24 maja 2018 r. Imieniny obchodzą: Joanna, Zuzanna, Milena

Pogoda: Siedlce

Numer 21
24-30 maja 2018r.

menu

NEWS

W niedzielę 27 maja pod hasłem Kobieta - Życie+ w sanktuarium bł. Męczenników Podlaskich w Pratulinie odbędzie się III Diecezjalna Pielgrzymka Kobiet.

STRONA GŁÓWNA



Archiwum jedynek
Pobierz pełne wydanie

Rozmowy

 
 

Zdrowie - cenny dar

7 lutego 2018 r.

Nasze zdrowie w naszych rękach


fot. PIXABAY.COM

Rozmowa z dr. n. med. Ewą Czeczelewską, prodziekan wydziału nauk o zdrowiu Collegium Mazovia Innowacyjnej Szkoły Wyższej w Siedlcach.

Przypadający 11 lutego Światowy Dzień Chorego każe nam przede wszystkim pochylić się nad człowiekiem chorym, cierpiącym. Jak rozumie Pani jedno z zasadniczych przesłań tego święta: dowartościować cierpienia chorych na płaszczyźnie ludzkiej, a przede wszystkim duchowej? Nie wszyscy pamiętamy, że Światowy Dzień Chorego Jan Paweł II ustanowił 13 maja 1992 r., w 11 rocznicę zamachu na jego życie. Wydaje mi się, że chciał uświadomić nam, iż choroba i związane z nią cierpienie zawsze przychodzi nagle, zawsze zaskakuje - zarówno tego, kogo dotyka, jak i bliskich tej osoby. Powinniśmy być na taki stan rzeczy przygotowani.

Ojciec Święty sam znienacka doznał ogromnego cierpienia fizycznego i duchowego, a z pomocą przyszedł mu personel medyczny, przyjaciele i wszyscy, którzy w jego intencji modlili się do Boga o życie i zdrowie. A zatem w obliczu choroby - z jednej strony - nie bójmy się prosić o pomoc i modlitwę, a z drugiej - nie odmawiajmy tej pomocy, bo nigdy nie wiemy, kiedy my będziemy jej potrzebować. Dobrze, że Światowy Dzień Chorego obchodzony jest nie tylko w kościołach, ale również w wielu polskich szpitalach i innych placówkach medycznych. Każdy, nawet symboliczny gest pochylenia się nad człowiekiem chorym i cierpiącym jest oznaką cywilizacji. Gdy człowiek uświadamia sobie, że jego życie dobiega końca, nie prosi o wiele. Nie szuka już więcej bogactw. Nie chce już więcej władzy. Prosi tylko o zachowanie autonomii i utrzymanie kontaktu z drugim człowiekiem.

 

Myśląc o chorych, nie sposób pominąć w tej refleksji ogromnego postępu w medycynie, który dokonuje się na naszych oczach. Które z osiągnięć ostatnich kilku dekad zaliczyć można, Pani zdaniem, do przełomowych?

 

Z pewnością dla Polaków epokowym wydarzeniem w medycynie były pierwsze przeszczepy narządów, m.in. nerki, wątroby, serca, oraz pierwsze polskie sztuczne serce, wszczepione przez prof. Zbigniewa Religę. Te spektakularne osiągnięcia polskiej medycyny spowodowały dalszy kaskadowy jej rozwój. Nie sposób wymienić współczesnych możliwości medycznych, technologicznych czy farmakologicznych, które dają szansę leczenia wielu ciężkich, a nawet śmiertelnych chorób. Smutną refleksją jest jednak to, że nie doceniamy korzyści płynących z rozwoju medycyny; mam na myśli świadomą i dobrowolną rezygnację z nich, np. zaniechanie szczepień przeciwko wielu zakaźnym chorobom własnych dzieci.

 

Niezależnie od osiągnięć obserwujemy wzrost zachorowań, m.in. związany z rozwojem cywilizacyjnym. Czy uprawnione jest obarczanie odpowiedzialnością za żniwo, jakie zbiera np. cukrzyca, tegoż właśnie postępu?

 

Co prawda określenie „choroby cywilizacyjne” na dobre zadomowiło się nawet w opracowaniach naukowych i trudno mi z tym polemizować, jednak złożenie winy za wiele chorób na karb cywilizacji jest daleko idącym uproszczeniem. Spytam przewrotnie: a za co w takim razie jest odpowiedzialna nasza inteligencja czy wolna wola? Codziennie dokonujemy świadomych wyborów decydujących o naszym zdrowiu i musimy liczyć się z ich konsekwencjami, np. wsiadając do samochodu, który jest wspaniałym i ułatwiającym życie wynalazkiem, rezygnujemy z uzdrawiającego ruchu. Ten niezbyt wyszukany przykład obnaża całą prawdę o nas, o naszej inteligencji i wolnej woli. Najwyższy czas przestać obarczać cywilizację za swoje łakomstwo, lenistwo, wygodnictwo etc. Jest takie powiedzenie: „nasze życie w naszych rękach”, a ja dodaję: nasze zdrowie też jest w naszych rękach.

 

Zdrowie jest wartością niepodważalną i pierwszorzędną, co wyrażają choćby życzenia, jakie składamy sobie przy różnych okazjach. Co współczesnego człowieka najbardziej przeraża w wizji choroby?

 

Ze smutkiem muszę stwierdzić, że w dobie konsumpcjonizmu, hołdowania urodzie, witalności i dobrobytowi współczesnego człowieka najbardziej przeraża utrata sprawności. Kiedy sami nie jesteśmy w stanie zaspokoić swoich potrzeb fizjologicznych, higienicznych i nie mamy możliwości przemieszczania się, wówczas - według wielu - życie traci sens. To prawda, że u chorego z powodu pogorszenia się stanu zdrowia dochodzi do ograniczeń we wszystkich sferach egzystencji, w tym fizycznej i psychicznej, jednak nigdy nie wiąże się to z utratą podmiotowości i godności. Podmiotowość ma charakter subiektywny, z którą łączy się poczucie tożsamości, wolności, indywidualności i hierarchii wartości. Niestety, nawet w obecnych czasach poczucie podmiotowości chorego jest często zależne od postawy innych, w tym bliskich chorego i zespołu medycznego.

Jest jednak druga strona medalu praw podmiotowości, indywidualności i wolności człowieka - to chęć zakończenia swojego życia obarczonego cierpieniem poprzez eutanazję. Bioetyk ks. dr Jan Kaczkowski wielokrotnie w swoich wypowiedziach podkreślał: eutanazja - nie, odstąpienie od uporczywej terapii - tak, testament życia - tak, by każdy mógł w nim wyrazić swoją wolę dotyczącą tego, na jakie procedury medyczne pod koniec życia się zgadza, a na jakie nie. „Testament życia” jest wypełnieniem woli pacjenta. Podanie śmiertelnego zastrzyku to eutanazja, ale odstąpienie od dializy, na co zdecydował się Jan Paweł II, to wyrażenie woli. Gdybyśmy się zgodzili na eutanazję, wówczas medycyna przestałaby służyć człowiekowi. Medycyna ma człowieka leczyć, a nie zabijać. Ta sama ręka nie może raz leczyć, a raz unicestwiać.

 

Zgodzi się Pani z opinią, że nigdy wcześniej nie byliśmy tak dezorientowani, jeśli chodzi o sprawy zdrowia, za przyczyną mediów i koncernów farmaceutycznych?

 

To prawda. Reklamy w telewizji, radiu czy internecie stanowią istną plagę, która utrudnia i uprzykrza życie użytkownikom mediów. Niestety skutkują też swego rodzaju zachłannością na zdrowie: muszę mieć wszystkie suplementy diety, do zakupu których tak pięknie zachęca reklama.

Również w tej kwestii odwołuję się do inteligencji i wolnej woli człowieka. Najnowsze badania potwierdzają, jak groźne dla zdrowia, a nawet życia, jest przedawkowanie składników mineralnych czy witamin wskutek przyjmowania wielu tabletek, np. na porost włosów, gładką cerę czy nieprzyjemny zapach z ust, w których są te same składniki. Kumulują się one w organizmie, szkodząc zdrowiu. Podobnie rzecz ma się z tabletkami przeciwbólowymi i wieloma innymi cudownymi medykamentami.

 

Jak odnaleźć się dzisiaj w tym przeładowanym reklamami świecie?

 

Trochę zaskoczę czytelników, ponieważ proponuję oglądać je z dużą uwagą, ale wybierać tylko to, co uda nam się wyczytać z nich niejako przy okazji, np. wypić herbatę w ładnej filiżance, bez pośpiechu, w towarzystwie miłej osoby, zadbać o swoją fryzurę i wygląd, pójść z dzieckiem lub wnukiem na spacer… i koniecznie się uśmiechać! Czy właśnie nie to widać w reklamach? Dlatego ten świat tak bardzo nas wciąga. Przyznaję, że mnie również zdarza się zachwycić się nim na tyle, że nie zwracam uwagi na produkt, który odbiorcy się podsuwa. Takie też podejście polecam: z dystansem podchodzić do reklamowanego produktu i skupić się na piciu herbaty z dzikiej róży - koniecznie z ładnej filiżanki.

 

A co z zafałszowaniami na temat tego, co służy naszemu zdrowiu, a co nie? Jeszcze nie tak dawno wmawiano nam, że jajka i masło to źródło zabójczego cholesterolu…

 

Tak już jest, że kanony naukowe w dziedzinie żywienia człowieka czy medycynie często się zmieniają - takie są prawa nauki. Pomimo dużych postępów nie odkryto jeszcze wszystkich możliwości i zależności, jakie dokonują się w organizmie człowieka. Taki stan rzeczy trzeba zaakceptować. Ale również nie należy ślepo wierzyć we wszystkie nowe odkrycia - w końcu człowiek nie żyje na tym świecie od wczoraj. Dysponujemy wiedzą oraz doświadczeniem życiowym i wiemy, że produkty spożywane z umiarem nie szkodzą. Zdrowiu nie służą natomiast produkty przyjmowane w nadmiarze. I tej zasady się trzymajmy.

 

Kogo - poza chorymi - włączyłaby Pani w krąg życzeń z okazji Światowego Dnia Chorego? Czego można im życzyć?

 

Światowy Dzień Chorego jest także świętem opiekunów osób chorych, lekarzy, pielęgniarek i pielęgniarzy, rehabilitantów, psychologów, duchownych. Przypominając o wartości życia i zdrowia - jest ważny dla każdego z nas. Wszystkim chorym życzę, aby byli otoczeni troską i miłością przez osoby bliskie i opiekunów w placówkach medycznych, aby mogli przeżyć czas choroby i niedomagania w miejscu, które można nazwać domem. Pracownikom służby zdrowia i osobom sprawującym opiekę nad chorymi życzę dużo siły i wytrwałości, bo nie jest to praca ani lekka, ani łatwa. Wszystkim pozostałym życzę, by na chwilę się zatrzymali, wyciszyli i odpowiedzieli sobie na pytanie, co stanowi dla nich najwyższą wartość w ich życiu. Jeśli ocenicie Państwo, że jest nią zdrowie, to - po pierwsze - wykonajcie podstawowe badania laboratoryjne (morfologię, OB, poziom glukozy i cholesterolu), po drugie - poproście o zmierzenie ciśnienia krwi, po trzecie - skorzystajcie z bezpłatnych populacyjnych programów profilaktycznych, jak mammografia, kolonoskopia, cytologia. Życzę wszystkim dużo zdrowia.

 

Dziękuję za rozmowę.

LA

Powrót

Aktualności

Więcej artykułów z tej kategorii »

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

FOTOGALERIA

Święto rodziny


W niedzielę 13 maja do sanktuarium Matki Bożej Królowej Rodzin przybyli narzeczeni, małżeństwa i rodziny z dziećmi z całej diecezji. Tegoroczne spotkanie odbyło się pod hasłem „Rodzina drogą Kościoła”. [fot. K. Ochnio]

FOTOGALERIA

Jarmark św. Stanisława


Ponad 200 wystawców, występy artystyczne, a przede wszystkim słoneczna pogoda - tak wyglądał XI Jarmark św. Stanisława w Siedlcach, który odbywał się 11 i 12 maja. [fot. J. Kurzawa]

PATRONAT "ECHO"


Rok o. Pio
Dwa okrągłe jubileusze: 100 lat od otrzymania stygmatów i 50 lat od przejścia do domu Ojca - ten rok z pewnością będzie należał do św. o. Pio.
więcej »
Diecezjalna Pielgrzymka Kobiet
Odbędzie się już po raz trzeci w Pratulinie 27 maja.
więcej »
Na Bożą chwałę
27 maja w parafii pw. św. Małgorzaty w Ulanie odbędzie się II Festiwal Pieśni Maryjnej.
więcej »
Znów zagrają dla Jezusa
W gronie polskich miast, które w Boże Ciało zagrają dla Jezusa, po raz drugi znajdą się także Siedlce. Koncert uwielbienia „Siedlce dla Jezusa” ph. „Bądźcie mocni w Panu - siłą Jego Ducha” odbędzie się 31 maja, o 19.00, na płycie miejskiego lodowiska przy ul. B. Prusa 6.
więcej »
W jednym miejscu
Jednego dnia w jednym miejscu spotkają się wszyscy, którzy chcą robić coś dla swojego otoczenia. Mowa o II Dniu Siedleckich Organizacji Pozarządowych, który odbędzie się 25 maja na pl. im. gen Sikorskiego.
więcej »
 

POLECAMY


Bóg nie umarł
Monolith Films przedstawia „Bóg nie umarł. Światło w ciemności”. Film w kinach od 18 maja!
więcej »
Grają o plac zabaw!
Szkoła Podstawowa z Oddziałami Integracyjnymi nr 6 im. Władysława Broniewskiego w Siedlcach gra o nowy plac zabaw. Głosowanie trwa!
więcej »
 

SONDA

 

Miesiąc z Maryją...

uczestniczę w nabożeństwach majowych

kojarzy mi się z wiosną

odmawiam Litanię loretańską

nabożeństwo do Maryi nie powinno ograniczać się do jednego miesiąca

jest jak każdy inny



LITURGIA SŁOWA


Czwartek
Czytania:
Jr 31, 31-34; albo Hbr 10, 11-18
Ewangelia:
(Mk 14, 22-25)

Czytania na dzień dzisiejszy - www.mateusz.pl

PROMOCJA

 

 
statystyka

NASI PARTNERZY

Copyright 2008 Echo Katolickie

Realizacja KREATOR