19 czerwca 2018 r. Imieniny obchodzą: Gerwazy, Protazy, Julianna

Pogoda: Siedlce

Numer 24
14-20 czerwca 2018r.

menu

NEWS

W numerze relacja z uroczystości jubileuszowych 200-lecia diecezji siedleckiej.

STRONA GŁÓWNA



Archiwum jedynek
Pobierz pełne wydanie

Opinie

 
 

Apel o wsparcie!

17 kwietnia 2018 r.

Pomóżmy w leczeniu


fot. ARCHIWUM

Stanisław Szymani ma 68 lat. Mieszka w Białej Podlaskiej. W 2011 r. zachorował na raka prostaty. Kosztowne leczenie przekracza możliwości finansowe rodziny. Stąd apel o wsparcie!

W trakcie leczenia pan Stanisław poddawany był wielu zabiegom i terapiom. Podawano mu hormony i sterydy. Przeszedł cykl chemioterapii. Zakwalifikowany był także do programu terapeutycznego. Przez kilka miesięcy mężczyzna przyjmował lek Zometa [stosowany w zapobieganiu powikłaniom kostnym u osób z zaawansowanym nowotworem atakującym kości - przyp.]. Niestety, nie był on refundowany, a zakup z własnych środków znacznie obciążył budżet rodziny. Następnie wdrożono do terapii Abirateron. S. Szymani przyjmował ten lek przez trzy miesiące, jednak okazał się on nieskuteczny. Obecnie włączono do leczenia Xtandi. Kilkumiesięczna kuracja nowym lekiem przynosi efekt - proces chorobowy został zahamowany. Problemem pozostaje jednak wysoki koszt terapii.

Lek nie jest refundowany, a cena jednego opakowania, które wystarcza na 28 dni, waha się - w zależności od apteki - od 8 tys. do 8250 zł. Dodatkowe wysokie koszty generuje też prywatna rehabilitacja, a także częste wyjazdy do Warszawy. Pan Stanisław jest pacjentem szpitala Magodent przy ul. Szamockiej. Leczy się również w stołecznym centrum onkologii przy ul. Roentgena.

Anna Szymani nie kryje nadziei, że z czasem uda się zakwalifikować męża do jednego z programów klinicznych pozwalających na podanie leków, które zagranicą są już refundowane, a u nas wciąż nie. - Teraz walczę, by przedłużyć mu życie. Walczę o jak najlepszy komfort tego życia - deklaruje, kiedy w rozmowie poruszamy temat umiejętności towarzyszenia bliskiej osobie zmagającej się z przewlekłą chorobą. Pani Anna od początku aktywnie uczestniczy w procesie terapeutycznym męża. Towarzyszy mu podczas wyjazdów do kliniki i kolejnych badań. Rolę wsparcia rozumie tym bardziej, iż sama przez wiele lat niosła je potrzebującym jako koordynator świetlicy charytatywnej.

 

Świetlicowa rzeczywistość

Państwo Szymani mieszkają na terenie parafii Wniebowzięcia NMP, gdzie przez 11 lat funkcjonowała świetlica charytatywna dla dzieci potrzebujących pomocy. Dekada działalności przekłada się na wymierne wsparcie - w postaci pomocy w nauce, wyżywienia, paczek świątecznych czy ubraniowych - z którego korzystała grupy 350 podopiecznych. - Zapewnialiśmy im wszystko, co było możliwe -mówi pani Anna, zaznaczając, iż istnienie świetlicy nie byłoby możliwe bez zaangażowania wolontariuszy, którzy bezinteresownie poświęcali swój czas na pracę z dziećmi, oraz sponsorów - wszystkich ludzi dobrej woli wspierających ich materialnie.

Pytana o początki działalności A. Szymani wraca pamięcią do wizyty kolędowej ówczesnego proboszcza parafii ks. prałata Ryszarda Kardasa, który dzieląc się planami otwarcia świetlicy, zapytał, czy pomogłaby w jej prowadzeniu. - Przez wiele lat pracowałam w szpitalu. W następstwie problemów zdrowotnych przeszłam na wcześniejszą emeryturę. Miałam więcej wolnego czasu, więc się zgodziłam - wspomina. Świetlica rozpoczęła działalność we wrześniu 2004 r., a od stycznia 2005 r. przez kolejnych 11 lat pani Anna pełniła rolę szefa placówki. Podkreśla, iż zaangażowanie - choć okazało się wielkim wyzwaniem - było przede wszystkim źródłem ogromnej satysfakcji. - Udało się pomóc tak licznej grupie dzieci - nie kryje radości. - Oczywiście sukces nie byłby możliwy, gdyby nie wsparcie ks. R. Kardasa i współpracowników. Każdego dnia w świetlicy przebywało pięcioro wolontariuszy: dwie osoby na kuchni i trójka z dziećmi. Udało się nam zorganizować też zajęcia specjalistyczne z udziałem psychologa, pedagoga i logopedy. Dzieci miały zapewnione śniadania i obiady oraz pomoc w odrabianiu lekcji. Otrzymywały również nowe ubrania oraz świąteczne paczki - wyjaśnia A. Szymani z uwagą, iż decyzja o zamknięciu świetlicy podyktowana była m.in. planami dotyczącymi wdrożenia rządowego programu „500 plus” mającego na celu poprawę bytu rodzin.

Za wieloletnią świetlicową działalność pani Anna została uhonorowana w 2012 r. tytułem Wyjątkowej Bialczanki. Nie mniej cenną pamiątką minionych lat - co podkreśla - stały się także dzienniki zajęć, które przechowuje do dzisiaj. Dawni podopieczni i ich rodzice pamiętają o swojej pani dyrektor nie tylko przy okazji świąt, a każde spotkanie z byłym wychowankiem - jak tłumaczy - to powód do dumy i wzruszenia. Wielkim marzeniem A. Szymani jest wydanie książki mającej kształt wspomnień, a zarazem będącej formą zachęty do młodych o zaangażowanie się w pomoc potrzebującym. - Takie były plany, jednak życie postawiło mnie przed innymi wyzwaniami - podkreśla, dodając, że teraz najważniejsze jest dla niej zdrowie męża.

 

Nie jesteśmy odosobnieni

Pani Anna przyznaje, że tylko Bożej pomocy zawdzięcza, iż w obliczu diagnozy potrafiła zmobilizować siły na dalszą działalność. Pan Stanisław zachorował trzy lata przed zamknięciem świetlicy, a przez cały okres jej funkcjonowania dzielnie wspierał żonę. Do dziś stara się pomagać, jako że państwo Szymani nadal aktywnie działają przy parafii, angażując się m.in. w przygotowywanie paczek świątecznych dla ludzi starszych oraz potrzebujących pomocy. - Inaczej jednak walczy się o wsparcie dla innych, a inaczej dla siebie… Nigdy nie sądziłam, że przyjdzie taki moment, że będę zmuszona prosić o pomoc finansową. Tak się jednak stało. Walczę o życie najbliższej mi osoby - akcentuje.

Pytana, czy zdarza się jej stawiać pytania typu: „dlaczego my?”, pani Anna wyznaje, iż nie miałaby odwagi… - Zdarzają się w życiu sytuacje, z którymi człowiek musi się po prostu godzić - podkreśla. Apeluje też o wrażliwość. - Choroba, jak i każde inne nieszczęście dotykające człowieka, zawsze jest wielką traumą i bólem rozumianymi jedynie przez tych, którzy się z nimi mierzą. Przekraczając próg szpitala, widzimy masę ludzi borykających się z cierpieniem. Nie jesteśmy odosobnieni. Ale odosobnieni nie jesteśmy też w walce! Możemy liczyć na wsparcie rodziny i przyjaciół, za którą wszystkim wyrażam wdzięczność. Wielką życzliwością otaczają nas także księża z parafii - podkreśla, dziękując proboszczowi ks. kan. Andrzejowi Biernatowi i ks. Leszkowi Gwardeckiemu. - Na szczęście nie brakuje ludzi, którzy nie przejdą obojętnie obok czyjegoś nieszczęścia. I to jest piękne! - podsumowuje.


Apel o wsparcie!

Kilkuletnie zmagania z chorobą generującą wysokie koszty leczenia wyczerpały możliwości finansowe rodziny. Z prośbą o pomoc państwo Szymani zwrócili się do Caritas Diecezji Siedleckiej, co skutkowało utworzeniem specjalnego subkonta, na którym gromadzone są środki na leczenie i rehabilitację pana Stanisława.

Wszyscy ludzie dobrej woli, którzy zechcieliby wesprzeć rodzinę w walce z chorobą, proszeni są o dokonywanie wpłat pieniężnych na konto Caritas Diecezji Siedleckiej: Bank Spółdzielczy o/Siedlce PL 78 9194 0007 0027 9318 2000 0010 z dopiskiem „40716 - Szymani Stanisław”; 1% podatku - nr KRS 0000223111 (z powyższym dopiskiem).


Pamiętajmy: dobro zawsze wraca!

 

Nie jesteśmy w stanie przewidzieć, jakimi sytuacjami zaskoczy nas życie... Przekazując 1% bądź wpłacając darowiznę na dane subkonto, wspieramy osoby chore i potrzebujące pomocy.

 

Edyta Czyżewska, koordynator subkont w Caritas Diecezji Siedleckiej, wyjaśnia, iż zdecydowana większość beneficjentów to osoby chorujące przewlekle, a pieniądze zgromadzone na subkontach - po przedłożeniu oryginalnych faktur - pozwalają na zwrot wydatków poniesionych na leczenie czy rehabilitację. Wskazując przykład stanowiących duży zastrzyk pomocowy wpływów z 1%, podkreśla, iż umożliwiają one osobom chorym wyjazd na turnus rehabilitacyjny czy zakup sprzętu rehabilitacyjnego. O powodzeniu tej formy wsparcia świadczy również fakt, iż liczba subkont w siedleckiej Caritas systematycznie się zwiększa - obecnie jest ich już aż 160!

 

Jak założyć subkonto?

Pierwszym krokiem w uzyskaniu wsparcia oferowanego przez Caritas jest wypełnienie wniosku o założenie subkonta (dostępny na stronie www.siedlce.caritas.pl; stosowny druk można pobrać także, odwiedzając placówkę). Przedłożenie wypełnionego dokumentu - co akcentuje koordynator - wiąże się z wszczęciem procedury weryfikacyjnej polegającej m.in. na potwierdzeniu wiarygodności przyszłego beneficjenta. - Dlatego też mile widziane jest dołączenie do wniosku - obok opisu sytuacji życiowej i np. zaświadczenia lekarskiego o chorobie, formach leczenia itp. - opinii księdza proboszcza. Ostateczną decyzję o założeniu subkonta, po weryfikacji dokonanej przez koordynatora, podejmuje dyrektor Caritas Diecezji Siedleckiej - zaznacza E. Czyżewska.

Na subkontach gromadzone są wpływy z 1% oraz darowizn. Wpisując w „tytule przelewu” imię i nazwisko danej osoby wraz z podporządkowanym jej numerem, możemy mieć pewność, że pieniądze trafią na konto konkretnego beneficjenta. Koordynator uwrażliwia jednak, iż diecezjalna Caritas - choćby z uwagi na liczbę osób objętych tą formą wsparcia - nie jest w stanie pomóc wszystkim w takim wymiarze, w jakim byłoby to oczekiwane. Stąd też gromadzenie środków na danym subkoncie leży w gestii podopiecznego oraz jego bliskich. - Jeśli rodzina i przyjaciele beneficjenta zaangażują się w rozpropagowanie numeru, niewątpliwie będzie to miało przełożenie na liczbę i wysokość wpłat - zastrzega.

 

Gwarancja dla darczyńców

Wpłata na subkonta wiąże się z gwarancją, że pieniądze będą wydatkowane w uczciwy i rzetelny sposób. Beneficjenci nie mają wglądu do listy swoich darczyńców, co poniekąd jest odpowiedzią na ich życzenie - E. Czyżewska sugeruje, iż w większości osoby udzielające wsparcia wolą pozostać anonimowe. O ofiarodawcach pamiętają jednak pracownicy Caritas, którzy polecają ich Panu Bogu w modlitwie. Wynagradza ich też samo życie… Kto bowiem angażuje się w pomoc innym, ten dobrze wie, że dobro zawsze powraca - i to w zwielokrotnionej sile!

Agnieszka Warecka

Powrót

Aktualności

Więcej artykułów z tej kategorii »

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

FOTOGALERIA

Jubileusz diecezji


7 czerwca kolegiatę janowską podniesiono do rangi bazyliki mniejszej. W Eucharystii wziął udział cały polski episkopat. [fot. AWAW]

FOTOGALERIA

Jerycho Młodych


Za nami kolejne Jerycho Młodych. Tegorocznej edycji patronował św. Stanisław Kostka. Spotkanie, które minęło pod znakiem modlitwy i tańca, zgromadziło ok. 700 osób. [fot. AWAW]

PATRONAT "ECHO"


Rok o. Pio
Dwa okrągłe jubileusze: 100 lat od otrzymania stygmatów i 50 lat od przejścia do domu Ojca - ten rok z pewnością będzie należał do św. o. Pio.
więcej »
Kultura bez Granic
1 lipca na terenach rekreacyjnych przy kąpielisku w Kobylanach odbędzie się XV Przegląd Folklorystyczny „Kultura bez Granic”.
więcej »
Rocznica śmierci Orlika
24 czerwca w Rykach odbędą się uroczystości religijne i patriotyczne pod patronatem Prezydenta RP Andrzeja Dudy w stulecie odzyskania niepodległości.
więcej »
 

POLECAMY


Sięgając do korzeni
Każdy jubileusz jest okazją do sięgnięcia do korzeni, do lepszego uświadomienia sobie fundamentów własnej tożsamości. Obchody 200-lecia diecezji siedleckiej stały się inspiracją do powstania i wydania wielu dzieł naukowych prezentujących i dokumentujących jej historię.
więcej »
Z troską o relacjach
Kolejny - po książkach: „Bóg, Biblia, Mesjasz” i „Kościół, Żydzi, Polska” - wywiad-rzeka przeprowadzony przez Grzegorza Górnego i Rafała Tichego z ks. prof. Waldemarem Chrostowskim to pozycja poświęcona zawiłościom w relacjach Kościoła z Żydami i judaizmem.
więcej »
 

SONDA

 

Czerwiec to dla mnie....

miesiąc poświęcony Najświętszemu Sercu Pana Jezusa

czas wyczekiwania wakacji

najpiękniejszy miesiąc w roku

okazja do refleksji nad szybko mijającym czasem

miesiąc jak każdy inny



LITURGIA SŁOWA


Wtorek
Czytania:
1 Krl 21, 17-29; Ps 51 (50), 3-4. 5-6b. 11 i 16
Ewangelia:
Mt 5, 43-48

Czytania na dzień dzisiejszy - www.mateusz.pl

PROMOCJA

 

 
statystyka

NASI PARTNERZY

Copyright 2008 Echo Katolickie

Realizacja KREATOR