23 października 2018 r. Imieniny obchodzą: Marleny, Edwarda, Seweryna

Pogoda: Siedlce

Numer 42
18-24 października 2018r.

menu

NEWS

Nerwy paraliżują myśli, sprawiają, że czujemy się jak w pułapce. Jak opanować stres? Podpowiedź znajdą Państwo w najnowszym numerze ECHA!

STRONA GŁÓWNA



Archiwum jedynek
Pobierz pełne wydanie

Historia

 
 

Z dziejów Podlasia (612)

13 grudnia 2017 r.

Wyjście legionistów z płd. Podlasia i rekonesans por. Krasickiego

19 sierpnia 1915 r. 4 armia austro-węgierska dotarła do linii Bugu na odcinku od Janowa Podlaskeigo do Niemirowa. Jej prawe skrzydło - 37 DP - szturmowało szańce rosyjskie koło Zalesia. W Białej Podlaskiej mieściła się komenda austriackiej 4 DP. Na południe od Białej Podlaskiej, na odcinku od Jabłonia do Sławatycz, działała armia feldmarszałka Mackensena.

1 Brygada Legionów, będąca w odwodzie, zbliżała się również do Bugu w rejonie Niemirowa, ale zanim tam dotarła, przyniosła radość i nadzieję innym nadbużnym miejscowościom. Kapelan 1 brygady ks. J. Panaś pod datą 19 sierpnia zanotował: „Stajemy nad Bugiem w Pawłowie. Włościanin Franciszek Wojczuk opowiada mi, że wczoraj go pytali Kozacy - gdzie polska granica? Odpowiedział im, że gdzieś koło Kijowa. Na to strapieni Kozacy: «Do Bugu będziemy tylko odchodzić, więcej nie!»”. Natomiast znany literat Władysław Orkan, żołnierz 4 pp Legionów, zapisał: „Oddział zbliżał się szybkim marszem ku Bugowi. Nadarzony po drodze przewodnik - stary chłop, siwy unita, dreptał obok konia pułkownika i poruszony tą chwilą niespodziewaną, spowiadał się w odstępach.

«Siedziałem w tiurmie, byłem bity, katowany. Ciało miałem ścięte, że od kości odchodziło (…) za wiarę. Wytrwałem wszystko. I oto dożyłem chwili, że dzieci moje, wnuki» (…). Stajemy pod Niemirowem (…). Radość w sercach (…). Wstępujemy z Korony na Litwę. Wydaje się to snem”.

Chyba najpełniej przedstawił dzień 19 sierpnia F. Sławoj-Składkowski, który nocował razem z ks. Żytkiewiczem we wsi Jakówki, gdzie wieczorem poprzedniego dnia ich pokoik był zajęty przez rzesze ludzi garnących się do księdza po radę i błogosławieństwo. Zapisał: „19 sierpnia obudziłem się, gdy ksiądz wstawał o świcie, by iść odprawić Mszę św. Ludność wioski urządziła na dworze prowizoryczny ołtarz przy wrotach naszego domu. W czasie Mszy słyszałem przez sen śpiewy pobożnych. Poszedł na Mszę i ocalony przez księdza prawosławny chłop ze wsi Zakanale. Wreszcie około 7.00 rano wrócił ks. Żytkiewicz, zmoczony przez deszcz. Zjedliśmy śniadanie (…) ubraliśmy się już do odmarszu, gdy przybiegł ordynans z pułku, że odmarsz na razie odwołany, gdyż most na Bugu zatarasowany jest przez kolumny wojska i taborów (…). Ledwie jednak wydano obiad, gdy przyszedł rozkaz ruszać natychmiast i zdążyć jak najszybciej do mostu, bo inaczej nie przejdziemy rzeki ani dziś, ani jutro - taka tam ciżba wozów i ludzi prze na dwupontonowe mosty (…). Mijamy wieś Gnojno z ocalałą cerkwią (…). Wreszcie wchodzimy na dudniący, drgający i huśtający się most pontonowy (…). Nastrój podnosi fakt «skinematografowania» nas przy przejściu mostu przez operatora filmowego (…). Jesteśmy już w grodzieńskiej guberni”.

Tymczasem oficer ordynansowy komendy legionów por A. Krasicki otrzymał od komendanta - gen. Durskiego rozkaz rozpoznania dróg i mostów między Janowem Podlaskim a Włodawą. 19 sierpnia zanotował on, że Biała Podlaska była opustoszała i zastał w niej tylko komendę austr. 4 DP. W Łomazach zobaczył jedynie ocalały kościół i cerkiew, bo reszta była całkowicie spalona. W kościele Niemcy urządzili szpital polowy. Za Łomazami spotkał niemiecki gwardyjski dywizjon kawalerii z 3 pułku ułanów. Przejechał przez spalone Wisznice, za Horodyszczem ujrzał opuszczone okopy rosyjskie. W Jabłoniu w pałacu hr. Zamoyskiego natknął się na kwaterę marsz. Mackensena. Zdewastowany pałac nosił ślady kul armatnich. Podobnie zdewastowany ogród mieścił w sobie porzucone okopy carskie. Rosjanie zdążyli już spalić owczarnie i stodoły. Wcale nie lepsi byli po wkroczeniu Niemcy. Wystrzelali wszystkie bażanty, indyki i łabędzie. Wieczorem por. Krasicki został zaproszony przez marsz. Mackensena na kolację, w której brał również udział późniejszy szef sztabu Reichswery gen. Hans von Seeckt, współtwórca układu w Rapallo.

20 sierpnia udało się austr. 12 DP zdobyć Dobryń, a węgierskiej 39 DP Dobrynkę. Natomiast austr. 101 DP nie mogła sforsować Bugu pod Derłem, gdyż Rosjanie założyli tam dużo min. Tego dnia polskie legiony zatrzymały się po drugiej stronie Bugu, w Krynkach. W bazie 5 pp Leg. była już prawie cała kompania rekrutów, ochotników z Lubelszczyzny i Podlasia. Chor. Starzyński rozpoczął z nimi ćwiczenia. Por. Krasicki tego dnia rano uczestniczył we Mszy św. w Jabłoniu odprawianej przez ks. Gąskę i udał się w dalszą drogę. Widział spaloną wieś Gęś; co ciekawe - ocalało tam na polu nieskoszone zboże. W Opolu Podedwórzu były już austriackie piekarnie, a we wsi Mosty stała kawaleria niemiecka. Folwark Kaplonosy częściowo Rosjanie spalili, w tym sterty ze zbożem i młocarnie; zdewastowali również gorzelnię. Ponieważ wieś Żuków była prawosławna, ocalała, ale Różanka przedstawiała obraz nędzy i rozpaczy. Stajnie dworskie były spalone, gorzelnia rozbita, cały zapas spirytusu spuszczony do Bugu, a zabudowania administracyjne całkowicie zwęglone. Z pałacu pozostały tylko sczerniałe mury z dwoma herbami na szczycie. Okazało się, że pałac spłonął od ognia artylerii rosyjskiej już po wkroczeniu do Różanki Niemców. O dziwo, ocalała jednak kaplica pałacowa i jakaś kula ugrzęzła w ołtarzu nad głową Matki Bożej.

21 sierpnia por. Krasicki kontynuował swój rekonesans, przejeżdżał przez częściowo spalone Dołhobrody i Hannę. Szosa w kierunku Sławatycz była poważnie uszkodzona i z boku niej stały już okopy niemieckie. Porucznik widział, że w spalonych wsiach Bokinka i Stasiówka ludność budowała na zgliszczach szałasy i wyszukiwała kawałki żelaza. We wsi Ortel Królewski stał już tabor austriacki, a na ziemi leżało mnóstwo porzuconej słomy.

22 sierpnia we wsi Kłoda spotkał tabory niemieckie. Koło Rokitna jeńcy rosyjscy kopali groby dla poległych. Przed Janowem Podlaskim stały opuszczone okopy rosyjskie. Miasto Janów nie było spalone, ale zatłoczone przez wojsko niemieckie. W kościele Świętej Trójcy ulokowano rannych, podobnie w cerkwi. Niestety ks. dziekan Kalicki i miejscowy rabin siedzieli w areszcie jako zakładnicy. W Bublu Niemcy z rozebranych stodół zbudowali na Bugu most na palach.

Józef Geresz

Powrót

Aktualności

Więcej artykułów z tej kategorii »

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

FOTOGALERIA

Otwarcie Siedleckiego Centrum Onkologii


Mazowiecki Szpital Wojewódzki im. św. Jana Pawła II w Siedlcach wzbogacił się o nowoczesny ośrodek onkologiczny. Siedleckie Centrum Onkologii (SCO) to jedyny tego typu ośrodek w północno-wschodniej części województwa mazowieckiego. Inwestycja kosztowała ponad 112 mln zł. [fot. JAG]

FOTOGALERIA

IV Ogólnopolski Szczyt Gospodarczy


W dniach 18-19 października w gmachu Uniwersytetu Przyrodniczo-Humanistycznego w Siedlcach odbył się Ogólnopolski Szczyt Gospodarczy OSG 2018 pod hasłem: „Państwo - Gospodarka - Bezpieczeństwo: Filary polskiej gospodarki przyszłości”. [fot. K. Ochnio]

PATRONAT "ECHO"


Rok o. Pio
Dwa okrągłe jubileusze: 100 lat od otrzymania stygmatów i 50 lat od przejścia do domu Ojca - ten rok z pewnością będzie należał do św. o. Pio.
więcej »
Przed Orszakiem św. Mikołaja
„Aby podobać się Bogu i ludziom - św. Mikołaj i św. Stanisław Kostka w oczach dzieci i młodzieży” - to hasło ogólnopolskiego konkursu literacko-plastycznego ogłoszonego przez parafię pw. św. Mikołaja w Lublinie.
więcej »
Festiwal filmowy
25 października, o 10.00, w sali NoveKino Merkury przy ul. Brzeskiej w Białej Podlaskiej odbędzie się gala VII Festiwalu Filmowego Twórczości Osób Niepełnosprawnych.
więcej »
Wieczór pod znakiem muzyki
W niedzielę 28 października miłośnicy organów Wagnera będą mogli wysłuchać kolejnego koncertu na tym zabytkowym instrumencie.
więcej »
Biesiada Mazowiecko-Podlaska na Mazowszu
To nazwa konkursu kulinarnego, który ogłosiło Stowarzyszenie „Naszym Dzieciom” w partnerstwie z Miejsko-Gminnym Ośrodkiem Kultury w Mordach. Mogą wziąć w nim udział wszyscy mieszkańcy Mazowsza.
więcej »
 

POLECAMY


Dzielimy się słowem
Za kilka miesięcy odbędzie się setne Nocne Czuwanie Młodych. Z tej okazji organizatorzy przygotowują specjalną książkę.
więcej »
Papiestwo było mu pisane?
W tym roku mija 40 lat od wyboru Karola Wojtyły na papieża. Czego nie wiemy o kulisach konklawe, które dało światu Jana Pawła II? Dlaczego kardynał z Krakowa został wybrany akurat w 1978 r.?
więcej »
 

SONDA

 

Różaniec w moim życiu...

to modlitwa, która dodaje mi sił

jest wyrazem dziecięcej ufności we wstawiennictwo Maryi

to modlitwa, bez której nie wyobrażam już sobie życia

jest sposobem na przedstawianie Bogu próśb i podziękowań

piękno i sens tej modlitwy odkrywam każdego dnia



LITURGIA SŁOWA


Wtorek
Czytania:
;
Ewangelia:


Czytania na dzień dzisiejszy - www.mateusz.pl

PROMOCJA

 

 
statystyka

NASI PARTNERZY

Copyright 2008 Echo Katolickie

Realizacja KREATOR