16 lipca 2018 r. Imieniny obchodzą: Maria, Stefan, Eustachy

Pogoda: Siedlce

Numer 28
12-18 lipca 2018r.

menu

NEWS

Dobra spowiedź. Czyli jaka? Podpowiedź w kolejnym odcinku cyklu NA MARGINESIE KATECHIZMU. Polecamy!

STRONA GŁÓWNA



Archiwum jedynek
Pobierz pełne wydanie

Rozmowy

 
 

Rozmowa ECHA

15 listopada 2017 r.

Cmentarz dowodem na nieśmiertelność


fot. PIXABAY.COM

Rozmowa z ks. Leszkiem Dąbrowskim, ekonomem diecezji siedleckiej, dyrektorem Zarządu Cmentarzy Rzymskokatolickich w Siedlcach.

Uważam, że nieścisłości prawne wymagają od stanowiących prawo podejścia na nowo do kwestii pochówku i kultu zmarłych, regulacji prawa do grobu, ale też regulacji funkcjonowania cmentarzy i grobów. Zwykli ludzie natomiast winni odświeżać wiadomości, czym jest cmentarz, kto jest jego zarządcą, jakie mają prawa do tych miejsc, do kultu zmarłych, ale też - że spoczywa na nich odpowiedzialność za cmentarz. Staram się zwrócić uwagę każdemu, kto na cmentarzu rozmawia przez telefon, że to nie jest miejsce na załatwianie jakichś spraw, spotkania towarzyskie czy głośne rozmowy. Cmentarz wymaga ciszy, szacunku dla zmarłych. Przebywanie tutaj powinno być wypełnione wdzięczną modlitwą za zmarłych. Dlatego w okresie przed uroczystością Wszystkich Świętych zakazujemy np. prac kamieniarzom. Chcemy, żeby ludzie, którzy przychodzą na groby swoich bliskich, by je uporządkować czy oddać się modlitwie, mogli to uczynić w atmosferze ciszy i skupienia.

Proszę Księdza, czym w świetle naszej wiary jest cmentarz?

Z natury swej jest miejscem pochówku zmarłych. Cmentarz katolicki - należący do grupy cmentarzy wyznaniowych - to wyodrębnione i poświęcone miejsce składania zmarłych, ich wiecznego spoczynku; tutaj w depozyt ziemi powierza się ciała, które będą oczekiwać na zmartwychwstanie. Choć cmentarze rodzą w nas smutek, bo kojarzą się z odejściem bliskich nam osób, to napełniają nadzieją, bo przecież stawiamy na nich krzyże - znak zwycięstwa Chrystusa nad śmiercią.

 

Jakiego rodzaju przepisy regulują funkcjonowanie cmentarzy?

Mówią o tym ustawy państwowe, określające np. sposób zakładania cmentarzy, administrowania nimi, korzystania z nich. Wprawdzie obowiązująca dzisiaj ustawa, która weszła w życie po II wojnie światowej, wielokrotnie była nowelizowana, jednak wszyscy, którzy zajmują się tą tematyką, twierdzą, że jest niedoskonała i wymaga gruntownej zmiany. Prawo reguluje także kwestie sanitarne związane z urządzaniem cmentarzy, sprawy dotyczące gruntu, który musi spełniać określone warunki, ogrodzenia itd. Zgodnie z przepisami cmentarz powinien mieć charakter założenia parkowego. Przywodzi to na myśl stare polskie cmentarze: Łyczakowski we Lwowie, na Rossie w Wilnie czy Powązkowski w Warszawie. Dla administrujących obecność drzew nastręcza sporo trudności: wrastają w groby, sprawiając, że nie nadają się one do ponownego użycia, rozrastają się, niszcząc pomniki, itd. Zapewniają jednak wyjątkową atmosferę, zwłaszcza jesienią, chociaż - niestety - opadające liście to także kłopot.

 

Czy przepisy wypracowywane przez II Synod Diecezji Siedleckiej dotyczące cmentarzy uwzględniają to wszystko, co jest dla naszej diecezjalnej wspólnoty charakterystyczne?

W dokumentach synodalnych musimy znaleźć z jednej strony odniesienie do prawa państwowego, a z drugiej - podkreślić, że niemalże każda wspólnota parafialna ma swój cmentarz. Z mocy prawa to gmina zobowiązana jest do tego, żeby zapewnić miejsce pochówku zmarłych, jednak w naszej rzeczywistości diecezjalnej większością cmentarzy administrują parafie.

Regulacje synodalne odnoszą się do podstawowych zasad: kto jest zarządcą, kto odpowiada za cmentarz i to, co się na nim dzieje. Dotyczą też tych przepisów, które wynikają z prawa państwowego, ale są dostosowane do lokalnych zwyczajów, tradycji czy życia poszczególnych wspólnot parafialnych, jak wysokość opłat przewidzianych przez prawo w związku z administrowaniem cmentarzem czy korzystanie z substancji cmentarza. Mamy tutaj przepisy co do materii cmentarza i pochówków - organizowania pogrzebów, stawiania pomników bądź wytyczania alejek, poprzez kwestię opłat: zakupu miejsca do pochowania czy prawa do tego, by spełniać swoje pragnienie kultu zmarłych.

 

Za co płacimy, wykupując - jak się potocznie mówi - miejsce na cmentarzu?

Nabywamy prawo do tego, żeby w określonym miejscu złożyć ciało naszego zmarłego. Nigdy jednak nie stajemy się właścicielem tego miejsca, tylko dysponentem. Co ważne - jeśli ktoś nabędzie prawo do dysponowania nim, nie może go powtórnie sprzedać. Zdarzały się takie praktyki - kupowano kilka miejsc, traktując je jako swego rodzaju „inwestycję”. Nie ma możliwości sprzedawania ich osobom trzecim. Jeżeli nabywamy takie miejsce, to chowając bliskiego zmarłego, mamy prawo do tego grobu. W momencie likwidacji grobu, np. wskutek ekshumacji mającej na celu przeniesienie ciała, możemy jedynie to miejsce zwrócić zarządzającemu cmentarzem.

Jeżeli mamy już grób i złożymy w nim osobę zmarłą, prawo pozwala nam przez 20 lat - uznawanych za okres, kiedy zachodzi proces mineralizacji, tj. rozkładu ciała - kultywować pamięć o zmarłym. Chcąc robić to dalej, trzeba ponownie wnieść opłatę. Jest ona już zdecydowanie niższa niż samo miejsce na cmentarzu i stanowi gwarant, że ten grób nie będzie zlikwidowany przez zarządzającego cmentarzem, że będziemy mogli przychodzić na to miejsce, modlić się, kłaść kwiaty, stawiać znicze itd.

 

Do czego te opłaty obligują zarządcę?

Prawo stanowi, że cmentarz nie może być instytucją dochodową, nie prowadzi działalności gospodarczej. Dlatego opłaty, które pobiera, powinny równoważyć się w ciągu roku czy kilku lat - z kosztami, które związane są z administrowaniem cmentarzem. Pieniądze, które składane są jako opłata za miejsce do pochowania, prolongata za przedłużenie kultu zmarłych czy opłaty związane z pochówkiem przeznaczone są na utrzymanie cmentarza: pracowników kościelnych, kancelarii, na infrastrukturę, tj. budowę i konserwację ogrodzenia, wytyczenie i utwardzenie alejek, wybicie studni, żeby zapewnić wodę do podlewania kwiatów, mycia grobów. Dzisiaj najpoważniejszym wydatkiem na cmentarzach są śmieci. Jeszcze nie tak dawno na grobach stawiano świece, które spalały się w całości, i żywą roślinność. Dzisiaj mamy mnóstwo plastiku, szkła, sztucznych kwiatów, co generuje olbrzymie ilości śmieci, a co za tym idzie - koszty ich wywozu.

 

Co się dzieje z grobem, jeśli po 20 latach ta kolejna opłata nie zostanie uiszczona?

Prawo przewiduje, że grób ziemny - jeśli rodzina nie zgłasza chęci kontynuowania kultu - może po 20 latach zostać zlikwidowany. Szczątki zmarłego przenoszone są do tzw. ossarium. To miejsce, w którym składa się kości pochodzące z likwidowanych. grobów. Ossarium nie jest opatrzone informacją, czyje szczątki tam się znajdują. Te szczegóły zawarte są natomiast w dokumentacji cmentarza.

 

Sprawą, która budzi dużo kontrowersji, jest kwestia tzw. prawa do grobu. Dlaczego?

W świetle przepisów prawo do grobu ma nie ten, kto wykupuje miejsce, tylko osoby będące rodziną zmarłego, tj. małżonek, dzieci czy wnuki. Aby np. złożyć do grobu kolejnego zmarłego, wymagana jest zgoda całej rodziny. Jeżeli pojawia się sprzeciw, trzeba uszanować tę wolę. Tymczasem zdarza się, że prawa roszczą sobie osoby niemające ich, niezwiązane z rodziną. Pociąga to za sobą wiele trudności - wynikających z nieznajomości prawa, ale też z niedoskonałości prawa. Temat prawa do grobu wraca w dyskusjach czy podczas konferencji dla administrujących cmentarzami, jednak sprawa ta nie jest jeszcze do końca uregulowana.

Uważam, że nieścisłości prawne wymagają od stanowiących prawo podejścia na nowo do kwestii pochówku i kultu zmarłych, regulacji prawa do grobu, ale też regulacji funkcjonowania cmentarzy i grobów. Zwykli ludzie natomiast winni odświeżać wiadomości, czym jest cmentarz, kto jest jego zarządcą, jakie mają prawa do tych miejsc, do kultu zmarłych, ale też - że spoczywa na nich odpowiedzialność za cmentarz. Staram się zwrócić uwagę każdemu, kto na cmentarzu rozmawia przez telefon, że to nie jest miejsce na załatwianie jakichś spraw, spotkania towarzyskie czy głośne rozmowy. Cmentarz wymaga ciszy, szacunku dla zmarłych. Przebywanie tutaj powinno być wypełnione wdzięczną modlitwą za zmarłych. Dlatego w okresie przed uroczystością Wszystkich Świętych zakazujemy np. prac kamieniarzom. Chcemy, żeby ludzie, którzy przychodzą na groby swoich bliskich, by je uporządkować czy oddać się modlitwie, mogli to uczynić w atmosferze ciszy i skupienia.

 

Coraz częściej orszak żałobny idzie nie za trumną, ale za urną z prochami. Co na tradycyjnym cmentarzu może dzisiaj zaskakiwać?

Administratorem jestem od dwóch lat. Zaskakują mnie dwie kwestie. Po pierwsze - duża liczba ekshumacji. Zawsze budzą one we mnie pewien sprzeciw, bo przecież składając ciało w ziemi, śpiewamy „wieczny odpoczynek” - z intencją, że ma ono spoczywać w spokoju. Obserwuję też szeroki trend, który był zapowiadany przed laty, kiedy Kościół podejmował kwestie liturgiczne związane z pochówkiem osób skremowanych: dzisiaj rzeczywiście jest bardzo dużo kremacji i pochówków w urnach.

 

Czym najczęściej motywowane są starania o ekshumację?

Powodów jest wiele, począwszy od bardzo banalnych - rodzinie nie odpowiada miejsce i przenosi ciało na inne, w obrębie tego samego cmentarza, po te wynikające z życia: rodzina migruje, np. ze wsi do miasta, i chce mieć swoich zmarłych bliżej. Droga prawna pozwala na ekshumację, dlatego administratorzy, po dostarczeniu przez zainteresowanych stosownego pozwolenia z sanepidu, zobowiązani są do jej przeprowadzenia.

 

Zgadza się Ksiądz z opinią, że manifestacja przywiązania do zewnętrznych form jest na współczesnych cmentarzach wyjątkowo silna?

Przerost formy nad treścią obserwujemy dzisiaj w każdej dziedzinie życia. Pomnik na grobie jako pamiątka po zmarłym powinien odzwierciedlać to wszystko, co czujemy i nosimy w sercu wobec osoby, która odeszła. Taka jest genealogia słowa „pomnik” - winna wyrażać się w nim nasza pamięć o zmarłym, a nie np. zasobność portfela. Razi mnie widok pomników, poprzez które ich fundatorzy ewidentnie chcą pokazać status społeczny czy swoją zamożność; to kłóci się z naszą religią, z nadzieją życia wiecznego.

W czasach PRL na cmentarzach dominował jednolity styl: lastrykowe groby. Dzisiaj są one zamieniane na pomniki z kamienia. Rzadko, ale pojawiają się pomniki stworzone przy pomocy drukarki 3D - naśladują pomniki ze starych cmentarzy, przypominają dzieła sztuki, chociaż to określenie w odniesieniu do pomnika powstałego w ten sposób nie jest właściwe. Moda wkracza w różne dziedziny życia, także na nasze cmentarze.

 

Jakim chciałby Ksiądz widzieć cmentarz, wchodząc na przeciętną nekropolię?

Chciałbym, żeby był przede wszystkim miejscem spokojnym, gdzie ludzie nie jeżdżą rowerami czy motorami, nie wjeżdżają samochodami, ale spokojnie spacerują - w atmosferze ciszy, pamięci i modlitwy. Żeby było to miejsce uporządkowane, a jednocześnie - by nastrajało do refleksji o przemijaniu ludzkiego życia. By psychicznie nie dołowało, tylko wlewało nadzieję, otuchę, choćby przez krzyże, które oddają realizm życia chrześcijańskiego, ale też perspektywę wieczności. Nadzieja chrześcijańska pełna jest nieśmiertelności - te krzyże mówią, że człowiek żyje, cierpi, umiera, naśladując Chrystusa, a przy tym patrzy dalej, mając na celu zmartwychpowstanie - czyli powrót do życia, ale do życia nowego, które daje Chrystus. Stąd cmentarz to miejsce szczególne - wyraża wiarę naszą i naszych zmarłych w to, że kiedyś zmartwychwstaniemy i będziemy żyli razem z Chrystusem - wiecznie.

Lubię odwiedzać cmentarze, na których można spotkać zabytkowe nagrobki. Ich zdobienia, ornamenty przemawiają do nas, ukazują głęboką treść, historię ludzi, których pamięć w ten sposób uczczono, wszystkie emocje towarzyszące ich życiu, przemijaniu, umieraniu, kładąc akcent na życie, na nadzieję. Pojawiają się pomniki nowe nawiązujące do tych dawnych, mające znamiona dzieł sztuki. Coraz częściej zamieszczane są na nich inskrypcje, które też wymagają zatrzymania i skłaniają do zadumy.

Czasami jednak odnoszę wrażenie, że skromny ziemny kopczyk z drewnianym krzyżem mówi więcej niż wymuskany granitowy pomnik. Wymowniejsza jest jedna żywa róża niż pęk sztucznych kwiatów, zwykły znicz niż ten niegasnący, z ledowym światłem.

 

Dziękuję za rozmowę.

Monika Lipińska

Powrót

Aktualności

Więcej artykułów z tej kategorii »

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

FOTOGALERIA

Ojciec Mateusz w Siedlcach


Na kilka dni planem zdjęciowym serialu „Ojciec Mateusz” stały się Siedlce. To właśnie w tym mieście ksiądz z Sandomierza rozwiąże zagadkę kryminalną związaną z Muzeum Diecezjalnym. [fot. KO]

FOTOGALERIA

600 lat parafii


Na skwerze 600-lecia w zegarze słonecznym ukryta została kapsuła czasu zawierająca m.in. list do przyszłych pokoleń. Poświęcono pomnik św. Jana Pawła II, a w kościele intronizowano relikwie Papieża Polaka. W ten sposób zbuczynianie uczcili 600 lat istnienia parafii i miejscowości. [fot. LA]

PATRONAT "ECHO"


Rok o. Pio
Dwa okrągłe jubileusze: 100 lat od otrzymania stygmatów i 50 lat od przejścia do domu Ojca - ten rok z pewnością będzie należał do św. o. Pio.
więcej »
Hosanna Festival
Chcesz spędzić rewelacyjnie ostatni weekend wakacji? Mamy coś dla Ciebie! Dwa dni wypełnione brzmieniem muzyki z przesłaniem, radością i tańcem razem ze wspaniałymi ludźmi, dla których Chrystus jest Drogą, Prawdą i Życiem! A może jesteś uzdolniony muzycznie: grasz lub śpiewasz?
więcej »
OSG 2018
Europejskie Centrum Biznesu oraz Prezydent Miasta Siedlce, mają zaszczyt i przyjemność zaprosić do udziału w IV edycji Ogólnopolskiego Szczytu Gospodarczego OSG 2018.
więcej »
Z kulturą tatarską
W dniach 14-15 lipca w Studziance odbędzie się X Spotkanie z Kulturą Tatarską i Regionalną.
więcej »
Dzień Pszczelarza w Hańsku
15 lipca odbędzie się w Hańsku Dzień Pszczelarza poświęcony pamięci ks. Jana Dolinowskiego.
więcej »
Dni Łosic
Koncerty gwiazd, kabaret, kino plenerowe, potańcówka i moc innych atrakcji czekają na wszystkich, którzy wezmą udział w tegorocznych Dniach Łosic. Impreza odbędzie się w dniach 20-22 lipca na targowicy miejskiej.
więcej »
 

POLECAMY


Książka na trudne czasy
Czego możemy nauczyć się od benedyktyńskich mnichów? Jak w dzisiejszym, coraz bardziej zeświecczonym świecie zachować więź z Chrystusem i głosić Dobrą Nowinę? Na te pytania odpowiada Rod Dreher w książce „Opcja Benedykta”.
więcej »
Drzwi do Bożej prawdy
Jeśli nasze próby lektury Pisma Świętego kończyły się niepowodzeniem, możemy zacząć w inny sposób. Autorzy „Biblii opowiedzianej” postanowili swoimi słowami zrelacjonować tę trudną księgę.
więcej »
Piękno uwiecznione
Zwiedzenie wiecznego miasta to pragnienie wielu osób. Tym, dla których pozostaje w sferze marzeń, polecamy albumy w szczególny sposób przybliżające piękno i majestat Watykanu.
więcej »
 

SONDA

 

I znowu wakacje...

to czas wypoczynku i ładowania akumulatorów

spędzam je w ruchu - kocham sport!

planuję wyjazd na własną rękę - nie ufam biurom podróży

nie lubię wakacji - nudzę się latem

czas jak każdy inny



LITURGIA SŁOWA


Poniedziałek XV tygodnia okresu zwykłego
Czytania:
Iz 1,10-17; Ps 50 (49), 8-9. 16b-17. 21 i 23 ;
Mt 10,34-11,1

Ewangelia:
Mt 10,34-11,1

Czytania na dzień dzisiejszy - www.mateusz.pl

PROMOCJA

 

 
statystyka

NASI PARTNERZY

Copyright 2008 Echo Katolickie

Realizacja KREATOR