19 lipca 2018 r. Imieniny obchodzą: Alfred, Wincenty, Włodzisław

Pogoda: Siedlce

Numer 29
19-25 lipca 2018r.

menu

NEWS

A najnowszym numerze pielgrzymkowe ABC!

STRONA GŁÓWNA


Podgląd chwilowo niedostępny

Archiwum jedynek
Pobierz pełne wydanie

Komentarze

 
 

Felieton

10 stycznia 2018 r.

W samo południe


fot. PIXABAY.COM

Zgryźliwość Adama Szejnfelda na twitterowym koncie w dniu powołania nowego rządu była cokolwiek znamienna. Czołowy działacz Platformy twierdził bowiem, że świat wstrzymał oddech w oczekiwaniu na ogłoszenie składu rządu Mateusza Morawieckiego.

Sądząc po reakcjach przynajmniej naszej części świata, to istotnie wyczekiwanie było znaczne, czego jakoś nie można było powiedzieć o przetasowaniach po odejściu Donalda Tuska do Brukseli i wejściu na jego miejsce specjalistki od rycia w ziemi na jeden metr w głąb, przy czym najważniejszy w tym momencie był ów głąb. Odnotowanie zmian w rządzie polskim przez najważniejsze agencje prasowe zarówno na Zachodzie, jak i za wschodnią naszą granicą, wskazuje dość jasno, że baczny wzrok obserwatorów medialnych rzeczywiście spoczywał w tym czasie na Polsce, choć zapewne ta uwaga nie była równa wyczekiwaniu na biały dym nad Kaplicą Sykstyńską.

W gruncie rzeczy bowiem najbardziej zainteresowanymi w tej sprawie winni być sami Polacy, gdyż to właśnie ich ten rząd będzie reprezentował na zewnątrz, a na pewno wpływać będzie na ich codzienne życie poprzez przygotowywane akty prawne i przepisy wykonawcze do założeń polityczno-społecznych. I raczej tego właśnie winna dotyczyć owa garść refleksji po dokonanej rekonstrukcji kierownictwa naszego państwa.

 

Polityczne marginesy

Tematem numer jeden wszystkich komentarzy medialnych po zmianach w rządzie było oczywiście odejście Antoniego Macierewicza z funkcji ministra obrony narodowej. Rozmach komentatorski związany z tą zmianą sytuował ją pomiędzy klęską „obozu radiomaryjnego” a zwycięstwem „konsekwentnego prezydenta Andrzeja Dudy”, wliczając w to „słabość Jarosława Kaczyńskiego”, z jego kotem włącznie. Przyznam się, że od pewnego już czasu mam wrażenie, iż nasi komentatorzy rzeczywiście zazdroszczą sławy niektórym twórcom kabaretowym. W licznych komentarzach spotkałem się tylko z jednym realnie oddającym ową zmianę, który zawierał twierdzenie, iż rzeczywisty walor zmian w rządzie poznamy wówczas, gdy określone zostanie miejsce Macierewicza na polskiej scenie politycznej w nowym rozdaniu. Jest on bowiem zbyt ważną postacią w polskiej polityce, by można było go od tak poświęcić - nawet na ołtarzu otwarcia się koalicji rządzącej na centrowego wyborcę czy też na ołtarzu polepszenia wizerunku zewnętrznego w przestrzeni międzynarodowej. Zważywszy już tylko na kończące się śledztwo w sprawie katastrofy smoleńskiej, jego odejście w niebyt polityczny byłoby kuriozum, a przynajmniej świadczyłoby o głębokich zaburzeniach w świadomości politycznej i społecznej głównych graczy na scenie krajowej. Dokonane przez niego zmiany w polskiej armii i samej koncepcji obrony narodowej wydają się na tyle znaczące, że nie można go skazywać na polityczną emeryturę. Zaś umocowanie w mentalności żelaznego elektoratu prawicy powoduje, że odstawianie go na bocznicę byłoby samobójstwem nie tylko dla partii Jarosława Kaczyńskiego, lecz również i dla reelekcji Andrzeja Dudy. Podobne rozumowanie należy odnieść do chociażby Jana Szyszki. Nie jest to więc żaden margines życia politycznego, ale kolejne rozegranie partii szachów przez Jarosława Kaczyńskiego, której celem wydaje się być coś więcej aniżeli tylko spokój międzynarodowy i zyskiwanie w sondażach (pomijając już milczeniem ich znaczny wzrost po rekonstrukcji rządu). Myślę, że przyszłość pokaże, o co właściwie toczy się gra.

 

Obecna nieobecność

Na polityczną partię szachów i konstrukcję owej rekonstrukcji w wykonaniu prezesa PiS wskazuje również spotkanie prezydenta Andrzeja Dudy z klubem parlamentarnym tejże partii, jakie miało miejsce tego samego dnia, gdy powoływany był rząd Mateusza Morawieckiego. Nieobecność na nim prezesa PiS została natychmiast dostrzeżona przez komentatorów i zaliczona do serii „złośliwości” Jarosława Kaczyńskiego względem głowy państwa. Cóż, jeśli nasi komentatorzy w ten sposób oceniają polską politykę, to rzeczywiście ich miejsce powinno być na jakimś pudełkowym lub parówkowym portalu internetowym. Przecież prezes największej partii politycznej w Polsce nie mógłby sobie pozwolić na to, by za jego plecami cały klub parlamentarny spotykał się z kimś, kogo on akurat nie akceptuje, gdyż oznaczałoby to nic innego, jak tylko przejęcie władzy w stworzonej przezeń partii. Gdyby więc chodziło o złośliwość, to po prostu nie dopuściłby do tego spotkania. Znamiennym jest jednak fakt, że wraz z nim nie pojawili się również nowo powołani szefowie resortów obrony i spraw wewnętrznych. Biorąc po uwagę fakt, iż są to ministerstwa związane z pewnymi kompetencjami prezydenta, można przyjąć założenie, iż swoisty konflikt pomiędzy rządem a pałacem prezydenckim wcale nie został zażegnany. Ale osobiście wkładam to między bajki, gdyż w końcu zarówno prezydent, jak i partia rządząca na tym samym koniu jadą. Wydaje się, iż to właśnie jest sygnał dla żelaznego elektoratu PiS, mający wskazać, że zasadnicza linia rządu się nie zmieniła. A rekonstrukcja władz naczelnych naszego państwa związana jest bardziej z wyborami, których seria rusza w tym roku, aniżeli z jakimiś „klimatycznymi ociepleniami” wizerunku Polski za granicą. Macierewicz, Szyszko et consortes przesunięci zostali do działań terenowych, zaś do wspomnianych resortów weszli ludzie o charakterze tarana i sprawni administratorzy. Umiejscowienie zaś Jacka Sasina w kancelarii premiera to odwołanie się do umiejętności administracji Lecha Kaczyńskiego jako prezydenta Warszawy, a potem Polski. Można więc zaryzykować tezę, iż dokonana rekonstrukcja rządu rzeczywiście oddaje sprawy gospodarcze w ręce technokratów i menadżerów, polityczną stronę zostawiając w gestii dotychczas pociągających za sznurki władzy. Czy ta polityka przyniesie skutek? Czas pokaże.

 

Czy są przegrani?

Oczywiście, wyrazy współczucia należy złożyć przede wszystkim opozycji. Minie wszak kilka cennych w kontekście wyborów miesięcy, zanim będzie ona w stanie sformułować sensowną krytykę nowego rządu. Tego czasu nic nie wróci, więc raczej trudno mówić o możliwości znaczącego sukcesu w nadchodzących wyborach. Cedzący przez zęby sentencję o mieszaniu herbaty Grzegorz Schetyna jest tego najlepszym przykładem. I znowu dość sprawnie rozegrana partia szachowa powoduje dalszą degrengoladę nawet zjednoczonej opozycji. Ale taki już jest urok współczesnej polityki.

Ks. Jacek Świątek

Powrót

STRONA GŁÓWNA


Podgląd chwilowo niedostępny

Archiwum jedynek
Pobierz pełne wydanie

Aktualności

Więcej artykułów z tej kategorii »

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

FOTOGALERIA

Ojciec Mateusz w Siedlcach


Na kilka dni planem zdjęciowym serialu „Ojciec Mateusz” stały się Siedlce. To właśnie w tym mieście ksiądz z Sandomierza rozwiąże zagadkę kryminalną związaną z Muzeum Diecezjalnym. [fot. KO]

FOTOGALERIA

600 lat parafii


Na skwerze 600-lecia w zegarze słonecznym ukryta została kapsuła czasu zawierająca m.in. list do przyszłych pokoleń. Poświęcono pomnik św. Jana Pawła II, a w kościele intronizowano relikwie Papieża Polaka. W ten sposób zbuczynianie uczcili 600 lat istnienia parafii i miejscowości. [fot. LA]

PATRONAT "ECHO"


Rok o. Pio
Dwa okrągłe jubileusze: 100 lat od otrzymania stygmatów i 50 lat od przejścia do domu Ojca - ten rok z pewnością będzie należał do św. o. Pio.
więcej »
Hosanna Festival
Chcesz spędzić rewelacyjnie ostatni weekend wakacji? Mamy coś dla Ciebie! Dwa dni wypełnione brzmieniem muzyki z przesłaniem, radością i tańcem razem ze wspaniałymi ludźmi, dla których Chrystus jest Drogą, Prawdą i Życiem! A może jesteś uzdolniony muzycznie: grasz lub śpiewasz?
więcej »
OSG 2018
Europejskie Centrum Biznesu oraz Prezydent Miasta Siedlce, mają zaszczyt i przyjemność zaprosić do udziału w IV edycji Ogólnopolskiego Szczytu Gospodarczego OSG 2018.
więcej »
Dni Łosic
Koncerty gwiazd, kabaret, kino plenerowe, potańcówka i moc innych atrakcji czekają na wszystkich, którzy wezmą udział w tegorocznych Dniach Łosic. Impreza odbędzie się w dniach 20-22 lipca na targowicy miejskiej.
więcej »
 

POLECAMY


Książka na trudne czasy
Czego możemy nauczyć się od benedyktyńskich mnichów? Jak w dzisiejszym, coraz bardziej zeświecczonym świecie zachować więź z Chrystusem i głosić Dobrą Nowinę? Na te pytania odpowiada Rod Dreher w książce „Opcja Benedykta”.
więcej »
Drzwi do Bożej prawdy
Jeśli nasze próby lektury Pisma Świętego kończyły się niepowodzeniem, możemy zacząć w inny sposób. Autorzy „Biblii opowiedzianej” postanowili swoimi słowami zrelacjonować tę trudną księgę.
więcej »
Piękno uwiecznione
Zwiedzenie wiecznego miasta to pragnienie wielu osób. Tym, dla których pozostaje w sferze marzeń, polecamy albumy w szczególny sposób przybliżające piękno i majestat Watykanu.
więcej »
 

SONDA

 

I znowu wakacje...

to czas wypoczynku i ładowania akumulatorów

spędzam je w ruchu - kocham sport!

planuję wyjazd na własną rękę - nie ufam biurom podróży

nie lubię wakacji - nudzę się latem

czas jak każdy inny



LITURGIA SŁOWA


Czwartek XV tygodnia okresu zwykłego
Czytania:
Iz 26,7-9.12.16-19; Ps 102 (101), 13-14b. 15-16. 17-19. 20-21 ;
Mt 11,28-30

Ewangelia:
Mt 11,28-30

Czytania na dzień dzisiejszy - www.mateusz.pl

PROMOCJA

 

 
statystyka

NASI PARTNERZY

Copyright 2008 Echo Katolickie

Realizacja KREATOR