17 października 2018 r. Imieniny obchodzą: Lucyny, Małgorzaty, Wiktora

Pogoda: Siedlce

Numer 42
18-24 października 2018r.

menu

NEWS

Dlaczego tegoroczne wybory będą inne od tych sprzed czterech lat? W bieżącym wydaniu ECHA podajemy informacje o zmianach w zasadach głosowania.

STRONA GŁÓWNA



Archiwum jedynek
Pobierz pełne wydanie

Rozmowy

 
 

Rozmowa ECHA

14 marca 2018 r.

Miłość nie ma ceny


fot. ARCHIWUM

O nieskończonej wartości Mszy św., godziwości składania ofiar przy tej okazji, jak też wielowiekowej tradycji Kościoła mówi ks. prof. Kazimierz Matwiejuk.

Są ludzie, którzy kwestionują każdą decyzję Kościoła, a wypowiedzi papieży traktują wybiórczo. Tak, niestety, agencje informacyjne postąpiły ze słowami papieża Franciszka. Ojciec Święty potwierdził tylko to, co jest od dawna obecne w praktyce duszpasterskiej, czyli: „Za Mszę się nie płaci. Msza jest pamiątką ofiary Chrystusa. Odkupienie jest darmowe. Jeśli chcesz złożyć datek, złóż. Ale za Mszę się nie płaci”. Prawo kanoniczne (kan. 946, 947) wyraża to samo sformułowaniami jurydycznymi, mianowicie, że „wierni składający ofiarę, aby w ich intencji była sprawowana Msza Święta, przyczyniają się do dobra Kościoła oraz uczestniczą przez tę ofiarę w jego trosce o utrzymanie szafarzy i dzieł. Od ofiar mszalnych należy bezwzględnie usuwać wszelkie pozory transakcji lub handlu”.

Niekiedy ludzie zwracają się do księdza w kancelarii parafialnej, zakrystii słowami: „Chciałbym «zakupić» Mszę św”. Dlaczego nie wolno tak mówić? Gdzie leży błąd w myśleniu?

Lepiej powiedzieć: „Proszę o Mszę św. w następującej intencji…”. A to jest zgodne ze starą tradycją Kościoła, wypływającą z wiary w jego pośrednictwo zbawcze wobec ludzi w konkretnej epoce jego historii. Owoce Mszy św. można ofiarować w jakiejkolwiek godziwej intencji. Tę naukę przypominał w sposób wiążący Sobór Trydencki w XVI w. (BF VIII, 106), stwierdzając: „Jeśliby prawdziwie pokutujący zakończyli życie w miłości Boga jeszcze przed godnym zadośćuczynieniem czynami pokutnymi za popełnione grzechy i zaniedbania, wówczas ich dusze zostaną po śmierci oczyszczone karami czyścowymi, czyli ekspiacyjnymi. Do złagodzenia tego rodzaju kar dopomaga wstawiennictwo wiernych żyjących, a mianowicie ofiary Mszy Świętej, modlitwy, jałmużny i inne akty pobożności, które zgodnie z postanowieniami Kościoła jedni wierni zwykli ofiarować za innych wiernych”. Tę naukę potwierdza również aktualna dyscyplina Kościoła.

 

Kwestionuje się dziś godziwość przyjmowania przez kapłana pieniędzy, jakie otrzymuje przy okazji celebracji Eucharystii. Potwierdza ją jednak wielowiekowa tradycja Kościoła. Na jakiej podstawie Kościół podtrzymuje ów zwyczaj?

Są ludzie, którzy kwestionują każdą decyzję Kościoła, a wypowiedzi papieży traktują wybiórczo. Tak, niestety, agencje informacyjne postąpiły ze słowami papieża Franciszka. Ojciec Święty potwierdził tylko to, co jest od dawna obecne w praktyce duszpasterskiej, czyli: „Za Mszę się nie płaci. Msza jest pamiątką ofiary Chrystusa. Odkupienie jest darmowe. Jeśli chcesz złożyć datek, złóż. Ale za Mszę się nie płaci”. Prawo kanoniczne (kan. 946, 947) wyraża to samo sformułowaniami jurydycznymi, mianowicie, że „wierni składający ofiarę, aby w ich intencji była sprawowana Msza Święta, przyczyniają się do dobra Kościoła oraz uczestniczą przez tę ofiarę w jego trosce o utrzymanie szafarzy i dzieł. Od ofiar mszalnych należy bezwzględnie usuwać wszelkie pozory transakcji lub handlu”.

 

Wydaje się, że dziś ludzie mają problem ze zrozumieniem sensu, celowości zamawiania Mszy św. Brakuje odpowiedniej katechezy? „Działają” antyklerykalne stereotypy? Jak wytłumaczyć konieczność podtrzymywania tej czcigodnej praktyki?

Dla wierzących odpowiedź jest jasna: mają być posłuszni Kościołowi, ponieważ on głosi zbawienie dokonane przez wcielonego Syna Bożego, Jezusa Chrystusa. Odnośnie do kwestii zawartej w pytaniu: odpowiedź odnajdujemy w Biblii. Tam bowiem są zawarte prawdy objaśnione przez Boga. Te prawdy zostały „wpisane” w określony kontekst historyczny ludzi, którzy byli jej adresatami. Otóż, kiedy po przegranej bitwie żołnierze Judy Machabeusza znaleźli przy zwłokach swoich współtowarzyszy przedmioty poświęcone bóstwom pogańskim, stało się jasne, że oni zginęli z powodu grzechu bałwochwalstwa wobec jedynego Boga. Wtedy - jak czytamy - Juda „uczyniwszy składkę pomiędzy ludźmi, posłał do Jerozolimy około dwu tysięcy srebrnych drachm, aby złożono ofiarę za grzech. Bardzo pięknie i szlachetnie uczynił, myślał bowiem o zmartwychwstaniu. Gdyby bowiem nie był przekonany, że ci zabici zmartwychwstaną, to modlitwa za zmarłych byłaby czymś zbędnym i niedorzecznym” (2 Mch 12,43-44).

Godziwość tej praktyki potwierdza Chrystus, ucząc, że „zasługuje robotnik na swoją zapłatę” (Łk 10,7). Myśl rozwinął św. Paweł: „Czy ktoś pełni kiedykolwiek służbę żołnierską na własnym żołdzie? Albo czy ktoś uprawia winnicę i nie spożywa z jej owoców? Lub czy pasie ktoś trzodę, a nie posila się jej mlekiem... Bo przecież ze względu na nas zostało napisane, iż oracz ma orać w nadziei, a młocarz (młócić) w nadziei, że będzie miał coś z tego. Jeżeli więc my zasialiśmy wam dobra duchowe, to cóż wielkiego, że uczestniczymy w żniwie waszych dóbr doczesnych? Jeżeli inni mają udział w waszej majętności, to czemuż raczej nie my... Czyż nie wiecie, że ci, którzy trudzą się około ofiar, żywią się ze świątyni, a ci, którzy posługują przy ołtarzu, mają udział w (ofiarach) ołtarza? Tak też i Pan postanowił, ażeby z Ewangelii żyli ci, którzy głoszą Ewangelię” (1 Kor 9,7-14). Katecheza jest konieczna.

 

Słowa są ważne, współkreują rzeczywistość - podkreślają językoznawcy i socjologowie. Czy nie wydaje się Księdzu Profesorowi, że sformułowanie „odprawić Mszę św.” jest dzisiaj nieczytelne, bezduszne? Odprawia się przecież pociągi na dworcu, podróżnych na lotnisku itp. Mamy cały szereg skojarzeń, niekoniecznie pozytywnych...

Lepiej mówić: sprawować Mszę św. lub ją celebrować. Te sformułowania jaśniej komunikują treści Eucharystii. Obrzędowość mszalna, obejmująca czynności, gesty i słowa, stanowi bardzo ważny sposób „odsłaniania” tajemnicy eucharystycznej. A jej istotę stanowi misterium śmierci i zmartwychwstania Chrystusa. We Mszy św. sprawowane jest to jedyne i niepowtarzalne wydarzenie z Kalwarii, które zostało dopełnione chwalebnym zmartwychwstaniem Ukrzyżowanego. Terminy „sprawuje się” lub „celebruje” ukazują także wspólnotowy charakter tej czynności. Celebransem liturgii, także celebracji mszalnej, jest zgromadzenie liturgiczne. A stanowią je ochrzczeni, zatem uczestnicy w kapłaństwie Chrystusa, którego źródłem jest sakrament chrztu. Kapłaństwo wiernych uzdalnia do czynnego i pełnego uczestnictwo w celebracji mszalnej.

 

Dziękuję za rozmowę.


Proście, a będzie wam dane

Kilka dni temu papież Franciszek przypomniał naukę Kościoła, obowiązującą w nim od wieków, iż sakramenty święte - na czele z Eucharystią - nie mają ceny. „Za Mszę się nie płaci. Msza jest pamiątką ofiary Chrystusa - mówił. - Odkupienie jest darmowe. Jeśli chcesz złożyć datek, złóż. Ale za Mszę się nie płaci”. Natychmiast na portalach internetowych pojawiły się komentarze - jak nietrudno zgadnąć: nieprzychylne.

Tymczasem praktyka składania ofiar przy okazji sprawowania Mszy św. jest obecna w Kościele właściwie od początku jego istnienia. Wyrasta z zasady sprawiedliwości i odpowiedzialności wspólnoty wiernych za jego funkcjonowanie, kształt. Zachowało się wiele świadectw mówiących, że już w I w. wierni przynosili i składali na ołtarzu chleb i wino dla sprawowania Najświętszej Ofiary, jako dar dla biednych. Z ofiar z czasem zaczęli utrzymywać się również duchowni. Od VIII w. w Anglii, Galii i Germanii wierni zaczęli składać dodatkowe dary celebrującemu kapłanowi, aby modlił się w ich intencji w czasie Mszy św. Od XII w. zwyczaj staje się powszechny, przy czym dobra materialne zastępowane są już pieniędzmi. Kolejne wypowiedzi Kościoła, potwierdzając godziwość praktyki, odwołują się do słów Jezusa, iż „zasługuje robotnik na swoją zapłatę” (Łk 10,7). Cytuje się też św. Pawła, który pisał m.in.: „Czyż nie wiecie, że ci, którzy trudzą się około ofiar, żywią się ze świątyni, a ci, którzy posługują przy ołtarzu, mają udział w (ofiarach) ołtarza? Tak też i Pan postanowił, ażeby z Ewangelii żyli ci, którzy głoszą Ewangelię” (por. 1 Kor 9,7-14).

Niekiedy pojawia się zarzut, że sprawując Mszę św. w konkretnej intencji, „partykularyzuje” się ją czy wręcz komercjalizuje. Rzecz w tym, że wierni zebrani np. na niedzielnej Eucharystii to nie skupisko „wolnych atomów”, anonimowych jednostek, ale „święte zwołanie” ludzi przychodzących do świątyni z bardzo konkretnymi życiowymi sytuacjami, oczekiwaniami, radościami i smutkami. Na ołtarzu jest nieskończenie wiele miejsca - każdy może (i powinien!) złożyć na nim swoje życie, codzienność. Ukierunkowanie próśb (np. o zbawienie dla zmarłych, których imiona się podaje, dziękczynienie, prośba o błogosławieństwo itp.) i włączenie ich w modlitwę wspólnoty, podkreśla jej szczególny wstawienniczy wymiar, akcentuje odpowiedzialność członków Kościoła za siebie nawzajem. Nie ma w tym nic złego. Sam Jezus zachęcał: „Proście, a będzie wam dane; szukajcie, a znajdziecie; kołaczcie, a otworzą wam” (Mt 7,7). Warunek jest zawsze taki sam: żarliwa wiara, szczerość intencji, pokora i gotowość do pełnienia woli Bożej - nawet (a może lepiej: szczególnie wtedy), jeśli jest inna niż nasza.

Zbawienie, wysłużone przez Chrystusa, nie ma ceny. Jest za darmo! Idziemy doń, nieraz potykając się, nie rozumiejąc wielkości miłości Boga, próbując ją „roztłumaczać” tak, jak potrafimy najlepiej, czyli przykładając do niej naszą ziemską miarę, swoje uwikłanie w materię. Nie jest ona zła sama w sobie - zostaliśmy uczynieni z „prochu ziemi”(por. Rdz 2,7) i podlegamy prawom, jakimi się on rządzi. Ale nigdy nie może być celem, lecz tylko środkiem do celu. Warto o tym zawsze pamiętać.

Ks. Paweł Siedlanowski

Powrót

Aktualności

Więcej artykułów z tej kategorii »

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

FOTOGALERIA

VIII Diecezjalna Pielgrzymka Mężczyzn


Hasło „Bóg - Honor - Ojczyzna” towarzyszyło uczestnikom Diecezjalnej Pielgrzymki Mężczyzn, zgromadzonym w sanktuarium bł. Męczenników Podlaskich. [fot. Jarosław Kurzawa]

FOTOGALERIA

Ars sacra El Greca


Siedem obrazów pędzla hiszpańskiego mistrza z XVI w. - El Greca, które przyjechały do Siedlec z katedry w Toledo oraz muzeów w Wiedniu i Walencji, można oglądać w siedleckim Muzeum Diecezjalnym. Otwarcie wystawy „Ars sacra El Greca” poprzedziła uroczysta gala zorganizowana w Centrum Kultury i Sztuki w Siedlcach 4 października. Na wystawie czynnej do końca listopada - obok „naszej” „Ekstazy św. Franciszka” - prezentowane są dzieła: „Św. Weronikę z chustą”, „Ukrzyżowanie z widokiem Toledo”, „Św. Franciszek w ekstazie”, „Ukrzyżowanie”, „Św. Franciszek z bratem Leonem medytujący o śmierci” czy „Św. Franciszek z bratem Leonem”. Wystawę przygotowano w związku z setnymi rocznicami: odzyskania niepodległości i erygowania MD w Siedlcach. [fot. Urząd Miasta]

PATRONAT "ECHO"


Rok o. Pio
Dwa okrągłe jubileusze: 100 lat od otrzymania stygmatów i 50 lat od przejścia do domu Ojca - ten rok z pewnością będzie należał do św. o. Pio.
więcej »
OSG 2018
IV edycja Ogólnopolskiego Szczytu Gospodarczego OSG 2018 odbędzie się w dniach 18-19 października br. w Siedlcach na Uniwersytecie Przyrodniczo-Humanistycznym. Temat przewodni Szczytu brzmi: „Państwo – Gospodarka – Bezpieczeństwo: Filary polskiej gospodarki przyszłości”.
więcej »
Przed Orszakiem św. Mikołaja
„Aby podobać się Bogu i ludziom - św. Mikołaj i św. Stanisław Kostka w oczach dzieci i młodzieży” - to hasło ogólnopolskiego konkursu literacko-plastycznego ogłoszonego przez parafię pw. św. Mikołaja w Lublinie.
więcej »
Ten cenny czas
18 października, o 12.00, w Sokołowskim Ośrodku Kultury odbędzie się konferencja podsumowująca projekt TEN CENNY CZAS.
więcej »
 

POLECAMY


Dzielimy się słowem
Za kilka miesięcy odbędzie się setne Nocne Czuwanie Młodych. Z tej okazji organizatorzy przygotowują specjalną książkę.
więcej »
Papiestwo było mu pisane?
W tym roku mija 40 lat od wyboru Karola Wojtyły na papieża. Czego nie wiemy o kulisach konklawe, które dało światu Jana Pawła II? Dlaczego kardynał z Krakowa został wybrany akurat w 1978 r.?
więcej »
 

SONDA

 

Różaniec w moim życiu...

to modlitwa, która dodaje mi sił

jest wyrazem dziecięcej ufności we wstawiennictwo Maryi

to modlitwa, bez której nie wyobrażam już sobie życia

jest sposobem na przedstawianie Bogu próśb i podziękowań

piękno i sens tej modlitwy odkrywam każdego dnia



LITURGIA SŁOWA


Środa XXVII tygodnia okresu zwykłego
Czytania:
Ga 5, 18-25; Ps 1, 1-2. 3. 4 i 6 ;
Łk 11, 42-46

Ewangelia:
Łk 11, 42-46

Czytania na dzień dzisiejszy - www.mateusz.pl

PROMOCJA

 

 
statystyka

NASI PARTNERZY

Copyright 2008 Echo Katolickie

Realizacja KREATOR