20 kwietnia 2018 r. Imieniny obchodzą: Agnieszka, Teodor, Czesław

Pogoda: Siedlce

Numer 16
19-25 kwietnia 2018r.

menu

NEWS

W bieżącym numerze Echa Katolickiego - m.in. relacja z powtórnego pogrzebu pierwszych biskupów naszej diecezji w Janowie Podlaskim. Polecamy!

STRONA GŁÓWNA



Archiwum jedynek
Pobierz pełne wydanie

Komentarze

 
 

Felieton

4 kwietnia 2018 r.

Jutro będę płakał


fot. PIXABAY.COM

Powroty do świata dzieciństwa są zawsze dominantą naszych wspomnień. Nie jestem zwolennikiem zbyt szerokiego i dogłębnego dzielenia się nimi na forum publicznym. Stanowi to dla mnie pewien rodzaj ekshibicjonizmu emocjonalnego lub po prostu cynicznego wykorzystywania własnych wspomnień w doraźnych celach marketingowych.

Pewne mody pozwalają bowiem niektórym na „dłuższe” istnienie w przestrzeni publicznej, gdy zdzierają publicznie zasłonę prywatności z tego, co jest raczej przeznaczone dla grona najbliższych. Złakniony sensacji i skandali tłum zdaje się potrzebować do własnego przeżycia takich właśnie „kąsków”. I nie dziwota, iż nagle ktoś sobie przypomina, że w latach dzieciństwa (które stanowią swoiste czasy prehistoryczne, gdy weźmie się pod uwagę wiek wynurzającego się celebryty) był np. molestowany, i to najlepiej przez jakiegoś duchownego, lub też z powodu nadużywania alkoholu przez swojego nieżyjącego - a więc niemogącego zaprzeczyć - rodzica przez szereg lat zmagał się z niedowartościowaniem.

Takie „sensacje” wywołują we mnie tylko odruch zwrotny. Zaprzeczają one zasadniczej dla mnie sprawie, a mianowicie odpowiedzialności za własne życie, przerzucając ją na innych. A nawet jeśli to byłoby prawdą, to pozostaje element cokolwiek estetyczny, a mianowicie granica dopuszczenia obcych mi ludzi do własnej intymności. Czasem jednak pozwalam sobie na publiczne powroty do „kraju dzieciństwa”, na tyle jednak ostrożnie, by nie naruszyć granic mojego wewnętrznego świata.

 

Pękające mury przepowiedni proroków

Jednym z pierwszych utworów muzycznych, który notuję we własnej pamięci, była piosenka „Epitafium” zespołu King Crimson, napisana jeszcze przed moim urodzeniem. Dzisiaj jest okrzyknięta (wraz z całą płytą) jednym z pomników rocka. Lecz tak, jak jest to w większości przypadków, przesłanie z niej wynikające dotarło do mnie znacznie później. Dopiero gdy poznałem cokolwiek język angielski, a zwłaszcza gdy doświadczenie życia pozwoliło mi na odczytywanie zawartych w tym utworze metafor, zrozumiałem cenną lekcję udzieloną mi przez zespół, który na własne oczy widział skutki przewartościowań dokonujących się na kanwie II wojny światowej oraz rewolucji studenckiej na Zachodzie w 1968 r. Z doskonałą przenikliwością utwór ten rysuje upadek cywilizacyjny, dokonujący się w społeczności europejsko-amerykańskiej. Co ciekawe, nie jest to krytykancka ocena, ale stwierdzanie faktu. Jednym z elementów tego upadku jest sytuacja zamieszania poznawczego, gdy nie ma możliwości odnalezienia niczego stałego w naszym obrazie świata. Dosadnie oddają to słowa: „Kiedy nikt nie ustala reguł, los całej ludzkości, jak widzę, jest w rękach głupców”. Ów brak ustalonych reguł nie jest tylko wynikiem elastyczności w demokratycznym społeczeństwie, lecz bardziej wynika z obalonych „murów z przepowiedniami proroków”, czyli zasadniczych dla cywilizacji zasad, które można krótko określić jako podwaliny obrazu świata. Zamieszanie, które powstaje, nie jest więc tylko jakimś przejściowym stanem w ogarniętej kolejną rewolucją tej części świata, lecz stanowi o jej być lub nie być. Powstałe zamieszanie stanowi bowiem jej epitafium, nagrobną laudację czy opis zgonu. Wspomniałem ten właśnie utwór, gdy dotarły do mnie dwie informacje w tygodniu poprzedzającym Święta Wielkanocne.

 

Zasiane nasiona czasu

Pierwszym z nich był opublikowany w Wielki Czwartek „wywiad” Eugenio Scalfariego, w którym zawarł on stwierdzenie, iż papież Franciszek nie wierzy w istnienie piekła. Oczywiście, źródła watykańskie natychmiast zainterweniowały i opublikowały dementi dotyczące „sensacji” zawartych w tekście wydrukowanym w skrajnie lewicowej „La Repubblica”. Nie była to zresztą pierwsza tego typu „rewelacja” w wydaniu dziennikarza tegoż periodyku. Nie do końca rozumiem cel spotykania się papieża z nierzetelnym i plotkarskim dziennikarzem, nawet jeśli uznaje go za swojego przyjaciela. Sam doświadczyłem kiedyś sytuacji, gdy nierzetelna dziennikarka posłużyła się zmanipulowanymi moimi słowami. I chociaż między mną a papieżem jest zasadnicza różnica, gdyż periodyk. który zmanipulował moje słowa należy do prasy o zasięgu „nasza ulica i następna”, a słowa moje nie mają takiej nośności, jak słowa papieskie, to jednak niesmak pozostał. W przypadku rewelacji Scalfariego chodzi o coś znacznie ważniejszego, a mianowicie o powstałe zamieszanie w łonie Kościoła. Oto w przededniu najświętszych dni w roku otrzymujemy informację, że właściwie to, co dokonało się na Kalwarii, jest cokolwiek niepotrzebne, bo przecież odpowiedzialność za postępowanie życiowe i życiowe wybory nie istnieje. Lęk przed piekłem to nie irracjonalna obawa przed parzącym ogniem i widłami rogatych bestii, ale to strach przed konsekwencją własnego postępowania. Puszczenie w świat informacji, że strażnik depozytu wiary podważa ten element nauczania Kościoła, wprowadza zamęt nawet, jeśli zostanie oficjalnie zdementowana. Zamęt zasadniczy, bo godzący w pojęcie grzechu i sprawę odkupienia. Nie wątpię, że papież Franciszek nie zaprzeczył faktowi istnienia piekła, ale jeśli w przestrzeni publicznej pojawia się taka wypowiedź jego interlokutora, natychmiast winna się pojawić oficjalna wypowiedź samego papieża, w której rozwiałby on wątpliwości wśród wierzących i nie tylko. Pozwolenie na nawet wirtualne istnienie tej wątpliwości podważa niestety ciągłość nauczania papieskiego (można wspomnieć chociażby wypowiedzi papieża Benedykta XVI z 2007 r.).

 

Pełznę popękaną ścieżką

Drugim wydarzeniem dla mnie była wypowiedź jednej z polskich delegatek na „pre-synod” odnośnie młodzieży w Rzymie, który miał przygotować podwaliny dokumentu stanowiącego kanwę pracy ojców synodalnych. W rozmowie z watykańską rozgłośnią padło stwierdzenie, że prace owego gremium poszły w kierunku osób żyjących poza Kościołem lub będących na granicy przynależności do niego, z zapomnieniem i brakiem jakiejkolwiek propozycji dla tych, którzy w Kościele są i pragną w nim pozostać. Wydaje mi się, że w działaniu dzisiejszego Kościoła ten element „chadzania tylko po peryferiach” stał się dominantą. Problem w tym, że nie idzie o przyciąganie ludzi elastycznością, lecz prawdą. Jeśli ją zgubimy lub pozwolimy na jej zapomnienie, wówczas pozostanie nam chadzanie na smyczy świata. Końcowe słowa utworu zespołu King Crimson są nadto profetyczne: „Zamęt będzie mym epitafium, gdy tak pełznę popękaną ścieżką. Jeśli nam się uda, możemy usiąść i śmiać się. Lecz obawiam się, że jutro zapłaczę. Tak, boję się, że jutro będę płakał”.

Ks. Jacek Świątek

Powrót

Aktualności

Więcej artykułów z tej kategorii »

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

FOTOGALERIA

W rocznicę katastrofy smoleńskiej


10 kwietnia minęło osiem lat od katastrofy samolotu Tu-154M, którym w 2010 r. polska delegacja z prezydentem Lechem Kaczyńskim na czele leciała na obchody 70 rocznicy zbrodni katyńskiej. Mieszkańcy regionu uczcili pamięć poległych - 96 osób, przedstawicieli najwyższych władz państwowych, parlamentarzystów, dowódców wojskowych, duchownych, kombatantów, ludzi świata kultury. W programie obchodów były apele pamięci, składanie wieńców i przemówienia włodarzy.

FOTOGALERIA

Powtórny pochówek biskupów


14 kwietnia w krypcie janowskiej kolegiaty odbyło się uroczyste złożenie szczątków bp. Piotra Pawła Szymańskiego i ziemi z grobu bp. Marcelego Gutkowskiego. [fot. AWAW]

PATRONAT "ECHO"


„Pielgrzym pokoju”
Rozpoczął się pierwszy etap Konkursu Papieskiego organizowanego przez Instytut Tertio Millennio. Hasło tegorocznej, 14 już rywalizacji brzmi „Jan Paweł II - Pielgrzym pokoju”.
więcej »
Turniej tańca towarzyskiego
22 kwietnia w Zespole Oświatowym w Kąkolewnicy odbędzie się VI Otwarty Turniej Tańca Towarzyskiego Powiatu Radzyńskiego Par Początkujących.
więcej »
Podlasze
Miejsko-Gminny Ośrodek Kultury w Mordach zachęca do obejrzenia wystawy zdjęć Konrada Węsaka.
więcej »
Ojcowski Poligon Duchowy
Już po raz drugi Klub Ojca działający przy Katolickiej Szkole Podstawowej im. bł. ks. Jerzego Popiełuszki w Siedlcach wraz z Klubem Ojca z Łukowa zapraszają ojców z diecezji siedleckiej na Ojcowski Poligon Duchowy. Odbędzie się on w sobotę 21 kwietnia. Tym razem spotkamy się w parafii Matki Bożej Częstochowskiej w Szpakach - szczególnym miejscu kultu św. Józefa.
więcej »
Ten cenny czas
„Ten cenny czas” - to tytuł projektu Fundacji DONUM złożony w konkursie ogłoszonym przez Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego w drugiej edycji Programu Wsparcia Uniwersytetów Trzeciego Wieku.
więcej »
Rok o. Pio
Dwa okrągłe jubileusze: 100 lat od otrzymania stygmatów i 50 lat od przejścia do domu Ojca - ten rok z pewnością będzie należał do św. o. Pio.
więcej »
 

POLECAMY


Papież o „Ojcze nasz”
Papież Franciszek koryguje modlitwę „Ojcze nasz” - donosiły w grudniu ubiegłego roku media. Czy rzeczywiście? Ukazała się za to książka, która wyjaśnia medialne zamieszanie.
więcej »
Tajemnica ks. Dolindo
Aleksandra Zapotoczny podąża śladami ks. Dolindo Ruotolo. Odwiedza jego ukochane miasto - Neapol. Prowadzi nas do miejsc związanych z życiem i działalnością tego świętego kapłana.
więcej »
Warunkiem jest zaufanie
Od wielu lat otrzymywane przez pielgrzymów łaski skrupulatnie notowane są przez ojców paulinów. Na nowo postanowiła się im przyjrzeć i opisać Anita Czupryn.
więcej »
Tam, gdzie mieszka Bóg
Pierwszy w historii film z udziałem papieża Franciszka - już w kinach!
więcej »
Kolejówka mówi NIE bezrobociu !
25 kwietnia siedlecka „Kolejówki”, tj. Zespół Szkół Ponadgimnazjalnych nr 6, organizuje Dzień Otwarty dla wszystkich tegorocznych absolwentów gimnazjów.
więcej »
 

SONDA

 

Biblia w moim życiu....

jest najważniejszą książką, po którą często sięgam

stanowi drogowskaz, jak nie zagubić się w labiryncie życia

to księga, w której znajduję odpowiedzi na wszelkie nurtujące mnie pytania

czuję, że nie dorosłem/am do lektury Pisma Świętego

jest żywym słowem Boga



LITURGIA SŁOWA


Piątek
Czytania:
Dz 9, 1-20; Ps 117 (116), 1b-2
Ewangelia:
J 6, 52-59

Czytania na dzień dzisiejszy - www.mateusz.pl

PROMOCJA

 

 
statystyka

NASI PARTNERZY

Copyright 2008 Echo Katolickie

Realizacja KREATOR