25 lutego 2018 r. Imieniny obchodzą: Wiktor, Cezary, Zygfryd

Pogoda: Siedlce

Numer 8
22-28 lutego 2018r.

menu

NEWS

24 lutego w Radzyniu Podlaskim odbędzie się III Diecezjalny Kongres Różańcowy.

STRONA GŁÓWNA



Archiwum jedynek
Pobierz pełne wydanie

Kultura

 
 

Niepowtarzalny zwyczaj z nadbużańskiej miejscowości

3 stycznia 2018 r.

Brodacze wyszli na ulice


fot. Radosław Szczur

Sławatycze - nadbużańska miejscowość ma wyjątkową i wielowiekową tradycję żegnania starego roku. Przez trzy ostatnie dni grudnia ulicami rządzą brodacze, czyli lokalni przebierańcy, którzy w specjalnych strojach kolędują, zaczepiają mieszkańców, a panny biorą „na hocki”.

To jedyni tacy kolędnicy w Polsce, a może i na świecie. Nikt nie wie, skąd wziął się ten zwyczaj, ale bez niego trudno sobie wyobrazić pożegnanie starego i powitanie nowego roku. Zgodnie z tradycją wybierany jest też brodacz roku. Kryterium stanowi strój, który uczestnicy przygotowują własnoręcznie. Konkurs odbył się 30 grudnia w centrum Sławatycz. Do rywalizacji przystąpiło 13 uczestników. Każdy z nich prezentował swoje misternie przyozdobione przebranie publiczności i jury, w skład którego weszli: wójt Sławatycz Grzegorz Kiec, artysta malarz z Białej Podlaskiej Piotr Kowieski, przewodniczący rady powiatu bialskiego Mariusz Kiczyński.

Po naradzie ogłoszono wyniki. Pierwsze miejsce i tytuł Brodacza Roku 2017 zdobył Damian Zagajski, pokonując Łukasza Saka (drugie miejsce) i Tomasza Kuszneruka (trzecie miejsce).

Wyróżniono także Piotra Skibińskiego, Dawida Chomiczewskiego, Mateusza Zagajskiego. Nagrody wręczył wójt G. Kiec. Wszyscy uczestnicy konkursu dodatkowo otrzymali okolicznościowe grawertony.

Podczas imprezy można było także posmakować sławatyckiej grochówki przygotowanej przez panie z miejscowego zespołu szkół, kupić pamiątkowe figurki brodaczy, a także posłuchać kolęd i pastorałek w wykonaniu: Weroniki Michalczuk, Izabeli Jaszczuk, Elżbiety Gruszkowskiej.

Organizatorem konkursu był Gminny Ośrodek Kultury w Sławatyczach, a honorowym patronem wójt gminy.

Swoją obecnością imprezę zaszczycili m.in. reżyserzy, etnografowie, redaktorzy, fotoreporterzy z różnych wydawnictw z Warszawy, Gdańska, Krakowa, Lublina, Siedlec, Białej Podlaskiej, Białegostoku, Śląska, przedstawiciele Instytutu Kulturoznawstwa Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie.


Warto pielęgnować tę wyjątkową tradycję

Rozmowa z Bolesławem Szulejem, dyrektorem Gminnego Ośrodka Kultury w Sławatyczach.

 

Skąd wzięli się brodacze w Sławatyczach?

Warto podkreślić, że nasza - położona na obrzeżach powiatu bialskiego - nadbużańska miejscowość może poszczycić się wyjątkową i niepowtarzalną tradycją nie tylko w skali kraju, ale nawet świata. Od lat przez ostatnie trzy dni roku na ulicach Sławatycz rządzą brodacze - tajemnicze, nieprzeciętnie wysokie, bajecznie kolorowe, brodate postacie w maskach.

Nikt już nie pamięta, kiedy po raz pierwszy pojawili się nad Bugiem. Ja po raz pierwszy zetknąłem się z nimi w latach 60, będąc jeszcze dzieckiem. Najstarsi mieszkańcy potwierdzają, że dowiedzieli się o tradycji z przekazów dziadków, którzy opowiadali, iż w ten sposób zawsze żegnano stary rok. Określenie „brodacze” pochodzi od bardzo długich bród wykonanych z lnianego włókna, jakie przyczepiają sobie miejscowi przebierańcy. Symbolizują one długie życie, bogactwo przeżyć, dostojność, mądrość, doświadczenie życiowe, przekazywane na najbliższych 12 miesięcy.

 

Jak powinien wyglądać prawdziwy brodacz?

Na jego strój składa się m.in. barani kożuch wywrócony na lewą stronę, czyli włosiem na zewnątrz, co sprawia, iż brodacz wydaje się straszniejszy i optycznie większy. Powinien mieć też metrowy kapelusz z setkami kolorowych kwiatów z bibuły. Przygotowanie tej części stroju zajmuje najwięcej czasu. Wskazane są skórzana maska z kolorowymi wzorkami i długą lnianą brodą, która symbolizuje zarówno trudy minionego roku, jak też długie życie, i słomiane maty obwiązane wokół nóg. Nieodłącznym atrybutem jest długi drewniany kij. Ten najważniejszy element przebrania służy do brania panien na hocki.

 

A cóż to takiego?

Najprościej mówiąc, to nazwa tradycyjnego podrzucania złapanej osoby na kiju. Legenda głosi, że jeżeli dziewczyna zostanie wzięta na hocki, to w nadchodzącym roku wyjdzie za mąż i będzie on obfitował w szczęście.

 

Kto może zostać brodaczem?

Przyjęło się, że młodzi mężczyźni. Dzisiaj jednak nie ma ograniczeń wiekowych. Jedyny wymóg to pełny strój.

 

Czy z biegiem lat tradycja ta nie słabnie na sile?

Wręcz przeciwnie. Brodacze wciąż cieszą się dużą popularnością, ponieważ ludzie uważają, że spotkanie z nimi w ostatnich trzech dniach roku przynosi szczęście. Liczba przebranych młodzieńców biorących udział w konkursie na najładniejszy strój jest z roku na rok coraz większa. Oceniane są trzy elementy przebrania: okrycie, maska i kapelusz. Prezentacje i wybory Brodacza Roku odbywają się w centrum miejscowości. Konkurs to dobra motywacja dla brodaczy. Są nagrody pieniężne, jest więc chęć konkurencji i rywalizacji, dzięki temu tradycja się utrzymuje.

 

Brodacze to chluba Sławatycz?

Bez wątpienia. W centrum miejscowości znajdują się upamiętniające przebierańców trzy drewniane posągi brodaczy. Od roku 2012 w logo naszego GOK znajduje się ich wizerunek graficzny opracowany przez artystę grafika Adama Panka. Nasza tradycja staje się znana w Polsce. W maju 2014 r. brodacze brali udział w studiu koncertowym Polskiego Radia w Warszawie w koncercie „Orszak weselny & Żałoby rapsod” - pamięci Oskara Kolberga, a w grudniu zaproszono ich do udziału w zakończeniu ogólnopolskich obchodów poświęconego mu roku. W spektaklu tym zaprezentowali się również dwa lata temu podczas Ogólnopolskiego Festiwalu Kapel i Śpiewaków Ludowych w Kazimierzu Dolnym. Wystąpili też w Szczecińskiej Filharmonii. Natomiast pod koniec sierpnia 2017 r. w Sławatyczach odsłonięto mural z brodaczami. Malowidło znajduje się na dużej ścianie apteki w centrum miejscowości przy ul. Rynek.

Od trzech lat czynię starania, by brodacze zostali wpisani do rejestru niematerialnego dziedzictwa kulturowego UNESCO. Uważam bowiem, iż powinniśmy tę naszą wyjątkową tradycję chronić, pielęgnować oraz popularyzować wśród dzieci i młodzieży. Jednym słowem - nie możemy pozwolić, by niepowtarzalni przebierańcy zniknęli z naszych ulic. Eryk Popko, jeden z młodzieńców kultywujący tradycję, pięknie odpowiedział mi na pytanie, dlaczego warto ocalić brodaczy od zapomnienia: „Trzy dni biegania w wielkim i ciężkim kożuchu z metrowym kapeluszem na głowie jest bardzo męczące. Już pierwszego dnia pojawiają się sine odciski na czole, jednak jest w tym jakaś moc, która sprawia, że nie czuję bólu ani zmęczenia. Jest to moc tradycji. To dzięki niej z niecierpliwością wyczekujemy końca roku, z zapałem wykonujemy przebrania po to, by podtrzymać to, co odróżnia naszą piękną miejscowość od innych. Z sentymentem wspominam czasy, kiedy byłem małym chłopcem, i z panicznym płaczem uciekałem od tych strasznych przebierańców. Teraz jestem dumny z tego, że mogę być jednym z tych, którzy wpisują się w historię Sławatycz poprzez podtrzymywanie lokalnych tradycji. Jestem przekonany, iż w przyszłości również z wielkim sentymentem i łezką w oku będę spoglądał na brodaczy, trzymając za ręce swoje dzieci, a może i wnuki”.

 

Dziękuję za rozmowę.

MD

Powrót

Aktualności

Więcej artykułów z tej kategorii »

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

FOTOGALERIA

Spektakl o unitach


Już po raz 16 w Gminnym Centrum Kultury w Drelowie odbyła się premiera spektaklu nawiązującego do prześladowań i męczeństwa unitów, zatytułowanego „Są obok nas”. Jego scenariusz przygotowała Ewa Strok, która też wyreżyserowała spektakl. [fot. P. Stefaniuk]

FOTOGALERIA

Festiwal Kolęd i Szczodrywek nad Bugiem


Na deskach sceny Włodawskiego Domu Kultury zaprezentowało się 19 zespołów w tym dwa z Białorusi i cztery z Ukrainy. Przyjechali śpiewacy m.in. z Wyryk, Woli Uhruskiej, Zabłocia, Kamienia czy Dorohuska. Organizatorami wydarzenia kulturalnego było starostwo powiatowe, WDK, a także Fundacja Wrota Europy. [fot. JS]

PATRONAT "ECHO"


„Pielgrzym pokoju”
Rozpoczął się pierwszy etap Konkursu Papieskiego organizowanego przez Instytut Tertio Millennio. Hasło tegorocznej, 14 już rywalizacji brzmi „Jan Paweł II - Pielgrzym pokoju”.
więcej »
Pamięci niezłomnych
Prelekcją poświęconą niezłomnym zainaugurowane zostaną gminne obchody Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych. W programie uroczystości przewidzianej na 4 marca w Kobylanach jest także koncert i projekcja filmu.
więcej »
 

POLECAMY


Być sobą
Kazania bp. Antoniego Pacyfika Dydycza OFM Cap nieodmiennie od lat przyciągają swoją lekkością, a zarazem szczerą troską, żarliwością, miłością do Kościoła i ojczyzny, wyrażanymi w prosty, bezpośredni sposób.
więcej »
Prawdziwa historia
Film pt. „Moją miłość” - fabularna opowieść o Rachel Joy Scott, pierwszej spośród 13 ofiar strzelaniny w Columbine High School - w kinach od 2 marca!
więcej »
Trudne miejsca w Ewangelii
Książka Gianfranco Ravasiego „Trudne miejsca w Ewangelii. Skandalizujące słowa Jezusa” jest znakomitą podpowiedzią dla ludzi pragnących czytać słowo Boże, rozumieć je i żyć nim na co dzień!
więcej »
Doświadczanie krzyża
Siedem rozważań drogi krzyżowej na siedem tygodni Wielkiego Postu. Krótkie, trafne i zróżnicowane medytacje do wspólnego i indywidualnego rozważania, dla dorosłych i młodzieży.
więcej »
 

SONDA

 

Czas Wielkiego Postu jest okazją do...

nawrócenia, czyli przemiany swojego życia

głębszego zaufania Bogu i szukania Jego woli

powzięcia dobrych postanowień

udziału w nabożeństwach wielkopostnych, jak Gorzkie żale czy Droga Krzyżowa

żarliwszej modlitwy i częstszej lektury Pisma Świętego



LITURGIA SŁOWA


Niedziela
Czytania:
Rdz 22, 1-2. 9-13. 15-18; Ps 116B (115), 10 i 15. 16-17. 18-19 ;
Rz 8, 31b-34

Ewangelia:
Mk 9, 2-10

Czytania na dzień dzisiejszy - www.mateusz.pl

PROMOCJA

 

 
statystyka

NASI PARTNERZY

Copyright 2008 Echo Katolickie

Realizacja KREATOR