

Z dziejów Podlasia (607)

8 listopada 2017 r.

Gehenna ludności i świt nadziei

13 sierpnia 1915 r. oddziały rosyjskie wygoniły całą ludność wsi Radcze k. Parczewa z dobytkiem na tzw. chmielitę z zamiarem zawłaszczenia dobytku i przegnania na wschód, czego zrobić już nie zdążyli.

We wsi zostało kilku Kozaków, którzy przejechali przez wieś z zapalonymi pochodniami i podpalali słomiane strzechy - dom po domu. Zdążyli zabrać kilka koni, pobić nahajami kilku ludzi i zastrzelili gospodarza A. Harko. Ludzie zgromadzeni na łące modlili się, jęczeli i płakali. W nocy klęczeli przy wozach, widząc łunę i słysząc strzały. Całymi rodzinami wołali głośno: „Przepuść, Panie, ludowi twemu” i tak wśród szlochów i modlitw przetrwali noc. M. Lisiecka-Szwaj wspominała: „Blady świt okazał się jakiś dziwny. Całe pole i łąka pokryte zostały jakąś nowością. O świcie okazało się, że było to leżące wojsko austriackie i czeskie, a ta szarość to było ich umundurowanie”. Ci właśnie żołnierze uwolnili Radcze od okupantów Moskali. Postój ludzi na chmielicie trwał trzy dni, ale spalona wieś uniemożliwiała powrót na jej zgliszcza.

Mieszkaniec niedalekiej wsi Dawidy F. Bielecki wspominał: „Nad ranem 13 sierpnia rozpoczęła się kanonada artylerii rosyjskiej ze wsi Polubicze w stronę między wsią Gęś i lasem Smuga, a artyleria niemiecko-austriacka otworzyła ogień z dział w stronę Polubicz. Pociski jednych i drugich przelatywały przez las Praborek, powodując jeszcze większą panikę między zgromadzoną tam ludnością. Ludność częściowo była w schronach, częściowo w lesie. Wieś Gęś spłonęła całkowicie. Tego dnia w nieodległym Jabłoniu była kwatera rosyjskiego gen. Dragomirowa, który dobrze traktował właściciela majątku hr. Tomasza Zamoyskiego. Gdy generał odjechał, do wsi wpadł jakiś inny dowódca kozacki. Zaczął szykanować hr. Zamoyskiego, że jego syn jest w wojsku niemieckim oficerem. Swymi kozakami prawie siłą wyrzucił go z domu. Gdy Zamoyscy odjechali w kierunku Białej Podlaskiej, Kozacy rzucili się na pałac, zniszczyli meble, powycinali nawet skórę na kanapach i fotelach, zdewastowali ogród, wypili wszystko wino w piwnicach, spalili owczarnie i stodoły”.

Podobnie było w rejonie Międzyrzeca i Białej Podlaskiej. 13 sierpnia ustępujący z Leśnej Podlaskiej Rosjanie zabrali z klasztoru 100 par koni, 2 tys. owiec, pozostawili skorupy drogich waz, szczątki gipsów, kawałki ram złoconych, drzazgi bezcennych mebli, stargane książki, szmaty, puste flaszki, potłuczone naczynia i inne połamane meble. Według leg. literata A. Struga mniszki zostawiły baryłkę gorzałki zaprawioną denaturatem, którą potem wielu spróbowało i pamiętało przez całe życie. W kronice Ortela Królewskiego zapisano: „Od 12 do 14 sierpnia ciągną obozy armii rosyjskiej, która niszczy zabudowania, zabiera żywność, bije ludzi, pali chaty, wycina drzewa w sadach, pali ule z żywymi pszczołami. Niektórzy próbowali bronić mienia i przypłacili życiem. Okolica w morzu ognia. Zniszczony został dwór właścicieli Zaniewskich, a cerkiew ograbiona z dzwonów”.

Inaczej zachowywali się Węgrzy. O żołnierzach 37 DP węgierskiej, która nacierała szosą Kakolewnica - Grabowiec powiedziano: „Te Madziary to czarne jak Cygany, przestraszyć się można, ale w porządku, nie kradną”.

13 sierpnia komenda Legionów Polskich przemaszerowała przez Gąsiory, Zakrzew i czasowo zatrzymała się we wsi Główne. Folwark tej wsi był spalony, ale wieś w większej części ocalała. Tego dnia panował upał, wokoło widać było puste pola i tumany kurzu. Za Głównem stały resztki spalonego tartaku wraz z zapasami drzewa należącego do dóbr Szlubowskiego. Legioniści napotkali tu uciekinierów z wozami i bydłem z guberni radomskiej i lubelskiej. Przed wieczorem 4 pułk piechoty stanął we wsi Kąkolewnica. Kobiety kąkolewnickie - według znanego literata żołnierza legionów W. Orkana - witały legionistów, czym mogły: owocami, wodą, mlekiem. Folwark kąkolewski należący do majoratu Pawłowa w części był zniszczony, stodoła ze zbożem spalona, jak również zboże wywiezione na pole. Legioniści szybko wnieśli ukryte meble do środka i urządzili na folwarku kwaterę. Ze wsi Rosjanie zabrali bydło na kwotę 20 tys. rubli, zostawiając bezużyteczne kwity. Dowódca 4 pp płk Roja (przyszły generał) zakwaterował się na plebanii u ks. Kozłowskiego, który rano tego dnia miał jeszcze u siebie nieproszonych lokatorów - dwóch generałów rosyjskich, którzy go bardzo źle traktowali. Być może jednym z nich był dowódca 16 KP gen. Klembowski. Tego wieczoru urządzono kolację w sadzie, przy śpiewie chóru 4 pułku piechoty. Kapitan Galica, inżynier, literat, przyszły generał Wojska Polskiego, został w Kąkolewnicy awansowany na majora. Komenda I brygady po przemarszu przez Gąsiory - Zakrzew stanęła we wsi Jurki we dworze Oknińskiego. Ten skromny właściciel uratował swój folwark od spalenia, przekupując Kozaków 50 rublami. Natomiast 5 pułk piechoty Legionów Polskich tego dnia przybył do Żakowoli. Tak zrelacjonował to legionista R. Starzyński (brat przyszłego prezydenta Warszawy): „Wieś nie spalona. Wszystkiego dostać można (…). Dużo tu pasiek (…). Chłopcy tak się zapalili do wybierania miodu, że prawie cała kompania została pokąsana przez pszczoły. Po drodze ciągle spotykamy wracających uciekinierów z lubelskiego. Jak my obozują w polu. Palą ogniska, pieką kartofle (…). Uchodźcy uczą się naszych piosenek (…). Widząc beztroskę naszych żołnierzy przejmują od nich humor i wesele. Śpiewamy razem wokoło ognisk jakby na obozowisku (…) z roku 1863”. 

Rano 13 sierpnia, w piątek, linia frontu między Rosjanami a wojskami sprzymierzonych państw centralnych przebiegała następująco: Białystok - Brańsk - Drohiczyn - Duplewice - Biernaty - Hadynów - Krzewica - Grabowiec - Łózki - Komarówka - Polubicze - Horodyszcze - Pogoreniec - Lack. 37 dywizja pancerna węgierska z VIII KP napotkała po południu 13 sierpnia na silny opór na północ od wsi Grabowiec, walcząc z 25 KP rosyjskiej z 4 armia gen. Everta. Rosyjski obserwator siedział na wysokim drzewie, kładąc pod nim swego konia i skutecznie przez jakiś czas kierując ogniem artylerii. 37 dywizja piechoty straciła tu ok. 100 zabitych, których pochowano na okolicznym polowym cmentarzu.

Józef Geresz

Powrót

Aktualności

Więcej artykułów z tej kategorii »

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

FOTOGALERIA

Siedleckie inwestycje


Dobiegają końca prace przy budowie tunelu pod torami i trzeciego etapu obwodnicy śródmiejskiej Siedlce. Obie inwestycje zostaną oficjalnie otwarte 29 czerwca. Trwa także budowa centrum przesiadkowego, które zostanie oddane do użytku we wrześniu. [fot. KO]

FOTOGALERIA

Jerycho Młodych


Za nami kolejne Jerycho Młodych. Tegorocznej edycji patronował św. Stanisław Kostka. Spotkanie, które minęło pod znakiem modlitwy i tańca, zgromadziło ok. 700 osób. [fot. AWAW]

PATRONAT "ECHO"


Rok o. Pio
Dwa okrągłe jubileusze: 100 lat od otrzymania stygmatów i 50 lat od przejścia do domu Ojca - ten rok z pewnością będzie należał do św. o. Pio.
więcej »
Kultura bez Granic
1 lipca na terenach rekreacyjnych przy kąpielisku w Kobylanach odbędzie się XV Przegląd Folklorystyczny „Kultura bez Granic”.
więcej »
Rocznica śmierci Orlika
24 czerwca w Rykach odbędą się uroczystości religijne i patriotyczne pod patronatem Prezydenta RP Andrzeja Dudy w stulecie odzyskania niepodległości.
więcej »
Hosanna Festival
Chcesz spędzić rewelacyjnie ostatni weekend wakacji? Mamy coś dla Ciebie! Dwa dni wypełnione brzmieniem muzyki z przesłaniem, radością i tańcem razem ze wspaniałymi ludźmi, dla których Chrystus jest Drogą, Prawdą i Życiem! A może jesteś uzdolniony muzycznie: grasz lub śpiewasz?
więcej »
OSG 2018
Europejskie Centrum Biznesu oraz Prezydent Miasta Siedlce, mają zaszczyt i przyjemność zaprosić do udziału w IV edycji Ogólnopolskiego Szczytu Gospodarczego OSG 2018.
więcej »
Świętujmy z Niepodległą
23 czerwca na pl. Wolności w Rykach odbędzie się cykl imprez z racji 100-lecia odzyskania przez Polskę niepodległości.
więcej »
Krew dla miasta i powiatu
W niedzielę 24 czerwca w amfiteatrze siedleckim odbędzie się 15 Festyn ph. Krew dla miasta i powiatu.
więcej »
 

POLECAMY


Sięgając do korzeni
Każdy jubileusz jest okazją do sięgnięcia do korzeni, do lepszego uświadomienia sobie fundamentów własnej tożsamości. Obchody 200-lecia diecezji siedleckiej stały się inspiracją do powstania i wydania wielu dzieł naukowych prezentujących i dokumentujących jej historię.
więcej »
Z troską o relacjach
Kolejny - po książkach: „Bóg, Biblia, Mesjasz” i „Kościół, Żydzi, Polska” - wywiad-rzeka przeprowadzony przez Grzegorza Górnego i Rafała Tichego z ks. prof. Waldemarem Chrostowskim to pozycja poświęcona zawiłościom w relacjach Kościoła z Żydami i judaizmem.
więcej »
Książka na trudne czasy
Czego możemy nauczyć się od benedyktyńskich mnichów? Jak w dzisiejszym, coraz bardziej zeświecczonym świecie zachować więź z Chrystusem i głosić Dobrą Nowinę? Na te pytania odpowiada Rod Dreher w książce „Opcja Benedykta”.
więcej »
 

SONDA

 

Czerwiec to dla mnie....

miesiąc poświęcony Najświętszemu Sercu Pana Jezusa

czas wyczekiwania wakacji

najpiękniejszy miesiąc w roku

okazja do refleksji nad szybko mijającym czasem

miesiąc jak każdy inny



LITURGIA SŁOWA


Sobota
Czytania:
2 Krn 24, 17-25; Ps 89 (88), 4-5. 29-30. 31-32. 33-34
Ewangelia:
Mt 6, 24-34

Czytania na dzień dzisiejszy - www.mateusz.pl

PROMOCJA

 

 
statystyka

NASI PARTNERZY

Copyright 2008 Echo Katolickie

Realizacja KREATOR