26 września 2018 r. Imieniny obchodzą: Justyna, Łucja, Cyprian

Pogoda: Siedlce

Numer 39
27-03 października 2018r.

menu

NEWS

W numerze materiały formacyjne dla Kół Żywego Różańca...

STRONA GŁÓWNA


Podgląd chwilowo niedostępny

Archiwum jedynek
Pobierz pełne wydanie

Kultura

 
 

Niepowtarzalny zwyczaj z nadbużańskiej miejscowości

3 stycznia 2018 r.

Brodacze wyszli na ulice


fot. Radosław Szczur

Sławatycze - nadbużańska miejscowość ma wyjątkową i wielowiekową tradycję żegnania starego roku. Przez trzy ostatnie dni grudnia ulicami rządzą brodacze, czyli lokalni przebierańcy, którzy w specjalnych strojach kolędują, zaczepiają mieszkańców, a panny biorą „na hocki”.

To jedyni tacy kolędnicy w Polsce, a może i na świecie. Nikt nie wie, skąd wziął się ten zwyczaj, ale bez niego trudno sobie wyobrazić pożegnanie starego i powitanie nowego roku. Zgodnie z tradycją wybierany jest też brodacz roku. Kryterium stanowi strój, który uczestnicy przygotowują własnoręcznie. Konkurs odbył się 30 grudnia w centrum Sławatycz. Do rywalizacji przystąpiło 13 uczestników. Każdy z nich prezentował swoje misternie przyozdobione przebranie publiczności i jury, w skład którego weszli: wójt Sławatycz Grzegorz Kiec, artysta malarz z Białej Podlaskiej Piotr Kowieski, przewodniczący rady powiatu bialskiego Mariusz Kiczyński.

Po naradzie ogłoszono wyniki. Pierwsze miejsce i tytuł Brodacza Roku 2017 zdobył Damian Zagajski, pokonując Łukasza Saka (drugie miejsce) i Tomasza Kuszneruka (trzecie miejsce).

Wyróżniono także Piotra Skibińskiego, Dawida Chomiczewskiego, Mateusza Zagajskiego. Nagrody wręczył wójt G. Kiec. Wszyscy uczestnicy konkursu dodatkowo otrzymali okolicznościowe grawertony.

Podczas imprezy można było także posmakować sławatyckiej grochówki przygotowanej przez panie z miejscowego zespołu szkół, kupić pamiątkowe figurki brodaczy, a także posłuchać kolęd i pastorałek w wykonaniu: Weroniki Michalczuk, Izabeli Jaszczuk, Elżbiety Gruszkowskiej.

Organizatorem konkursu był Gminny Ośrodek Kultury w Sławatyczach, a honorowym patronem wójt gminy.

Swoją obecnością imprezę zaszczycili m.in. reżyserzy, etnografowie, redaktorzy, fotoreporterzy z różnych wydawnictw z Warszawy, Gdańska, Krakowa, Lublina, Siedlec, Białej Podlaskiej, Białegostoku, Śląska, przedstawiciele Instytutu Kulturoznawstwa Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie.


Warto pielęgnować tę wyjątkową tradycję

Rozmowa z Bolesławem Szulejem, dyrektorem Gminnego Ośrodka Kultury w Sławatyczach.

 

Skąd wzięli się brodacze w Sławatyczach?

Warto podkreślić, że nasza - położona na obrzeżach powiatu bialskiego - nadbużańska miejscowość może poszczycić się wyjątkową i niepowtarzalną tradycją nie tylko w skali kraju, ale nawet świata. Od lat przez ostatnie trzy dni roku na ulicach Sławatycz rządzą brodacze - tajemnicze, nieprzeciętnie wysokie, bajecznie kolorowe, brodate postacie w maskach.

Nikt już nie pamięta, kiedy po raz pierwszy pojawili się nad Bugiem. Ja po raz pierwszy zetknąłem się z nimi w latach 60, będąc jeszcze dzieckiem. Najstarsi mieszkańcy potwierdzają, że dowiedzieli się o tradycji z przekazów dziadków, którzy opowiadali, iż w ten sposób zawsze żegnano stary rok. Określenie „brodacze” pochodzi od bardzo długich bród wykonanych z lnianego włókna, jakie przyczepiają sobie miejscowi przebierańcy. Symbolizują one długie życie, bogactwo przeżyć, dostojność, mądrość, doświadczenie życiowe, przekazywane na najbliższych 12 miesięcy.

 

Jak powinien wyglądać prawdziwy brodacz?

Na jego strój składa się m.in. barani kożuch wywrócony na lewą stronę, czyli włosiem na zewnątrz, co sprawia, iż brodacz wydaje się straszniejszy i optycznie większy. Powinien mieć też metrowy kapelusz z setkami kolorowych kwiatów z bibuły. Przygotowanie tej części stroju zajmuje najwięcej czasu. Wskazane są skórzana maska z kolorowymi wzorkami i długą lnianą brodą, która symbolizuje zarówno trudy minionego roku, jak też długie życie, i słomiane maty obwiązane wokół nóg. Nieodłącznym atrybutem jest długi drewniany kij. Ten najważniejszy element przebrania służy do brania panien na hocki.

 

A cóż to takiego?

Najprościej mówiąc, to nazwa tradycyjnego podrzucania złapanej osoby na kiju. Legenda głosi, że jeżeli dziewczyna zostanie wzięta na hocki, to w nadchodzącym roku wyjdzie za mąż i będzie on obfitował w szczęście.

 

Kto może zostać brodaczem?

Przyjęło się, że młodzi mężczyźni. Dzisiaj jednak nie ma ograniczeń wiekowych. Jedyny wymóg to pełny strój.

 

Czy z biegiem lat tradycja ta nie słabnie na sile?

Wręcz przeciwnie. Brodacze wciąż cieszą się dużą popularnością, ponieważ ludzie uważają, że spotkanie z nimi w ostatnich trzech dniach roku przynosi szczęście. Liczba przebranych młodzieńców biorących udział w konkursie na najładniejszy strój jest z roku na rok coraz większa. Oceniane są trzy elementy przebrania: okrycie, maska i kapelusz. Prezentacje i wybory Brodacza Roku odbywają się w centrum miejscowości. Konkurs to dobra motywacja dla brodaczy. Są nagrody pieniężne, jest więc chęć konkurencji i rywalizacji, dzięki temu tradycja się utrzymuje.

 

Brodacze to chluba Sławatycz?

Bez wątpienia. W centrum miejscowości znajdują się upamiętniające przebierańców trzy drewniane posągi brodaczy. Od roku 2012 w logo naszego GOK znajduje się ich wizerunek graficzny opracowany przez artystę grafika Adama Panka. Nasza tradycja staje się znana w Polsce. W maju 2014 r. brodacze brali udział w studiu koncertowym Polskiego Radia w Warszawie w koncercie „Orszak weselny & Żałoby rapsod” - pamięci Oskara Kolberga, a w grudniu zaproszono ich do udziału w zakończeniu ogólnopolskich obchodów poświęconego mu roku. W spektaklu tym zaprezentowali się również dwa lata temu podczas Ogólnopolskiego Festiwalu Kapel i Śpiewaków Ludowych w Kazimierzu Dolnym. Wystąpili też w Szczecińskiej Filharmonii. Natomiast pod koniec sierpnia 2017 r. w Sławatyczach odsłonięto mural z brodaczami. Malowidło znajduje się na dużej ścianie apteki w centrum miejscowości przy ul. Rynek.

Od trzech lat czynię starania, by brodacze zostali wpisani do rejestru niematerialnego dziedzictwa kulturowego UNESCO. Uważam bowiem, iż powinniśmy tę naszą wyjątkową tradycję chronić, pielęgnować oraz popularyzować wśród dzieci i młodzieży. Jednym słowem - nie możemy pozwolić, by niepowtarzalni przebierańcy zniknęli z naszych ulic. Eryk Popko, jeden z młodzieńców kultywujący tradycję, pięknie odpowiedział mi na pytanie, dlaczego warto ocalić brodaczy od zapomnienia: „Trzy dni biegania w wielkim i ciężkim kożuchu z metrowym kapeluszem na głowie jest bardzo męczące. Już pierwszego dnia pojawiają się sine odciski na czole, jednak jest w tym jakaś moc, która sprawia, że nie czuję bólu ani zmęczenia. Jest to moc tradycji. To dzięki niej z niecierpliwością wyczekujemy końca roku, z zapałem wykonujemy przebrania po to, by podtrzymać to, co odróżnia naszą piękną miejscowość od innych. Z sentymentem wspominam czasy, kiedy byłem małym chłopcem, i z panicznym płaczem uciekałem od tych strasznych przebierańców. Teraz jestem dumny z tego, że mogę być jednym z tych, którzy wpisują się w historię Sławatycz poprzez podtrzymywanie lokalnych tradycji. Jestem przekonany, iż w przyszłości również z wielkim sentymentem i łezką w oku będę spoglądał na brodaczy, trzymając za ręce swoje dzieci, a może i wnuki”.

 

Dziękuję za rozmowę.

MD

Powrót

STRONA GŁÓWNA


Podgląd chwilowo niedostępny

Archiwum jedynek
Pobierz pełne wydanie

Aktualności

Więcej artykułów z tej kategorii »

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

FOTOGALERIA

Centrum przesiadkowe


24 września uroczyście otwarto w Siedlcach centrum przesiadkowe, na które składają się nowy dworzec autobusowy oraz dwupoziomowy parking. Centrum zlokalizowane na terenach miejskich, które w przeszłości należały do kolei, w obrębie ulic: Składowej, Orlicz-Dreszera i Partyzantów, to jedna z inwestycji, które mają usprawnić transport w tej części miasta. [fot. K. Ochnio]

FOTOGALERIA

W rocznicę bitwy


„Przekazujmy pamięć o tych żołnierzach kolejnym pokoleniom. Jesteśmy im to winni…” - mówił wójt gminy Wodynie Wojciech Klepacki podczas uroczystości na cmentarzu wojennym w Woli Wodyńskiej. 16 września odbyły się tam uroczystości upamiętniające 79 rocznicę bitwy.

PATRONAT "ECHO"


Rok o. Pio
Dwa okrągłe jubileusze: 100 lat od otrzymania stygmatów i 50 lat od przejścia do domu Ojca - ten rok z pewnością będzie należał do św. o. Pio.
więcej »
OSG 2018
Europejskie Centrum Biznesu oraz Prezydent Miasta Siedlce, mają zaszczyt i przyjemność zaprosić do udziału w IV edycji Ogólnopolskiego Szczytu Gospodarczego OSG 2018.
więcej »
Stadion Młodych
Kochani, z serca zapraszamy na rekolekcje STADION MŁODYCH: włącz pełnię wiary, które odbędą się 6 października na PGE Narodowym w Warszawie.
więcej »
Książka jako lekarstwo na samotność
„Książka dla Hospicjum” - finał akcji organizowanej przez Caritas Diecezji Siedleckiej planowany jest na 13 października, kiedy to przypada Światowy Dzień Hospicjów i Opieki Paliatywnej.
więcej »
Wychowanie - ważna sprawa
Pytanie „Jak skutecznie przeciwdziałać agresji?” stanie się centrum rozważań uczestników XXVII Siedleckiego Forum Nauczycieli, Rodziców i Wychowawców, które odbędzie się 29 września.
więcej »
20 lat I KLO
29 września I Katolickie Liceum Ogólnokształcące im. Świętej Rodziny w Siedlcach będzie obchodziło uroczystość 20-lecia swojego istnienia.
więcej »
Przed Orszakiem św. Mikołaja
„Aby podobać się Bogu i ludziom - św. Mikołaj i św. Stanisław Kostka w oczach dzieci i młodzieży” - to hasło ogólnopolskiego konkursu literacko-plastycznego ogłoszonego przez parafię pw. św. Mikołaja w Lublinie.
więcej »
Jubileusz szkoły w Celinach
W niedzielę 7 października Szkoła Podstawowa im. Heleny Mniszkówny w Celinach obchodzić będzie 100-lecie istnienia. W programie jubileuszowych uroczystości jest m.in. Msza św. i odsłonięcie tablicy pamiątkowej.
więcej »
VIII Diecezjalna Pielgrzymka Mężczyzn
Hasło „Bóg - Honor - Ojczyzna” towarzyszyć będzie 7 października uczestnikom Diecezjalnej Pielgrzymki Mężczyzn, zgromadzonym w sanktuarium bł. Męczenników Podlaskich w Pratulinie.
więcej »
 

POLECAMY


Polowanie na Matkę
To opowieść o odwiecznej walce zła z dobrem. O sile polskiej tożsamości, która sprawia, że naród jest nie do pokonania.
więcej »
Bez zafałszowań
Mówić dzisiaj o „chrześcijańskich fenomenach mistycznych” znaczy zapuścić się w tajemniczy i fascynujący teren naznaczony nadzwyczajną obecnością Boga, ale również narażony na oślepiający blask i zafałszowania.
więcej »
 

SONDA

 

Czy pamiętamy o weteranach walk o wolną Polskę?

tak, ich obecność uświetnia uroczystości państwowe

nie, należy patrzeć w przyszłość, a nie skupiać się na tym, co minęło...

poszanowanie historii jest obowiązkiem każdego patrioty

patriotyzm to pusty slogan

nie mam zdania



LITURGIA SŁOWA


Środa XXV tygodnia okresu zwykłego
Czytania:
Prz 30, 5-9; Ps 119 (118), 29 i 72. 89 i 101. 104 i 163 ;
Łk 9, 1-6

Ewangelia:
Łk 9, 1-6

Czytania na dzień dzisiejszy - www.mateusz.pl

PROMOCJA

 

 
statystyka

NASI PARTNERZY

Copyright 2008 Echo Katolickie

Realizacja KREATOR