17 października 2018 r. Imieniny obchodzą: Lucyny, Małgorzaty, Wiktora

Pogoda: Siedlce

Numer 41
11-17 października 2018r.

menu

NEWS

Dlaczego tegoroczne wybory będą inne od tych sprzed czterech lat? W bieżącym wydaniu ECHA podajemy informacje o zmianach w zasadach głosowania.

STRONA GŁÓWNA



Archiwum jedynek
Pobierz pełne wydanie

Opinie

 
 

Święto Niepodległości

8 listopada 2017 r.

Na sztandarach i w sercu


fot. FOTOLIA.COM

11 listopada w Warszawie po raz siódmy wyruszy Marsz Niepodległości - w tym roku pod hasłem: „My chcemy Boga!”. Od 2011 r. organizatorem wydarzenia jest Stowarzyszenie Marsz Niepodległości, do którego należą działacze organizacji odwołujących się do tradycji narodowych. Hasło - od momentu ogłoszenia - sprowokowało w sieci falę ożywionej dyskusji.

Wydaje się, że konsternacja, jaką w niektórych ludziach budzi hasło „My chcemy Boga!”, jest swoistym miernikiem tego, jak rozumiemy naszą wiarę. Nie mamy problemu z deklaracjami składanymi w zamkniętej przestrzeni kościoła. Ale już poza nią - tak. Chyba jeszcze po komunie pozostał w nas głęboki lęk przed uzewnętrznieniem swoich przekonań religijnych, publicznym wyznaniem wiary. Wszak miała być „sprawą prywatną”. Fakt, w ostatnim czasie coś się zaczęło zmieniać - co warte uwagi: za sprawą ludzi świeckich! Ponad milion Polaków - nieprzymuszanych przez nikogo, wbrew potężnej fali hejtu, który miał ośmieszyć inicjatywę i zniechęcić do niej - 7 października udało się w różne miejsca w Polsce, aby modlić się na różańcu za ojczyznę. Udało się przełamać granice: wstydu, niemożności, bierności, lęku…

Jak pokazuje doświadczenie minionych lat, Marsz Niepodległości dla dziesiątek tysięcy zwykłych Polaków jest okazją do zamanifestowani miłości do ojczyzny, hołdem złożonym jej obrońcom. Przynależność partyjna, sympatie polityczne dla zdecydowanej większości zasadniczo nie miały i nie mają znaczenia. Tegoroczny marsz, zanim jeszcze się rozpoczął, już wzbudził kontrowersje ze względu na hasło: „My chcemy Boga!”. Robert Bąkiewicz, prezes Stowarzyszenia Marsz Niepodległości, podczas konferencji prasowej uzasadniał je tak: „W czasie upadku obyczajów, w czasie dyktatury poprawności politycznej, w czasie bezpardonowej walki z Bogiem, w czasie utopii ogarniającej całą Europę - my, Polacy, chcemy odwołać się do wartości, które są fundamentem naszej tożsamości, naszego narodu, rdzeniem Europy i rdzeniem będącej w dalekiej destrukcji cywilizacji łacińskiej. Dzisiaj chcemy iść jak nasi przodkowie pod Wiedniem, jak w walce z nawałą bolszewicką w 1920 r. - chcemy iść pod sztandarami Boga!”. A podczas audycji w Radiu Maryja emitowanej 1 listopada dodał: „To hasło może pokazać światu, że Bóg na polskich sztandarach to nie tylko sentymentalny odruch, nie jakieś odniesienie do historii, tradycji, ale przede wszystkim droga, którą chcemy podążać, i cel, który chcemy osiągnąć tutaj na ziemi. To jest tak ważne w czasach tego powszechnego chaosu i zamętu. Taki znak może być dla polskiego narodu bardzo ważny, ale również dla innych narodów w Europie”.

Choć organizatorzy wprost o tym nie mówią, niewątpliwie inspiracją były słowa prezydenta Stanów Zjednoczonych Donalda Trumpa, wypowiedziane w lipcu w Warszawie. Przypominając polską drogę do wolności, w nawiązaniu do pamiętnego spotkania św. Jana Pawła II z rodakami na pl. Zwycięstwa w 1979 r., mówił: „Milion Polaków - mężczyzn, kobiet i dzieci - nagle wzniosło głosy w jednej modlitwie; milion Polaków, którzy nie prosili o bogactwo, nie prosili o przywileje; zamiast tego milion Polaków powiedział trzy proste słowa: «My chcemy Boga!»”. „Dzięki nim Polacy przypomnieli sobie o lepszej przyszłości, znaleźli odwagę, aby stawić czoła swoim ciemiężcom” - dodał.

 

Bóg może poczekać…

Zapowiedź hasła wywołała lawinę komentarzy - również ze strony środowisk prawicowych. „Fatalny pomysł z tym hasłem Marszu Niepodległości. Ruch Narodowy nie powinien dublować Krucjaty Różańcowej, to zupełnie inne porządki myślenia” - skomentował pomysł na swoim profilu na twitterze Rafał A. Ziemkiewicz. Inni twierdzą, że „hasło to bardziej pasuje do pielgrzymki niż marszu środowisk narodowych”. „Chcemy pracy i chleba! Chcemy surowego ukarania ludzi okradających nas od 30 lat! Chcemy reformy sądownictwa! Chcemy uczciwych zarobków! Chcemy odbudowy polskiej gospodarki! Chcemy polskich polityków! Bóg może poczekać, ma całą wieczność” - napisał anonimowy komentator  jednego z forów internetowych.

Czy można powiedzieć, że pojęcia „ojczyzna” i „Bóg” wykluczają się wzajemnie? Czy nie jest tak, że kiedy z horyzontu zniknie prawda o Bogu - Stwórcy i Odkupicielu, natychmiast zamazuje się prawda o człowieku, zaś w miejsce nadziei wchodzą pustka i lęk? „Bóg może poczekać” - na co? Aż z tego, co widzimy, pozostaną ruiny i zgliszcza?...

 

Dlaczego nie?

Wydaje się, że konsternacja, jaką w niektórych ludziach budzi hasło „My chcemy Boga!”, jest swoistym miernikiem tego, jak rozumiemy naszą wiarę. Nie mamy problemu z deklaracjami składanymi w zamkniętej przestrzeni kościoła. Ale już poza nią - tak. Chyba jeszcze po komunie pozostał w nas głęboki lęk przed uzewnętrznieniem swoich przekonań religijnych, publicznym wyznaniem wiary. Wszak miała być „sprawą prywatną”. Fakt, w ostatnim czasie coś się zaczęło zmieniać - co warte uwagi: za sprawą ludzi świeckich! Ponad milion Polaków - nieprzymuszanych przez nikogo, wbrew potężnej fali hejtu, który miał ośmieszyć inicjatywę i zniechęcić do niej - 7 października udało się w różne miejsca w Polsce, aby modlić się na różańcu za ojczyznę. Udało się przełamać granice: wstydu, niemożności, bierności, lęku…

Czy hasło tegorocznego Marszu Niepodległości wpisze się w tę tendencję? Oby. Oby też wydarzenia towarzyszące mu nie stały się zaprzeczeniem słów na sztandarach.

Ks. Paweł Siedlanowski

Powrót

Aktualności

Więcej artykułów z tej kategorii »

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

FOTOGALERIA

VIII Diecezjalna Pielgrzymka Mężczyzn


Hasło „Bóg - Honor - Ojczyzna” towarzyszyło uczestnikom Diecezjalnej Pielgrzymki Mężczyzn, zgromadzonym w sanktuarium bł. Męczenników Podlaskich. [fot. Jarosław Kurzawa]

FOTOGALERIA

Ars sacra El Greca


Siedem obrazów pędzla hiszpańskiego mistrza z XVI w. - El Greca, które przyjechały do Siedlec z katedry w Toledo oraz muzeów w Wiedniu i Walencji, można oglądać w siedleckim Muzeum Diecezjalnym. Otwarcie wystawy „Ars sacra El Greca” poprzedziła uroczysta gala zorganizowana w Centrum Kultury i Sztuki w Siedlcach 4 października. Na wystawie czynnej do końca listopada - obok „naszej” „Ekstazy św. Franciszka” - prezentowane są dzieła: „Św. Weronikę z chustą”, „Ukrzyżowanie z widokiem Toledo”, „Św. Franciszek w ekstazie”, „Ukrzyżowanie”, „Św. Franciszek z bratem Leonem medytujący o śmierci” czy „Św. Franciszek z bratem Leonem”. Wystawę przygotowano w związku z setnymi rocznicami: odzyskania niepodległości i erygowania MD w Siedlcach. [fot. Urząd Miasta]

PATRONAT "ECHO"


Rok o. Pio
Dwa okrągłe jubileusze: 100 lat od otrzymania stygmatów i 50 lat od przejścia do domu Ojca - ten rok z pewnością będzie należał do św. o. Pio.
więcej »
OSG 2018
IV edycja Ogólnopolskiego Szczytu Gospodarczego OSG 2018 odbędzie się w dniach 18-19 października br. w Siedlcach na Uniwersytecie Przyrodniczo-Humanistycznym. Temat przewodni Szczytu brzmi: „Państwo – Gospodarka – Bezpieczeństwo: Filary polskiej gospodarki przyszłości”.
więcej »
Książka jako lekarstwo na samotność
„Książka dla Hospicjum” - finał akcji organizowanej przez Caritas Diecezji Siedleckiej planowany jest na 13 października, kiedy to przypada Światowy Dzień Hospicjów i Opieki Paliatywnej.
więcej »
Przed Orszakiem św. Mikołaja
„Aby podobać się Bogu i ludziom - św. Mikołaj i św. Stanisław Kostka w oczach dzieci i młodzieży” - to hasło ogólnopolskiego konkursu literacko-plastycznego ogłoszonego przez parafię pw. św. Mikołaja w Lublinie.
więcej »
Ten cenny czas
18 października, o 12.00, w Sokołowskim Ośrodku Kultury odbędzie się konferencja podsumowująca projekt TEN CENNY CZAS.
więcej »
 

POLECAMY


Dzielimy się słowem
Za kilka miesięcy odbędzie się setne Nocne Czuwanie Młodych. Z tej okazji organizatorzy przygotowują specjalną książkę.
więcej »
Papiestwo było mu pisane?
W tym roku mija 40 lat od wyboru Karola Wojtyły na papieża. Czego nie wiemy o kulisach konklawe, które dało światu Jana Pawła II? Dlaczego kardynał z Krakowa został wybrany akurat w 1978 r.?
więcej »
 

SONDA

 

Różaniec w moim życiu...

to modlitwa, która dodaje mi sił

jest wyrazem dziecięcej ufności we wstawiennictwo Maryi

to modlitwa, bez której nie wyobrażam już sobie życia

jest sposobem na przedstawianie Bogu próśb i podziękowań

piękno i sens tej modlitwy odkrywam każdego dnia



LITURGIA SŁOWA


Środa XXVII tygodnia okresu zwykłego
Czytania:
Ga 5, 18-25; Ps 1, 1-2. 3. 4 i 6 ;
Łk 11, 42-46

Ewangelia:
Łk 11, 42-46

Czytania na dzień dzisiejszy - www.mateusz.pl

PROMOCJA

 

 
statystyka

NASI PARTNERZY

Copyright 2008 Echo Katolickie

Realizacja KREATOR