23 kwietnia 2018 r. Imieniny obchodzą: Jerzy, Wojciech

Pogoda: Siedlce

Numer 16
19-25 kwietnia 2018r.

menu

NEWS

W bieżącym numerze Echa Katolickiego - m.in. relacja z powtórnego pogrzebu pierwszych biskupów naszej diecezji w Janowie Podlaskim. Polecamy!

STRONA GŁÓWNA



Archiwum jedynek
Pobierz pełne wydanie

Historia

 
 

Z dziejów Podlasia (610)

29 listopada 2017 r.

Legionowe orły w leśniańskiej świątyni

Tego samego dnia, gdy obchodzono uroczystość w Drelowie, sztab komendy Legionów nocował w Żerocinie, w dworze Michałowskiego, a część I Brygady w byłej szkole rosyjskiej.

Oficer łączności I Brygady por. S. Żmigrodzki zapisał, że szkoła była zapełniona prawosławnymi książkami o treści agitacyjnej, przeznaczonymi dla dzieci byłych unitów. Tu, w Żerocinie, gdy przybyli przedstawiciele NKN Stanowski i Sokolnicki, obchodzono pierwszą rocznicę powstania Legionów. 16 sierpnia 1915 r. Niemcy zajęli Sokołów Podlaski i Sterdyń, 9 Armia ks. Leopolda Bawarskiego sforsowała Bug k. Drohiczyna, a 17 KP z 4 Armii austro-węgierskiej zajął Janów Podlaski. Niestety, dowódca niemiecki potraktował mieszkańców Janowa jak Rosjan i obawiając się jakiegoś sabotażu, kazał zatrzymać dziekana, ks. Kalickiego, i miejscowego rabina jako zakładników. W kościele Świętej Trójcy i w cerkwi urządzono prowizoryczne szpitale polowe. Tego dnia I Brygada Legionów przekroczyła linię kolejową Międzyrzec - Biała i pod wsią Dołha zbudowała przeprawę przez rzekę Krzna.

Zachował się ciekawy zapis żołnierza 4 pułku piechoty Legionów - znanego literata W. Orkana o pobycie w Dołdze. Zapisał on: „Sztab pułkowy staje koło cerkwi. Chcemy zobaczyć wnętrze i dowiadujemy się, że pop uciekł, a cerkiew zamknięta. Widzimy w murze na zewnątrz (…) napis polski pod datą 1838. Schodzą się ku nam pod cerkiew ludzie starzy. - Toście wy polskie wojsko? - pytają się. Łzy mają w oczach. Wspominają męczeństwa swoje, skarżą się, że jest ich we wsi większość unitów, a pop prawosławny. - Ale mamy nadzieję w Bogu i w was, skoroście tu przyszli, że pop już nie wróci”.

Następną miejscowością po drodze była Sycyna. Prawdopodobnie pobytu w tej wsi dotyczy zapis R. Starzyńskiego: „W jednej ze wsi «prawosławnych», a więc całkowicie opuszczonej przez mieszkańców, spotykam staruszka z siwą brodą. Siedzi samotnie przed chatą, patrzy na maszerujące kolumny i płacze (…). Podchodzę do niego i mówię (…) Czy wie, że to jest wojsko polskie i pytam, czemu płacze. On chwyta mnie za rękę, ściska serdecznie i mówi: «Stary już jestem, panie, ale w mojej młodości starzy mówili, że przyjdzie wojsko polskie z gór i przyszło! Więc to wszystko prawda. I ja swoimi starymi oczami to widzę. Wszystkich zabrali, bo my z unitów. Mnie starego zostawili, abym to wszystko zobaczył». Uściskałem staruszka i zapewniłem, że wojsko polskie na stałe tu przyjdzie, a «kacapy» już nigdy nie wrócą. I musiałem spieszyć za kolumną”.

Następnymi wioskami przechodnimi były Sitnik i Worgule. Pobyt w Sitniku zapisał m.in. por. hr. August Krasicki: „O 18.00 obiad, podczas którego gen. Durski [komendant Legionów - JG] wzniósł toast za cześć NKN w ręce Stanowskiego jako rocznicę utworzenia Legionó. Przyjechał Morsztyn [L.H. Morstin, literat - JG] z Rostworowskim z II Brygady, który ma dwa medale austriackie za waleczność”. Por. S. Rostworowski, późniejszy generał, wspominał potem, że widział rozległe „lasy międzyrzeckie, jakąś wieś prawosławną opustoszałą, opuszczone okopy rosyjskie, w lesie dużo uciekinierów z okolicznych wsi”. Natomiast pobyt w Worgulach tak zapamiętał R. Starzyński: „W Worgulach, wsi polskiej, a raczej zaścianku szlacheckim, witają nas wszyscy, jak umieją. Chłopów Moskale zabrali wszystkich prawie na wojnę. W chałupach przeważnie kobiety krzątają się, by wygodnie przyjąć żołnierzy polskich. W naszej chałupie krząta się stara kobieta - woła do córek: «A śpiesz się, Zosia. Marysia, zamiast patrzeć, bierz się do dojenia krów, przecież żołnierzom polskim trzeba dać mleka». Tu nie chcą od nas żadnej zapłaty. «A gdzież byśmy od żołnierzy polskich brać mieli. Toć tyle lat my na tą chwilę czekali, prześladowania znosili, aż wyście przyszli i my byśmy od was pieniądze brali?». Ludność tu polska, szlachecka, honorowa”.

Por. S. Żmigrodzki zanotował: „Z Worgul wysłany zostałem przez Komendę Brygady w asystencji kilkunastu kawalerzystów celem restytuowania kościoła w Leśnej”. Dodajmy, że w grupie tej byli m.in. kpt. M. Śniadowski, por. F. Kamiński [zginął w Katyniu], por. S. Żmigrodzki, sierż. M. Dąbrowski i kapelan 1 pp ks. H. Ciepichałł. Tak tę restytucję opisał M. Dąbrowski: „Z lasów wyłoniła się Leśna. Przy dawnym sanktuarium katolickim wyrastała będąca w budowie cerkiew, wznoszona z czerwonej cegły. Szybko rozeszła się wieść, że do Leśnej przybył ksiądz katolicki. Na ścieżkach z lasu i na drogach ukazały się liczne postacie: to ludność katolicka spieszyła do Leśnej na nabożeństwo, żeby wraz z legionistami I Brygady wypełnić wnętrze świątyni. Ośmiu ministrantów z gorejącymi świecami otoczyło ołtarzyk, na którym brewiarz ks. Ciepichałła i mały krucyfiks stanowiły jedyną świętość katolicką. Rozległy się słowa łacińskiej modlitwy, krople wody święconej spadały na ścianę i posadzkę świątyni. Majestatyczna cisza zaległa kościół: rozmodlenie opadło na serca i twarze zebranych. Na chórze kościelnym legioniści bagnetami wyłupili tablicę, która głosiła, że car rosyjski Aleksander III oddaje ten klasztor mniszkom prawosławnym. Kapłan zaintonował pieśń „Serdeczna Matko” (…). Zamiast śpiewu dał się słyszeć płacz pełen radości. Starzy chłopi płakali jak dzieci. Legioniści wynieśli tablicę na cmentarz kościelny, gdzie stał krzyż prawosławny, wzniesiony przed trzema laty na pamiątkę przyłączenia Chełmszczyzny i spalili. Ks. Ciepichałł głosił słowo Boże. Jego słowom wtórował powszechny płacz. - Panie ukochany! - dał się słyszeć głos - My pójdziemy zobaczyć, czy „on” [prawosławny Moskal] Obrazu Cudownego nie ruszył. Ja pamiętam jeszcze przed 35 laty, jak to się otwierał ten obraz. - Idźmy, bracia! - padła komenda. Bocznym przejściem ruszyli w kilkunastu za carskie wrota. W napięciu tkwiły oczy zebranych na zasuwie zakrywającą niszę Cudownego Obrazu. Z wolna przesunęła się w bok i ukazała się wnęka ziejąca pustką, wyłożona czerwonym pluszem. - Zabrali, ukradli nasz obraz! - rozległy się głosy. - Zabrali! Już nie ma! Już nas opuściła Matka Boża! Wam, panowie, Bóg pobłogosławi! Odbierzcie im obraz - mówił jakiś Podlasiak. - Wróci on tu, do swego klasztoru”.

Józef Geresz

Powrót

Aktualności

Więcej artykułów z tej kategorii »

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

FOTOGALERIA

W rocznicę katastrofy smoleńskiej


10 kwietnia minęło osiem lat od katastrofy samolotu Tu-154M, którym w 2010 r. polska delegacja z prezydentem Lechem Kaczyńskim na czele leciała na obchody 70 rocznicy zbrodni katyńskiej. Mieszkańcy regionu uczcili pamięć poległych - 96 osób, przedstawicieli najwyższych władz państwowych, parlamentarzystów, dowódców wojskowych, duchownych, kombatantów, ludzi świata kultury. W programie obchodów były apele pamięci, składanie wieńców i przemówienia włodarzy.

FOTOGALERIA

Powtórny pochówek biskupów


14 kwietnia w krypcie janowskiej kolegiaty odbyło się uroczyste złożenie szczątków bp. Piotra Pawła Szymańskiego i ziemi z grobu bp. Marcelego Gutkowskiego. [fot. AWAW]

PATRONAT "ECHO"


Ten cenny czas
„Ten cenny czas” - to tytuł projektu Fundacji DONUM złożony w konkursie ogłoszonym przez Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego w drugiej edycji Programu Wsparcia Uniwersytetów Trzeciego Wieku.
więcej »
Rok o. Pio
Dwa okrągłe jubileusze: 100 lat od otrzymania stygmatów i 50 lat od przejścia do domu Ojca - ten rok z pewnością będzie należał do św. o. Pio.
więcej »
Diecezjalny Dzień Rodziny
W niedzielę 13 maja w Parczewie odbędzie się Diecezjalny Dzień Rodziny, organizowany przez Duszpasterstwo Rodzin Diecezji Siedleckiej.
więcej »
 

POLECAMY


Tajemnica ks. Dolindo
Aleksandra Zapotoczny podąża śladami ks. Dolindo Ruotolo. Odwiedza jego ukochane miasto - Neapol. Prowadzi nas do miejsc związanych z życiem i działalnością tego świętego kapłana.
więcej »
Warunkiem jest zaufanie
Od wielu lat otrzymywane przez pielgrzymów łaski skrupulatnie notowane są przez ojców paulinów. Na nowo postanowiła się im przyjrzeć i opisać Anita Czupryn.
więcej »
Tam, gdzie mieszka Bóg
Pierwszy w historii film z udziałem papieża Franciszka - już w kinach!
więcej »
Kolejówka mówi NIE bezrobociu !
25 kwietnia siedlecka „Kolejówki”, tj. Zespół Szkół Ponadgimnazjalnych nr 6, organizuje Dzień Otwarty dla wszystkich tegorocznych absolwentów gimnazjów.
więcej »
 

SONDA

 

Biblia w moim życiu....

jest najważniejszą książką, po którą często sięgam

stanowi drogowskaz, jak nie zagubić się w labiryncie życia

to księga, w której znajduję odpowiedzi na wszelkie nurtujące mnie pytania

czuję, że nie dorosłem/am do lektury Pisma Świętego

jest żywym słowem Boga



LITURGIA SŁOWA


Poniedziałek
Czytania:
Dz 1, 3-8; Ps 126, 1-2ab. 2cd-3. 4-5. 6
Ewangelia:
J 12, 24-26

Czytania na dzień dzisiejszy - www.mateusz.pl

PROMOCJA

 

 
statystyka

NASI PARTNERZY

Copyright 2008 Echo Katolickie

Realizacja KREATOR