17 października 2018 r. Imieniny obchodzą: Lucyny, Małgorzaty, Wiktora

Pogoda: Siedlce

Numer 42
18-24 października 2018r.

menu

NEWS

Dlaczego tegoroczne wybory będą inne od tych sprzed czterech lat? W bieżącym wydaniu ECHA podajemy informacje o zmianach w zasadach głosowania.

STRONA GŁÓWNA



Archiwum jedynek
Pobierz pełne wydanie

Opinie

 
 

Głos w dyskusji

21 marca 2018 r.

Cóż to jest prawda?


fot. FOTOLIA.COM

Trudno znaleźć dziś odpowiedź na pytanie postawione przez Piłata w medialnym świecie, który tak bardzo zapętlił się w kłamstwie, żonglowaniu narracjami, serwowaniu różnego rodzaju poprawnościami, iż traci resztki wiarygodności. Kiedyś (a nie były to jeszcze całkiem zamierzchłe czasy) udowodnienie komuś kłamstwa było powodem wstydu tegoż, jak również domagało się satysfakcji.

Dziś pojęcie wstydu zdaje się nie istnieć. Honor? Mało kto wie, co to słowo oznacza. Śmieszy w świecie politycznych gierek, faktów prasowych i wszechobecnych fake newsów, które już dawno utorowały sobie drogę na medialne salony. Zatrute owoce takiego stanu rzeczy są wszechobecne. Fiodor Dostojewski pisał w powieści Bracia Karamazow: Ten, kto łże przed samym sobą i słucha własnych łgarstw, doprowadza się do tego, że już żadnej prawdy ni w sobie, ni wokół siebie nie znajduje i traci w końcu szacunek do siebie i do innych.

„Piłat zatem powiedział do Niego: «A więc jesteś królem?» Odpowiedział Jezus: «Tak, jestem królem. Ja się na to narodziłem i na to przyszedłem na świat, aby dać świadectwo prawdzie. Każdy, kto jest z prawdy, słucha mojego głosu». Rzekł do Niego Piłat: «Cóż to jest prawda?» To powiedziawszy, wyszedł powtórnie do Żydów i rzekł do nich: «Ja nie znajduję w Nim żadnej winy”. (J 18,37-38)

Piłat, zadając pytanie Jezusowi, nie poczekał na odpowiedź. Nie interesowała go? Nie dostrzegał w niej siły sprawczej, która mogłaby zagrozić potędze Cesarstwa Rzymskiego? Pewnie tak. Jak zauważył papież Benedykt XVI w książce „Jezus z Nazaretu”, Piłat - jako wytrawny polityk - wiedział, że tę [potęgę - przyp.] zapewnić mogą wyćwiczone legiony i spryt w układaniu się z elitami podbitych narodów. Że tak naprawdę istotniejsza od filozoficznych dywagacji jest narracja, którą można podyktować większości, jeśli tylko dysponuje się odpowiednimi środkami przymusu. Rzucone mimochodem pytanie: „Cóż to jest prawda?” zabrzmiało pogardliwie i głucho. Orzeczenie: „Ja nie znajduję w Nim żadnej winy” było nie tyle efektem sędziowskiego namysłu, uczciwego procesu, co raczej znakiem pogardy, wyrazem przekonania, że Skazaniec jest zbyt słaby, by mu zagrozić, nawet jeśli po Jego stronie stoi jakaś tam „prawda”. Wszak dawno została „wkręcona” w trybiki politycznej poprawności - która, jak się okazuje - wcale nie jest „wynalazkiem” speców od propagandy w XX w. Zaczęło się już przecież w rajskim ogrodzie. Tam po raz pierwszy został wysłany w świat fake news…

 

Zatrute owoce

Trudno znaleźć dziś odpowiedź na pytanie postawione przez Piłata w medialnym świecie, który tak bardzo zapętlił się w kłamstwie, żonglowaniu narracjami, serwowaniu różnego rodzaju „poprawnościami”, iż traci resztki wiarygodności. Kiedyś (a nie były to jeszcze całkiem zamierzchłe czasy) udowodnienie komuś kłamstwa było powodem wstydu tegoż, jak również domagało się „satysfakcji”. Dziś pojęcie wstydu zdaje się nie istnieć. Honor? Mało kto wie, co to słowo oznacza. Śmieszy w świecie politycznych gierek, „faktów prasowych” i wszechobecnych fake newsów, które już dawno utorowały sobie drogę na medialne salony. Zatrute owoce takiego stanu rzeczy są wszechobecne. Fiodor Dostojewski pisał w powieści „Bracia Karamazow”: „Ten, kto łże przed samym sobą i słucha własnych łgarstw, doprowadza się do tego, że już żadnej prawdy ni w sobie, ni wokół siebie nie znajduje i traci w końcu szacunek do siebie i do innych. Nie szanując nikogo, kochać przestaje, a żeby, nie znając miłości, zająć się czymś i rozerwać, oddaje się żądzom i prymitywnym rozkoszom i osiąga stan całkowitego zbydlęcenia w rozpuście swej, a wszystko to z łgarstwa względem innych ludzi i samego siebie”. Dużo w tym profetyzmu…

 

Era fake newsów?

Poraża pomysłowość różnego rodzaju tub w sączeniu kłamstwa. Nic dziwnego. „Słów kłamstwa musi być dużo, bo kłamstwo jest detaliczne i sklepikarskie, zmienia się jak towar na półkach, musi być ciągle nowe, musi mieć wiele sług, którzy wedle programu nauczą się go na dziś, na jutro, na miesiąc” - pisał sługa Boży kard. Stefan Wyszyński. „Potem znowu będzie na gwałt szkolenie w innym kłamstwie. By opanować całą technikę zaprogramowanego kłamstwa, trzeba wielu ludzi”. Kiedy wypowiadał te słowa, telewizja była w powijakach, nie było internetu, komputerów, tabletów i smartfonów. Co powiedziałby dzisiaj? Jak pokazują najnowsze badania, 72% Polaków korzysta z internetu. Ponad 27,5 mln osób wpatruje się w monitory telefonów i komputerów, szukając informacji, rozrywki, rozmawiając ze sobą, tworząc wirtualne przyjaźnie itp. Przynajmniej połowa z nich ma kontakt z tzw. fake newsami, czyli wymyślonymi, nieprawdziwymi wiadomościami, które powielane przez użytkowników portali społecznościowych, portale plotkarskie i całkiem poważne platformy informacyjne zaczynają żyć „własnym życiem”. Mało kogo stać na ich weryfikację, dotarcie do źródeł. Jesteśmy na to za leniwi, zbyt bezkrytycznie traktujemy nowego cyfrowego bożka, aby się przejmować detalami. Poza tym: nie ma na to czasu! News goni news! Emocje sięgają zenitu. Komentujący jeszcze bardziej je podkręcają, dokładając własne frustracje, przekonanie o swojej nieomylności. Przecież twarze kryją się za nickami, a zatem można wszystko napisać, praktycznie bezkarnie bluznąć, przykleić obelgę, wyzwisko itd. Wstyd? Odpowiedzialność? To prehistoria. Chaos informacyjny? O, a to akurat niekoniecznie.

 

Wojna światowa w kawałkach

Istnieją dziś potężne wyspecjalizowane komórki w branży zajmujące się monitorowaniem internetu, prasy, wpływające na zachowania odbiorców. To potężny front zdobywania wpływów, jedna z najważniejszych obecnie metod walki politycznej. Papież Franciszek użył nawet sformułowania: „trzecia wojna światowa w kawałkach”. Nie trzeba armat, „zielonych ludzików”, aby podbijać ludy. Ukryci - często bardzo daleko - internetowi trolle wysyłają każdego dnia setki tysięcy komentarzy, profilują dyskusje, „podrzucają” określone tematy. Świetnie znają ludzką psychikę. Wiedzą, kiedy i jak najcelniej uderzyć. Niczym kropla wody wytrwale uderzająca w skałę, aby ją w końcu skruszyć, wpływają na decyzje, stopniują nastroje, formatują umysły. Kategorie: prawda - fałsz odgrywają drugoplanową rolę. Ważny jest efekt.

Problem fake newsów stał się na tyle istotny dla całej cywilizacji, że papież Franciszek poświęcił mu tegoroczne orędzie na 52 Światowy Dzień Środków Społecznego Przekazu. „Fake newsy stają się często wirusowe, to znaczy rozprzestrzeniają się w szybki i trudny do powstrzymania sposób, nie ze względu na logikę dzielenia się, która charakteryzuje media społecznościowe, ile raczej ze względu na ich oparcie w nienasyconej chciwości, która łatwo rozpala się w człowieku” - napisał. „Same ekonomiczne i oportunistyczne motywacje dezinformacji mają swoje korzenie w żądzy władzy, posiadania i używania życia, która w ostatecznym rachunku czyni nas ofiarami oszustwa znacznie bardziej tragicznego, niż każdy jego pojedynczy przejaw: zła, które przechodzi od fałszu do fałszu, aby nam skraść wolność serca”. Mocne słowa. Ale jakże prawdziwe.

„Cóż to jest prawda?” - pytał Piłat Jezusa. Nie uzyskał odpowiedzi, ponieważ tak naprawdę nie interesowała go. Cywilizacja, której był reprezentantem, legła w gruzach. Pogardzany Skazaniec, biorąc dobrowolnie krzyż na ramiona, a potem powstając z martwych, sam stał się odpowiedzią. Ukazał głębię prawdy o Bogu i człowieku, która przetrwała Piłata i jemu podobnych. Tak będzie i teraz.

Ks. Paweł Siedlanowski

Powrót

Aktualności

Więcej artykułów z tej kategorii »

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

FOTOGALERIA

VIII Diecezjalna Pielgrzymka Mężczyzn


Hasło „Bóg - Honor - Ojczyzna” towarzyszyło uczestnikom Diecezjalnej Pielgrzymki Mężczyzn, zgromadzonym w sanktuarium bł. Męczenników Podlaskich. [fot. Jarosław Kurzawa]

FOTOGALERIA

Ars sacra El Greca


Siedem obrazów pędzla hiszpańskiego mistrza z XVI w. - El Greca, które przyjechały do Siedlec z katedry w Toledo oraz muzeów w Wiedniu i Walencji, można oglądać w siedleckim Muzeum Diecezjalnym. Otwarcie wystawy „Ars sacra El Greca” poprzedziła uroczysta gala zorganizowana w Centrum Kultury i Sztuki w Siedlcach 4 października. Na wystawie czynnej do końca listopada - obok „naszej” „Ekstazy św. Franciszka” - prezentowane są dzieła: „Św. Weronikę z chustą”, „Ukrzyżowanie z widokiem Toledo”, „Św. Franciszek w ekstazie”, „Ukrzyżowanie”, „Św. Franciszek z bratem Leonem medytujący o śmierci” czy „Św. Franciszek z bratem Leonem”. Wystawę przygotowano w związku z setnymi rocznicami: odzyskania niepodległości i erygowania MD w Siedlcach. [fot. Urząd Miasta]

PATRONAT "ECHO"


Rok o. Pio
Dwa okrągłe jubileusze: 100 lat od otrzymania stygmatów i 50 lat od przejścia do domu Ojca - ten rok z pewnością będzie należał do św. o. Pio.
więcej »
OSG 2018
IV edycja Ogólnopolskiego Szczytu Gospodarczego OSG 2018 odbędzie się w dniach 18-19 października br. w Siedlcach na Uniwersytecie Przyrodniczo-Humanistycznym. Temat przewodni Szczytu brzmi: „Państwo – Gospodarka – Bezpieczeństwo: Filary polskiej gospodarki przyszłości”.
więcej »
Przed Orszakiem św. Mikołaja
„Aby podobać się Bogu i ludziom - św. Mikołaj i św. Stanisław Kostka w oczach dzieci i młodzieży” - to hasło ogólnopolskiego konkursu literacko-plastycznego ogłoszonego przez parafię pw. św. Mikołaja w Lublinie.
więcej »
Ten cenny czas
18 października, o 12.00, w Sokołowskim Ośrodku Kultury odbędzie się konferencja podsumowująca projekt TEN CENNY CZAS.
więcej »
 

POLECAMY


Dzielimy się słowem
Za kilka miesięcy odbędzie się setne Nocne Czuwanie Młodych. Z tej okazji organizatorzy przygotowują specjalną książkę.
więcej »
Papiestwo było mu pisane?
W tym roku mija 40 lat od wyboru Karola Wojtyły na papieża. Czego nie wiemy o kulisach konklawe, które dało światu Jana Pawła II? Dlaczego kardynał z Krakowa został wybrany akurat w 1978 r.?
więcej »
 

SONDA

 

Różaniec w moim życiu...

to modlitwa, która dodaje mi sił

jest wyrazem dziecięcej ufności we wstawiennictwo Maryi

to modlitwa, bez której nie wyobrażam już sobie życia

jest sposobem na przedstawianie Bogu próśb i podziękowań

piękno i sens tej modlitwy odkrywam każdego dnia



LITURGIA SŁOWA


Środa XXVII tygodnia okresu zwykłego
Czytania:
Ga 5, 18-25; Ps 1, 1-2. 3. 4 i 6 ;
Łk 11, 42-46

Ewangelia:
Łk 11, 42-46

Czytania na dzień dzisiejszy - www.mateusz.pl

PROMOCJA

 

 
statystyka

NASI PARTNERZY

Copyright 2008 Echo Katolickie

Realizacja KREATOR