16 lipca 2018 r. Imieniny obchodzą: Maria, Stefan, Eustachy

Pogoda: Siedlce

Numer 28
12-18 lipca 2018r.

menu

NEWS

Dobra spowiedź. Czyli jaka? Podpowiedź w kolejnym odcinku cyklu NA MARGINESIE KATECHIZMU. Polecamy!

STRONA GŁÓWNA



Archiwum jedynek
Pobierz pełne wydanie

Kościół

 
 

Potrzeba formacji

10 stycznia 2018 r.

Katolik jest człowiekiem drogi


fot. AWAW

Wszyscy jesteśmy wezwani do współpracy z łaską Bożą. Formacja to nie tylko ludzki wysiłek. Tu trzeba połączyć swoje chęci i siły z otwarciem na Pana i Jego działanie.

Dobrze uformowane wnętrze wpływa na większą świadomość, wrażliwość serca i nasze wybory. Jeśli wiemy, w co wierzymy, inaczej patrzymy na Mszę św., słowo Boże i sakramenty. W pewnej wspólnocie gromadzącej dorosłych kapłan spytał: „O czym chcielibyście usłyszeć na naszych konferencjach?”. Ludzie nie bujali w obłokach, byli bardzo konkretni. Poprosili, by ksiądz opowiedział im o grzechach głównych, Mszy św. i sakramentach. Jedna z kobiet po cyklu takich konferencji powiedziała: „Byłam na końcu salki, obserwowałam ludzi, siedzieli z otwartymi buziami. Widać, że bardzo potrzebowali tych treści”. Co ciekawsze, słuchacze mieli potem wiele pytań. Dzieli się swymi doświadczeniami i wątpliwościami.

Mówili: „Tego nam brakowało. Ostatnio o sakramentach słyszeliśmy podczas przygotowań do bierzmowania. To trzeba odświeżać, bo człowiek ma coraz więcej lat, a mimo to coraz mniej wie…”. Potem, na kolejnych spotkaniach, wracali do tego, co usłyszeli. Byli bardzo poruszeni.

 

Słuchanie jest jak zasiew

W dzisiejszych czasach trudno tłumaczyć się brakiem możliwości formacji. Trzeba tylko chcieć. Rynek wydawniczy oferuje miliony publikacji religijnych. W zasięgu ręki mamy materiały dotyczące modlitwy, duchowości i świętych, biografie, poradniki czy modlitewniki. Można korzystać także z czasopism oraz treści zamieszczanych w internecie. Sieć jest prawdziwą kopalnią artykułów, konferencji, rekolekcji i homilii. Można ich słuchać na spacerze, podczas sprzątania, prasowania bądź w samochodzie. Jeszcze bardziej konkretną formację dają wspólnoty istniejące przy parafiach. Warto przełamać się i pójść na spotkanie. Jeśli będą chęci, to znajdzie się i czas. Kolejną szansą na ożywienie swojej relacji do Boga są Seminaria Odnowy Wiary i Rekolekcje Ewangelizacyjne Odnowy, na które może przyjść każdy chętny. Te kilkutygodniowe rekolekcje w wielu przypadkach są początkiem niesamowitej przygody z Bogiem.

 

Wyjdź na głębię

Z dobrą formacją jest jak ze spacerem po brzegu morza. Na fale można patrzeć z daleka, ale warto podejść bliżej, pozwolić, by nas „zamoczyły”, a potem iść dalej, głębiej. W tej kwestii nigdy nie możemy powiedzieć, że już wszystko wiemy i umiemy.

Dobra formacja, oprócz koniecznej wiedzy, daje nam również praktykę. Dotyczy ona np. sposobów modlitwy. Nie zawsze będziemy modlić się tak samo. Dużo zależy od sytuacji, w jakiej się znajdujemy. Warto wiedzieć, że oprócz tradycyjnego Różańca, koronek czy litanii istnieją też inne formy. Trzeba pokazywać, jak wielkim bogactwem jest modlitwa słowem Bożym czy modlitwa spontaniczna, własnymi słowami; jakim skarbem jest adoracja Najświętszego Sakramentu! Podczas formacji poznajemy też swoje wnętrze, własne zalety i wady. Uświadomienie prawdy o samym sobie pomaga w rozwikłaniu osobistych problemów i spojrzeniu na siebie przez pryzmat Ewangelii. To ważne, bo często nasze spojrzenie nie jest zbieżne z tym, jak patrzy na nas Bóg.

 

Ocalenie od Boga

Kapitalnym narzędziem formacji są także rekolekcje, szczególnie te wyjazdowe, gdy opuszczamy swoje domy i środowiska i pozwalamy sobie na zdystansowanie się od codzienności. Wachlarz możliwości jest ogromny. Można znaleźć rekolekcje dla rodzin, młodych, o wychowaniu, modlitwie lectio divina, ignacjańskie, przygotowujące do spowiedzi generalnej, ewangelizacyjne… Naprawdę warto podjąć „ryzyko” takiego wyjazdu. Ryzyko, bo wrócimy inni, z nowymi doświadczeniami i natchnieniami. Wiara to nie sama wiedza i nie sama praktyka. Te dwie rzeczy trzeba połączyć. Jeśli robimy to w odpowiedni sposób, szybko spostrzeżemy „zgrzyty” w naszym życiu, sprawy do naprawienia i błędy, ale też nauczymy się spostrzegać działanie Boga w swojej codzienności. Dobrze przeżywana wiara naprawdę pozwala wzrastać i owocować.

Papież Franciszek wzywał młodzież do wstania z kanapy, apelował, by nie zestarzeli się w młodym wieku. To samo dotyczy każdego katolika. Ten, kto traktuje Boga na poważnie, będzie starał się być blisko Niego. Nie pozwoli sobie na zatrzaśniecie się w skorupie własnych wyobrażeń o Bogu, duchowej letniości i praktyk wykonywanych z nawyku. Katolik jest człowiekiem drogi. Zawsze powinien iść, szukać i działać. Bp Grzegorz Ryś podkreśla: „Wiara nie polega na tym, że wiesz, że Bóg istnieje. Wiara to jest doświadczenie zbawienia. Wiara jest od tego, żeby mnie ocalić. Wiara jest spotkaniem ze Zbawicielem, z Tym, który mnie ocalił i wtedy we mnie rodzi się miłość”. Piękne, prawda? To może być także naszym udziałem.


Gdzie jest sens?

Nowy rok skłania do zmian. Może warto dokonać ich także w przestrzeni duchowej? Tu zawsze jest co poprawiać…

Z każdym rokiem przybywa nam życiowego doświadczenia. Wielu dokształca się i podnosi swoje kwalifikacje. A co robimy dla naszej wiary? Czy inwestujemy w sferę ducha? Pamiętam słowa pewnej siostry, która przekonywała, że chrześcijańska formacja powinna trwać do końca życia, niezależnie od tego, kim jesteśmy i co robimy. Ten, kto się nie rozwija, stoi w miejscu albo wręcz się cofa. Formacja to inaczej kształtowanie. Dotyczy intelektu, postaw i relacji. W formacji katolickiej nacisk stawia się na wiedzę, duchowość i moralność.

Kształtowanie wiary rozpoczynamy w domach, a kontynuujemy w szkole i we wspólnocie. Każdy z nas pamięta przygotowania do Pierwszej Komunii św. czy bierzmowania. Niestety, wraz z ukończeniem edukacji dla wielu proces formacji się kończy. Zadowalamy się tym, co wynieśliśmy z lat młodości. Tylko czy to wystarcza? Zatrzymujemy się na praktyce, mechanicznie wypełniamy zalecenia, skupiamy się na minimum. Niedzielna Msza, pospieszna modlitwa, czasem spowiedź, zachowanie postu w piątek… wszystko trąci rutyną i nawykiem. Na Eucharystię patrzymy jak na niezrozumiały spektakl, na modlitwę jak na narzucony obowiązek, na spowiedź - trochę jak na torturę… Jedni kręcą ten kierat latami, drudzy „wykręcają” się z niego totalnie, a jeszcze inni zatrzymują się i zaczynają rozglądać, szukając sensu w tym, czego nauczono ich w dzieciństwie.


Zerwać z duchową tandetą

Kształtowanie ludzkich serc nie jest łatwe. Nie wszyscy widzą potrzebę zmiany, zadowalając się tym, co mają...

Propozycje płynące od duszpasterzy w parafii nie zawsze spotykają się z odpowiedzią wiernych. Na konferencje głoszone przez zaproszonych gości, wieczory chwały czy adoracje przychodzą ci, którzy mają większą świadomość religijną. Większość zaproszenie na takie wydarzenie uznaje za coś dodatkowego albo „dla chętnych” (jak to się mówiło w szkole). Szkoda, bo wiara rodzi się przecież ze słuchania i trwania przy Jezusie Eucharystycznym. Już kilka razy słyszałam: „Po co ta ewangelizacja? Jaki sens mają dodatkowe spotkania? Po co wychodzić do odpoczywających na plaży, przechodniów na ulicach? Po co organizować wielkie spotkania na stadionach? Przecież ludzie przychodzą w niedzielę do kościoła, modlą się, od czasu do czasu spowiadają… ewangelizować trzeba tych, co o Bogu nie słyszeli…”. To bardzo przykre stwierdzenie. Po pierwsze: fakt, że mamy względnie pełne kościoły, nie świadczy o tym, że tak będzie za dziesięć lat, więc możemy bezczynnie założyć ręce. Po drugie: czasy się zmieniają i - jak podkreślają ostatni papieże - Kościół nie może czekać na ludzi, ale sam musi do nich wychodzić. Chrystusa trzeba głosić w porę i nie w porę, jak pisał św. Paweł (por. 2 Tm 4,2). Po trzecie: wiary nie można utożsamiać tylko z przykazaniami i obowiązkami. Ona musi być relacją. Jeśli przestaniemy o nią dbać, umrze śmiercią naturalną albo będzie tylko nędzną karykaturą.

Nie lubimy przeciętności w żadnej sferze życia, ale pozwalamy sobie na nią w kwestii wiary. Dlaczego? Bo tak wygodniej i łatwiej; ponieważ boimy się, że jeśli będziemy chodzili częściej do kościoła, to ktoś stwierdzi, że „jesteśmy świętsi od papieża” itp. Warto przypatrzeć się swojej wierze. Czy jest ona żywa? Nie uprawiajmy duchowej tandety. Pan Bóg dał nam głowę i serce. Ta pierwsza nie jest tylko od noszenia kapelusza, a to drugie od emocji…

AWAW

Powrót

Aktualności

Więcej artykułów z tej kategorii »

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

FOTOGALERIA

Ojciec Mateusz w Siedlcach


Na kilka dni planem zdjęciowym serialu „Ojciec Mateusz” stały się Siedlce. To właśnie w tym mieście ksiądz z Sandomierza rozwiąże zagadkę kryminalną związaną z Muzeum Diecezjalnym. [fot. KO]

FOTOGALERIA

600 lat parafii


Na skwerze 600-lecia w zegarze słonecznym ukryta została kapsuła czasu zawierająca m.in. list do przyszłych pokoleń. Poświęcono pomnik św. Jana Pawła II, a w kościele intronizowano relikwie Papieża Polaka. W ten sposób zbuczynianie uczcili 600 lat istnienia parafii i miejscowości. [fot. LA]

PATRONAT "ECHO"


Rok o. Pio
Dwa okrągłe jubileusze: 100 lat od otrzymania stygmatów i 50 lat od przejścia do domu Ojca - ten rok z pewnością będzie należał do św. o. Pio.
więcej »
Hosanna Festival
Chcesz spędzić rewelacyjnie ostatni weekend wakacji? Mamy coś dla Ciebie! Dwa dni wypełnione brzmieniem muzyki z przesłaniem, radością i tańcem razem ze wspaniałymi ludźmi, dla których Chrystus jest Drogą, Prawdą i Życiem! A może jesteś uzdolniony muzycznie: grasz lub śpiewasz?
więcej »
OSG 2018
Europejskie Centrum Biznesu oraz Prezydent Miasta Siedlce, mają zaszczyt i przyjemność zaprosić do udziału w IV edycji Ogólnopolskiego Szczytu Gospodarczego OSG 2018.
więcej »
Z kulturą tatarską
W dniach 14-15 lipca w Studziance odbędzie się X Spotkanie z Kulturą Tatarską i Regionalną.
więcej »
Dzień Pszczelarza w Hańsku
15 lipca odbędzie się w Hańsku Dzień Pszczelarza poświęcony pamięci ks. Jana Dolinowskiego.
więcej »
Dni Łosic
Koncerty gwiazd, kabaret, kino plenerowe, potańcówka i moc innych atrakcji czekają na wszystkich, którzy wezmą udział w tegorocznych Dniach Łosic. Impreza odbędzie się w dniach 20-22 lipca na targowicy miejskiej.
więcej »
 

POLECAMY


Książka na trudne czasy
Czego możemy nauczyć się od benedyktyńskich mnichów? Jak w dzisiejszym, coraz bardziej zeświecczonym świecie zachować więź z Chrystusem i głosić Dobrą Nowinę? Na te pytania odpowiada Rod Dreher w książce „Opcja Benedykta”.
więcej »
Drzwi do Bożej prawdy
Jeśli nasze próby lektury Pisma Świętego kończyły się niepowodzeniem, możemy zacząć w inny sposób. Autorzy „Biblii opowiedzianej” postanowili swoimi słowami zrelacjonować tę trudną księgę.
więcej »
Piękno uwiecznione
Zwiedzenie wiecznego miasta to pragnienie wielu osób. Tym, dla których pozostaje w sferze marzeń, polecamy albumy w szczególny sposób przybliżające piękno i majestat Watykanu.
więcej »
 

SONDA

 

I znowu wakacje...

to czas wypoczynku i ładowania akumulatorów

spędzam je w ruchu - kocham sport!

planuję wyjazd na własną rękę - nie ufam biurom podróży

nie lubię wakacji - nudzę się latem

czas jak każdy inny



LITURGIA SŁOWA


Poniedziałek XV tygodnia okresu zwykłego
Czytania:
Iz 1,10-17; Ps 50 (49), 8-9. 16b-17. 21 i 23 ;
Mt 10,34-11,1

Ewangelia:
Mt 10,34-11,1

Czytania na dzień dzisiejszy - www.mateusz.pl

PROMOCJA

 

 
statystyka

NASI PARTNERZY

Copyright 2008 Echo Katolickie

Realizacja KREATOR