19 kwietnia 2018 r. Imieniny obchodzą: Adolf, Leon, Tymon

Pogoda: Siedlce

Numer 16
19-25 kwietnia 2018r.

menu

NEWS

W bieżącym numerze Echa Katolickiego - m.in. relacja z powtórnego pogrzebu pierwszych biskupów naszej diecezji w Janowie Podlaskim. Polecamy!

STRONA GŁÓWNA



Archiwum jedynek
Pobierz pełne wydanie

Historia

 
 

Śladami bł. Męczenników Podlaskich

22 listopada 2017 r.

Wiary mej nie złamiesz!


fot. WIKIPEDIA.ORG

„Bóg będzie się nimi opiekował. Oni będą strzec Jego wiary, wspominając, że ich dziad za wiarę skonał. Bóg ci zapłać, że mi śmierć przyspieszasz, ale wiedz, że wiary mej nie złamiesz!” - mówił, bity do nieprzytomności przez kozackich oprawców, Erazm Abramik. Świadectwo jego bohaterstwa to kolejna karta upamiętniająca martyrologię unitów podlaskich.

Represje, jakim poddawani byli unici, nie ominęły żadnej z grup społecznych. Kozacy znęcali się nad mężczyznami. Ofiarami ich sadyzmu padały kobiety i dzieci. Okrutny los nie ominął także ludzi starszych, trwających w wierności tradycji narodowej i wierze przodków. Zaprawieni cierpieniem i bogaci doświadczeniem - dobrym słowem, serdeczną zachętą, a nade wszystko przykładem do dziś uczą młode pokolenie, jak należy żyć i pracować, by z pożytkiem służyć Bogu, ojczyźnie i bliźnim.

Opis męczeństwa, jakie zgotowano najstarszym przedstawicielom unickiej społeczności, ks. Kazimierz Dębski SDB popiera licznymi przykładami niezłomnych, którzy do serca wzięli sobie słowa Jezusa: „Do każdego, kto przyzna się do mnie przed ludźmi, przyznam się i ja przed moim Ojcem, który jest w niebie” (Mt 10,32). Na łamach książki „Bohaterstwo unitów podlaskich (1875-1905)” autor przywołuje m.in. świadectwo życia Szymona Józefaciuka. W mieszkaniu mężczyzny strażnicy znaleźli drukowaną polską pieśń. W następstwie „wykroczenia” mężczyznę odstawiono do więzienia. Po upływie roku powrócił wprawdzie do zrujnowanego pod nieobecność gospodarstwa, jednak wrogowie - jak się okazało - nie zapominają…

„Józefaciuk, bądźcie mądrzy, przecież macie swoje lata! Każę wam wszystko zwrócić, co z waszego gospodarstwa zostało zabrane i zdewastowane, przejdźcie tylko na prawosławie” - namawiał naczelnik powiatu radzyńskiego Kotow. „Panie naczelniku - odpowiedział starzec - moje ręce pracowały przez całe życie, składałem je codziennie rano i wieczorem do modlitwy przed Bogiem. Te ręce wypiastowały moje dzieci, a teraz piastują wnuki. Czyż możesz chcieć, panie, bym je teraz splamił podpisem i przyjął wiarę, której nie znam i - daj Boże! - już jej nie poznam do końca życia?”.

Jak relacjonuje jezuita, Kotow nie spodziewał się takiej riposty. „Poderwał się z krzesła, jak dziki zwierz rzucił się na starca, powalił go na ziemię, bił i kopał do utraty przytomności”. Józefaciuk nie był już w stanie o własnych siłach dotrzeć do domu, więc odwieziono go furmanką. Po kilku dniach zakończył życie.

 

Nie żal ci dzieci i wnuków?

Do ostatniej kropli krwi wierności odziedziczonemu po przodkach obrządkowi bronił także inny unita - Erazm Abramik. Taktyka działania wroga nie zmieniała się. Ks. Dębski sygnalizuje, że i Abramik do zdrady unii i przejścia na prawosławie początkowo był „usilnie” namawiany. Jednak w obliczu niepowodzenia kolejnych prób naczelnik Gołowińskij wyprowadził starca przed dom i na oczach całej rodziny oraz zgromadzonych ludzi kazał go Kozakom zmasakrować. Na widok mężczyzny leżącego w kałuży krwi dzieci i wnuki wołały: „Jak ty, herodzie, nie zważasz na starość tego człowieka? Bóg cię skarze!”. Naczelnik, śmiejąc się ironicznie, podszedł do starca, by - jak opisuje jezuita - nadal namawiać go do odstępstwa: „Słuchaj, stary, żal mi ciebie, nie zasługujesz na taką ciężką i poniżającą karę, a drugi raz tego nie zniesiesz i umrzesz. Czyż nie żal ci twoich dzieci i wnuków, które płaczą nad tobą?”. „Nie żałuję ich, panie - odpowiedział, z ledwością łapiąc oddech, Abramik. - Bóg będzie się nimi opiekował. Oni będą strzec Jego wiary, wspominając, że ich dziad za wiarę skonał. Bóg ci zapłać, że mi śmierć przyspieszasz, ale wiedz, że wiary mej nie złamiesz”.

Stanowczość mężczyzny wprawiła w szał naczelnika. Rozkazał Kozakom bić go bez opamiętania. „Starzec nie dawał już żadnych oznak życia, a kaci wciąż go bili…” - relacjonuje autor książki. Wyjaśnia jednocześnie, iż pogrzeb nowego męczennika odbył się w dzień i po katolicku. „Strażnicy nie mieli odwagi przeszkadzać, bo cała okolica brała udział w pochówku” - podsumowuje.

 

Morderco, czemu się znęcasz?

Za przykład niezłomnego bohaterstwa posłużyć może także postawa Teodora Osipiuka. „Tyś buntownik, ty namawiasz chłopów do buntu!” - usłyszał, stając w Janowie przed naczelnikiem Kutaninem. „Ja nikogo do buntu nie namawiam” - odezwał się starzec, dodając: „Wszyscy tu wiedzą, że wiary ojców należy się trzymać!”. Naczelnik podniósł głos: „Ja cię każę ze skóry obedrzeć!”. „Ja się śmierci nie boję” - odpowiedział Osipiuk. - Niedawno zabiliście mojego brata broniącego kościoła w Pratulinie, to i mnie możecie zabić!”. Nie mogąc złamać stanowczości unity, Kutanin nakazał strażnikom wymierzyć mu chłostę, a następnie zamknąć w podziemiach miejscowego kościoła. „Osipiukowi dano kilka sucharów i dzbanek wody. Jakiś litościwy Kozak wcisnął mu do ręki świeczkę i zapałki. W podziemiach starzec ukląkł, pomodlił się za zmarłych, zjadł suchary, popił wodą i położył się spać” - pisze ks. Dębski. Wspomina też, że kiedy po dwóch dniach wyprowadzono z podziemi zakutego w kajdany i bladego Osipiuka, stojący tłumnie przed kościołem ludzie sądzili, że się złamał i podpisze odstępstwo. „No i jak, dobrze ci tam było z nieboszczykami?” - drwiąco spytał naczelnik. „Lepiej niż z żywymi” - usłyszał w odpowiedzi. - Tam byli katolicy, a oni mnie wspierali u Boga”. „Podpiszesz?” - denerwował się naczelnik. I chyba nie spodziewał się takiej odpowiedzi: „Możecie mnie znowu do lochów wsadzić. Ja wolę między umarłymi leżeć i na śmierć czekać. Jest tam przynajmniej miejsce uświęcone!”.

„Kutanin doskoczył do Osipiuka, chwycił go za gardło i bił pięścią po twarzy. Tłum poruszył się, przybrał groźną postawę i wołał: «Morderco, czemu się znęcasz? Strzelaj, jak chcesz, ale nie bij! Napij się krwi ludzkiej morderco!». Posypały się wyzwiska i grad kamieni… Naczelnik uciekł do gmachu kancelarii”. W konsekwencji zajścia starca zesłano do Syberii, gdzie zmarł.


Żałosny obraz bestialstwa  

Osobny wątek w odsłanianiu kolejnych stron historii poświęconych męczeństwu unitów dotyczy „domowych przyjaciół”. Tym określeniem ks. Kazimierz Dębski SDB, autor przywoływanej w ramach comiesięcznego cyklu książki, upamiętnia zwierzęta, które niejednokrotnie dzieliły los swoich gospodarzy…

„Z powodu prześladowania unitów cierpieli bowiem nie tylko ludzie, ale również przyroda i zwierzęta domowe” - dowodzi jezuita, argumentując, iż służalcy cara niszczyli domy, zabudowania gospodarcze, sprzęt rolniczy; w bestialski sposób pastwili się też nad bydłem.

Znając przywiązanie ludu wiejskiego do zwierząt hodowlanych, Kozacy poruszyli czułą strunę… Na potrzeby wojska - jak opisuje autor „Bohaterstwa unitów podlaskich (1875-1905)” - wybijano krowy, woły, owce, trzodę chlewną i drób, a czyniono to w sposób bestialski! „Do uboju używano tępych narzędzi, którymi zwierzę raczej piłowano, by na oczach właściciela jak najdłużej się męczyło” - wspomina. Próbami nacisku na opornych unitów było m.in. ganianie koni z pustym wozem po drodze czy zakaz wypędzania bydła na pastwisko przy jednoczesnym powstrzymaniu się od karmienia go i pojenia w oborze.

Ks. Dębski podaje m.in. przykład jednego z wyrobników z Rogowa, któremu pozostała już tylko jedna krowa i cielę. Radość rodziny nie trwała jednak długo… Kiedy po krowę zgłosili się strażnicy, ojciec przypadł do nóg naczelnikowi, dzieci poklękały jak do modlitwy, matka objęła za szyję ostatnią „żywicielkę”… „Zostawcie ją dla chorych dzieci” - prosili. Odpowiedź mogła być tylko jedna: „Jak przyjmiecie prawosławie…”. Stanowcze „nie!” gospodarza i jego słowa: „To zostawcie ją przynajmniej dla tego małego cielaczka, bo bez matki zmarnieje na dobre”, rozsierdziły strażników na tyle, że na oczach rozpaczającej rodziny bagnetami zakłuli ryczące zwierzę.

Inny obraz ponurego bestialstwa miał miejsce w parafii Rudno. „W mroźny dzień spędzono gospodarzy na drogę, gdzie przy płocie stały uwiązane ich krowy. Naczelnik spytał wieśniaków: «Czy przyjmujcie prawosławie?». Usłyszał jednogłośną odpowiedź: «Nie!». Wtedy wydał rozkaz: «Zbijać rogi!»” - opisuje jezuita. Wobec dalszego oporu gospodarzy nakazał kłuć zwierzęta w nogi. Jego ostatnia komenda brzmiała: „Dobijać!”. Ks. Dębski wspomina, iż z przeraźliwym rykiem bydląt mieszał się lamet ludzi: „Okrutnicy, zabijcie i nas, jak zabiliście nasze bydlęta!”.

„Była to okrutna próba przełamania stanowczej postawy unitów, szatańska gra na uczuciach ludzkich i żałosny obraz bestialstwa” - puentuje.

AW

Powrót

Aktualności

Więcej artykułów z tej kategorii »

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

FOTOGALERIA

W rocznicę katastrofy smoleńskiej


10 kwietnia minęło osiem lat od katastrofy samolotu Tu-154M, którym w 2010 r. polska delegacja z prezydentem Lechem Kaczyńskim na czele leciała na obchody 70 rocznicy zbrodni katyńskiej. Mieszkańcy regionu uczcili pamięć poległych - 96 osób, przedstawicieli najwyższych władz państwowych, parlamentarzystów, dowódców wojskowych, duchownych, kombatantów, ludzi świata kultury. W programie obchodów były apele pamięci, składanie wieńców i przemówienia włodarzy.

FOTOGALERIA

Powtórny pochówek biskupów


14 kwietnia w krypcie janowskiej kolegiaty odbyło się uroczyste złożenie szczątków bp. Piotra Pawła Szymańskiego i ziemi z grobu bp. Marcelego Gutkowskiego. [fot. AWAW]

PATRONAT "ECHO"


„Pielgrzym pokoju”
Rozpoczął się pierwszy etap Konkursu Papieskiego organizowanego przez Instytut Tertio Millennio. Hasło tegorocznej, 14 już rywalizacji brzmi „Jan Paweł II - Pielgrzym pokoju”.
więcej »
Turniej tańca towarzyskiego
22 kwietnia w Zespole Oświatowym w Kąkolewnicy odbędzie się VI Otwarty Turniej Tańca Towarzyskiego Powiatu Radzyńskiego Par Początkujących.
więcej »
Podlasze
Miejsko-Gminny Ośrodek Kultury w Mordach zachęca do obejrzenia wystawy zdjęć Konrada Węsaka.
więcej »
Ojcowski Poligon Duchowy
Już po raz drugi Klub Ojca działający przy Katolickiej Szkole Podstawowej im. bł. ks. Jerzego Popiełuszki w Siedlcach wraz z Klubem Ojca z Łukowa zapraszają ojców z diecezji siedleckiej na Ojcowski Poligon Duchowy. Odbędzie się on w sobotę 21 kwietnia. Tym razem spotkamy się w parafii Matki Bożej Częstochowskiej w Szpakach - szczególnym miejscu kultu św. Józefa.
więcej »
Ten cenny czas
„Ten cenny czas” - to tytuł projektu Fundacji DONUM złożony w konkursie ogłoszonym przez Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego w drugiej edycji Programu Wsparcia Uniwersytetów Trzeciego Wieku.
więcej »
Rok o. Pio
Dwa okrągłe jubileusze: 100 lat od otrzymania stygmatów i 50 lat od przejścia do domu Ojca - ten rok z pewnością będzie należał do św. o. Pio.
więcej »
 

POLECAMY


Papież o „Ojcze nasz”
Papież Franciszek koryguje modlitwę „Ojcze nasz” - donosiły w grudniu ubiegłego roku media. Czy rzeczywiście? Ukazała się za to książka, która wyjaśnia medialne zamieszanie.
więcej »
Tajemnica ks. Dolindo
Aleksandra Zapotoczny podąża śladami ks. Dolindo Ruotolo. Odwiedza jego ukochane miasto - Neapol. Prowadzi nas do miejsc związanych z życiem i działalnością tego świętego kapłana.
więcej »
Warunkiem jest zaufanie
Od wielu lat otrzymywane przez pielgrzymów łaski skrupulatnie notowane są przez ojców paulinów. Na nowo postanowiła się im przyjrzeć i opisać Anita Czupryn.
więcej »
Tam, gdzie mieszka Bóg
Pierwszy w historii film z udziałem papieża Franciszka - już w kinach!
więcej »
Kolejówka mówi NIE bezrobociu !
25 kwietnia siedlecka „Kolejówki”, tj. Zespół Szkół Ponadgimnazjalnych nr 6, organizuje Dzień Otwarty dla wszystkich tegorocznych absolwentów gimnazjów.
więcej »
 

SONDA

 

Biblia w moim życiu....

jest najważniejszą książką, po którą często sięgam

stanowi drogowskaz, jak nie zagubić się w labiryncie życia

to księga, w której znajduję odpowiedzi na wszelkie nurtujące mnie pytania

czuję, że nie dorosłem/am do lektury Pisma Świętego

jest żywym słowem Boga



LITURGIA SŁOWA


Czwartek
Czytania:
Dz 8, 26-40; Ps 66 (65), 8-9. 16-17. 19-20
Ewangelia:
J 6, 44-51

Czytania na dzień dzisiejszy - www.mateusz.pl

PROMOCJA

 

 
statystyka

NASI PARTNERZY

Copyright 2008 Echo Katolickie

Realizacja KREATOR