18 listopada 2018 r. Imieniny obchodzą: Aniela, Klaudyna, Roman

Pogoda: Siedlce

Numer 46
15-21 listopada 2018r.

menu

NEWS

Jak świętowaliśmy 11 listopada? Przegląd relacji w bieżącym wydaniu ECHA!

STRONA GŁÓWNA



Archiwum jedynek
Pobierz pełne wydanie
Dodatek Echo Leśne

Kościół

 
 

Czym jest ziemski czyściec?

15 listopada 2017 r.

Zawalczmy o niebo


fot. PIXABAY.COM

Św. o. Pio powiedział swemu duchowemu synowi ks. Domenicowi Labellartemu: „Synu, lepsze całe życie w największych kaźniach niż jeden dzień w czyśćcu”. Dlatego już tu, na ziemi, warto zawalczyć o niebo.

Czyściec istnieje. I nie ma co do tego wątpliwości. Dusza ludzka doświadcza tam ogromnego cierpienia, bo choć bardzo pragnie oglądać Boga, nie może tego dostąpić. Najpierw musi oczyścić swoje serce. S. Anna Czajkowska ze Zgromadzenia Sióstr Wspomożycielek Dusz Czyśćcowych podkreśla, iż człowiek nie może uniknąć odpokutowania kar za swoje grzechy. - Może jednak przejść przez oczyszczenie w czasie ziemskiego życia, a nie dopiero po śmierci - mówi. Przypomina o tym także Katechizm Kościoła Katolickiego: Każdy grzech, nawet powszedni, powoduje nieuporządkowane przywiązanie do stworzeń, które wymaga oczyszczenia, albo na ziemi, albo po śmierci w stanie nazywanym czyśćcem.

Takie oczyszczenie uwalnia od tego, co nazywamy karą doczesną za grzech. (…) Nawrócenie, które pochodzi z żarliwej miłości, może doprowadzić do całkowitego oczyszczenia grzesznika, tak że nie pozostaje już żadna kara do odpokutowania. - Oczyszczenie się z kar, przejście tego procesu za życia - czyściec ziemski - to przyjęcie postawy nawrócenia. Dlatego warto już teraz podjąć wyzwanie - zachęca s. Anna.

 

Mamy mnóstwo narzędzi

W KKK czytamy, że do nieba mogą iść ci, którzy umierają w łasce i przyjaźni z Bogiem oraz są doskonale oczyszczeni. Jak to osiągnąć? Dążąc do świętości. Bóg i Kościół dają nam ku temu łaskę i mnóstwo możliwości. Są to np. sakramenty święte, osobista asceza oraz aprobowane przez Kościół nabożeństwa prywatne, np. pobożne czytanie i rozważanie słowa Bożego i męki Pańskiej, adoracja Najświętszego Sakramentu, Różaniec czy też inne pobożne praktyki nawiązujące do tajemnic życia Jezusa, Maryi oraz wynikające z kultu aniołów i świętych - wyjaśnia s. A. Czajkowska, moderatorka Apostolstwa Pomocy Duszom Czyśćcowym w kraju i zagranicą, podkreślając, iż pobożność to podstawa, ale są także inne warunki, które warto byłoby wypełnić.

 

Miłość, ufność i pokora

Miłość to jedyny klucz do właściwego zrozumienia ziemskiego czyśćca, jak i czyśćca po śmierci. Dlatego powinniśmy się nią kierować we wszystkim, co robimy. Ważna jest również ufność w Boże miłosierdzie oraz pokora. Według s. Anny to dzisiaj jedna z najbardziej zaniedbywanych i niedocenianych cnót, ponieważ kojarzy się z czymś negatywnym i nieatrakcyjnym. - Często rozumiana jest jako przymusowa rezygnacja z siebie i uległość wobec innych, a nie jako coś, co miałoby mieć dla nas pozytywne znaczenie i stanowić wartość, o którą należałoby zabiegać. Tymczasem pokora jest niezbędna do naszego uświęcenia, bo chroni przed pychą i zuchwałością - przypomina.

 

Do świętości przez sakramenty

Do świętości prowadzą także sakramenty. Dzięki spowiedzi mamy możliwość pojednania się z Panem. Warto pamiętać, iż szczery żal za grzechy może gładzić grzechy śmiertelne, pod warunkiem że wynika z miłości do Boga, a nie z lęku przed potępieniem. - Człowiek o własnych siłach nie jest w stanie podarować sobie nieba. Nawet gdyby podejmował posty, wyrzeczenia czy biczowania, na nic by się to zdało, gdyby w sercu nie było odniesienia do Bożej łaski zbawienia wysłużonej nam przez Jezusa Chrystusa. Stąd przystąpienie do spowiedzi jest spotkaniem człowieczej nędzy z miłosierdziem Boga uosobionym w Chrystusie Odkupicielu. Robiąc więc rachunek sumienia, trzeba o tym pamiętać. Nie chodzi tylko o to, żeby wiedzieć, co wyznać kapłanowi, ale przede wszystkim przygotować się na spotkanie z miłosiernym Ojcem - zastrzega s. A. Czajkowska, zauważając, iż często traktujemy konfesjonał tylko jako miejsce, gdzie można pozbyć się brudu grzeszności. - I nic dziwnego, że poza chwilowym uczuciem ulgi niczego więcej nie doświadczamy. Żal za grzechy ma być bólem duszy. W tym sakramencie ma się dokonać spotkanie dwóch kochających się osób. Nie może on polegać wyłącznie na przyznaniu się do winy i odejściu od kratek konfesjonału z poczuciem spełnionego obowiązku - zaznacza.

Bardzo ważna jest również pokuta. Ta, którą otrzymujemy od kapłana, nie zawsze jest adekwatna do naszych grzechów. Św. Jan Maria Vianney sugeruje, że jeśli naprawdę zależy nam na uświęceniu, powinniśmy sami dodać sobie coś za pokutę. „Jeżeli mieliście nieszczęście zgrzeszyć przeciw cnocie czystości, umartwiajcie swe ciało postami, śpijcie czasem na twardym posłaniu, o tyle tylko dbajcie o ciało, byście mogli żyć i spełniać swe obowiązki. Gdy wam smakują łakocie, odmówcie sobie tych miłych rzeczy dla umartwienia. (…) Jeżeli jesteście przywiązani do rzeczy ziemskich, dajcie jałmużnę, zwalczając chciwość (…). Lepiej tu teraz pokutować, niż ponosić kary w przyszłym życiu” - pisał w „Kazaniach” święty proboszcz z Ars, zachęcając także do korzystania z odpustów. - Nauka Kościoła w tej kwestii jest wciąż za mało znana. Brak wystarczającej wiedzy pociąga niezrozumienie, a w konsekwencji zamknięcie się na ten dar. Tymczasem to piękne i skuteczne narzędzie oczyszczania serca, po które powinniśmy sięgać każdego dnia - zapewnia s. Anna.

 

Niech się stanie wola Twoja…

Nie do przecenienia jest też pełne uczestnictwo w Eucharystii w czasie ziemskiego życia. Ma ono o wiele większe znaczenie dla naszego oczyszczenia niż wówczas, gdyby ktoś zamówił Mszę św. po naszej śmierci. - Jak najczęściej korzystajmy również z okazji adorowania Jezusa w Najświętszym Sakramencie. Niebo jest widzeniem, doświadczaniem trwania w miłości Chrystusa, kontemplacją Boskiego oblicza. To właśnie brak tej możliwości jest przyczyną cierpienia dusz czyśćcowych. Zmarli nie widzą Boga i boleśnie za Nim tęsknią. Natomiast my, żyjący, możemy wpatrywać się w Jego oblicze do woli w każdym kościele czy kaplicy - zachęca s. A. Czajkowska. - Otwierajmy się też na słowo Boże i wolę Pana. Nie bójmy się, że jeśli zdamy się wyłącznie na Niego, pokrzyżuje nasze plany czy ześle na nas ciężar, jakiego nie dźwigniemy - apeluje.

Większość z nas ma jednak problem z rozeznaniem woli Bożej. S. Anna podpowiada, iż niezastąpionym środkiem jest modlitwa. - Często, doświadczając niepowodzeń, zastanawiamy się, dlaczego to nas spotkało: dlaczego rozpadło się małżeństwo, dlaczego kogoś zwolniono z pracy itd.? Ale czy naprawdę rozeznawaliśmy na modlitwie, czy mamy się angażować w relację akurat z tym człowiekiem, w tę działalność? Im częściej będziemy prosić Pana, abyśmy nie wyprzedzali Go na naszej drodze życia, tym rzadziej będziemy się potykać - zapewnia wspomożycielka dusz czyśćcowych, zwracając uwagę, iż warto także patrzeć na swoje życie w perspektywie wieczności. Wtedy częściej zastanowimy się przed podjęciem różnych decyzji. Dopóki żyjemy, możemy wycofać się z uwikłań w pozorne dobro. A im więcej namysłu, tym piękniejsze życie. Zarówno tutaj, jak i tam.

Trzeba również przebaczać, nawet 77 razy dziennie, dążąc do tego, by nasz umysł i serce zostały całkowicie uwolnione z żalu, poczucia krzywdy, gniewu, nienawiści czy chęci odwetu.

 

Odkryć wartość krzyża

Ziemskiemu oczyszczaniu powinno towarzyszyć też odprawianie nabożeństw do Jezusowej męki, Jego ran i najdroższej Krwi. Najdoskonalszą formą jest Msza św., a także Droga krzyżowa, tajemnice bolesne Różańca, Koronka do Bożego Miłosierdzia, Litania do Krwi Chrystusa, Litania do Najświętszego Serca Pana Jezusa, Tajemnica szczęścia. W „Dzienniczku” św. s. Faustyny czytamy, że jedna godzina rozważania bolesnej męki Jezusa niesie ze sobą większą zasługę niż cały rok biczowania się aż do krwi w duchu podjętej przez siebie pokuty.

Musimy też odkryć wartość krzyża. - Cierpienie samo w sobie jest złem. Jedynie złączone z cierpieniami Chrystusa, z Jego krzyżem może zbawiać świat, nawracać grzeszników, oczyszczać serca ze skutków grzechów, prowadzić do Boga - podkreśla s. Anna, przypominając, że to dlatego św. o. Pio powiedział: „Aniołowie zazdroszczą nam tylko jednego, a mianowicie tego, że nie mogą cierpieć dla Boga. Tylko cierpienie pozwala duszy powiedzieć z całym przekonaniem: «Mój Boże, dobrze wiesz, że Cię kocham!»”. - Cierpienie jest szczególnym środkiem prowadzącym do oczyszczenia serca i to - jak wynika ze świadectw świętych i mistyków - bardzo skutecznym. Mamy na to całe życie. Tyle że nie wiemy dokładnie, jak długo będzie ono trwało. Nie mamy możliwości sprawdzenia, w jakim stopniu odpokutowaliśmy za swoje grzechy. Stąd - mimo oporów, jakie może w nas budzić myśl o cierpieniu - trzeba prosić Boga, by uzdolnił nas do otwarcia na nie jako dar - mówi s. A. Czajkowska.

 

Higiena zmysłów

Oczyszczające cierpienie po śmierci dotyczy także zmysłów. Czasami w wizjach cierpiący w czyśćcu ukazywali się świętym otoczeni lub wypełnieni ogniem, zatopieni w błocie, z zaropiałymi oczami czy zdeformowaną twarzą, aby zasygnalizować, że cierpią nie tylko duchowo, tęskniąc za Bogiem, ale i zmysłowo, wskutek braku troski o czystość zmysłów w czasie ziemskiego życia. - Dlatego dobrze zastanowić się: na jakie obrazy kierujemy swój wzrok, co widzimy, zasypiając i budząc się każdego dnia, co wisi na ścianach naszych mieszkań i sypialni, na co patrzymy w prasie, telewizji i w internecie. Zmysłem, który ma wpływ na kondycję naszego serca, jest też słuch - mówi s. Anna, podpowiadając jednocześnie, że tym, co oczyszcza nasze oczy i spojrzenia, jest adoracja Najświętszego Sakramentu, a także praktykowanie cnót: pokory, umiarkowania i wstrzemięźliwości oraz przez szeroko pojęty post, a zwłaszcza przyjmowanie Komunii św.

Musimy też „pilnować” języka, gdyż nim również można bardzo skrzywdzić człowieka.

 

Bezwarunkowa dobroć

Czytając świadectwa świętych związane z duszami czyśćcowymi, możemy dowiedzieć się o naturze i przyczynach ich cierpienia, a w związku z tym także o tym, co służy oczyszczeniu naszego serca w życiu doczesnym. „Ryzykowałem, że pójdę do piekła, uratowała mnie dobroczynność!” - brzmiało wyznanie zmarłego mężczyzny usłyszane przez Natuzzę Evolo, włoską mistyczkę i stygmatyczkę. Człowiek ten zmarł bez przyjęcia sakramentów świętych. Za życia był porywczy i wulgarny. Miał jednak wrażliwe serce - zwłaszcza na głodne dzieci i młodzież, którym własnoręcznie przygotowywał posiłki. Okazało się, że dzięki temu doświadczył Bożego miłosierdzia po śmierci i mógł w czyśćcu odpokutować za grzechy. To istotna informacja dla nas: ludzka życzliwość jest bardzo ważna w oczach Bożych. - Karol Wojtyła w swoim dziele „Osoba i czyn” napisał, iż człowiek staje się poprzez swoje czyny dobry albo zły, moralny albo niemoralny. Z nauczania Kościoła dowiadujemy się też o dużym znaczeniu jałmużny dla naszego wzrostu duchowego. Trzeba jednak pamiętać, że muszą towarzyszyć jej pokora i miłość. Bóg chce, byśmy uczyli się być dobrymi wobec wszystkich. Bezwarunkowo, bez oczekiwania wzajemności, a jedynie ze względu na królestwo niebieskie - zaznacza s. Anna.

Co jeszcze może nam pomóc w ziemskim oczyszczaniu? Powierzenie się Maryi, przyjaźń z aniołami i otwarcie się na wspólnotę świętych, którzy już przeszli szlakiem ziemskiego życia i dotarli do celu, dlatego mogą być naszymi przewodnikami do wiecznej szczęśliwości. Trzeba ich tylko o to poprosić. My z kolei możemy pomóc osiągnąć niebo duszom w czyśćcu cierpiącym.

MD

Powrót

STRONA GŁÓWNA



Archiwum jedynek
Pobierz pełne wydanie
Dodatek Echo Leśne

Aktualności

Więcej artykułów z tej kategorii »

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

FOTOGALERIA

Wolność tańcem malowana


„Polskie DNA - wolność tańcem malowana” - widowisko muzyczne Alternatywnego Teatru Tańca LUZ - zainaugurowało cykl wydarzeń wpisujących się w obchody 100 rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości. Muzyczny spektakl został wystawiony w sali „Podlasie” Miejskiego Ośrodka Kultury w Siedlcach 8 listopada. Chętnie będą mogli obejrzeć go także 11 i 27 listopad. [fot. Jarosław Grudziński]

FOTOGALERIA

100 lat Niepodległej


Siedleckie uroczystości z okazji 100 rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości zainaugurowała Msza św. w intencji ojczyzny sprawowana w kościele pw. św. Józefa. Uczestniczyli w niej mieszkańcy miasta, organizacje społeczne, szkoły, służby mundurowe i samorządowcy. Po zakończeniu Eucharystii uroczyście odsłonięto i poświęcono tablicę upamiętniającą 100-lecie odzyskania niepodległości. Jest ona umiejscowiona na obelisku, który powstał staraniem wszystkich siedleckich parafii. Następnie uczestnicy uroczystości przeszli pod pomnik Wolności, gdzie miał miejsce dalszy ciąg jubileuszowych obchodów. [fot. Witold Bobryk]

PATRONAT "ECHO"


Rok o. Pio
Dwa okrągłe jubileusze: 100 lat od otrzymania stygmatów i 50 lat od przejścia do domu Ojca - ten rok z pewnością będzie należał do św. o. Pio.
więcej »
Przed Orszakiem św. Mikołaja
„Aby podobać się Bogu i ludziom - św. Mikołaj i św. Stanisław Kostka w oczach dzieci i młodzieży” - to hasło ogólnopolskiego konkursu literacko-plastycznego ogłoszonego przez parafię pw. św. Mikołaja w Lublinie.
więcej »
 

POLECAMY


Otwórz się na cud uzdrowienia
Współczesny świat różni się od tego, któremu stawiał czoło za czasów swojego ziemskiego życia Jezus. Osiągnęliśmy ogromne postępy w dziedzinie medycyny, psychologii oraz opieki zdrowotnej. Jednak zdobycze te nie pozwoliły rozwiązać wszystkich problemów, z jakimi borykają się ludzie.
więcej »
Na tak!
Brak właściwych granic ochronnych w życiu każdego to poważny problem, a ból spowodowany agresją ze strony innych jest ogromny.
więcej »
Rekolekcje dla małżeństw
W dniach 16-18 listopada w diecezjalnym domu rekolekcyjnym w Siedlanowie odbędą się rekolekcje dla małżeństw ph. Świętość w codziennym życiu.
więcej »
Przegląd Teatrów Obrzędowych
17 listopada, o 10.00, w sali teatralnej Miejsko-Gminnego Ośrodka Kultury w Mordach odbędzie się II Regionalny Przegląd Teatrów Obrzędowych.
więcej »
To ty, szare Podlasie, rodzona ma kraino
Świętując jubileusz odzyskania przez Polskę niepodległości, warto skupić uwagę na tym, co działo się sto lat temu w miejscu, gdzie dzisiaj żyjemy. Książka „Tak rodziła się Niepodległość. Południowe Podlasie 1918” odsłania przed czytelnikiem panoramę wydarzeń sprzed wieku.
więcej »
 

SONDA

 

Światowy Dzień Ubogich jest okazją do...

pomocy potrzebujących

uświadomienia sobie, że bieda ma różne twarze

lekcją dzielenia się z drugim człowiekiem

przypomnienie, że miłosierdzie można czynić gestem i słowem

naukę, że czasem mniej znaczy więcej



LITURGIA SŁOWA



Czytania:
; ;

Ewangelia:


Czytania na dzień dzisiejszy - www.mateusz.pl

PROMOCJA

 

 
statystyka

NASI PARTNERZY

Copyright 2008 Echo Katolickie

Realizacja KREATOR