12 listopada 2018 r. Imieniny obchodzą: Renata, Witold, Konrad

Pogoda: Siedlce

Numer 45
08-14 listopada 2018r.

menu

NEWS

Jak świętowaliśmy 11 listopada? Przegląd relacji w najbliższym wydaniu ECHA!

STRONA GŁÓWNA



Archiwum jedynek
Pobierz pełne wydanie
Dodatek Echo Leśne

Kościół

 
 

Co to takiego skrupulantyzm?

30 kwietnia 2018 r.

Kamyki w bucie


fot. ARCH.

Lekkie przewiny uznaje za wielkie zło. Nieustannie, drobiazgowo analizuje swoje postępowanie, ciągle wraca myślą do grzechów z przeszłości - widzi je wszędzie, nawet tam, gdzie nigdy ich nie było. Duchowa choroba, na którą cierpi, zabiera radość życia, unieszczęśliwia, generuje rozpacz. Chodzi o skrupulantyzm.

Ulubione pytanie skrupulanta brzmi: „Proszę księdza, a czy to jest grzechem?”. Za nim idą pozostałe: czy się dobrze wyspowiadałam/em? Czy wszystko wyznałam/em - nie zapominając o najmniejszych detalach? A jeśli Pan Bóg nie wybaczy mi moich grzechów? Skrupulant potrafi „ulepszyć” przykazanie, zradykalizować przepis prawa kościelnego (np. mówiący o poście) - coś „dołożyć” od siebie i potem oskarżyć się z niewykonania zadania (szukając winy w sobie, ale też w osobie, która żyje obok: mężu, żonie). Zdarza się, że unika pewnych działań nie dlatego, że są obiektywnie złe, ale dlatego, że WYDAJE się mu, iż są złe. Nie ufa nikomu - nawet spowiednikowi, rzadko stosując się do jego rad albo traktując je selektywnie. Życie staje się pasmem niekończącego się cierpienia, lęku, stąd w głowie mogą pojawiać się myśli samobójcze.

Kiedyś skrupuły nazywano „szaleństwem na jawie”, dziś zjawisko to jest przedmiotem badań teologii i psychologii. Szczególnie warta polecenia jest książka „Skrupulatom na ratunek” autorstwa o. Emanuela Działy OP. Ciekawą pozycją, ujmująca problem od strony psychiatrii, jest „Poradnik dla chorych na zespół natręctw” napisany przez dr. Macieja Żerdzińskiego. Można w nim znaleźć ćwiczenia pomocne w opanowaniu choroby.

 

Ciągle kłuje…

Nazwa „skrupuł” pochodzi od łacińskiego słowa „scrupulum” (lub „scripulum”). Ma dwojaki sens: oznacza albo mały odważnik, stosowany do odmierzania ciężarów na wadze, jak również niewielki kamyk (lub ostre ziarenko piasku), który czasem wpada do buta i uwiera, kłuje, przeszkadzając w chodzeniu. Kto kiedykolwiek miał do czynienia z podobną sytuacją, ten wie, jak bardzo może irytować. Najgorzej jest wtedy, gdy nie wypada zdjąć buta (np. będąc „w towarzystwie” czy w oficjalnej sytuacji). Trzeba się wtedy uśmiechać, choć cała uwaga tak naprawdę skupiona jest na „intruzie”. W drugim znaczeniu - wystarczy położyć mały odważnik na wadze, aby zupełnie rozchwiać jej szalę. Podobnie jak życie.

Pierwotny, dwojaki sens słowa dobrze oddaje istotę problemu. Natłok myśli, wyrzutów sumienia, neurotyczne, obsesyjne wręcz skupienie na sobie, duchowe rozchwianie mogą stać się przyczyną niemałego bólu, zaburzyć funkcjonowanie, zatruć dosłownie każdą minutę życia, a często też skutecznie zasłonić Pana Boga.

 

Skąd się bierze skrupulanctwo?

Przyczyny mogą być różne: surowe wychowanie otrzymane w domu, szkole, w Kościele. Może to być też wrodzony perfekcjonizm („muszę przypomnieć sobie wszystkie grzechy!”, „odmawiam sobie prawa do pomyłki, zapomnienia”, „muszę być najlepszy, doskonały!”), temperament (ze wskazaniem na melancholię), egocentryzm, jakiś rodzaj fobii, efekt zaburzeń psychicznych, stale utrzymujące się stany lękowe (np. przed wiecznym potępieniem), fałszywa wizja Pana Boga itp.

Św. Ignacy Loyola (sam zmagał się z tą duchową chorobą, która o mały włos nie doprowadziła go do targnięcia się na swoje życie) w „Regułach o skrupułach” (pkt. 345-351 „Ćwiczeń duchowych”) zwrócił uwagę na jeszcze jedno - oprócz podłoża naturalnego - istotne źródło skrupulanctwa: pokusy, oprócz podłoża naturalnego, mogą mieć źródło metafizyczne, pochodząc od złego ducha. „Nieprzyjaciel zwraca baczną uwagę na to, czy dusza jest prostacka [w sensie: twarda, mało wrażliwa - przyp. red.], czy delikatna - zauważył. - Jeżeli jest delikatna, stara się, żeby tę delikatność posunąć do krańcowości” (p. 349). I często mu się to udaje, niestety.

Cel jest oczywisty: wytrącenie z równowagi duchowej, emocjonalne rozchwianie, podanie w wątpliwość Bożego miłosierdzia, zakwestionowanie sensu modlitwy i sakramentów świętych, zwątpienie w konieczność pracy nad sobą, koncentracja na własnych wysiłkach itp.

O swoich duchowych dylematach św. Ignacy wspominał w liście do siostry Teresy Rejadell 18 czerwca 1536 r. Nieprzyjaciel, „jeżeli znajdzie kogoś o sumieniu szerokim, przepuszczającym grzechy bez zastanawiania się nad ich ciężkością, wtedy stara się zrobić wszystko, by człowiek ten uważał grzech lekki za nic znaczącą drobnostkę, by grzech ciężki uważał za lekki, by wreszcie nawet bardzo ciężkie grzechy nie miały dlań wielkiego znaczenia. […] Jeżeli natomiast znajdzie kogoś o sumieniu delikatnym - co nie jest żadnym brakiem - i gdy zobaczy, że osoba ta unika nie tylko grzechów ciężkich, lecz również lekkich - co nie leży w mocy wszystkich ludzi - a ponadto gdy wystrzega się nawet pozorów najlżejszego grzechu, niedoskonałości i uchybienia, wtedy nieprzyjaciel stara się usidlić takie sumienie, wmawiając mu grzech tam, gdzie go nie ma, uchybienie wtedy, gdy czyn jest doskonały, a wszystko w tym celu, by nas przygnębić i wprowadzić w duszę zamieszanie” (p. 11)

 

Ale…

…skrupulanctwo to nie to samo, co delikatność sumienia. Z błędnym utożsamianiem obu sytuacji mamy do czynienia szczególnie dziś, gdy dominuje postawa dokładnie przeciwna, tzn. w ogóle zanika poczucie grzechu, narasta duchowe zobojętnienie i tendencja uznawania wszystkiego za godziwe i dozwolone. Analogicznie: tak jak ludzie mający niewiele wspólnego z Kościołem wierne trwanie przy Bogu i Jego Ewangelii będą nazywać fanatyzmem, fundamentalizmem, podobnie może być oceniona osoba posiadająca wrażliwe sumienie - jako dziwak, skrupulant itp. Bo przecież wszyscy dookoła mówią, że w XXI w. nie ma się co za bardzo przejmować przykazaniami! Bo przecież comiesięczna spowiedź to dewocja!

Co poradzić skrupulantowi? Gdyby ktoś, kto wsiada na rower, myślał tylko o tym, że w którymś momencie może utracić równowagę, jazda stałaby się udręką. Podobnie jest z chodzeniem po górach. Przecież to ciągłe balansowanie nad przepaścią! Jak odnaleźć w tym pokój serca? Niedawno pisałem na łamach „Echa” o dialogu apostoła Piotra z Jezusem (J 21,1-19). Zmartwychwstały nie skupia się na grzechu (choć Piotr zdradził Go), ale pyta o miłość: najpierw o doskonałe „miłowanie” - Piotr uparcie twierdzi, że, owszem, kocha, ale po ludzku, niedoskonale. Czy go to zdyskwalifikowało? Nie. „Kochaj mnie tak, jak umiesz, na ile cię w tym momencie stać!” - mówi Jezus. To wystarczy.

Św. Paweł żalił się: „nie czynię tego, co chcę, ale to, czego nienawidzę, to właśnie czynię” (Rz 7,15). Czym był oścień, o którym pisał w innym miejscu (2 Kor 12,7)? Chorobą? A może słabością (nałogiem?), z którą do końca życia nie mógł sobie poradzić? Nie wiemy tego. Ale miał świadomość, że nie prawo, nie drobiazgowość w jego wypełnianiu, ale miłość jest najważniejsza. Dlatego w Liście do Koryntian z całą mocą, apostolskim autorytetem stwierdza: „Gdybym [...] posiadł wszelką wiedzę, i wiarę miał tak wielką, iżbym góry przenosił, a miłości bym nie miał - byłbym niczym”.

Bóg jest miłością. Reszta jest komentarzem do tej prawdy.

 


OKIEM DUSZPASTERZA: ks. kan. Krzysztof Skwierczyński - ojciec duchowny w Wyższym Seminarium Duchownym w Siedlcach

Więcej zaufania

Sumienie skrupulanckie (wąskie), inaczej nazywane jest sumieniem nadwrażliwym i nadmiernie bojaźliwym. Takie sumienie widzi grzech ciężki tam, gdzie go nie ma.

 

Przyczyny powstania i kształtowania się takiego sumienia w człowieku mają swoje źródło po części w psychice, a także w braku zaufania do Boga jako kochającego Ojca.

 

Skrupuły mogą mieć różne nasilenie. Czasami stają się prawdziwą udręką dla tego, kto ich doświadcza.

 

Co wtedy robić?

- Leczenie takiego sumienia winno zmierzać w kierunku budzenia zaufania do Boga. Bóg mnie stworzył, On mnie zna, On widzi moje życie i On mną pokieruje. Nie pozwoli mi zginąć.

- Ważna jest tu szczera, głęboka, systematyczna modlitwa: chwila wyciszenia, stanięcie w obecności miłującego Boga, sięgnięcie do Pisma Świętego i próba odczytania bieżących wydarzeń w jego świetle.

- Trzeba też zwracać uwagę na to, czego słucham, co oglądam i co czytam. Warto sięgać po te książki, filmy, programy, strony internetowe, które pobudzają do dobra. Gdy korzystanie z tych źródeł umiejętnie połączymy z duchową lekturą Pisma Świętego, sumienie może się pięknie rozwijać i pomagać we właściwym rozeznawaniu i realizowaniu ideału życia wiarą w świecie.

- Najważniejsze jest posiadanie stałego spowiednika lub kierownika duchowego i uczenie się całkowitego posłuszeństwa jego wskazówkom i rozeznaniu. On bierze za mnie odpowiedzialność i działa w imieniu Pana Boga (niejako zdejmuje w pewnym sensie ze mnie ten ciężar, z jakim sobie nie potrafię poradzić).

- Niestety sytuacje trudniejsze mogą wymagać specjalistycznej terapii psychologicznej.

 

Ks. Paweł Siedlanowski

Powrót

STRONA GŁÓWNA



Archiwum jedynek
Pobierz pełne wydanie
Dodatek Echo Leśne

Aktualności

Więcej artykułów z tej kategorii »

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

FOTOGALERIA

Wolność tańcem malowana


„Polskie DNA - wolność tańcem malowana” - widowisko muzyczne Alternatywnego Teatru Tańca LUZ - zainaugurowało cykl wydarzeń wpisujących się w obchody 100 rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości. Muzyczny spektakl został wystawiony w sali „Podlasie” Miejskiego Ośrodka Kultury w Siedlcach 8 listopada. Chętnie będą mogli obejrzeć go także 11 i 27 listopad. [fot. Jarosław Grudziński]

FOTOGALERIA

100 lat Niepodległej


Siedleckie uroczystości z okazji 100 rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości zainaugurowała Msza św. w intencji ojczyzny sprawowana w kościele pw. św. Józefa. Uczestniczyli w niej mieszkańcy miasta, organizacje społeczne, szkoły, służby mundurowe i samorządowcy. Po zakończeniu Eucharystii uroczyście odsłonięto i poświęcono tablicę upamiętniającą 100-lecie odzyskania niepodległości. Jest ona umiejscowiona na obelisku, który powstał staraniem wszystkich siedleckich parafii. Następnie uczestnicy uroczystości przeszli pod pomnik Wolności, gdzie miał miejsce dalszy ciąg jubileuszowych obchodów. [fot. Witold Bobryk]

PATRONAT "ECHO"


Rok o. Pio
Dwa okrągłe jubileusze: 100 lat od otrzymania stygmatów i 50 lat od przejścia do domu Ojca - ten rok z pewnością będzie należał do św. o. Pio.
więcej »
Przed Orszakiem św. Mikołaja
„Aby podobać się Bogu i ludziom - św. Mikołaj i św. Stanisław Kostka w oczach dzieci i młodzieży” - to hasło ogólnopolskiego konkursu literacko-plastycznego ogłoszonego przez parafię pw. św. Mikołaja w Lublinie.
więcej »
 

POLECAMY


Otwórz się na cud uzdrowienia
Współczesny świat różni się od tego, któremu stawiał czoło za czasów swojego ziemskiego życia Jezus. Osiągnęliśmy ogromne postępy w dziedzinie medycyny, psychologii oraz opieki zdrowotnej. Jednak zdobycze te nie pozwoliły rozwiązać wszystkich problemów, z jakimi borykają się ludzie.
więcej »
Na tak!
Brak właściwych granic ochronnych w życiu każdego to poważny problem, a ból spowodowany agresją ze strony innych jest ogromny.
więcej »
Rekolekcje dla małżeństw
W dniach 16-18 listopada w diecezjalnym domu rekolekcyjnym w Siedlanowie odbędą się rekolekcje dla małżeństw ph. Świętość w codziennym życiu.
więcej »
Przegląd Teatrów Obrzędowych
17 listopada, o 10.00, w sali teatralnej Miejsko-Gminnego Ośrodka Kultury w Mordach odbędzie się II Regionalny Przegląd Teatrów Obrzędowych.
więcej »
 

SONDA

 

11 listopada to dla mnie...

okazja do uczczenia wolnej i niepodległej Polski

dzień pamięci o tych, którzy poświęcili swoje życie dla dobra kraju

okazja, by poczuć dumę z powodu bycia Polaka

święto wszystkich patriotów, którzy kochają swoją ojczyznę

przypomnienie o triadzie: Bóg - Honor - Ojczyzna



LITURGIA SŁOWA


Poniedziałek
Czytania:
;
Ewangelia:


Czytania na dzień dzisiejszy - www.mateusz.pl

PROMOCJA

 

 
statystyka

NASI PARTNERZY

Copyright 2008 Echo Katolickie

Realizacja KREATOR