16 października 2018 r. Imieniny obchodzą: Florentyny, Ambrożego, Gawła

Pogoda: Siedlce

Numer 41
11-17 października 2018r.

menu

NEWS

Dlaczego tegoroczne wybory będą inne od tych sprzed czterech lat? W bieżącym wydaniu ECHA podajemy informacje o zmianach w zasadach głosowania.

STRONA GŁÓWNA



Archiwum jedynek
Pobierz pełne wydanie

Historia

 
 

Z dziejów Podlasia (614)

3 stycznia 2018 r.

Powrót Legionów na południowe Podlasie

Nocleg z 27 na 28 sierpnia wypadł dla maszerującego z Warszawy do I Brygady baonu POW we wsi Sawki niedaleko Międzyrzeca. W. Jędrzejewicz zapisał: „Po drodze z Łukowa spotykaliśmy wsie spalone, ludność ewakuowana. Ci, co pozostali, wymyślają na Moskali (…)”. Rano 28 sierpnia baon zatrzymał się na krótki postój w Międzyrzecu Podl. Władze i mieszkańcy ofiarowali batalionowi konserwy kawowe, papierosy i 350 funtów chleba.

28 sierpnia Komenda Legionów Polskich została przydzielona do XVII Korpusu austriackiego, który skierowano na Wołyń. W związku z tym legioniści I Brygady w marszu na południe powrócili na kilka dni na nadbużańskie Podlasie. Prawdopodobnie pierwsza wróciła przez Bug kawaleria. W. Solek, żołnierz 1 pułku ułanów zapisał: Ponownie przechodzimy Bug i znów jesteśmy na Podlasiu.

Jedziemy wzdłuż zewnętrznych fortyfikacyj Brześcia Litewskiego, zdobytego już przez Niemców, mijając poszarpane pociskami odrutowania okopów piechoty, olbrzymie zwały betonu ze zburzonych fortów i świeże mogiły. Ppor. 5 pułku piechoty S. Rowecki zanotował: „Marsz z Łyszczyc przez Szczytniki – Szyszki - Łęgi - Krzyczew - Neple - Malowa Góra do Koroszczyna. W Neplach kąpaliśmy się w Bugu. W Koroszczynie biwak”. Tak tę kąpiel wspominał żołnierz 5 pp F.S. Składkowski: „Idziemy zrazu jakąś łąką, a potem stajemy batalionami w masie frontem do rzeki. I nagle pada magiczne: «Duży odpoczynek, kąpiel!». Nastrój zmienia się w jednej chwili. Już broń stoi w kozłach, już z chłopców naszych lecą podarte, zakurzone, brudne szmaty zwane mundurami i bielizną, już najgorętsi biegną do wody, żegnając się zamaszyście (…). Już masa ciał ludzkich wypełniła rzekę (…). Już za przykładem Siwutka kąpią się i inne konie, tak że słoneczna rzeka na przestrzeni paru kilometrów przedstawia jedno kłębowisko koni i ludzi (…). W ciągu jednej godziny jesteśmy odświeżeni i wypoczęci do niepoznania! (...). Ze śpiewem żegnamy rzekę, która wróciła nam siłę i humor”.

O pobycie w Malowej Górze napisał kapelan ks. J. Panaś: „Z daleka widać śliczny, lecz rozsadzony minami kościół …ale wśród poszarpanej granatami fasady stała nienaruszona figura NMP. Ludność witała nas nadzwyczaj serdecznie (…). Po usunięciu gruzów przez legionistów odprawiłem nieszpory. Po nieszporach ochrzciłem dziecko, które trzymał kpt. Franciszek Kleeberg, zastępca szefa sztabu [Komendy Legionów - JG]. Niektórym oddziałom postój wypadł w Lechutach k.Łobaczewa. F.S. Składkowski zanotował: „Tak dochodzimy do Koroszczyna, gdzie właśnie obywatel major [M.Trojanowski - późniejszy generał, zamordowany przez Niemców w Mauthausen - JG]. wysyła por. Mączkę po chleb, za jaką bądź cenę. Biedak ma dostarczyć chleb najpóźniej jutro rano przed odmarszem. Sztab pułku kwateruje na piętrze we dworze. (...) Dwór cały ograbiony. Gdyśmy się rozłożyli do spania, nadjechał podoficer z zakupami (…). Nie ma chleba. Dla mnie przywiózł struny do gitary”.

Batalion POW, który maszerował z Warszawy do I Brygady, zatrzymał się na nocleg w Sławacinku. Wieś była na pół spalona, prawosławni uszli z Moskalami, pozostali unici, którzy serdecznie witali peowiaków. Pamiętali jeszcze czasy Unii i cieszyli się, że Polacy idą na wrogów. Jeden z chłopów opowiadał: „Kołtuny i antychryst zmykały, aż się kurzyło. A ja mam, proszę Panów, rzecz pamiątkową, co już 150 lat ma, a przez 40 lat jest w ukryciu. To obraz św. Jozafata. Dawniej trza go było chować głęboko, teraz panowie tu przyszli, a potem Niemcy pójdą, to trzeba go będzie wydostać i powiesić. O! Moskale tu nie wrócą” - wspominał W. Jędrzejewicz.

Niektóre oddziały I Brygady powróciły na Podlasie dzień później. Pod datą 29 sierpnia R. Starzyński podporucznik 5 pp zapisał „Ok. 3.00 po południu, po 10-dniowym pobycie na Litwie, ujrzeliśmy znowu powolnie płynące wody Bugu, aby po krótkim postoju nad rzeką, w oczekiwaniu na przeprawę, przedostać się na drugi brzeg i znów znaleźć się na kochanym Podlasiu. Komendant baonu wraz z komendantem kompanii pojechał konno do Brześcia, aby obejrzeć fortyfikacje twierdzy po jej zdobyciu. Sierżanci pułkowi z naszym sierżantem W. Ordonem Cichockim na czele pojechali również wozami, aby coś w Brześciu zakupić dla kompanii. Wrócili jednak z niczym, bo miasto spalone gruntownie i całkowicie ewakuowane, stanowiło tylko kupę gruzów i zgliszcz wiejących pustką.

Żołnierz 5 pp W. Lipiński zapisał pod datą 29 sierpnia: „Wśród rozległych szerokich łąk dochodzimy do Bugu. Szosą ciągną zdobyte ruskie tabory. Nad Bugiem postój - czekamy na przeprawę. Batalion prowadzi Kostek Aleksandrowicz [później ciężko ranny, zmarł w szpitalu - JG], gdyż Sław [kpt. S. Zwierzyński zginął później pod Kostiuchnówką - JG] z oficerami pojechał do Brześcia. Za chwilę przechodzimy Bug zalany potokami słońca. Przy mostach pracuje moc rosyjskich jeńców (…). Przeszliśmy Bug i maszerujemy obok zewnętrznego obrębu fortów Brześcia”.

F. Składkowski tego dnia zanotował: „Rano w Koroszczynie, gdy oglądaliśmy wysunięty fort twierdzy brzeskiej, nagle podjeżdża por. J. Mączka [znany poeta - JG] i melduje: „Obywatelu majorze, wg rozkazu przywożę chleb, pół bochenka na człowieka. (…) Wiara, która od pięciu dni na rano kawę zagryzała tylko (…) marmoladą buraczaną, teraz ryczy z radości. (...) Już odmarsz ze śpiewem. Na spoczynek dochodzimy do wsi Kobylany. Cała wieś zestrzelona granatami. Z cerkwi zostały tylko mury, kopuły i dzwonnice zestrzelone jak szablą ściął (…). Na posadzce pełno słomy, papierowych podartych sienników (…). Widocznie był tu szpital polowy. Widzę legionistę grającego na ustawionym w kacie fortepianie «Jeszcze Polska nie zginęła». (…) Przychodzi mi na myśl, że to symbol powstania Polski na gruzach władztwa rosyjskiego (…). Ruszmy w dalszy marsz na południe. Wkrótce przecinamy tor kolejowy linii Brześć - Łuków i po piaszczystych wzgórzach nadbużańskich dochodzimy do ślicznego lasu liściastego niedaleko wsi Kopytów”.

Józef Geresz

Powrót

Aktualności

Więcej artykułów z tej kategorii »

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

FOTOGALERIA

VIII Diecezjalna Pielgrzymka Mężczyzn


Hasło „Bóg - Honor - Ojczyzna” towarzyszyło uczestnikom Diecezjalnej Pielgrzymki Mężczyzn, zgromadzonym w sanktuarium bł. Męczenników Podlaskich. [fot. Jarosław Kurzawa]

FOTOGALERIA

Ars sacra El Greca


Siedem obrazów pędzla hiszpańskiego mistrza z XVI w. - El Greca, które przyjechały do Siedlec z katedry w Toledo oraz muzeów w Wiedniu i Walencji, można oglądać w siedleckim Muzeum Diecezjalnym. Otwarcie wystawy „Ars sacra El Greca” poprzedziła uroczysta gala zorganizowana w Centrum Kultury i Sztuki w Siedlcach 4 października. Na wystawie czynnej do końca listopada - obok „naszej” „Ekstazy św. Franciszka” - prezentowane są dzieła: „Św. Weronikę z chustą”, „Ukrzyżowanie z widokiem Toledo”, „Św. Franciszek w ekstazie”, „Ukrzyżowanie”, „Św. Franciszek z bratem Leonem medytujący o śmierci” czy „Św. Franciszek z bratem Leonem”. Wystawę przygotowano w związku z setnymi rocznicami: odzyskania niepodległości i erygowania MD w Siedlcach. [fot. Urząd Miasta]

PATRONAT "ECHO"


Rok o. Pio
Dwa okrągłe jubileusze: 100 lat od otrzymania stygmatów i 50 lat od przejścia do domu Ojca - ten rok z pewnością będzie należał do św. o. Pio.
więcej »
OSG 2018
IV edycja Ogólnopolskiego Szczytu Gospodarczego OSG 2018 odbędzie się w dniach 18-19 października br. w Siedlcach na Uniwersytecie Przyrodniczo-Humanistycznym. Temat przewodni Szczytu brzmi: „Państwo – Gospodarka – Bezpieczeństwo: Filary polskiej gospodarki przyszłości”.
więcej »
Książka jako lekarstwo na samotność
„Książka dla Hospicjum” - finał akcji organizowanej przez Caritas Diecezji Siedleckiej planowany jest na 13 października, kiedy to przypada Światowy Dzień Hospicjów i Opieki Paliatywnej.
więcej »
Przed Orszakiem św. Mikołaja
„Aby podobać się Bogu i ludziom - św. Mikołaj i św. Stanisław Kostka w oczach dzieci i młodzieży” - to hasło ogólnopolskiego konkursu literacko-plastycznego ogłoszonego przez parafię pw. św. Mikołaja w Lublinie.
więcej »
Ten cenny czas
18 października, o 12.00, w Sokołowskim Ośrodku Kultury odbędzie się konferencja podsumowująca projekt TEN CENNY CZAS.
więcej »
 

POLECAMY


Dzielimy się słowem
Za kilka miesięcy odbędzie się setne Nocne Czuwanie Młodych. Z tej okazji organizatorzy przygotowują specjalną książkę.
więcej »
Papiestwo było mu pisane?
W tym roku mija 40 lat od wyboru Karola Wojtyły na papieża. Czego nie wiemy o kulisach konklawe, które dało światu Jana Pawła II? Dlaczego kardynał z Krakowa został wybrany akurat w 1978 r.?
więcej »
 

SONDA

 

Różaniec w moim życiu...

to modlitwa, która dodaje mi sił

jest wyrazem dziecięcej ufności we wstawiennictwo Maryi

to modlitwa, bez której nie wyobrażam już sobie życia

jest sposobem na przedstawianie Bogu próśb i podziękowań

piękno i sens tej modlitwy odkrywam każdego dnia



LITURGIA SŁOWA


Wtorek XXVIII tygodnia okresu zwykłego
Czytania:
Ga 5, 1-6; Ps 119 (118), 41 i 43. 44-45. 47-48 ;
Łk 11, 37-41

Ewangelia:
Łk 11, 37-41

Czytania na dzień dzisiejszy - www.mateusz.pl

PROMOCJA

 

 
statystyka

NASI PARTNERZY

Copyright 2008 Echo Katolickie

Realizacja KREATOR