19 sierpnia 2018 r. Imieniny obchodzą: Konstancja, Emilia, Julian

Pogoda: Siedlce

Numer 33
16-22 sierpnia 2018r.

menu

NEWS

Centrum przesiadkowe w Siedlcach - od września! Szczegóły w bieżącym wydaniu naszego tygodnika.

STRONA GŁÓWNA



Archiwum jedynek
Pobierz pełne wydanie

Rozmowy

 
 

Rozmowa ECHA

21 marca 2018 r.

Spowiedź jak PKP


fot. MD

Rozmowa z o. dr. Pawłem Krupą OP, historykiem, autorem książki „Spowiedź jak na dłoni”

Spowiedź powinna odwoływać się przede wszystkim do naszego rozumu, a nie emocji. Jeśli rozumiemy duszę jako władzę racjonalną, siłę, coś, co zarządza naszym ciałem, to ból duszy będzie bólem rozumu oświeconego światłem wiary. Tu nie chodzi o to, iż robi mi się słabo w serduszku. Ma mnie boleć głupota tego, co zrobiłem. Z biografii świętych dowiadujemy się, że im zdarzało się boleć nawet nad małymi grzechami. Dlaczego? Bo mieli rozpoznanie, czym jest absolutne dobro, dlatego zawadzała im nawet najmniejsza skaza. To tak jak paproch na śnieżnobiałym obrusie - niby nie widać, ale przeszkadza. Ból duszy to po prostu świadomość, że zrobiłem źle.

„Spowiedź może być nie tylko zaliczona, skuteczna czy odhaczona. Może być również dobra” - to słowa z Ojca książki. Co to znaczy?

 

Jeżeli spowiedź jest szczera, zawsze przynosi dobro w postaci odpuszczenia grzechów i wylania łaski od Jezusa. Warto jednak wiedzieć, iż istnieje pewna dobroć, która może nam pomóc w lepszym zrozumieniu naszego życia duchowego, samych siebie lub Boga. Aby to osiągnąć, powinniśmy każdy z etapów spowiedzi, które nazywamy jej pięcioma warunkami, przeżyć bardzo świadomie. Nie może być tak, że przychodzę, „wywalam” grzechy i Pan Bóg mi odpuszcza. Owszem, to już jest nieźle. Jednak możemy zwiększać owocność spowiedzi.

 

Katechizm Kościoła Katolickiego mówi o pięciu warunkach dobrej spowiedzi. Pierwszy to rachunek sumienia. Co zrobić, aby był on rzetelną oceną własnych czynów, a nie szukaniem łatwych wytłumaczeń z popełnionych grzechów?

 

Po pierwsze - trzeba zarezerwować sobie czas na rachunek sumienia, by nie robić go w ostatniej chwili. Po drugie - dobrze by było, byśmy, rozmyślając o naszym życiu, starali się uświadomić sobie te rzeczy, dla których nie mamy usprawiedliwienia. Rachunek sumienia nie jest bowiem rozważaniem nad tym, co zrobiłem i jak to wytłumaczyć. Przecież nie po to idę do Boga. Moim celem jest prośba o wybaczenie, nie o usprawiedliwienie. Oczywiście cechą natury ludzkiej jest to, że człowiek nie potrafi zrobić zła dla zła. On nawet najbardziej parszywą rzecz musi sobie przedstawić jako dobro, by ją uczynić. W rachunku sumienia chodzi o rozpoznanie i uznanie, że było ono fałszywe, pozorne, egoistyczne. Mamy z tym jednak pewien problem, gdyż sumienie często mylimy z uczuciami, emocjami, zagłuszając nimi zdrowy rozsądek. Rachunek sumienia to nie wyliczanka, ile to ja razy przekroczyłem np. prawo, czy czułem się nie w porządku. To raczej egzamin, podczas którego sprawdzam, jakie były moje decyzje i wybory. W tym sprawdzianie pomogą nam Dekalog i Ewangelia, ale ocenia rozum - podstawowe kryterium sumienia, najważniejszy punkt odniesienia każdego człowieka.

 

Drugi warunek: żal za grzechy. KKK mówi, iż to ból duszy. Jak to rozumieć?

 

Jak już wspomniałem, spowiedź powinna odwoływać się przede wszystkim do naszego rozumu, a nie emocji. Jeśli rozumiemy duszę jako władzę racjonalną, siłę, coś, co zarządza naszym ciałem, to ból duszy będzie bólem rozumu oświeconego światłem wiary. Tu nie chodzi o to, iż robi mi się słabo w serduszku. Ma mnie boleć głupota tego, co zrobiłem. Z biografii świętych dowiadujemy się, że im zdarzało się boleć nawet nad małymi grzechami. Dlaczego? Bo mieli rozpoznanie, czym jest absolutne dobro, dlatego zawadzała im nawet najmniejsza skaza. To tak jak paproch na śnieżnobiałym obrusie - niby nie widać, ale przeszkadza. Ból duszy to po prostu świadomość, że zrobiłem źle.

 

A co, gdy ten żal się w nas nie budzi?

 

Rozumowe uświadomienie grzechu absolutnie wystarcza do otrzymania rozgrzeszenia. Jeśli dołączy się do tego tzw. czucie - tym lepiej. Idealnie gdy oba te elementy występują jednocześnie, lecz nie zawsze człowiek jest tak zintegrowany. Wybitny polski kompozytor Wojciech Kilar zapytany w jednym z wywiadów o pobyt w Paryżu w latach 70, odpowiedział: „Wie pan, tego okresu w moim życiu to ja po prostu bardzo się wstydzę”. Zamiast skorzystać z okazji, żeby poprzechwalać się, gdzie to on nie bywał i na co sobie pozwalał, spokojnie przyznał, że ma czego się wstydzić, kiedy tamten okres wspomina. To jest właśnie ten moment, gdy docierają do nas odpowiednie uczucia - doganiają nas i dopadają, czasami natychmiast, ale nieraz i po wielu latach.

 

KKK rozróżnia żal doskonały i niedoskonały…

 

Żal doskonały od niedoskonałego różni motyw. Jeżeli boli mnie, że zasmuciłem dobrego Boga, to mamy do czynienia z żalem doskonałym. Natomiast niedoskonały to taki, kiedy żałuję, ale ze względu na siebie, na głupie konsekwencje grzechu, a nie na samego Pana.

 

Żal za grzechy łączy się postanowieniem poprawy. Musi być ono mocne, skuteczne i powszechne. Co to dokładnie oznacza?

 

Mocne, czyli ja naprawdę chcę wybrać dobro, a odrzucić zło. W języku polskim mamy dwa słowa, które bardzo dobrze to oddają: chcenie i chciejstwo. Pierwsze wyraża, że jeśli chcę coś naprawdę zrobić, będę do tego dążył. Drugie natomiast, iż, owszem, chęci może i są, ale brakuje postanowienia. Takie chciejstwo nie jest tym samym, co wola. Jesteśmy wezwani do tego, by naprawdę odrzucić zło. Człowiek nie może zagwarantować w 100%, że tak się stanie. Warto jednak podkreślić, iż kiedy postanawiamy poprawę, istotne jest nie to, co było, ani nawet i nie to, co będzie, bo nie mogę odpowiadać przed Bogiem za przyszłość. Liczy się tu i teraz, dokładnie w tym momencie, kiedy mówię: „Naprawdę, z całej siły, z całej mojej mocy nie chcę grzechu. Wyrzekam się go i postanawiam nie czynić go więcej, ja się od niego odwracam”.

Natomiast powszechne - tzn. że ma dotyczyć każdego rodzaju zła: nie chcę popełniać żadnego grzechu, a nie tylko niektórych.

I wreszcie - postanowienie ma być skuteczne. Chodzi o to, byśmy, podejmując decyzję o poprawie, wzięli pod uwagę wszystkie grzechy, a jednocześnie wybrali rzecz, nad którą postanawiamy konkretnie popracować. Trzeba unikać myślenia w rodzaju: „No to, teraz ja już będę lepszy, tak w ogóle”. Z powodu skuteczności warto wybrać coś konkretnego i działać.

 

Jeden z zakonników powiedział, że spowiedź powinna być w stylu PKP. To znaczy, że wyznanie grzechów powinno być pełne, krótkie i proste.

 

Nie wiem, kto to powiedział, ale całkowicie się z tym zgadzam. Jeśli dobrze zrobimy rachunek sumienia, nie będziemy mieli z tym kłopotu. Tymczasem penitenci często próbują opowiedzieć księdzu esej. Zdarza się to zwłaszcza ludziom obdarzonym gawędziarskim talentem. Oczywiście czasem trzeba dokładniej nakreślić okoliczności i tło popełnienia grzechu. Dlatego dobrze mieć stałego spowiednika, czyli kogoś, kto zna naszą sytuację. Czasem zresztą chęć zbyt szczegółowego wyjaśniania naszego postępowania może prowadzić do skrupulatyzmu. Czy aby wszystko naprawdę wyjaśniłem? Czy aby nie ominąłem żadnego elementu? Czy spowiednik na pewno zrozumiał, o co mi chodziło? W takich sytuacjach zachęcam do spisania grzechów na kartce i odczytania księdzu.

 

Czyli dobra spowiedź to taka, która została dobrze przygotowana.

 

Dobra spowiedź to przede wszystkim taka, którą robię przed Bogiem, zdając sobie sprawę, iż w tym konfesjonale jest On i ja. Trzeba uświadomić sobie, że sakrament pokuty to nie zabieg religijno-techniczny, który ma mi coś załatwić, ale spotkanie z Bogiem. Dlatego powinno to być wydarzenie radosne. Tymczasem w kolejce do konfesjonału zwykle stoją ludzie smutni. Zamiast powiedzieć: „jak fajnie, idę się spotkać z Jezusem!”, mają tak posępne miny, jak gdyby ktoś im umarł. Dzień spowiedzi powinien być świętem, które warto np. uczcić pysznym ciachem i kawą, posłuchaniem dobrej muzyki, spacerem. Myślę, że spotkanie z Jezusem zasługuje na wyjątkową celebrację, gdyż to prawdziwe, radosne, wielkie zwycięstwo. Chrystus cieszy się z naszego powrotu, a nie gdera zgryźliwie: „O rety, znowu tu przylazł”.

 

Wreszcie pokuta za grzechy. Czy wystarczy krótki pacierz zadany przez spowiednika, by Bóg nam odpuścił?

 

Ważne, byśmy uświadomili sobie, że pokuta jest włączeniem się na moją skromną miarę w to, co się stało. A co się stało? Chrystus oddał za nas życie i umożliwia dołączenie do tej łaski również przez mój czyn. Jednak nie jest tak, iż Pan Bóg siedzi sobie na tronie i mówi: „No, a teraz pokaż, co potrafisz! No, wyżej, postaraj się bardziej! Jeszcze za słabo się starasz!”. On nam pomaga tę pokutę podjąć, ale nasz udział jest konieczny, bo jesteśmy ludźmi wolnymi, jesteśmy Jego dziećmi, które On szanuje. On do tej pokuty nas dopuszcza - pozwala, abyśmy ponosili konsekwencje naszych czynów, a jednocześnie pomaga nam swoją łaską, żebyśmy mogli odpowiedzieć na Jego miłość i na Jego sprawiedliwość - naszą miłością. I skoro Chrystus mówi ci: „zrób to”, „odmów pacierz”, to zrób to z całą prostotą, posłuszeństwem. Owszem czasami te pokuty są mniej lub bardziej oryginalne, a czasami mają czegoś nas nauczyć. Chyba jedną z najtrudniejszych pokut, jaką zadałem penitentowi, było ponowne zrobienie rachunku sumienia i znalezienie przynajmniej czterech dobrych rzeczy, które zrobił od ostatniej spowiedzi i podziękowanie za to Bogu. Niektórzy wracali i mówili: „Ojciec nie wie, jakie to było trudne”. Czasami też pokuty stanowią takie proste zadośćuczynienie, np. zwróć to, co ukradłeś, przeproś tego, kogo obraziłeś, pomódl się za osobę, wobec której zawiniłeś, poświęć Panu Bogu trochę więcej czasu.

 

Czy można prosić o zmianę pokuty?

 

Jak najbardziej i to się zdarza. Czasami bowiem spowiednicy zadają pokuty, że tak to określę - przedziwne. Ile razy słyszę: „Nie pamiętam, co miałem zadane jako pokutę, więc na wszelki wypadek coś tam zrobiłem”. Nie traktujmy naszej pokuty niepoważnie! Wezwanie do zadośćuczynienia Bogu i bliźniemu to znak, że On podchodzi z szacunkiem i nadzieją do nas i do tego, co zrobimy. On naprawdę bierze pod uwagę nasze gesty, nasze modlitwy, nasze działanie. Nasze przebaczenie, nasza solidarność, nasze zadośćuczynienie bliźniemu - mają dla Niego znaczenie, bo Jemu na nas zależy. A więc, nawet jeśli jest to rzecz drobna, podejdźmy i my do niej z szacunkiem, włóżmy w to serce!

Ponadto kiedy spowiednik słyszy, że ktoś stale zapomina o odmówieniu pokuty, może ją zadać i odmówić ją razem z penitentem. Czasami trzeba troszkę pomóc ludziom. Jeżeli człowiek, klękając do konfesjonału, odczuje, że jest potraktowany poważnie i z szacunkiem, to ta spowiedź może przynieść ogromne owoce. Ważne jest także, byśmy my, spowiednicy, pozwolili działać Chrystusowi. Wtedy okaże się, że nawet jeśli ta spowiedź nie została dobrze przygotowana, to stanie się coś takiego, iż mimo wszystko pojawi się światło i nastąpi nawrócenie. A jeżeli będziemy się jeszcze za siebie nawzajem modlić, tzn. spowiednik i penitent, to będą się działy cuda. Nawet gdy ta spowiedź będzie trwała pięć minut.

 

Proszę Ojca, a co to znaczy, że mam zadośćuczynić po spowiedzi? Mam się rozliczyć, oddać długi…?

 

Czasami właśnie o to chodzi. Natomiast, o czym wspominałem już wcześniej, w zadośćuczynieniu nie jesteśmy sami. Chrystus będzie nas wspomagał. Nie zostawi nas samych wobec krzywdy, którą wyrządziliśmy bliźniemu złym słowem, kradzieżą, oszustwem, obmową. On da nam siłę, żebyśmy mogli zadośćuczynić - da nam miłość, która sprawi, że nasze zadośćuczynienie stanie się sprawą ważną i piękną. Dlatego pokuta często ma formę modlitwy. Warto jednak pamiętać, iż czynimy zadość nie tylko bliźniemu, ale i Bogu, mówiąc: „Panie Boże, na zadośćuczynienie względem Ciebie, ja przedstawiam Ci Twojego Syna, w którego ja wierzę i któremu się oddaję”. Dokładnie tego nauczyła nas św. Faustyna Kowalska w Koronce do Bożego Miłosierdzia.

 

Jak to jest z regularną spowiedzią? Mam się spowiadać co miesiąc czy dwa razy do roku wystarczy, jeżeli nie popełniam grzechu ciężkiego?

 

Z regularną spowiedzią jest tak, że… nie ma reguły. Zdarzyło mi się kiedyś spowiadać, o czym jestem przekonany, świętą osobę co tydzień. I była to bardzo świadoma decyzja z jej strony. Na pewno regularność przystępowania do sakramentu pokuty powoduje, że mogę owocniej pracować nad wspomnianymi pięcioma warunkami dobrej spowiedzi. Natomiast jeżeli po przyjrzeniu się mojemu życiu duchowemu, relacjom z ludźmi uznam w swoim sumieniu, że spowiedź dwa razy do roku mi wystarcza, to niech tak będzie. Ważne, byśmy podchodzili do Boga z szacunkiem i poważnie.

 

Dziękuję za rozmowę.

Jolanta Krasnowska

Powrót

Aktualności

Więcej artykułów z tej kategorii »

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

FOTOGALERIA

Wprowadzenie relikwii św. Jana Pawła II


W czwartek 26 lipca parafia św. Anny w Wohyniu przeżywała odpust parafialny, podczas którego wprowadzono do kościoła relikwie św. Jana Pawła II. Eucharystii przewodniczył i homilię wygłosił kard. Stanisław Dziwisz.(Fot. Adam Tokarski)

FOTOGALERIA

Na pątniczym szlaku


Obdarowani Duchem Świętym - z tym hasłem idą do Matki, by dziękować, przepraszać, prosić i uczyć się od Maryi zaufania Bogu. 38 Piesza Pielgrzymka Podlaska na Jasną Górę wyruszyła! (Fot. Joanna Szubstarska, Iza Chajkaluk)

PATRONAT "ECHO"


Rok o. Pio
Dwa okrągłe jubileusze: 100 lat od otrzymania stygmatów i 50 lat od przejścia do domu Ojca - ten rok z pewnością będzie należał do św. o. Pio.
więcej »
Hosanna Festival
Chcesz spędzić rewelacyjnie ostatni weekend wakacji? Mamy coś dla Ciebie! Dwa dni wypełnione brzmieniem muzyki z przesłaniem, radością i tańcem razem ze wspaniałymi ludźmi, dla których Chrystus jest Drogą, Prawdą i Życiem! A może jesteś uzdolniony muzycznie: grasz lub śpiewasz?
więcej »
OSG 2018
Europejskie Centrum Biznesu oraz Prezydent Miasta Siedlce, mają zaszczyt i przyjemność zaprosić do udziału w IV edycji Ogólnopolskiego Szczytu Gospodarczego OSG 2018.
więcej »
Złota jesień
19 sierpnia w Suchożebrach już po raz 11 odbędzie się festyn rodzinny „Złota jesień” połączony z Gminnymi Dożynkami.
więcej »
Święto plonów
19 sierpnia w Mokobodach odbędą się Gminne Dożynki na terenach zielonych za kościołem. Podczas dożynek na scenie wystąpi Andrzej Rybiński oraz gwiazda wieczoru - zespół Basta, a także zespół Skolim i dzieci z jednostek oświatowych.
więcej »
Dożynki parafialne
26 sierpnia, po raz piąty parafia pw. św. Bartłomieja w Grębkowie zaprasza na Dożynkowy Festyn Parafialny.
więcej »
Dożynki gminne
26 sierpnia w Rzeczycy odbędą się Gminne Dożynki w gminie Międzyrzec Podlaski. Po Mszy św. o 13.00 nastąpi oficjalne otwarcie dożynek na placu przy remizie OSP.
więcej »
Powiatowe święto plonów
26 sierpnia w Wodyniach odbędą się Dożynki Powiatu Siedleckiego. Oficjalne otwarcie i ceremonia dzielenia chleba odbędą się o 13.15, a poprzedzone będą uroczystą Mszą św.
więcej »
Dni Ryk i gminne dożynki
Główną atrakcją Dni Ryk 2018 będzie zespół Zakopower. Doroczne święto miasta poprzedzi obchody gminnych dożynek.
więcej »
Wrota wolności
W niedzielę 9 września, o 13.00, na terenie przy prochowni w Kobylanach odbędzie się VI Letni Festiwal Biegów WROTA WOLNOŚCI.
więcej »
Dni z Doradztwem Rolniczym
W dniach 1-2 września na terenach Agencji Rozwoju Miasta w Siedlcach odbędą się XXV Jubileuszowe Międzynarodowe Dni z Doradztwem Rolniczym połączone z XIV Regionalną Wystawą Zwierząt Hodowlanych.
więcej »
 

POLECAMY


Drzwi do Bożej prawdy
Jeśli nasze próby lektury Pisma Świętego kończyły się niepowodzeniem, możemy zacząć w inny sposób. Autorzy „Biblii opowiedzianej” postanowili swoimi słowami zrelacjonować tę trudną księgę.
więcej »
Piękno uwiecznione
Zwiedzenie wiecznego miasta to pragnienie wielu osób. Tym, dla których pozostaje w sferze marzeń, polecamy albumy w szczególny sposób przybliżające piękno i majestat Watykanu.
więcej »
 

SONDA

 

100 dni abstynencji na 100-lecie niepodległości

Propozycja polskich biskupów pięknie wpisuje się w obchody odzyskania niepodległości.

Obawiam się, że to zadanie, które przerośnie Polaków.

Jeśli ktoś podejmuje abstynencję w konkretnej intencji, wytrzyma 100 dni bez alkoholu.

Nie podejmuję takich zobowiązań, bo nie piję.



LITURGIA SŁOWA


Niedziela XX tygodnia okresu zwykłego
Czytania:
Prz 9, 1-6; Ps 34 (33), 2-3. 10-11. 12-13. 14-15 ;
Ef 5, 15-20

Ewangelia:
J 6, 51-58

Czytania na dzień dzisiejszy - www.mateusz.pl

PROMOCJA

 

 
statystyka

NASI PARTNERZY

Copyright 2008 Echo Katolickie

Realizacja KREATOR