23 października 2018 r. Imieniny obchodzą: Marleny, Edwarda, Seweryna

Pogoda: Siedlce

Numer 42
18-24 października 2018r.

menu

NEWS

Nerwy paraliżują myśli, sprawiają, że czujemy się jak w pułapce. Jak opanować stres? Podpowiedź znajdą Państwo w najnowszym numerze ECHA!

STRONA GŁÓWNA



Archiwum jedynek
Pobierz pełne wydanie

Kościół

 
 

Misjonarz na Ukrainie

16 maja 2018 r.

Misja to szukanie ludzi


fot. ARCHIWUM

O. Krzysztof Machelski OMI przez dwa lata pełnił posługę wikariusza w parafii pw. św. Teresy od Dzieciątka Jezus w Siedlcach. Od roku posługuje jako misjonarz na Ukrainie. Czytelnikom „Echa” zdradza okoliczności wyjazdu za wschodnią granicę. Opowiada też o rzeczywistości zastanej na miejscu oraz misji rozumianej jako wyjście do ludzi.

Z propozycją misyjnego wyjazdu ojciec prowincjał zadzwonił do niego 13 maja 2017 r. Istotna data, zważywszy na ubiegłoroczny jubileusz 100-lecia objawień fatimskich, których sednem - obok wezwania do pokuty i modlitwy - stała się prośba Maryi o nawrócenie Rosji. Przypadek czy jasna wskazówka? Zapytany, czy trudno było podjąć decyzję, o. Krzysztof odpowiada, że wewnętrzną zgodę na misyjny wyjazd nosił w sobie już od dawna. - Myśl pojawiła się po jednych z rekolekcji ignacjańskich. Nie wiedziałem wówczas, że może być to Ukraina.

Gdy prowincjał zadzwonił z pytaniem, zrozumiałem, że nadszedł czas na głośne wypowiedzenie decyzji, którą podjąłem już wcześniej - wyjaśnia. Zgodę na wyjazd porównuje do małżeństwa, które otwiera się na przyjęcie kolejnego dziecka, nie zważając na stan jego zdrowia itp. - Nagle dowiaduje się, że dziecko może być chore. I co wtedy? Po prostu trzeba sobie przypomnieć, że przed Bogiem już dawno podjęło się decyzję o posiadaniu dzieci i wyrazić ją jeszcze raz - w tej konkretnej sytuacji. A co do wspomnianej daty, w Fatimie byłem w wakacje przed wyjazdem na Ukrainę - precyzuje.

 

Strach ma wielkie oczy

Od 31 sierpnia ubiegłego roku o. K. Machelski posługuje w Połtawie na Ukrainie. Zastrzega, że wyjeżdżając, starał się nie mieć ani nadziei, ani oczekiwań. Choć obaw - co podkreśla - nie brakowało: że wojna, że nie będzie ludzi… - Oczywiście strach ma wielkie oczy - kwituje. - Zastałem maleńką parafię; tak małą, że siedlczanie chyba nie są w stanie sobie tego wyobrazić. Spotkałem ludzi, którzy mówią różnymi językami, a których jednoczy Chrystus w Kościele katolickim - tłumaczy.

Opowiadając o misyjnej rzeczywistości, o. Krzysztof wyjaśnia, iż do parafii należą przede wszystkim Ukraińcy i studenci z Afryki. - Ukraińcy dzielą się na tych, którzy pochodzą z Podola (mowa o ziemiach, które przez ponad 300 lat należały do Polski, aż do drugiego rozbioru), gdzie wiara przekazywana jest w rodzinach z pokolenia na pokolenie, oraz tych, którzy przyjęli katolicyzm. W ukraińskich szkołach nie ma katechezy, więc wiedza o naszej wierze jest znikoma. Natomiast czarnoskórzy bracia często kończyli w swoich krajach szkoły katolickie - wskazuje na różnorodny stopień formacji.

 

Żyć skromnie i wymagać

Zagadnięty w kwestii codziennych obowiązków misjonarz wyjaśnia, iż nadrzędnym jest sprawowanie Eucharystii - po ukraińsku i angielsku. O. K. Machalski odpowiada też za prowadzenie katechez i parafialnej Caritas. - Próbuję również zgromadzić młodzież. W każdą środę organizujemy spotkania z ich udziałem. Moja posługa obejmuje także odwiedziny u chorych, co - zważywszy, iż kolejna parafia jest oddalona od naszej o ponad 100 km - jest nie lada wyzwaniem. Aktualnie jednak najwięcej czasu pochłania mi nauka języka ukraińskiego - mówi.

Pracując w Siedlcach, o. Krzysztof opiekował się Katolickim Stowarzyszeniem Młodzieży. Był też przewodnikiem podczas pieszej pielgrzymki na Jasną Górę i organizował wyprawy rowerowe. Pytany, czy zdobyte doświadczenia pomagają w posłudze na misyjnej placówce, zapewnia, że… jak najbardziej! Wspomina o pani, która za pośrednictwem internetu tłumaczy mu kazania na język angielski, a płyta KSM „Nie do słuchania, tylko do modlitwy” podoba się wszystkim, którym ją puszcza. - Z kolei wyprawy rowerowe i pielgrzymki nauczyły mnie, że trzeba skromnie żyć i wymagać od siebie - podsumowuje.

 

Smutna rzeczywistość

Co jest największym problem misjonarzy pracujących na Ukrainie? - Chyba jestem zbyt krótko, by odpowiedzieć na to pytanie. Niemniej - poraża smutna rzeczywistość tego kraju. Nic tu nie jest pewne ani stabilne. Ludzie wyjeżdżają za granicę, na miejscu zostaje niewielu specjalistów, a każdy pracuje, ile tylko się da, nie mając czasu na nic innego… To wszystko powoduje, że trudno o duszpasterskie plany - przyznaje.

Misjonarz sugeruje jednocześnie, iż przeciętny Polak patrzy na Ukrainę przez pryzmat ludzi, którzy przyjeżdżają do naszego kraju za pracą. - Tam wciąż toczy się wojna, przybywa grobów żołnierzy. Jej następstwem są także tzw. uchodźcy wewnętrzni, którzy uciekają przed wojną w głąb kraju. Ich sytuacja, krótko mówiąc, jest niełatwa.

 

Pomoc przez modlitwę

„Parafia, taka jest w Siedlcach, to przede wszystkim opieka duchowa nad tymi, którzy są już w wierze. Misja natomiast to szukanie ludzi i praca z niekatolikami” - mówił o. Krzysztof tuż przed wyjazdem na Ukrainę w wywiadzie zamieszczonym na łamach „Posłańca św. Teresy”. - To wychodzenie do ludzi nie jest proste - ocenia z rocznej perspektywy pracy. - Ciągle zadaję sobie pytanie, czy wystarczająco znam język, by przykładowo iść na ulicę i rozmawiać ze świadkami Jehowy. Jednak ludzie sami przychodzą… Nasz kościół stanął w mieście około 20 lat temu. I tak jedni przychodzą, ponieważ chcą uczyć się języka polskiego, aby móc w przyszłości wyjechać z kraju, inni proszą o pomoc materialną. Na szczęście są i tacy, którzy po prostu chcą nas poznać, porozmawiać i pomodlić się. W trosce o nich prowadzimy katechezę.

Pytany, w jaki sposób my, mieszkańcy diecezji siedleckiej, możemy pomóc misjonarzom w posłudze, o. K. Machelski wskazuje na modlitwę. - Pamiętajmy jednak, że dwa miliony Ukraińców mieszka i pracuje w Polsce. Polecam rozmowę z nimi. Może uda się któregoś z nich zabrać do kościoła? - podpowiada, przypominając tym samym, że wezwanie do bycia misjonarzem obowiązuje każdego z nas - bez względu na miejsce, w którym żyjemy.

AW

Powrót

Aktualności

Więcej artykułów z tej kategorii »

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

FOTOGALERIA

Otwarcie Siedleckiego Centrum Onkologii


Mazowiecki Szpital Wojewódzki im. św. Jana Pawła II w Siedlcach wzbogacił się o nowoczesny ośrodek onkologiczny. Siedleckie Centrum Onkologii (SCO) to jedyny tego typu ośrodek w północno-wschodniej części województwa mazowieckiego. Inwestycja kosztowała ponad 112 mln zł. [fot. JAG]

FOTOGALERIA

IV Ogólnopolski Szczyt Gospodarczy


W dniach 18-19 października w gmachu Uniwersytetu Przyrodniczo-Humanistycznego w Siedlcach odbył się Ogólnopolski Szczyt Gospodarczy OSG 2018 pod hasłem: „Państwo - Gospodarka - Bezpieczeństwo: Filary polskiej gospodarki przyszłości”. [fot. K. Ochnio]

PATRONAT "ECHO"


Rok o. Pio
Dwa okrągłe jubileusze: 100 lat od otrzymania stygmatów i 50 lat od przejścia do domu Ojca - ten rok z pewnością będzie należał do św. o. Pio.
więcej »
Przed Orszakiem św. Mikołaja
„Aby podobać się Bogu i ludziom - św. Mikołaj i św. Stanisław Kostka w oczach dzieci i młodzieży” - to hasło ogólnopolskiego konkursu literacko-plastycznego ogłoszonego przez parafię pw. św. Mikołaja w Lublinie.
więcej »
Festiwal filmowy
25 października, o 10.00, w sali NoveKino Merkury przy ul. Brzeskiej w Białej Podlaskiej odbędzie się gala VII Festiwalu Filmowego Twórczości Osób Niepełnosprawnych.
więcej »
Wieczór pod znakiem muzyki
W niedzielę 28 października miłośnicy organów Wagnera będą mogli wysłuchać kolejnego koncertu na tym zabytkowym instrumencie.
więcej »
Biesiada Mazowiecko-Podlaska na Mazowszu
To nazwa konkursu kulinarnego, który ogłosiło Stowarzyszenie „Naszym Dzieciom” w partnerstwie z Miejsko-Gminnym Ośrodkiem Kultury w Mordach. Mogą wziąć w nim udział wszyscy mieszkańcy Mazowsza.
więcej »
 

POLECAMY


Dzielimy się słowem
Za kilka miesięcy odbędzie się setne Nocne Czuwanie Młodych. Z tej okazji organizatorzy przygotowują specjalną książkę.
więcej »
Papiestwo było mu pisane?
W tym roku mija 40 lat od wyboru Karola Wojtyły na papieża. Czego nie wiemy o kulisach konklawe, które dało światu Jana Pawła II? Dlaczego kardynał z Krakowa został wybrany akurat w 1978 r.?
więcej »
 

SONDA

 

Różaniec w moim życiu...

to modlitwa, która dodaje mi sił

jest wyrazem dziecięcej ufności we wstawiennictwo Maryi

to modlitwa, bez której nie wyobrażam już sobie życia

jest sposobem na przedstawianie Bogu próśb i podziękowań

piękno i sens tej modlitwy odkrywam każdego dnia



LITURGIA SŁOWA


Wtorek
Czytania:
;
Ewangelia:


Czytania na dzień dzisiejszy - www.mateusz.pl

PROMOCJA

 

 
statystyka

NASI PARTNERZY

Copyright 2008 Echo Katolickie

Realizacja KREATOR