16 lipca 2018 r. Imieniny obchodzą: Maria, Stefan, Eustachy

Pogoda: Siedlce

Numer 28
12-18 lipca 2018r.

menu

NEWS

Dobra spowiedź. Czyli jaka? Podpowiedź w kolejnym odcinku cyklu NA MARGINESIE KATECHIZMU. Polecamy!

STRONA GŁÓWNA



Archiwum jedynek
Pobierz pełne wydanie

Rozmowy

 
 

Rozmowa ECHA

20 grudnia 2017 r.

Wołałem: „Chcę doświadczyć żywego Boga!”


fot. ARCHIWUM

Rozmowa z Krzysztofem Demczukiem, liderem wspólnoty Metanoia, prezesem Fundacji Aplica, psychoterapeutą.

Jako nastoletni chłopak straciłem brata. Nie umiałem sobie z tym poradzić. Wszedłem w świat narkotyków i alkoholu. To była jedna z głównych rzeczy, z których uwolnił mnie Bóg. Nie trzeźwiałem po 20 dni w miesiącu. W październiku 1995 r. wpadłem w śpiączkę z powodu narkotyków, miałem sprawy sądowe o pobicie, handlowałem narkotykami. W pewnym momencie oddałem Bogu swoje życie! Wołałem: „Jeśli to prawda, że jesteś żywym Bogiem, że nie jesteś tylko kolejną religią i zbiorem reguł, uratuj mnie! Ja chcę doświadczyć takiego Boga!”. Po krótkim czasie byłem wolny od narkotyków. W kwietniu przyszłego roku miną 22 lata od chwili, gdy pogodziłem się z Bogiem. Potem zaczął się proces naprawy. Pan przemieniał moje życie, sposób myślenia o sobie i innych, mój sposób traktowania ludzi, wyrażania tego, co miałem w sercu, podążania za marzeniami, słuchania Jego głosu.

Szukając w księgarniach książki „Skandal Bożej miłości”, w której opowiada Pan o swoich doświadczeniach, usłyszałam: „To pomyłka. Może chodzi o książkę „Skandal miłosierdzia”? Skąd taki tytuł?

Nie spodobał mi się tytuł zaproponowany przez wydawcę, więc na szybko wymyśliłem inny, swój. Książka „Skandal Bożej miłości” opowiada o rzeczach skandalicznych w ludzkim rozumieniu. Jak komuś, kto robi tak złe rzeczy, można przebaczyć? Jak można kochać kogoś takiego? To skandal w oczach ludzi! Dopiero po fakcie zorientowałem się, że bp Grzegorz Ryś, którego bardzo cenię, wydał książkę „Skandal miłosierdzia”. Nie czytałem jej, ale podobny tytuł ma swoje plusy i minusy [śmiech].

 

Dlaczego opowiada Pan o swojej przeszłości?        

Ta książka nie mówi o mnie. Nie warto czytać książek o Krzysztofie Demczuku, bo nie jestem kimś znanym. Nie czuję też, bym zrobił coś wyjątkowego. Ten wywiad rzekę warto czytać ze względu na to, co zrobił Bóg. W dzisiejszym świecie widzimy w Nim raczej strażnika pewnych moralnych zasad i kościelnych reguł, kogoś sprawiedliwego i wymierzającego - zgodnie z naszym postępowaniem - nagrody lub kary. Ta książka pokazuje Boga, który nie jest ograniczony tym, co my robimy. Tu nie chodzi o wywyższenie mojej osoby. Chciałbym, aby ludzie mogli zobaczyć, że dla Niego nie ma człowieka, który odszedłby za daleko, przegranego i pozbawionego nadziei.

 

Z czego został Pan wyciągnięty i uwolniony przez Boga? Jak wyglądała ta interwencja?

Jako nastoletni chłopak straciłem brata. Nie umiałem sobie z tym poradzić. Wszedłem w świat narkotyków i alkoholu. To była jedna z głównych rzeczy, z których uwolnił mnie Bóg. Nie trzeźwiałem po 20 dni w miesiącu. W październiku 1995 r. wpadłem w śpiączkę z powodu narkotyków, miałem sprawy sądowe o pobicie, handlowałem narkotykami. W pewnym momencie oddałem Bogu swoje życie! Wołałem: „Jeśli to prawda, że jesteś żywym Bogiem, że nie jesteś tylko kolejną religią i zbiorem reguł, uratuj mnie! Ja chcę doświadczyć takiego Boga!”. Po krótkim czasie byłem wolny od narkotyków. W kwietniu przyszłego roku miną 22 lata od chwili, gdy pogodziłem się z Bogiem. Potem zaczął się proces naprawy. Pan przemieniał moje życie, sposób myślenia o sobie i innych, mój sposób traktowania ludzi, wyrażania tego, co miałem w sercu, podążania za marzeniami, słuchania Jego głosu. O tych zmianach mógłbym mówić długo. Nie działy się one w magiczny sposób, a przez pracę nad sobą i ludzi, którzy byli wokół mnie. Biblia mówi, że Bóg współdziała dla naszego dobra. Część robi On, a drugą część my.

 

Próbował Pan wytłumaczyć sobie po ludzku tę przemianę?

Nie miałem potrzeby, by szukać uzasadnienia. Brałem większość narkotyków: marihuanę, haszysz, amfetaminę, LSD, benzodiazepiny i barbiturany. Część tych substancji włącza się w metabolizm organizmu. Byłem doświadczony i wiedziałem, że po kilkunastu miesiącach brania benzodiazepinów nie mogę ich odstawić z dnia na dzień. Mój organizm musiałby przeżywać wtedy tzw. zespół odstawienia (np. bolałyby mnie mięśnie). Gdy zawołałem do Boga, jeszcze w niedzielę „wychodziły” ze mnie narkotyki, a w poniedziałek nie czułem już żadnych objawów odstawienia.

Chodzę twardo po ziemi, ale są momenty, kiedy pewne rzeczy trudno wyjaśnić; musimy uznać, że „jest coś więcej”. Jestem ostrożny w ogłaszaniu cudów, ale wtedy nie miałem wątpliwości, że go doświadczyłem. Bóg zmienił moje życie i myślenie. Siadam na modlitwie i zaczynam płakać, choć nigdy nie robiłem tego przed kimkolwiek…

 

Dziś jest Pan liderem wspólnoty, zajmuje się głoszeniem słowa Bożego. Świecki, który naucza, to nowy znak?

Obecność świeckich w Kościele od zawsze była znacząca. Sporo pisał na ten temat Jan Paweł II. Mówiono o tym także na Soborze Watykańskim II. Kościół to nie tyle instytucja, ale zgromadzenie wybranych wokół osoby Jezusa. Kościoły w Holandii, Czechach czy Szwecji są dziś zamieniane na restauracje i skateparki. Wydaje się nam, że Polska jest inna, silna i katolicka, ale wystarczy popatrzeć na statystyki. Co będzie, gdy umrze pokolenie, które dziś przychodzi do kościoła? Potrzeba nowej ewangelizacji. Dawniej nauczali tylko księża, ale oni nie żyją w tych realiach, co świeccy. Kościół stał się miejscem dla ludzi „kościelnych”. Na szczęście hierarchowie coraz częściej widzą potrzebę, by Kościół gromadził nie tylko tych, co przychodzą w niedzielę na Mszę. Nauczanie przez świeckich wiąże się z pewną kontrowersją. Pojawia się pytanie: czy muszą mieć misję kanoniczną? Ja odpowiadam przekornie, że otrzymałem ją podczas bierzmowania, gdy biskup nakładał na mnie ręce i kazał być świadkiem. To nic nadzwyczajnego! Świeccy mają pełne prawo dzielić się swoim doświadczeniem wiary, rozumieniem słowa Bożego; i to dzieje się coraz częściej. Kościół hierarchiczny i Kościół świecki, charyzmatyczny, potrzebują się wzajemnie. Musimy się uzupełnić. Ja nie zrobię tego, co może ksiądz - nie udzielę sakramentów, ale on nie zrobi tego, co mogę ja - nie pójdzie do miejsca mojej pracy, do knajp czy jakiejś instytucji, bo zwyczajnie będzie mu trudno.

 

W książce dzieli się Pan doświadczeniem bycia liderem. Czego wymaga się od takiej osoby?

Mój pomysł na lidera nie jest jedynym, prawdziwym modelem. W naszych wspólnotach próbujemy zaprowadzić demokrację, ale przecież Kościół nigdy nie był demokratyczny. Wierni nie wybierają sobie proboszcza przez głosowanie, nominuje go biskup. Kościół jest hierarchiczny, więc wspólnoty też powinny przyjąć model przywództwa. Kiedy wybieram zespół liderski, opieram się na tym, o czym mówi amerykański pastor… O tym, czy ktoś może znaleźć się w zespole, świadczą: chemia, charakter i kompetencje. Osoba ma „chemię”, gdy w relacjach z innymi potrafi tworzyć zasady, a nie kwasy. Liczy się też charakter i to, czy chce rozwijać się osobowościowo. Dziś mamy sporo ludzi wykształconych pod względem teologicznym i biblijnym, wiele osób jeździ na rekolekcje, czyta książki; 20 lat temu tego nie mieliśmy. Sama wiedza na tematy religijne jednak nie wystarczy. Ludzie nie tyle potrzebują wiedzieć więcej, ale chcą czegoś, co działa, co jest skuteczne. Lider musi być ułożonym człowiekiem, mieć kontakt sam ze sobą. Trzecia zasada to kompetencje. Liderowi nie wystarczy wiedza na poziomie teologicznym. Potrzeba też wiedzy dotyczącej komunikacji, asertywności, wyznaczania celów, analizy potrzeb, rozumienia własnych ograniczeń i zasobów, wiedzy na temat wydobywania potencjału z ludzi, delegowania do zadań, zarządzania czasem, projektami itd. Potrzebujemy najlepszych z najlepszych. Jezus wybrał 12 apostołów, ale trzech faworyzował, zabierając na najważniejsze wydarzenia. Wyjaśniał sporo na osobności. Wiedział, że z masą ludzi, których nakarmił, nie jest w stanie zrobić zbyt wiele. Potrzebował tych, co poniosą Jego przesłanie w niezmienionej formie.

 

Co możemy więc zrobić dla rozszerzenia Bożego królestwa?

Trzeba włączyć się do lokalnych wspólnot, bo one ożywiają parafię, i w tej grupie poszukiwać tego, co Bóg chce uczynić. Często ludzie planują, że zaczną działać, gdy będą na to gotowi i odpowiednio wyszkoleni. Oczywiście warto inspirować się innymi, ale trzeba też zacząć działać tam, gdzie się żyje. Bóg zawsze wybierał ludzi nieprzygotowanych (Mojżesz, Gedeon, Nehemiasz). Jezus wybrał apostołów, by Mu towarzyszyli, aby mógł ich posłać na głoszenie słowa, wypędzanie złych duchów i usługiwanie w mocy. Warto jednak obrać w tym dobrą kolejność: najpierw trzeba słuchać Boga i być z Nim, poznawać Go. Reszta przyjdzie później. Potrzebujemy czegoś więcej niż tylko niedzielnej Mszy św. Trzeba wreszcie wyjść z kulturowego katolicyzmu („skoro babcia i matka były wierzące, to i ja będę”). Trzeba postarać się o więcej. Bóg mówi przez innych, przez księży, świeckich i lokalną wspólnotę. Doświadczymy tego, gdy będziemy mieli otwarte serce. Wtedy zostaniemy powołani. Powołania się nie wybiera, raczej się je słyszy, trzeba tylko nastawić uszy… Lokalne wspólnoty w tym pomagają!         

Dziękuję za rozmowę!

Agnieszka Wawryniuk

Powrót

Aktualności

Więcej artykułów z tej kategorii »

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

FOTOGALERIA

Ojciec Mateusz w Siedlcach


Na kilka dni planem zdjęciowym serialu „Ojciec Mateusz” stały się Siedlce. To właśnie w tym mieście ksiądz z Sandomierza rozwiąże zagadkę kryminalną związaną z Muzeum Diecezjalnym. [fot. KO]

FOTOGALERIA

600 lat parafii


Na skwerze 600-lecia w zegarze słonecznym ukryta została kapsuła czasu zawierająca m.in. list do przyszłych pokoleń. Poświęcono pomnik św. Jana Pawła II, a w kościele intronizowano relikwie Papieża Polaka. W ten sposób zbuczynianie uczcili 600 lat istnienia parafii i miejscowości. [fot. LA]

PATRONAT "ECHO"


Rok o. Pio
Dwa okrągłe jubileusze: 100 lat od otrzymania stygmatów i 50 lat od przejścia do domu Ojca - ten rok z pewnością będzie należał do św. o. Pio.
więcej »
Hosanna Festival
Chcesz spędzić rewelacyjnie ostatni weekend wakacji? Mamy coś dla Ciebie! Dwa dni wypełnione brzmieniem muzyki z przesłaniem, radością i tańcem razem ze wspaniałymi ludźmi, dla których Chrystus jest Drogą, Prawdą i Życiem! A może jesteś uzdolniony muzycznie: grasz lub śpiewasz?
więcej »
OSG 2018
Europejskie Centrum Biznesu oraz Prezydent Miasta Siedlce, mają zaszczyt i przyjemność zaprosić do udziału w IV edycji Ogólnopolskiego Szczytu Gospodarczego OSG 2018.
więcej »
Z kulturą tatarską
W dniach 14-15 lipca w Studziance odbędzie się X Spotkanie z Kulturą Tatarską i Regionalną.
więcej »
Dzień Pszczelarza w Hańsku
15 lipca odbędzie się w Hańsku Dzień Pszczelarza poświęcony pamięci ks. Jana Dolinowskiego.
więcej »
Dni Łosic
Koncerty gwiazd, kabaret, kino plenerowe, potańcówka i moc innych atrakcji czekają na wszystkich, którzy wezmą udział w tegorocznych Dniach Łosic. Impreza odbędzie się w dniach 20-22 lipca na targowicy miejskiej.
więcej »
 

POLECAMY


Książka na trudne czasy
Czego możemy nauczyć się od benedyktyńskich mnichów? Jak w dzisiejszym, coraz bardziej zeświecczonym świecie zachować więź z Chrystusem i głosić Dobrą Nowinę? Na te pytania odpowiada Rod Dreher w książce „Opcja Benedykta”.
więcej »
Drzwi do Bożej prawdy
Jeśli nasze próby lektury Pisma Świętego kończyły się niepowodzeniem, możemy zacząć w inny sposób. Autorzy „Biblii opowiedzianej” postanowili swoimi słowami zrelacjonować tę trudną księgę.
więcej »
Piękno uwiecznione
Zwiedzenie wiecznego miasta to pragnienie wielu osób. Tym, dla których pozostaje w sferze marzeń, polecamy albumy w szczególny sposób przybliżające piękno i majestat Watykanu.
więcej »
 

SONDA

 

I znowu wakacje...

to czas wypoczynku i ładowania akumulatorów

spędzam je w ruchu - kocham sport!

planuję wyjazd na własną rękę - nie ufam biurom podróży

nie lubię wakacji - nudzę się latem

czas jak każdy inny



LITURGIA SŁOWA


Poniedziałek XV tygodnia okresu zwykłego
Czytania:
Iz 1,10-17; Ps 50 (49), 8-9. 16b-17. 21 i 23 ;
Mt 10,34-11,1

Ewangelia:
Mt 10,34-11,1

Czytania na dzień dzisiejszy - www.mateusz.pl

PROMOCJA

 

 
statystyka

NASI PARTNERZY

Copyright 2008 Echo Katolickie

Realizacja KREATOR