16 listopada 2018 r. Imieniny obchodzą: Maria, Edmund, Marek

Pogoda: Siedlce

Numer 46
15-21 listopada 2018r.

menu

NEWS

Jak świętowaliśmy 11 listopada? Przegląd relacji w bieżącym wydaniu ECHA!

STRONA GŁÓWNA



Archiwum jedynek
Pobierz pełne wydanie
Dodatek Echo Leśne

Rozmowy

 
 

Zdrowie - cenny dar

7 lutego 2018 r.

Nasze zdrowie w naszych rękach


fot. PIXABAY.COM

Rozmowa z dr. n. med. Ewą Czeczelewską, prodziekan wydziału nauk o zdrowiu Collegium Mazovia Innowacyjnej Szkoły Wyższej w Siedlcach.

Przypadający 11 lutego Światowy Dzień Chorego każe nam przede wszystkim pochylić się nad człowiekiem chorym, cierpiącym. Jak rozumie Pani jedno z zasadniczych przesłań tego święta: dowartościować cierpienia chorych na płaszczyźnie ludzkiej, a przede wszystkim duchowej? Nie wszyscy pamiętamy, że Światowy Dzień Chorego Jan Paweł II ustanowił 13 maja 1992 r., w 11 rocznicę zamachu na jego życie. Wydaje mi się, że chciał uświadomić nam, iż choroba i związane z nią cierpienie zawsze przychodzi nagle, zawsze zaskakuje - zarówno tego, kogo dotyka, jak i bliskich tej osoby. Powinniśmy być na taki stan rzeczy przygotowani.

Ojciec Święty sam znienacka doznał ogromnego cierpienia fizycznego i duchowego, a z pomocą przyszedł mu personel medyczny, przyjaciele i wszyscy, którzy w jego intencji modlili się do Boga o życie i zdrowie. A zatem w obliczu choroby - z jednej strony - nie bójmy się prosić o pomoc i modlitwę, a z drugiej - nie odmawiajmy tej pomocy, bo nigdy nie wiemy, kiedy my będziemy jej potrzebować. Dobrze, że Światowy Dzień Chorego obchodzony jest nie tylko w kościołach, ale również w wielu polskich szpitalach i innych placówkach medycznych. Każdy, nawet symboliczny gest pochylenia się nad człowiekiem chorym i cierpiącym jest oznaką cywilizacji. Gdy człowiek uświadamia sobie, że jego życie dobiega końca, nie prosi o wiele. Nie szuka już więcej bogactw. Nie chce już więcej władzy. Prosi tylko o zachowanie autonomii i utrzymanie kontaktu z drugim człowiekiem.

 

Myśląc o chorych, nie sposób pominąć w tej refleksji ogromnego postępu w medycynie, który dokonuje się na naszych oczach. Które z osiągnięć ostatnich kilku dekad zaliczyć można, Pani zdaniem, do przełomowych?

 

Z pewnością dla Polaków epokowym wydarzeniem w medycynie były pierwsze przeszczepy narządów, m.in. nerki, wątroby, serca, oraz pierwsze polskie sztuczne serce, wszczepione przez prof. Zbigniewa Religę. Te spektakularne osiągnięcia polskiej medycyny spowodowały dalszy kaskadowy jej rozwój. Nie sposób wymienić współczesnych możliwości medycznych, technologicznych czy farmakologicznych, które dają szansę leczenia wielu ciężkich, a nawet śmiertelnych chorób. Smutną refleksją jest jednak to, że nie doceniamy korzyści płynących z rozwoju medycyny; mam na myśli świadomą i dobrowolną rezygnację z nich, np. zaniechanie szczepień przeciwko wielu zakaźnym chorobom własnych dzieci.

 

Niezależnie od osiągnięć obserwujemy wzrost zachorowań, m.in. związany z rozwojem cywilizacyjnym. Czy uprawnione jest obarczanie odpowiedzialnością za żniwo, jakie zbiera np. cukrzyca, tegoż właśnie postępu?

 

Co prawda określenie „choroby cywilizacyjne” na dobre zadomowiło się nawet w opracowaniach naukowych i trudno mi z tym polemizować, jednak złożenie winy za wiele chorób na karb cywilizacji jest daleko idącym uproszczeniem. Spytam przewrotnie: a za co w takim razie jest odpowiedzialna nasza inteligencja czy wolna wola? Codziennie dokonujemy świadomych wyborów decydujących o naszym zdrowiu i musimy liczyć się z ich konsekwencjami, np. wsiadając do samochodu, który jest wspaniałym i ułatwiającym życie wynalazkiem, rezygnujemy z uzdrawiającego ruchu. Ten niezbyt wyszukany przykład obnaża całą prawdę o nas, o naszej inteligencji i wolnej woli. Najwyższy czas przestać obarczać cywilizację za swoje łakomstwo, lenistwo, wygodnictwo etc. Jest takie powiedzenie: „nasze życie w naszych rękach”, a ja dodaję: nasze zdrowie też jest w naszych rękach.

 

Zdrowie jest wartością niepodważalną i pierwszorzędną, co wyrażają choćby życzenia, jakie składamy sobie przy różnych okazjach. Co współczesnego człowieka najbardziej przeraża w wizji choroby?

 

Ze smutkiem muszę stwierdzić, że w dobie konsumpcjonizmu, hołdowania urodzie, witalności i dobrobytowi współczesnego człowieka najbardziej przeraża utrata sprawności. Kiedy sami nie jesteśmy w stanie zaspokoić swoich potrzeb fizjologicznych, higienicznych i nie mamy możliwości przemieszczania się, wówczas - według wielu - życie traci sens. To prawda, że u chorego z powodu pogorszenia się stanu zdrowia dochodzi do ograniczeń we wszystkich sferach egzystencji, w tym fizycznej i psychicznej, jednak nigdy nie wiąże się to z utratą podmiotowości i godności. Podmiotowość ma charakter subiektywny, z którą łączy się poczucie tożsamości, wolności, indywidualności i hierarchii wartości. Niestety, nawet w obecnych czasach poczucie podmiotowości chorego jest często zależne od postawy innych, w tym bliskich chorego i zespołu medycznego.

Jest jednak druga strona medalu praw podmiotowości, indywidualności i wolności człowieka - to chęć zakończenia swojego życia obarczonego cierpieniem poprzez eutanazję. Bioetyk ks. dr Jan Kaczkowski wielokrotnie w swoich wypowiedziach podkreślał: eutanazja - nie, odstąpienie od uporczywej terapii - tak, testament życia - tak, by każdy mógł w nim wyrazić swoją wolę dotyczącą tego, na jakie procedury medyczne pod koniec życia się zgadza, a na jakie nie. „Testament życia” jest wypełnieniem woli pacjenta. Podanie śmiertelnego zastrzyku to eutanazja, ale odstąpienie od dializy, na co zdecydował się Jan Paweł II, to wyrażenie woli. Gdybyśmy się zgodzili na eutanazję, wówczas medycyna przestałaby służyć człowiekowi. Medycyna ma człowieka leczyć, a nie zabijać. Ta sama ręka nie może raz leczyć, a raz unicestwiać.

 

Zgodzi się Pani z opinią, że nigdy wcześniej nie byliśmy tak dezorientowani, jeśli chodzi o sprawy zdrowia, za przyczyną mediów i koncernów farmaceutycznych?

 

To prawda. Reklamy w telewizji, radiu czy internecie stanowią istną plagę, która utrudnia i uprzykrza życie użytkownikom mediów. Niestety skutkują też swego rodzaju zachłannością na zdrowie: muszę mieć wszystkie suplementy diety, do zakupu których tak pięknie zachęca reklama.

Również w tej kwestii odwołuję się do inteligencji i wolnej woli człowieka. Najnowsze badania potwierdzają, jak groźne dla zdrowia, a nawet życia, jest przedawkowanie składników mineralnych czy witamin wskutek przyjmowania wielu tabletek, np. na porost włosów, gładką cerę czy nieprzyjemny zapach z ust, w których są te same składniki. Kumulują się one w organizmie, szkodząc zdrowiu. Podobnie rzecz ma się z tabletkami przeciwbólowymi i wieloma innymi cudownymi medykamentami.

 

Jak odnaleźć się dzisiaj w tym przeładowanym reklamami świecie?

 

Trochę zaskoczę czytelników, ponieważ proponuję oglądać je z dużą uwagą, ale wybierać tylko to, co uda nam się wyczytać z nich niejako przy okazji, np. wypić herbatę w ładnej filiżance, bez pośpiechu, w towarzystwie miłej osoby, zadbać o swoją fryzurę i wygląd, pójść z dzieckiem lub wnukiem na spacer… i koniecznie się uśmiechać! Czy właśnie nie to widać w reklamach? Dlatego ten świat tak bardzo nas wciąga. Przyznaję, że mnie również zdarza się zachwycić się nim na tyle, że nie zwracam uwagi na produkt, który odbiorcy się podsuwa. Takie też podejście polecam: z dystansem podchodzić do reklamowanego produktu i skupić się na piciu herbaty z dzikiej róży - koniecznie z ładnej filiżanki.

 

A co z zafałszowaniami na temat tego, co służy naszemu zdrowiu, a co nie? Jeszcze nie tak dawno wmawiano nam, że jajka i masło to źródło zabójczego cholesterolu…

 

Tak już jest, że kanony naukowe w dziedzinie żywienia człowieka czy medycynie często się zmieniają - takie są prawa nauki. Pomimo dużych postępów nie odkryto jeszcze wszystkich możliwości i zależności, jakie dokonują się w organizmie człowieka. Taki stan rzeczy trzeba zaakceptować. Ale również nie należy ślepo wierzyć we wszystkie nowe odkrycia - w końcu człowiek nie żyje na tym świecie od wczoraj. Dysponujemy wiedzą oraz doświadczeniem życiowym i wiemy, że produkty spożywane z umiarem nie szkodzą. Zdrowiu nie służą natomiast produkty przyjmowane w nadmiarze. I tej zasady się trzymajmy.

 

Kogo - poza chorymi - włączyłaby Pani w krąg życzeń z okazji Światowego Dnia Chorego? Czego można im życzyć?

 

Światowy Dzień Chorego jest także świętem opiekunów osób chorych, lekarzy, pielęgniarek i pielęgniarzy, rehabilitantów, psychologów, duchownych. Przypominając o wartości życia i zdrowia - jest ważny dla każdego z nas. Wszystkim chorym życzę, aby byli otoczeni troską i miłością przez osoby bliskie i opiekunów w placówkach medycznych, aby mogli przeżyć czas choroby i niedomagania w miejscu, które można nazwać domem. Pracownikom służby zdrowia i osobom sprawującym opiekę nad chorymi życzę dużo siły i wytrwałości, bo nie jest to praca ani lekka, ani łatwa. Wszystkim pozostałym życzę, by na chwilę się zatrzymali, wyciszyli i odpowiedzieli sobie na pytanie, co stanowi dla nich najwyższą wartość w ich życiu. Jeśli ocenicie Państwo, że jest nią zdrowie, to - po pierwsze - wykonajcie podstawowe badania laboratoryjne (morfologię, OB, poziom glukozy i cholesterolu), po drugie - poproście o zmierzenie ciśnienia krwi, po trzecie - skorzystajcie z bezpłatnych populacyjnych programów profilaktycznych, jak mammografia, kolonoskopia, cytologia. Życzę wszystkim dużo zdrowia.

 

Dziękuję za rozmowę.

LA

Powrót

STRONA GŁÓWNA



Archiwum jedynek
Pobierz pełne wydanie
Dodatek Echo Leśne

Aktualności

Więcej artykułów z tej kategorii »

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

FOTOGALERIA

Wolność tańcem malowana


„Polskie DNA - wolność tańcem malowana” - widowisko muzyczne Alternatywnego Teatru Tańca LUZ - zainaugurowało cykl wydarzeń wpisujących się w obchody 100 rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości. Muzyczny spektakl został wystawiony w sali „Podlasie” Miejskiego Ośrodka Kultury w Siedlcach 8 listopada. Chętnie będą mogli obejrzeć go także 11 i 27 listopad. [fot. Jarosław Grudziński]

FOTOGALERIA

100 lat Niepodległej


Siedleckie uroczystości z okazji 100 rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości zainaugurowała Msza św. w intencji ojczyzny sprawowana w kościele pw. św. Józefa. Uczestniczyli w niej mieszkańcy miasta, organizacje społeczne, szkoły, służby mundurowe i samorządowcy. Po zakończeniu Eucharystii uroczyście odsłonięto i poświęcono tablicę upamiętniającą 100-lecie odzyskania niepodległości. Jest ona umiejscowiona na obelisku, który powstał staraniem wszystkich siedleckich parafii. Następnie uczestnicy uroczystości przeszli pod pomnik Wolności, gdzie miał miejsce dalszy ciąg jubileuszowych obchodów. [fot. Witold Bobryk]

PATRONAT "ECHO"


Rok o. Pio
Dwa okrągłe jubileusze: 100 lat od otrzymania stygmatów i 50 lat od przejścia do domu Ojca - ten rok z pewnością będzie należał do św. o. Pio.
więcej »
Przed Orszakiem św. Mikołaja
„Aby podobać się Bogu i ludziom - św. Mikołaj i św. Stanisław Kostka w oczach dzieci i młodzieży” - to hasło ogólnopolskiego konkursu literacko-plastycznego ogłoszonego przez parafię pw. św. Mikołaja w Lublinie.
więcej »
 

POLECAMY


Otwórz się na cud uzdrowienia
Współczesny świat różni się od tego, któremu stawiał czoło za czasów swojego ziemskiego życia Jezus. Osiągnęliśmy ogromne postępy w dziedzinie medycyny, psychologii oraz opieki zdrowotnej. Jednak zdobycze te nie pozwoliły rozwiązać wszystkich problemów, z jakimi borykają się ludzie.
więcej »
Na tak!
Brak właściwych granic ochronnych w życiu każdego to poważny problem, a ból spowodowany agresją ze strony innych jest ogromny.
więcej »
Rekolekcje dla małżeństw
W dniach 16-18 listopada w diecezjalnym domu rekolekcyjnym w Siedlanowie odbędą się rekolekcje dla małżeństw ph. Świętość w codziennym życiu.
więcej »
Przegląd Teatrów Obrzędowych
17 listopada, o 10.00, w sali teatralnej Miejsko-Gminnego Ośrodka Kultury w Mordach odbędzie się II Regionalny Przegląd Teatrów Obrzędowych.
więcej »
To ty, szare Podlasie, rodzona ma kraino
Świętując jubileusz odzyskania przez Polskę niepodległości, warto skupić uwagę na tym, co działo się sto lat temu w miejscu, gdzie dzisiaj żyjemy. Książka „Tak rodziła się Niepodległość. Południowe Podlasie 1918” odsłania przed czytelnikiem panoramę wydarzeń sprzed wieku.
więcej »
 

SONDA

 

Światowy Dzień Ubogich jest okazją do...

pomocy potrzebujących

uświadomienia sobie, że bieda ma różne twarze

lekcją dzielenia się z drugim człowiekiem

przypomnienie, że miłosierdzie można czynić gestem i słowem

naukę, że czasem mniej znaczy więcej



LITURGIA SŁOWA


Piątek
Czytania:
;
Ewangelia:


Czytania na dzień dzisiejszy - www.mateusz.pl

PROMOCJA

 

 
statystyka

NASI PARTNERZY

Copyright 2008 Echo Katolickie

Realizacja KREATOR