17 października 2018 r. Imieniny obchodzą: Lucyny, Małgorzaty, Wiktora

Pogoda: Siedlce

Numer 41
11-17 października 2018r.

menu

NEWS

Dlaczego tegoroczne wybory będą inne od tych sprzed czterech lat? W bieżącym wydaniu ECHA podajemy informacje o zmianach w zasadach głosowania.

STRONA GŁÓWNA



Archiwum jedynek
Pobierz pełne wydanie

Opinie

 
 

Po co ten protest?

30 kwietnia 2018 r.

Przeżyć chociaż dzień dłużej


fot. Arch.

Cieszy nas każdy, kto dostrzega nasze potrzeby i chce pomóc. To dla nas bardzo dużo - mówi Maria Łaszczyk, mama 36-letniego Łukasza dotkniętego zespołem Downa, w czasie, gdy w sejmie trwa protest rodziców dorosłych osób niepełnosprawnych.

To kolejny raz, kiedy opiekunowie niepełnosprawnych walczą o wsparcie dla swoich dzieci. Cztery lata temu też byli w budynku parlamentu. Od tamtego czasu niewiele się jednak zmieniło, dlatego ponownie przyszli do polityków z kolejnymi postulatami. Protestujący domagają się zrównania wysokości renty socjalnej (obecnie wynosi ok. 800 zł) do kwoty najniższej renty z tytułu całkowitej niezdolności do pracy. Drugi postulat to wprowadzenie dodatku rehabilitacyjnego dla osób niepełnosprawnych, niezdolnych do samodzielnej egzystencji po ukończeniu 18 roku życia w kwocie 500 zł miesięcznie bez kryterium dochodowego. Obecnie taki dodatek niezmiennie od kilkunastu to zaledwie 153 zł.

Ostatnia deska ratunku?

- Nie powinno być takiego protestu. Matki nie powinny być aż tak zdesperowane, żeby posunąć się do takiego czynu - przyznaje pani Maria. - Gdyby jednak nie protest opiekunów, to nadal nic by się nie działo. Zatem to, my rodzice, znający problemy naszych dzieci, musimy działać - zaznacza Elżbieta Zbieć, mama 38-letniego niepełnosprawnego Marcina. I dodaje: - Powinniśmy nagłaśniać naszą sytuację. Tym bardziej, że w mediach bardzo mało mówi się o potrzebach osób niepełnosprawnych. Ten protest to ostatnia deska ratunku - dodaje.

Z kolei Beata Grochowska, prezes siedleckiego oddziału Katolickiego Stowarzyszenia Niepełnosprawnych, zwraca uwagę, że w proteście bierze udział tylko jedna grupa - rodzice osób, którymi muszą się na co dzień opiekować, bo nie są zdolne do samodzielnej egzystencji. - Tymczasem nie bierze się pod uwagę innych niepełnosprawnych, z różnymi upośledzeniami. Rozumiem tych opiekunów, ale mówmy też o osobach, które chciałyby być samodzielne, a nie tylko być zdanymi na drugą osobę. Nie utrzymają się same. Nie da się przeżyć z tej renty. Jednocześnie nie mogą podjąć pracy, bo boją się utraty świadczenia - tłumaczy. Z własnego i swoich znajomych doświadczenia wie, że osoby niepełnosprawne mają ogromne trudności ze znalezieniem zatrudnienia. - Najczęściej otrzymują propozycję pracy w domu, przy komputerze. To zamykanie się w czterech ścianach, izolacja od społeczeństwa. A nie o to chodzi. Ci niepełnosprawni chcieliby czuć się potrzebni, pokazać, że oni też potrafią - zaznacza B. Grochowska, sama borykająca się z dysfunkcją narządu ruchu.

 

Za mało informacji

Obie mamy niepełnosprawnych synów przyznają, że dochodzi do nich zbyt mało informacji o przysługujących im świadczeniach czy ulgach. - O wielu sprawach dowiadujemy się jedna od drugiej - stwierdza M. Łaszczyk. - Przykładowo: dodatek pielęgnacyjny w MOPR od 15 lat jest jednakowy i wynosi 153 zł. W ZUS to 215 zł. Nikt jednak nie powie, że nam przysługuje. A to o 60 zł miesięcznie więcej. W skali roku różnica wynosi 700 zł. Dla nas to duża kwota. Dowiedziałam się o tym dopiero, gdy starałam się o rentę rodzinną dla syna po śmierci małżonka - zdradza pani Maria.

Z kolei pani Elżbieta z żalem mówi o tym, że jeszcze do niedawna musiała stawać z synem na komisję lekarską co trzy, cztery lata, bo ZUS nie chciał przyznać renty na stałe. - Marcin w piątym roku życia przeszedł operację głowy, ponieważ wykryto u niego guza móżdżka. Był też naświetlany. Od operacji ma zachwianą równowagę, wystąpił niedorozwój umysłowy. Jego stan cały czas się pogarsza. Przeszedł dwa udary. Ma problemy z widzeniem z powodów neurologicznych. Tego nie da się naprawić. Kiedy po raz kolejny dostał rentę na trzy lata, a nie na stałe, zapytałam: „Ile razy jeszcze będę przychodzić na komisje?”. Wtedy od pani doktor usłyszałam: „Różne cuda się zdarzają, może wreszcie wyzdrowieje”. Odpowiedziałam, że chciałabym zaznać takiego cudu - opowiada.

Przez dwa lata do pani Marii przychodziło pismo z ZUS, żądające potwierdzenia, że jej syn żyje. - W pierwszy roku razem z mężem je zignorowaliśmy. W kolejnym - poszliśmy do ZUS. Zapytałam urzędniczki, która wysłała pismo, czy napisałaby: „tak, mój syn żyje i mieszka tu i tu...” - wspomina M. Łaszczyk. I komentuje: - Jeśli trafi się na urzędnika, to nic się nie osiągnie. Trzeba trafić na człowieka...

Osoby niepełnosprawne mają także duże trudności z uzyskaniem pomocy z PFRON. Mama Marcina wraz z mężem przez pięć lat pisała pisma z prośbą o dofinansowanie zakupu komputera dla syna. - Odmawiano, ponieważ ma sprawne ręce i nogi. A że ma zachwianą równowagę, przez co nie wszędzie może się poruszać sam, tylko z moją pomocą... To już nie było ważne - dodaje z żalem pani Elżbieta. Na dofinansowanie do turnusów rehabilitacyjnych trzeba czekać kilka lat, problem jest również w dostępie do lekarzy. - W moim przypadku to osiem miesięcy czekania na neurologa. To są bariery, których nie możemy pokonać - zwraca uwagę E. Zbieć.

Panie zwracają również uwagę, że aby móc wyręczyć synów w wielu sprawach życia codziennego, musiałaby ich... ubezwłasnowolnić. - Mam problemy z odebraniem wyników syna, listu poleconego. Ubezwłasnowolnienie to dla nas bardzo trudna decyzja. Mam nadzieję, że będzie ustawa, która zmieni prawo w ten sposób, że wystarczy oświadczenie, że jako rodzice możemy zadecydować za nasze niepełnosprawne dzieci - tłumaczy E. Zbieć. Mamy nie kryją też obaw o przyszłość swoich synów. - Na razie jesteśmy sprawne, ale w każdej chwili coś nam może się zdarzyć. Co wtedy stanie się z naszymi dziećmi? Z rent, które mają, sami się nie utrzymają. A żeby oddać do ośrodka, trzeba dwa razy tyle pieniędzy - zaznacza pani Elżbieta.

 

Przede wszystkim integracja

Z pomocą osobom niepełnosprawnym przychodzi Katolickie Stowarzyszenie Niepełnosprawnych oraz Warsztaty Terapii Zajęciowej Caritas Diecezji Siedleckiej. WTZ w Siedlcach jest placówką pobytu dziennego. Osoby z różnego typu niepełnosprawnościami fizycznymi i intelektualnymi odbywają tu kompleksową rehabilitację zawodową, społeczną i leczniczą. Dla wielu podopiecznych jest to jedyna szansa wyjścia z domu, spotkania się z rówieśnikami, nawiązania przyjaźni, a także rozwijania swoich zainteresowań. - Nasi synowie nie mają przyjaciół w swoim wieku wśród zdrowych ludzi. Mają tylko nas - rodziców. Gdyby nie warsztaty, siedzieliby w domu - przyznaje E. Zbieć. - Tutaj spotykają się z kolegami, którzy mają taki sam problem, integrują się i uzupełniają. Są wśród nich osoby z dysfunkcjami sprzężonymi. Np. mój Łukasz nie umie zawiązać butów, wtedy pomaga mu kolega. Mają cel, bo chodzą na zajęcia plastyczne, przygotowują prace, potem je pokazują na wystawach. Cieszą się z tego, że coś zrobili. Wyjeżdżają na wycieczki, do teatru, na uroczystości do innych WTZ. Obchodzą swoje święta: imieniny, urodziny. Tym się cieszą - podkreśla pani Maria.

Podejmowanie inicjatyw ukierunkowanych na pomoc osobom niepełnosprawnym i ich opiekunom, a także integrację to również cel Katolickiego Stowarzyszenia Niepełnosprawnych. - Wspomaga nas, jest nam bardzo potrzebne - przyznaje pani Elżbieta. - Na początku mój syn nie chciał tam pójść, bo zauważył starszych ludzi. Kiedy jednak po raz pierwszy pojechaliśmy na plener rehabilitacyjny, był tak zadowolony, że opiekunowie mieli łzy w oczach, kiedy im dziękował. A potem pytał, czy wezmą go w przyszłym roku - opowiada mama Marcina. Letnie plenery organizowane przez KSN połączone z wypoczynkiem oraz z zajęciami plenerowo-terapeutycznymi, mają na celu rehabilitację poprzez zajęcia: plastyczne, teatralne, muzyczne, sportowe. - Chcemy, żeby te osoby jak najmniej przebywały w domu, a więcej wśród ludzi, żeby uczyły się samodzielności - zaznacza B. Grochowska, prezes KSN. Oprócz wyjazdów członkowie stowarzyszenia spotykają się dwa razy w tygodniu na zajęciach plastycznych czy kółka teatralnego. Raz w miesiącu odprawiana jest Msza św. dla niepełnosprawnych w kościele pw. Ducha św. - Kierownictwo KSN to także osoby niepełnosprawne, ciepli ludzie, którzy przyciągają. Nie ma czegoś takiego, że ktoś jest lepszy, wszyscy jesteśmy tacy sami. Nasze dzieci to czują - zwraca uwagę pani Maria.

 

Przedsionek do samodzielności

Jedyny mankament to brak miejsca w obecnej siedzibie KSN, która zajmuje trzydziestokilkumetrowe pomieszczenie przy ul. Bema - w sąsiedztwie Zakładu Opiekuńczo Leczniczego i hospicjum. - Wpadliśmy na pomysł, żeby Uniwersytet Przyrodniczo-Humanistyczny użyczył nam lokum - opowiada pani Elżbieta. - Zwróciliśmy uwagę na pomieszczenie przy akademikach na ul. Żytniej. To ok. 100-metrowy lokal z dwoma pokojami, łazienką, bez barier dla wózków. Napisaliśmy pismo do władz uczelni o udostępnienie pomieszczenia, dodając, że nie mamy dużych środków na opłacenie czynszu, bo osoby niepełnosprawne utrzymują się z rent socjalnych. Mogę zdradzić, że jesteśmy na dobrej drodze do sfinalizowania sprawy. Uczelnia postanowiła, że zrobi remont na własny koszt - zaznacza, nie kryjąc radości E. Zbieć. - Cieszymy się, że są tacy ludzie, którzy dostrzegają nasze potrzeby i chcą pomóc. To dla nas bardzo dużo - dodaje pani Maria.

Jednocześnie obie moje rozmówczynie trapi to, co stanie się z ich dziećmi w przyszłości, kiedy ich już zabraknie. Jako idealne rozwiązanie wskazują mieszkania chronione. - Powstały już w kilku miastach. Osoby niepełnosprawne same przygotowują posiłki. W miarę możliwości same dojeżdżają autobusem do warsztatów. Oczywiście podczas pobytu w takim mieszkaniu wspierane są przez asystentów. Już od kilku lat zabiegamy, aby takie lokale powstały w Siedlcach. Na razie bezskutecznie - zauważa pani Elżbieta. Z kolei mama Łukasza puentuje: - Wierzymy w to, że przeżyjemy jeden dzień dłużej niż nasi synowie.

Kinga Ochnio

Powrót

Aktualności

Więcej artykułów z tej kategorii »

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

FOTOGALERIA

VIII Diecezjalna Pielgrzymka Mężczyzn


Hasło „Bóg - Honor - Ojczyzna” towarzyszyło uczestnikom Diecezjalnej Pielgrzymki Mężczyzn, zgromadzonym w sanktuarium bł. Męczenników Podlaskich. [fot. Jarosław Kurzawa]

FOTOGALERIA

Ars sacra El Greca


Siedem obrazów pędzla hiszpańskiego mistrza z XVI w. - El Greca, które przyjechały do Siedlec z katedry w Toledo oraz muzeów w Wiedniu i Walencji, można oglądać w siedleckim Muzeum Diecezjalnym. Otwarcie wystawy „Ars sacra El Greca” poprzedziła uroczysta gala zorganizowana w Centrum Kultury i Sztuki w Siedlcach 4 października. Na wystawie czynnej do końca listopada - obok „naszej” „Ekstazy św. Franciszka” - prezentowane są dzieła: „Św. Weronikę z chustą”, „Ukrzyżowanie z widokiem Toledo”, „Św. Franciszek w ekstazie”, „Ukrzyżowanie”, „Św. Franciszek z bratem Leonem medytujący o śmierci” czy „Św. Franciszek z bratem Leonem”. Wystawę przygotowano w związku z setnymi rocznicami: odzyskania niepodległości i erygowania MD w Siedlcach. [fot. Urząd Miasta]

PATRONAT "ECHO"


Rok o. Pio
Dwa okrągłe jubileusze: 100 lat od otrzymania stygmatów i 50 lat od przejścia do domu Ojca - ten rok z pewnością będzie należał do św. o. Pio.
więcej »
OSG 2018
IV edycja Ogólnopolskiego Szczytu Gospodarczego OSG 2018 odbędzie się w dniach 18-19 października br. w Siedlcach na Uniwersytecie Przyrodniczo-Humanistycznym. Temat przewodni Szczytu brzmi: „Państwo – Gospodarka – Bezpieczeństwo: Filary polskiej gospodarki przyszłości”.
więcej »
Książka jako lekarstwo na samotność
„Książka dla Hospicjum” - finał akcji organizowanej przez Caritas Diecezji Siedleckiej planowany jest na 13 października, kiedy to przypada Światowy Dzień Hospicjów i Opieki Paliatywnej.
więcej »
Przed Orszakiem św. Mikołaja
„Aby podobać się Bogu i ludziom - św. Mikołaj i św. Stanisław Kostka w oczach dzieci i młodzieży” - to hasło ogólnopolskiego konkursu literacko-plastycznego ogłoszonego przez parafię pw. św. Mikołaja w Lublinie.
więcej »
Ten cenny czas
18 października, o 12.00, w Sokołowskim Ośrodku Kultury odbędzie się konferencja podsumowująca projekt TEN CENNY CZAS.
więcej »
 

POLECAMY


Dzielimy się słowem
Za kilka miesięcy odbędzie się setne Nocne Czuwanie Młodych. Z tej okazji organizatorzy przygotowują specjalną książkę.
więcej »
Papiestwo było mu pisane?
W tym roku mija 40 lat od wyboru Karola Wojtyły na papieża. Czego nie wiemy o kulisach konklawe, które dało światu Jana Pawła II? Dlaczego kardynał z Krakowa został wybrany akurat w 1978 r.?
więcej »
 

SONDA

 

Różaniec w moim życiu...

to modlitwa, która dodaje mi sił

jest wyrazem dziecięcej ufności we wstawiennictwo Maryi

to modlitwa, bez której nie wyobrażam już sobie życia

jest sposobem na przedstawianie Bogu próśb i podziękowań

piękno i sens tej modlitwy odkrywam każdego dnia



LITURGIA SŁOWA


Środa XXVII tygodnia okresu zwykłego
Czytania:
Ga 5, 18-25; Ps 1, 1-2. 3. 4 i 6 ;
Łk 11, 42-46

Ewangelia:
Łk 11, 42-46

Czytania na dzień dzisiejszy - www.mateusz.pl

PROMOCJA

 

 
statystyka

NASI PARTNERZY

Copyright 2008 Echo Katolickie

Realizacja KREATOR