23 stycznia 2018 r. Imieniny obchodzą: Maria, Ildefons, Rajmund

Pogoda: Siedlce

Numer 3
18-24 stycznia 2018r.

menu

NEWS

STRONA GŁÓWNA



Archiwum jedynek
Pobierz pełne wydanie

Opinie

 
 

Święto Niepodległości

8 listopada 2017 r.

Na sztandarach i w sercu


fot. FOTOLIA.COM

11 listopada w Warszawie po raz siódmy wyruszy Marsz Niepodległości - w tym roku pod hasłem: „My chcemy Boga!”. Od 2011 r. organizatorem wydarzenia jest Stowarzyszenie Marsz Niepodległości, do którego należą działacze organizacji odwołujących się do tradycji narodowych. Hasło - od momentu ogłoszenia - sprowokowało w sieci falę ożywionej dyskusji.

Wydaje się, że konsternacja, jaką w niektórych ludziach budzi hasło „My chcemy Boga!”, jest swoistym miernikiem tego, jak rozumiemy naszą wiarę. Nie mamy problemu z deklaracjami składanymi w zamkniętej przestrzeni kościoła. Ale już poza nią - tak. Chyba jeszcze po komunie pozostał w nas głęboki lęk przed uzewnętrznieniem swoich przekonań religijnych, publicznym wyznaniem wiary. Wszak miała być „sprawą prywatną”. Fakt, w ostatnim czasie coś się zaczęło zmieniać - co warte uwagi: za sprawą ludzi świeckich! Ponad milion Polaków - nieprzymuszanych przez nikogo, wbrew potężnej fali hejtu, który miał ośmieszyć inicjatywę i zniechęcić do niej - 7 października udało się w różne miejsca w Polsce, aby modlić się na różańcu za ojczyznę. Udało się przełamać granice: wstydu, niemożności, bierności, lęku…

Jak pokazuje doświadczenie minionych lat, Marsz Niepodległości dla dziesiątek tysięcy zwykłych Polaków jest okazją do zamanifestowani miłości do ojczyzny, hołdem złożonym jej obrońcom. Przynależność partyjna, sympatie polityczne dla zdecydowanej większości zasadniczo nie miały i nie mają znaczenia. Tegoroczny marsz, zanim jeszcze się rozpoczął, już wzbudził kontrowersje ze względu na hasło: „My chcemy Boga!”. Robert Bąkiewicz, prezes Stowarzyszenia Marsz Niepodległości, podczas konferencji prasowej uzasadniał je tak: „W czasie upadku obyczajów, w czasie dyktatury poprawności politycznej, w czasie bezpardonowej walki z Bogiem, w czasie utopii ogarniającej całą Europę - my, Polacy, chcemy odwołać się do wartości, które są fundamentem naszej tożsamości, naszego narodu, rdzeniem Europy i rdzeniem będącej w dalekiej destrukcji cywilizacji łacińskiej. Dzisiaj chcemy iść jak nasi przodkowie pod Wiedniem, jak w walce z nawałą bolszewicką w 1920 r. - chcemy iść pod sztandarami Boga!”. A podczas audycji w Radiu Maryja emitowanej 1 listopada dodał: „To hasło może pokazać światu, że Bóg na polskich sztandarach to nie tylko sentymentalny odruch, nie jakieś odniesienie do historii, tradycji, ale przede wszystkim droga, którą chcemy podążać, i cel, który chcemy osiągnąć tutaj na ziemi. To jest tak ważne w czasach tego powszechnego chaosu i zamętu. Taki znak może być dla polskiego narodu bardzo ważny, ale również dla innych narodów w Europie”.

Choć organizatorzy wprost o tym nie mówią, niewątpliwie inspiracją były słowa prezydenta Stanów Zjednoczonych Donalda Trumpa, wypowiedziane w lipcu w Warszawie. Przypominając polską drogę do wolności, w nawiązaniu do pamiętnego spotkania św. Jana Pawła II z rodakami na pl. Zwycięstwa w 1979 r., mówił: „Milion Polaków - mężczyzn, kobiet i dzieci - nagle wzniosło głosy w jednej modlitwie; milion Polaków, którzy nie prosili o bogactwo, nie prosili o przywileje; zamiast tego milion Polaków powiedział trzy proste słowa: «My chcemy Boga!»”. „Dzięki nim Polacy przypomnieli sobie o lepszej przyszłości, znaleźli odwagę, aby stawić czoła swoim ciemiężcom” - dodał.

 

Bóg może poczekać…

Zapowiedź hasła wywołała lawinę komentarzy - również ze strony środowisk prawicowych. „Fatalny pomysł z tym hasłem Marszu Niepodległości. Ruch Narodowy nie powinien dublować Krucjaty Różańcowej, to zupełnie inne porządki myślenia” - skomentował pomysł na swoim profilu na twitterze Rafał A. Ziemkiewicz. Inni twierdzą, że „hasło to bardziej pasuje do pielgrzymki niż marszu środowisk narodowych”. „Chcemy pracy i chleba! Chcemy surowego ukarania ludzi okradających nas od 30 lat! Chcemy reformy sądownictwa! Chcemy uczciwych zarobków! Chcemy odbudowy polskiej gospodarki! Chcemy polskich polityków! Bóg może poczekać, ma całą wieczność” - napisał anonimowy komentator  jednego z forów internetowych.

Czy można powiedzieć, że pojęcia „ojczyzna” i „Bóg” wykluczają się wzajemnie? Czy nie jest tak, że kiedy z horyzontu zniknie prawda o Bogu - Stwórcy i Odkupicielu, natychmiast zamazuje się prawda o człowieku, zaś w miejsce nadziei wchodzą pustka i lęk? „Bóg może poczekać” - na co? Aż z tego, co widzimy, pozostaną ruiny i zgliszcza?...

 

Dlaczego nie?

Wydaje się, że konsternacja, jaką w niektórych ludziach budzi hasło „My chcemy Boga!”, jest swoistym miernikiem tego, jak rozumiemy naszą wiarę. Nie mamy problemu z deklaracjami składanymi w zamkniętej przestrzeni kościoła. Ale już poza nią - tak. Chyba jeszcze po komunie pozostał w nas głęboki lęk przed uzewnętrznieniem swoich przekonań religijnych, publicznym wyznaniem wiary. Wszak miała być „sprawą prywatną”. Fakt, w ostatnim czasie coś się zaczęło zmieniać - co warte uwagi: za sprawą ludzi świeckich! Ponad milion Polaków - nieprzymuszanych przez nikogo, wbrew potężnej fali hejtu, który miał ośmieszyć inicjatywę i zniechęcić do niej - 7 października udało się w różne miejsca w Polsce, aby modlić się na różańcu za ojczyznę. Udało się przełamać granice: wstydu, niemożności, bierności, lęku…

Czy hasło tegorocznego Marszu Niepodległości wpisze się w tę tendencję? Oby. Oby też wydarzenia towarzyszące mu nie stały się zaprzeczeniem słów na sztandarach.

Ks. Paweł Siedlanowski

Powrót

Aktualności

Więcej artykułów z tej kategorii »

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

FOTOGALERIA

Kolędy pokoleń


W Szkole Podstawowej nr 2 w Siedlcach odbył się koncert „Kolędy pokoleń”. Była to już siódma edycja wydarzenia, w którym wystąpili: przedszkolaki i seniorzy, młodzież oraz dorośli. [fot. MK]

FOTOGALERIA

Orszak w Dubicy


„Bóg jest dla wszystkich!” Pod takim hasłem odbył się - już po raz czwarty - Orszak Trzech Króli w Dubicy. [fot. AWAW]

PATRONAT "ECHO"


Mojżesz
8 lutego, o 18.00 i 20.00, w Centrum Kultury i Sztuki w Siedlcach wystawiony zostanie spektakl „Mojżesz”.
więcej »
Kolędowanie nad Bugiem
27 stycznia - już po raz 17 - będzie można posłuchać we Włodawie kolęd i szczodrywek w wykonaniu zespołów śpiewaczych i kapel z Polski, Białorusi i Ukrainy.
więcej »
 

POLECAMY


O Maryi nigdy dosyć!
Niedostatecznie dotąd Ją sławiono, za mało wychwalano, czczono, kochano, zbyt mało Jej służono! Należy się Jej więcej chwały, czci, miłości i nabożeństwa! - pisze o Maryi św. Ludwik Maria Grignion de Montfort.
więcej »
Rozważanie Ewangelii
„Ewangelia i życie” to książka, która wprowadza w biblijny świat ks. Jana Zieji. Jest zaproszeniem do codziennego, bardzo intymnego spotkania ze Słowem i do wsłuchania się w niezwykłe świadectwo myślenia i życia Ewangelią.
więcej »
 

SONDA

 

Czego uczą nas bł. Męczennicy Podlascy?

że są wartości, których za wszelką cenę trzeba bronić, nawet za cenę życia

że wierność Bogu bardzo dużo kosztuje

zaufania mimo wszystko - z wiarą, że wyda ono błogosławione owoce

są wzorem odwagi - także, a może zwłaszcza, dla młodych ludzi

trudno powiedzieć - unici żyli w innych czasach, borykali się z innymi problemami



LITURGIA SŁOWA


Wtorek
Czytania:
2 Sm 6, 12b-15. 17-19; Ps 24 (23), 7-8. 9-10
Ewangelia:
Mk 3, 31-35

Czytania na dzień dzisiejszy - www.mateusz.pl

PROMOCJA

 

 
statystyka

NASI PARTNERZY

Copyright 2008 Echo Katolickie

Realizacja KREATOR