19 czerwca 2018 r. Imieniny obchodzą: Gerwazy, Protazy, Julianna

Pogoda: Siedlce

Numer 24
14-20 czerwca 2018r.

menu

NEWS

W numerze relacja z uroczystości jubileuszowych 200-lecia diecezji siedleckiej.

STRONA GŁÓWNA



Archiwum jedynek
Pobierz pełne wydanie

Rozmowy

 
 

Rozmowa ECHA

14 marca 2018 r.

Miłość nie ma ceny


fot. ARCHIWUM

O nieskończonej wartości Mszy św., godziwości składania ofiar przy tej okazji, jak też wielowiekowej tradycji Kościoła mówi ks. prof. Kazimierz Matwiejuk.

Są ludzie, którzy kwestionują każdą decyzję Kościoła, a wypowiedzi papieży traktują wybiórczo. Tak, niestety, agencje informacyjne postąpiły ze słowami papieża Franciszka. Ojciec Święty potwierdził tylko to, co jest od dawna obecne w praktyce duszpasterskiej, czyli: „Za Mszę się nie płaci. Msza jest pamiątką ofiary Chrystusa. Odkupienie jest darmowe. Jeśli chcesz złożyć datek, złóż. Ale za Mszę się nie płaci”. Prawo kanoniczne (kan. 946, 947) wyraża to samo sformułowaniami jurydycznymi, mianowicie, że „wierni składający ofiarę, aby w ich intencji była sprawowana Msza Święta, przyczyniają się do dobra Kościoła oraz uczestniczą przez tę ofiarę w jego trosce o utrzymanie szafarzy i dzieł. Od ofiar mszalnych należy bezwzględnie usuwać wszelkie pozory transakcji lub handlu”.

Niekiedy ludzie zwracają się do księdza w kancelarii parafialnej, zakrystii słowami: „Chciałbym «zakupić» Mszę św”. Dlaczego nie wolno tak mówić? Gdzie leży błąd w myśleniu?

Lepiej powiedzieć: „Proszę o Mszę św. w następującej intencji…”. A to jest zgodne ze starą tradycją Kościoła, wypływającą z wiary w jego pośrednictwo zbawcze wobec ludzi w konkretnej epoce jego historii. Owoce Mszy św. można ofiarować w jakiejkolwiek godziwej intencji. Tę naukę przypominał w sposób wiążący Sobór Trydencki w XVI w. (BF VIII, 106), stwierdzając: „Jeśliby prawdziwie pokutujący zakończyli życie w miłości Boga jeszcze przed godnym zadośćuczynieniem czynami pokutnymi za popełnione grzechy i zaniedbania, wówczas ich dusze zostaną po śmierci oczyszczone karami czyścowymi, czyli ekspiacyjnymi. Do złagodzenia tego rodzaju kar dopomaga wstawiennictwo wiernych żyjących, a mianowicie ofiary Mszy Świętej, modlitwy, jałmużny i inne akty pobożności, które zgodnie z postanowieniami Kościoła jedni wierni zwykli ofiarować za innych wiernych”. Tę naukę potwierdza również aktualna dyscyplina Kościoła.

 

Kwestionuje się dziś godziwość przyjmowania przez kapłana pieniędzy, jakie otrzymuje przy okazji celebracji Eucharystii. Potwierdza ją jednak wielowiekowa tradycja Kościoła. Na jakiej podstawie Kościół podtrzymuje ów zwyczaj?

Są ludzie, którzy kwestionują każdą decyzję Kościoła, a wypowiedzi papieży traktują wybiórczo. Tak, niestety, agencje informacyjne postąpiły ze słowami papieża Franciszka. Ojciec Święty potwierdził tylko to, co jest od dawna obecne w praktyce duszpasterskiej, czyli: „Za Mszę się nie płaci. Msza jest pamiątką ofiary Chrystusa. Odkupienie jest darmowe. Jeśli chcesz złożyć datek, złóż. Ale za Mszę się nie płaci”. Prawo kanoniczne (kan. 946, 947) wyraża to samo sformułowaniami jurydycznymi, mianowicie, że „wierni składający ofiarę, aby w ich intencji była sprawowana Msza Święta, przyczyniają się do dobra Kościoła oraz uczestniczą przez tę ofiarę w jego trosce o utrzymanie szafarzy i dzieł. Od ofiar mszalnych należy bezwzględnie usuwać wszelkie pozory transakcji lub handlu”.

 

Wydaje się, że dziś ludzie mają problem ze zrozumieniem sensu, celowości zamawiania Mszy św. Brakuje odpowiedniej katechezy? „Działają” antyklerykalne stereotypy? Jak wytłumaczyć konieczność podtrzymywania tej czcigodnej praktyki?

Dla wierzących odpowiedź jest jasna: mają być posłuszni Kościołowi, ponieważ on głosi zbawienie dokonane przez wcielonego Syna Bożego, Jezusa Chrystusa. Odnośnie do kwestii zawartej w pytaniu: odpowiedź odnajdujemy w Biblii. Tam bowiem są zawarte prawdy objaśnione przez Boga. Te prawdy zostały „wpisane” w określony kontekst historyczny ludzi, którzy byli jej adresatami. Otóż, kiedy po przegranej bitwie żołnierze Judy Machabeusza znaleźli przy zwłokach swoich współtowarzyszy przedmioty poświęcone bóstwom pogańskim, stało się jasne, że oni zginęli z powodu grzechu bałwochwalstwa wobec jedynego Boga. Wtedy - jak czytamy - Juda „uczyniwszy składkę pomiędzy ludźmi, posłał do Jerozolimy około dwu tysięcy srebrnych drachm, aby złożono ofiarę za grzech. Bardzo pięknie i szlachetnie uczynił, myślał bowiem o zmartwychwstaniu. Gdyby bowiem nie był przekonany, że ci zabici zmartwychwstaną, to modlitwa za zmarłych byłaby czymś zbędnym i niedorzecznym” (2 Mch 12,43-44).

Godziwość tej praktyki potwierdza Chrystus, ucząc, że „zasługuje robotnik na swoją zapłatę” (Łk 10,7). Myśl rozwinął św. Paweł: „Czy ktoś pełni kiedykolwiek służbę żołnierską na własnym żołdzie? Albo czy ktoś uprawia winnicę i nie spożywa z jej owoców? Lub czy pasie ktoś trzodę, a nie posila się jej mlekiem... Bo przecież ze względu na nas zostało napisane, iż oracz ma orać w nadziei, a młocarz (młócić) w nadziei, że będzie miał coś z tego. Jeżeli więc my zasialiśmy wam dobra duchowe, to cóż wielkiego, że uczestniczymy w żniwie waszych dóbr doczesnych? Jeżeli inni mają udział w waszej majętności, to czemuż raczej nie my... Czyż nie wiecie, że ci, którzy trudzą się około ofiar, żywią się ze świątyni, a ci, którzy posługują przy ołtarzu, mają udział w (ofiarach) ołtarza? Tak też i Pan postanowił, ażeby z Ewangelii żyli ci, którzy głoszą Ewangelię” (1 Kor 9,7-14). Katecheza jest konieczna.

 

Słowa są ważne, współkreują rzeczywistość - podkreślają językoznawcy i socjologowie. Czy nie wydaje się Księdzu Profesorowi, że sformułowanie „odprawić Mszę św.” jest dzisiaj nieczytelne, bezduszne? Odprawia się przecież pociągi na dworcu, podróżnych na lotnisku itp. Mamy cały szereg skojarzeń, niekoniecznie pozytywnych...

Lepiej mówić: sprawować Mszę św. lub ją celebrować. Te sformułowania jaśniej komunikują treści Eucharystii. Obrzędowość mszalna, obejmująca czynności, gesty i słowa, stanowi bardzo ważny sposób „odsłaniania” tajemnicy eucharystycznej. A jej istotę stanowi misterium śmierci i zmartwychwstania Chrystusa. We Mszy św. sprawowane jest to jedyne i niepowtarzalne wydarzenie z Kalwarii, które zostało dopełnione chwalebnym zmartwychwstaniem Ukrzyżowanego. Terminy „sprawuje się” lub „celebruje” ukazują także wspólnotowy charakter tej czynności. Celebransem liturgii, także celebracji mszalnej, jest zgromadzenie liturgiczne. A stanowią je ochrzczeni, zatem uczestnicy w kapłaństwie Chrystusa, którego źródłem jest sakrament chrztu. Kapłaństwo wiernych uzdalnia do czynnego i pełnego uczestnictwo w celebracji mszalnej.

 

Dziękuję za rozmowę.


Proście, a będzie wam dane

Kilka dni temu papież Franciszek przypomniał naukę Kościoła, obowiązującą w nim od wieków, iż sakramenty święte - na czele z Eucharystią - nie mają ceny. „Za Mszę się nie płaci. Msza jest pamiątką ofiary Chrystusa - mówił. - Odkupienie jest darmowe. Jeśli chcesz złożyć datek, złóż. Ale za Mszę się nie płaci”. Natychmiast na portalach internetowych pojawiły się komentarze - jak nietrudno zgadnąć: nieprzychylne.

Tymczasem praktyka składania ofiar przy okazji sprawowania Mszy św. jest obecna w Kościele właściwie od początku jego istnienia. Wyrasta z zasady sprawiedliwości i odpowiedzialności wspólnoty wiernych za jego funkcjonowanie, kształt. Zachowało się wiele świadectw mówiących, że już w I w. wierni przynosili i składali na ołtarzu chleb i wino dla sprawowania Najświętszej Ofiary, jako dar dla biednych. Z ofiar z czasem zaczęli utrzymywać się również duchowni. Od VIII w. w Anglii, Galii i Germanii wierni zaczęli składać dodatkowe dary celebrującemu kapłanowi, aby modlił się w ich intencji w czasie Mszy św. Od XII w. zwyczaj staje się powszechny, przy czym dobra materialne zastępowane są już pieniędzmi. Kolejne wypowiedzi Kościoła, potwierdzając godziwość praktyki, odwołują się do słów Jezusa, iż „zasługuje robotnik na swoją zapłatę” (Łk 10,7). Cytuje się też św. Pawła, który pisał m.in.: „Czyż nie wiecie, że ci, którzy trudzą się około ofiar, żywią się ze świątyni, a ci, którzy posługują przy ołtarzu, mają udział w (ofiarach) ołtarza? Tak też i Pan postanowił, ażeby z Ewangelii żyli ci, którzy głoszą Ewangelię” (por. 1 Kor 9,7-14).

Niekiedy pojawia się zarzut, że sprawując Mszę św. w konkretnej intencji, „partykularyzuje” się ją czy wręcz komercjalizuje. Rzecz w tym, że wierni zebrani np. na niedzielnej Eucharystii to nie skupisko „wolnych atomów”, anonimowych jednostek, ale „święte zwołanie” ludzi przychodzących do świątyni z bardzo konkretnymi życiowymi sytuacjami, oczekiwaniami, radościami i smutkami. Na ołtarzu jest nieskończenie wiele miejsca - każdy może (i powinien!) złożyć na nim swoje życie, codzienność. Ukierunkowanie próśb (np. o zbawienie dla zmarłych, których imiona się podaje, dziękczynienie, prośba o błogosławieństwo itp.) i włączenie ich w modlitwę wspólnoty, podkreśla jej szczególny wstawienniczy wymiar, akcentuje odpowiedzialność członków Kościoła za siebie nawzajem. Nie ma w tym nic złego. Sam Jezus zachęcał: „Proście, a będzie wam dane; szukajcie, a znajdziecie; kołaczcie, a otworzą wam” (Mt 7,7). Warunek jest zawsze taki sam: żarliwa wiara, szczerość intencji, pokora i gotowość do pełnienia woli Bożej - nawet (a może lepiej: szczególnie wtedy), jeśli jest inna niż nasza.

Zbawienie, wysłużone przez Chrystusa, nie ma ceny. Jest za darmo! Idziemy doń, nieraz potykając się, nie rozumiejąc wielkości miłości Boga, próbując ją „roztłumaczać” tak, jak potrafimy najlepiej, czyli przykładając do niej naszą ziemską miarę, swoje uwikłanie w materię. Nie jest ona zła sama w sobie - zostaliśmy uczynieni z „prochu ziemi”(por. Rdz 2,7) i podlegamy prawom, jakimi się on rządzi. Ale nigdy nie może być celem, lecz tylko środkiem do celu. Warto o tym zawsze pamiętać.

Ks. Paweł Siedlanowski

Powrót

Aktualności

Więcej artykułów z tej kategorii »

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

FOTOGALERIA

Jubileusz diecezji


7 czerwca kolegiatę janowską podniesiono do rangi bazyliki mniejszej. W Eucharystii wziął udział cały polski episkopat. [fot. AWAW]

FOTOGALERIA

Jerycho Młodych


Za nami kolejne Jerycho Młodych. Tegorocznej edycji patronował św. Stanisław Kostka. Spotkanie, które minęło pod znakiem modlitwy i tańca, zgromadziło ok. 700 osób. [fot. AWAW]

PATRONAT "ECHO"


Rok o. Pio
Dwa okrągłe jubileusze: 100 lat od otrzymania stygmatów i 50 lat od przejścia do domu Ojca - ten rok z pewnością będzie należał do św. o. Pio.
więcej »
Kultura bez Granic
1 lipca na terenach rekreacyjnych przy kąpielisku w Kobylanach odbędzie się XV Przegląd Folklorystyczny „Kultura bez Granic”.
więcej »
Rocznica śmierci Orlika
24 czerwca w Rykach odbędą się uroczystości religijne i patriotyczne pod patronatem Prezydenta RP Andrzeja Dudy w stulecie odzyskania niepodległości.
więcej »
 

POLECAMY


Sięgając do korzeni
Każdy jubileusz jest okazją do sięgnięcia do korzeni, do lepszego uświadomienia sobie fundamentów własnej tożsamości. Obchody 200-lecia diecezji siedleckiej stały się inspiracją do powstania i wydania wielu dzieł naukowych prezentujących i dokumentujących jej historię.
więcej »
Z troską o relacjach
Kolejny - po książkach: „Bóg, Biblia, Mesjasz” i „Kościół, Żydzi, Polska” - wywiad-rzeka przeprowadzony przez Grzegorza Górnego i Rafała Tichego z ks. prof. Waldemarem Chrostowskim to pozycja poświęcona zawiłościom w relacjach Kościoła z Żydami i judaizmem.
więcej »
 

SONDA

 

Czerwiec to dla mnie....

miesiąc poświęcony Najświętszemu Sercu Pana Jezusa

czas wyczekiwania wakacji

najpiękniejszy miesiąc w roku

okazja do refleksji nad szybko mijającym czasem

miesiąc jak każdy inny



LITURGIA SŁOWA


Wtorek
Czytania:
1 Krl 21, 17-29; Ps 51 (50), 3-4. 5-6b. 11 i 16
Ewangelia:
Mt 5, 43-48

Czytania na dzień dzisiejszy - www.mateusz.pl

PROMOCJA

 

 
statystyka

NASI PARTNERZY

Copyright 2008 Echo Katolickie

Realizacja KREATOR