24 maja 2018 r. Imieniny obchodzą: Joanna, Zuzanna, Milena

Pogoda: Siedlce

Numer 21
24-30 maja 2018r.

menu

NEWS

W niedzielę 27 maja pod hasłem Kobieta - Życie+ w sanktuarium bł. Męczenników Podlaskich w Pratulinie odbędzie się III Diecezjalna Pielgrzymka Kobiet.

STRONA GŁÓWNA



Archiwum jedynek
Pobierz pełne wydanie

Komentarze

 
 

Felieton

10 stycznia 2018 r.

W samo południe


fot. PIXABAY.COM

Zgryźliwość Adama Szejnfelda na twitterowym koncie w dniu powołania nowego rządu była cokolwiek znamienna. Czołowy działacz Platformy twierdził bowiem, że świat wstrzymał oddech w oczekiwaniu na ogłoszenie składu rządu Mateusza Morawieckiego.

Sądząc po reakcjach przynajmniej naszej części świata, to istotnie wyczekiwanie było znaczne, czego jakoś nie można było powiedzieć o przetasowaniach po odejściu Donalda Tuska do Brukseli i wejściu na jego miejsce specjalistki od rycia w ziemi na jeden metr w głąb, przy czym najważniejszy w tym momencie był ów głąb. Odnotowanie zmian w rządzie polskim przez najważniejsze agencje prasowe zarówno na Zachodzie, jak i za wschodnią naszą granicą, wskazuje dość jasno, że baczny wzrok obserwatorów medialnych rzeczywiście spoczywał w tym czasie na Polsce, choć zapewne ta uwaga nie była równa wyczekiwaniu na biały dym nad Kaplicą Sykstyńską.

W gruncie rzeczy bowiem najbardziej zainteresowanymi w tej sprawie winni być sami Polacy, gdyż to właśnie ich ten rząd będzie reprezentował na zewnątrz, a na pewno wpływać będzie na ich codzienne życie poprzez przygotowywane akty prawne i przepisy wykonawcze do założeń polityczno-społecznych. I raczej tego właśnie winna dotyczyć owa garść refleksji po dokonanej rekonstrukcji kierownictwa naszego państwa.

 

Polityczne marginesy

Tematem numer jeden wszystkich komentarzy medialnych po zmianach w rządzie było oczywiście odejście Antoniego Macierewicza z funkcji ministra obrony narodowej. Rozmach komentatorski związany z tą zmianą sytuował ją pomiędzy klęską „obozu radiomaryjnego” a zwycięstwem „konsekwentnego prezydenta Andrzeja Dudy”, wliczając w to „słabość Jarosława Kaczyńskiego”, z jego kotem włącznie. Przyznam się, że od pewnego już czasu mam wrażenie, iż nasi komentatorzy rzeczywiście zazdroszczą sławy niektórym twórcom kabaretowym. W licznych komentarzach spotkałem się tylko z jednym realnie oddającym ową zmianę, który zawierał twierdzenie, iż rzeczywisty walor zmian w rządzie poznamy wówczas, gdy określone zostanie miejsce Macierewicza na polskiej scenie politycznej w nowym rozdaniu. Jest on bowiem zbyt ważną postacią w polskiej polityce, by można było go od tak poświęcić - nawet na ołtarzu otwarcia się koalicji rządzącej na centrowego wyborcę czy też na ołtarzu polepszenia wizerunku zewnętrznego w przestrzeni międzynarodowej. Zważywszy już tylko na kończące się śledztwo w sprawie katastrofy smoleńskiej, jego odejście w niebyt polityczny byłoby kuriozum, a przynajmniej świadczyłoby o głębokich zaburzeniach w świadomości politycznej i społecznej głównych graczy na scenie krajowej. Dokonane przez niego zmiany w polskiej armii i samej koncepcji obrony narodowej wydają się na tyle znaczące, że nie można go skazywać na polityczną emeryturę. Zaś umocowanie w mentalności żelaznego elektoratu prawicy powoduje, że odstawianie go na bocznicę byłoby samobójstwem nie tylko dla partii Jarosława Kaczyńskiego, lecz również i dla reelekcji Andrzeja Dudy. Podobne rozumowanie należy odnieść do chociażby Jana Szyszki. Nie jest to więc żaden margines życia politycznego, ale kolejne rozegranie partii szachów przez Jarosława Kaczyńskiego, której celem wydaje się być coś więcej aniżeli tylko spokój międzynarodowy i zyskiwanie w sondażach (pomijając już milczeniem ich znaczny wzrost po rekonstrukcji rządu). Myślę, że przyszłość pokaże, o co właściwie toczy się gra.

 

Obecna nieobecność

Na polityczną partię szachów i konstrukcję owej rekonstrukcji w wykonaniu prezesa PiS wskazuje również spotkanie prezydenta Andrzeja Dudy z klubem parlamentarnym tejże partii, jakie miało miejsce tego samego dnia, gdy powoływany był rząd Mateusza Morawieckiego. Nieobecność na nim prezesa PiS została natychmiast dostrzeżona przez komentatorów i zaliczona do serii „złośliwości” Jarosława Kaczyńskiego względem głowy państwa. Cóż, jeśli nasi komentatorzy w ten sposób oceniają polską politykę, to rzeczywiście ich miejsce powinno być na jakimś pudełkowym lub parówkowym portalu internetowym. Przecież prezes największej partii politycznej w Polsce nie mógłby sobie pozwolić na to, by za jego plecami cały klub parlamentarny spotykał się z kimś, kogo on akurat nie akceptuje, gdyż oznaczałoby to nic innego, jak tylko przejęcie władzy w stworzonej przezeń partii. Gdyby więc chodziło o złośliwość, to po prostu nie dopuściłby do tego spotkania. Znamiennym jest jednak fakt, że wraz z nim nie pojawili się również nowo powołani szefowie resortów obrony i spraw wewnętrznych. Biorąc po uwagę fakt, iż są to ministerstwa związane z pewnymi kompetencjami prezydenta, można przyjąć założenie, iż swoisty konflikt pomiędzy rządem a pałacem prezydenckim wcale nie został zażegnany. Ale osobiście wkładam to między bajki, gdyż w końcu zarówno prezydent, jak i partia rządząca na tym samym koniu jadą. Wydaje się, iż to właśnie jest sygnał dla żelaznego elektoratu PiS, mający wskazać, że zasadnicza linia rządu się nie zmieniła. A rekonstrukcja władz naczelnych naszego państwa związana jest bardziej z wyborami, których seria rusza w tym roku, aniżeli z jakimiś „klimatycznymi ociepleniami” wizerunku Polski za granicą. Macierewicz, Szyszko et consortes przesunięci zostali do działań terenowych, zaś do wspomnianych resortów weszli ludzie o charakterze tarana i sprawni administratorzy. Umiejscowienie zaś Jacka Sasina w kancelarii premiera to odwołanie się do umiejętności administracji Lecha Kaczyńskiego jako prezydenta Warszawy, a potem Polski. Można więc zaryzykować tezę, iż dokonana rekonstrukcja rządu rzeczywiście oddaje sprawy gospodarcze w ręce technokratów i menadżerów, polityczną stronę zostawiając w gestii dotychczas pociągających za sznurki władzy. Czy ta polityka przyniesie skutek? Czas pokaże.

 

Czy są przegrani?

Oczywiście, wyrazy współczucia należy złożyć przede wszystkim opozycji. Minie wszak kilka cennych w kontekście wyborów miesięcy, zanim będzie ona w stanie sformułować sensowną krytykę nowego rządu. Tego czasu nic nie wróci, więc raczej trudno mówić o możliwości znaczącego sukcesu w nadchodzących wyborach. Cedzący przez zęby sentencję o mieszaniu herbaty Grzegorz Schetyna jest tego najlepszym przykładem. I znowu dość sprawnie rozegrana partia szachowa powoduje dalszą degrengoladę nawet zjednoczonej opozycji. Ale taki już jest urok współczesnej polityki.

Ks. Jacek Świątek

Powrót

Aktualności

Więcej artykułów z tej kategorii »

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

FOTOGALERIA

Święto rodziny


W niedzielę 13 maja do sanktuarium Matki Bożej Królowej Rodzin przybyli narzeczeni, małżeństwa i rodziny z dziećmi z całej diecezji. Tegoroczne spotkanie odbyło się pod hasłem „Rodzina drogą Kościoła”. [fot. K. Ochnio]

FOTOGALERIA

Jarmark św. Stanisława


Ponad 200 wystawców, występy artystyczne, a przede wszystkim słoneczna pogoda - tak wyglądał XI Jarmark św. Stanisława w Siedlcach, który odbywał się 11 i 12 maja. [fot. J. Kurzawa]

PATRONAT "ECHO"


Rok o. Pio
Dwa okrągłe jubileusze: 100 lat od otrzymania stygmatów i 50 lat od przejścia do domu Ojca - ten rok z pewnością będzie należał do św. o. Pio.
więcej »
Diecezjalna Pielgrzymka Kobiet
Odbędzie się już po raz trzeci w Pratulinie 27 maja.
więcej »
Na Bożą chwałę
27 maja w parafii pw. św. Małgorzaty w Ulanie odbędzie się II Festiwal Pieśni Maryjnej.
więcej »
Znów zagrają dla Jezusa
W gronie polskich miast, które w Boże Ciało zagrają dla Jezusa, po raz drugi znajdą się także Siedlce. Koncert uwielbienia „Siedlce dla Jezusa” ph. „Bądźcie mocni w Panu - siłą Jego Ducha” odbędzie się 31 maja, o 19.00, na płycie miejskiego lodowiska przy ul. B. Prusa 6.
więcej »
W jednym miejscu
Jednego dnia w jednym miejscu spotkają się wszyscy, którzy chcą robić coś dla swojego otoczenia. Mowa o II Dniu Siedleckich Organizacji Pozarządowych, który odbędzie się 25 maja na pl. im. gen Sikorskiego.
więcej »
 

POLECAMY


Bóg nie umarł
Monolith Films przedstawia „Bóg nie umarł. Światło w ciemności”. Film w kinach od 18 maja!
więcej »
Grają o plac zabaw!
Szkoła Podstawowa z Oddziałami Integracyjnymi nr 6 im. Władysława Broniewskiego w Siedlcach gra o nowy plac zabaw. Głosowanie trwa!
więcej »
 

SONDA

 

Miesiąc z Maryją...

uczestniczę w nabożeństwach majowych

kojarzy mi się z wiosną

odmawiam Litanię loretańską

nabożeństwo do Maryi nie powinno ograniczać się do jednego miesiąca

jest jak każdy inny



LITURGIA SŁOWA


Czwartek
Czytania:
Jr 31, 31-34; albo Hbr 10, 11-18
Ewangelia:
(Mk 14, 22-25)

Czytania na dzień dzisiejszy - www.mateusz.pl

PROMOCJA

 

 
statystyka

NASI PARTNERZY

Copyright 2008 Echo Katolickie

Realizacja KREATOR