19 kwietnia 2018 r. Imieniny obchodzą: Adolf, Leon, Tymon

Pogoda: Siedlce

Numer 16
19-25 kwietnia 2018r.

menu

NEWS

W bieżącym numerze Echa Katolickiego - m.in. relacja z powtórnego pogrzebu pierwszych biskupów naszej diecezji w Janowie Podlaskim. Polecamy!

STRONA GŁÓWNA



Archiwum jedynek
Pobierz pełne wydanie

Historia

 
 

Z dziejów Podlasia (608)

15 listopada 2017 r.

Nieprzewidziana bratobójcza bitwa

14 sierpnia 1915 r. 5 pułk piechoty Legionów z I brygady J. Piłsudskiego zajął w połowie opuszczoną przez ludność wieś Szóstkę. Wszyscy prawosławni uciekli z popem, pozostawiając nawet inwentarz żywy. Zdążyli jednak z cerkwi wywieźć dzwony i zabrać mosiężną klamkę z głównych drzwi.

Jedna z pozostałych kobiet, katoliczka, objaśniła legionistom, że we wsi było 40 katolików i 40 prawosławnych. Wszyscy katolicy zostali. Cieszyli się ogromnie, że Moskali już nie ma i żalili się na prześladowania religijne i uciemiężenie. Wieś była jednak pod ostrzałem rosyjskiej artylerii. Legionistom udało się uratować jedno mieszkanie, które zajęło się od ostrzału. Sztab komendy legionów ulokował się w Worsach. 1 pułk piechoty Legionów stanął w Wólce Łózeckiej. Tu spotkano starca, który 30 lat spędził na zesłaniu na Syberii. Wólka Łózecka również była w dużej części spalona. 20 rodzin uciekło z Rosjanami, a katolicy pochowali się w błotach obok wsi.

Część tych ukrytych mieszkańców wysłała dwóch delegatów do sztabu I brygady, by zawiadomili o pozycjach Rosjan, wskazywali łatwe przejścia i ścieżki przez bagna. 10 dp austriacka koło Łózek natrafiła na mocny opór wojsk rosyjskich. Podobnie 37 dp węgierska i 16 dp austriacka poniosły ciężkie straty w ataku pod Tuliłowem, Żabcami i Halasami, pozbawione wsparcia ciężkiej artylerii, która nie zdołała się przeprawić przez bagnistą Krznę. Na cmentarzu polowym w Tuliłowie pochowano później 474 żołnierzy austriackich, węgierskich i rosyjskich.

Dla Polaków ta wojna była również wielką tragedią. Zostali oni zmobilizowani w szeregi armii zaborczych i często walczyli przeciw sobie, nie wiedząc o tym. Do takiej nieprzewidzianej bratobójczej bitwy doszło na Podlasiu. Jak wiadomo, po stronie rosyjskiej walczył tzw. Legion Puławski, zorganizowany w grudniu 1914 r. przez naczelne dowództwo wojsk rosyjskich w wyniku starań Narodowej Demokracji, liczący kilkuset żołnierzy w składzie rosyjskiego korpusu grenadierów. Tak o jego walkach pod wsią Korczówka zapisał jego dowódca -  płk Jan Rządkowski: „Cudowny poranek 14 sierpnia zastał nas w niewielkim lasku między wsiami Korczówką a Olszanką. Sztab rosyjski 1 dywizji grenadierów, którą dowodził gen. Leśniewski [Polak - JG] zakwaterował się we wsi Mszannie. Na północ od wsi Korczówki w kierunku Łosice - Niemojki zajął pozycję 16 kp gen. Klembowskiego, którego pułk asłanduski lewym swoim skrzydłem stykał się u wsi Korczówka z grenadierami. Na południe od Korczówki frontem na zachód w kierunku Międzyrzeca stał korpus grenadierów gen. Mrozowskiego [zrusyfikowanego Polaka - JG], mając na prawym skrzydle pułki permowski i rostowski. Były to już dla Rosjan czasy krytyczne i brak pocisków armatnich dawał się coraz bardziej odczuwać. Żołnierze zniechęceni poddawali się Niemcom całymi batalionami (…). Już drugi dzień legion puławski stał w ziemi siedleckiej w lasku między wsiami Korczówką i Olszanką. Od rana toczyła się bitwa na zachód od Korczówki, gdzie walczył korpus grenadierów. Ok. godz. 12.00, w południe, szef sztabu I dywizji grenadierów zawezwał mnie do telefonu. Niemcy atakują silnie, obawiamy się, że front zostanie przerwany. Legion Puławski, jedyna rezerwa, musi zatrzymać nieprzyjaciela pod Korczówką, bo inaczej nawet sztab dywizji nie zdąży wyjechać. Proszę być gotowym (…). Wyszedłem na skraj lasu dla zbadania sytuacji (…). Osobiście przekonałem się, że położenie Rosjan było krytyczne (…). Cała przestrzeń, na której mogłem dojrzeć pozycje rosyjskie pokryta była kłębami dymu. Huk ciężkich dział zagłuszał co chwila wszystko (…). Z początku pojedynczo, później po kilku, kilkunastu i większymi oddziałami uciekali żołnierze rosyjscy. Twarze ich były ogłupiałe, wzrok obłąkany z przerażenia. Zdawało się, że żadna siła ludzka nie może powstrzymać tych ludzi, lecących na oślep w dzikiej panice. Po drodze, by ulżyć sobie w ucieczce, rzucali jak w gorączce plecaki, karabiny i amunicję. Z tyłu najeżdżały na nich wozy z karabinami maszynowymi i taborowe, pędzące w popłochu po drodze i po polu, tratując ludzi, gruchocząc wozy, łamiąc nogi koniom i sczepiając się ze sobą. Cały obszar od Korczówki do Mszanny i drogi na Łosice, będący zupełnie równym polem, pokrył się gęstym tumanem kurzu. Wydałem komendę: 1 i 2 kompania w tyralierę, zając wieś Korczówkę, 3 kompania w prawo od pierwszej, a czwarta w rezerwie ze mną (…). Ja z por. Weckim i kilkoma ułanami pocwałowałem w kierunku Korczówki. Przejechawszy kilkaset kroków, ujrzałem ze zdziwieniem zwarte oddziały rosyjskie w sile sześciu kompanij ze sztandarami i pułkownikami na czele (…). - Dlaczego cofacie się, mając taką siłę? Blady i zmieszany dowódca - płk Osiecki odpowiedział: «To są ostatki, które zdołałem zgromadzić, ci ludzie nie obronią już pozycji». Od strony wsi Próchenki na południe od Korczówki można było dojrzeć formujące się szwadrony niemieckie. Już samoloty nieprzyjaciela, krążąc nad nami, zdążyły zawiadomić swój sztab o naszych ruchach. Niemcy rzucali setki pocisków na tyralierkę legionu dążącego w stronę Korczówki, do której z przeciwnej strony posuwały się gęste łańcuchy wroga poparte mocnymi rezerwami. Obie strony miały jeden cel: dotrzeć jak najprędzej do okopów opuszczonych przez Moskali. Niemcy (…) rzucili do ataku kawalerię, ale została powstrzymana ogniem 3 kompanii kpt. Sułkowskiego. Tymczasem 1 i 2 kompania Legionów biegła do okopów. Pod gradem pocisków, zdyszani i okryci kurzem, dobiegli legioniści do porzuconych okopów. Skierowany stamtąd na wroga ogień legionistów spowodował zamieszanie. Część Niemców jeszcze biegła naprzód, lecz całe łańcuchy ludzkie padły na ziemię okopując się”.

Aż do rozkazu o wycofaniu się do końca dnia i przez całą noc legioniści zatrzymywali natarcie niemieckie. Niestety płk Rządkowski nie wiedział, że była to bitwa bratobójcza. Do pruskiego korpusu Landwehry z którym walczył, Niemcy zmobilizowali licznych Polaków z Wielkopolski. Dziś już wiadomo, że wśród poległych pod Korczówką kilkudziesięciu żołnierzy w mundurach niemieckich znalazł się Franciszek Brzeziński ze Środy Wielkopolskiej z 2 kompanii 46 pp 3 dp. Dopiero po 90 latach z wielkim wzruszeniem odnalazła grób dziadka na cmentarzu w Próchenkach Danuta Wojcięgowska.

Józef Geresz

Powrót

Aktualności

Więcej artykułów z tej kategorii »

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

FOTOGALERIA

W rocznicę katastrofy smoleńskiej


10 kwietnia minęło osiem lat od katastrofy samolotu Tu-154M, którym w 2010 r. polska delegacja z prezydentem Lechem Kaczyńskim na czele leciała na obchody 70 rocznicy zbrodni katyńskiej. Mieszkańcy regionu uczcili pamięć poległych - 96 osób, przedstawicieli najwyższych władz państwowych, parlamentarzystów, dowódców wojskowych, duchownych, kombatantów, ludzi świata kultury. W programie obchodów były apele pamięci, składanie wieńców i przemówienia włodarzy.

FOTOGALERIA

Powtórny pochówek biskupów


14 kwietnia w krypcie janowskiej kolegiaty odbyło się uroczyste złożenie szczątków bp. Piotra Pawła Szymańskiego i ziemi z grobu bp. Marcelego Gutkowskiego. [fot. AWAW]

PATRONAT "ECHO"


„Pielgrzym pokoju”
Rozpoczął się pierwszy etap Konkursu Papieskiego organizowanego przez Instytut Tertio Millennio. Hasło tegorocznej, 14 już rywalizacji brzmi „Jan Paweł II - Pielgrzym pokoju”.
więcej »
Turniej tańca towarzyskiego
22 kwietnia w Zespole Oświatowym w Kąkolewnicy odbędzie się VI Otwarty Turniej Tańca Towarzyskiego Powiatu Radzyńskiego Par Początkujących.
więcej »
Podlasze
Miejsko-Gminny Ośrodek Kultury w Mordach zachęca do obejrzenia wystawy zdjęć Konrada Węsaka.
więcej »
Ojcowski Poligon Duchowy
Już po raz drugi Klub Ojca działający przy Katolickiej Szkole Podstawowej im. bł. ks. Jerzego Popiełuszki w Siedlcach wraz z Klubem Ojca z Łukowa zapraszają ojców z diecezji siedleckiej na Ojcowski Poligon Duchowy. Odbędzie się on w sobotę 21 kwietnia. Tym razem spotkamy się w parafii Matki Bożej Częstochowskiej w Szpakach - szczególnym miejscu kultu św. Józefa.
więcej »
Ten cenny czas
„Ten cenny czas” - to tytuł projektu Fundacji DONUM złożony w konkursie ogłoszonym przez Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego w drugiej edycji Programu Wsparcia Uniwersytetów Trzeciego Wieku.
więcej »
Rok o. Pio
Dwa okrągłe jubileusze: 100 lat od otrzymania stygmatów i 50 lat od przejścia do domu Ojca - ten rok z pewnością będzie należał do św. o. Pio.
więcej »
 

POLECAMY


Papież o „Ojcze nasz”
Papież Franciszek koryguje modlitwę „Ojcze nasz” - donosiły w grudniu ubiegłego roku media. Czy rzeczywiście? Ukazała się za to książka, która wyjaśnia medialne zamieszanie.
więcej »
Tajemnica ks. Dolindo
Aleksandra Zapotoczny podąża śladami ks. Dolindo Ruotolo. Odwiedza jego ukochane miasto - Neapol. Prowadzi nas do miejsc związanych z życiem i działalnością tego świętego kapłana.
więcej »
Warunkiem jest zaufanie
Od wielu lat otrzymywane przez pielgrzymów łaski skrupulatnie notowane są przez ojców paulinów. Na nowo postanowiła się im przyjrzeć i opisać Anita Czupryn.
więcej »
Tam, gdzie mieszka Bóg
Pierwszy w historii film z udziałem papieża Franciszka - już w kinach!
więcej »
Kolejówka mówi NIE bezrobociu !
25 kwietnia siedlecka „Kolejówki”, tj. Zespół Szkół Ponadgimnazjalnych nr 6, organizuje Dzień Otwarty dla wszystkich tegorocznych absolwentów gimnazjów.
więcej »
 

SONDA

 

Biblia w moim życiu....

jest najważniejszą książką, po którą często sięgam

stanowi drogowskaz, jak nie zagubić się w labiryncie życia

to księga, w której znajduję odpowiedzi na wszelkie nurtujące mnie pytania

czuję, że nie dorosłem/am do lektury Pisma Świętego

jest żywym słowem Boga



LITURGIA SŁOWA


Czwartek
Czytania:
Dz 8, 26-40; Ps 66 (65), 8-9. 16-17. 19-20
Ewangelia:
J 6, 44-51

Czytania na dzień dzisiejszy - www.mateusz.pl

PROMOCJA

 

 
statystyka

NASI PARTNERZY

Copyright 2008 Echo Katolickie

Realizacja KREATOR