19 czerwca 2018 r. Imieniny obchodzą: Gerwazy, Protazy, Julianna

Pogoda: Siedlce

Numer 24
14-20 czerwca 2018r.

menu

NEWS

W numerze relacja z uroczystości jubileuszowych 200-lecia diecezji siedleckiej.

STRONA GŁÓWNA



Archiwum jedynek
Pobierz pełne wydanie

Komentarze

 
 

Nie święci garnki lepią

6 czerwca 2018 r.

Co poszło nie tak?

Trochę niepostrzeżenie minęła kolejna rocznica wyborów parlamentarnych, które miały miejsce 4 czerwca 1989 r., po których jedna ze znanych aktorek obwieściła na antenie Telewizji Polskiej, iż tego właśnie dnia w Polsce skończył się komunizm (choć czy się skończył w rzeczywistości, to zupełnie inna sprawa).

Dziennikarze w Polsce (niezależni i obiektywni) też zmieniają w tej kwestii zdanie - bo w tej samej stacji telewizyjnej dziś paski w programach informacyjnych komentują to wydarzenie zupełnie inaczej niż pięć lat temu (no ale przecież tylko krowa na miedzy nie zmienia poglądów). Faktem jest, że rok 1989 był rokiem formalnej zmiany ustroju, że do władzy dopuszczono dotychczasową opozycję, a „siła przewodnia” odeszła w cień; ba - nawet formalnie przestała istnieć.

Jak już wspomniałem - nie zamierzam tu dokonywać ani naukowych analiz historyczno-geograficzno-politycznych, ani dywagować, czy ustrój zmienił się faktycznie, czy tylko pozornie - byłoby to bowiem wyważaniem otwartych drzwi i zabieraniem głosu w dyskusji, która jest głośna, wielogłosowa i wręcz powtarzalna w swej zaciekłości. Pozwolę sobie natomiast spojrzeć na tamte wydarzenia z 1989 r. mocno subiektywnie - odtwarzając w pamięci to, na co patrzyłem jako dziecko i jako kilkunastoletni chłopak.

Po pierwsze, w internecie i mediach społecznościowych widać ostatnio coś w rodzaju sentymentu za czasami PRL. I nie jest on wyrażany tylko przez byłych aparatczyków i funkcjonariuszy komunistycznych i ich rodziny (co akurat byłoby zrozumiałe), ale też przez moje pokolenie - czyli 40- i 50-latków, którzy nie są i nigdy nie byli „resortowymi dziećmi” (ani nawet pociotkami). Mądrze ktoś zauważył, że to nie tyle tęsknota za tamtym ustrojem, co po prostu sentyment do czasów, w których byliśmy piękni i młodzi (bo dziś, jak mawia mój kolega, jesteśmy już tylko piękni - a inny nawet twierdzi, że zostało już samo „i”).

Po drugie, napisano już wiele mądrych ksiąg i rozpraw na temat: „Przyczyny upadku komunizmu w Europie Środkowo-Wschodniej”. A dla mnie - tak po prostu i łopatologicznie - zawaliło się, bo zawalić się musiało; bo cały tamten system oparty był na niejednoznaczności i udawaniu. Bo tzw. prawdziwych, ideowych komunistów można było policzyć na palcach jednej ręki (o ile by się ich w ogóle znalazło). Z jednej strony służba bezpieczeństwa, represje, prześladowania - a z drugiej tumiwisizm, minimalizm i hipokryzja. Pierwsi sekretarze całkowicie oderwani od życia, patrzący na świat przez pryzmat swoich „niezapowiedzianych” wizyt w zakładach pracy, gdzie wszyscy zgodnym chórem mówili, że jest dobrze, a będzie jeszcze lepiej, aby tylko nie zepsuć samopoczucia dostojnego gościa. Trawa pomalowana na zielono, szczęśliwi podwładni, zaś - jak głosił jeden z zakazanych dowcipów - ulubionym napojem klasy robotniczej był szampan, który wszelako piła ona wyłącznie ustami swoich wybranych przedstawicieli. Przedstawiciele natomiast byli zainteresowani głównie świętym spokojem i tym, by sprawozdanie dobrze wypadło. O to, aby nie dowiedzieli się czegoś, co mogłoby zburzyć ich błogie samopoczucie, dbało ich otoczenie, które funkcjonowało na kształt dworu - były zatem „tajemnice”, które znali wszyscy oprócz samych zainteresowanych, intrygi i spiski, system korupcji, wzajemnych usług, przysług i powiązań. Były pochody pierwszomajowe, na które zwożono „aktyw” i dziatwę szkolną, byle tylko „było dużo, licznie i hucznie”.

Tak po ludzku patrząc - zbyt wielkich szans na przetrwanie taki układ nie miał, więc po prostu upadł z hukiem… choć złośliwi twierdzą, że nie wszędzie i że są enklawy, gdzie nadal ma się całkiem dobrze.

Ks. Andrzej Adamski

Powrót

Aktualności

Więcej artykułów z tej kategorii »

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

FOTOGALERIA

Jubileusz diecezji


7 czerwca kolegiatę janowską podniesiono do rangi bazyliki mniejszej. W Eucharystii wziął udział cały polski episkopat. [fot. AWAW]

FOTOGALERIA

Jerycho Młodych


Za nami kolejne Jerycho Młodych. Tegorocznej edycji patronował św. Stanisław Kostka. Spotkanie, które minęło pod znakiem modlitwy i tańca, zgromadziło ok. 700 osób. [fot. AWAW]

PATRONAT "ECHO"


Rok o. Pio
Dwa okrągłe jubileusze: 100 lat od otrzymania stygmatów i 50 lat od przejścia do domu Ojca - ten rok z pewnością będzie należał do św. o. Pio.
więcej »
Kultura bez Granic
1 lipca na terenach rekreacyjnych przy kąpielisku w Kobylanach odbędzie się XV Przegląd Folklorystyczny „Kultura bez Granic”.
więcej »
Rocznica śmierci Orlika
24 czerwca w Rykach odbędą się uroczystości religijne i patriotyczne pod patronatem Prezydenta RP Andrzeja Dudy w stulecie odzyskania niepodległości.
więcej »
 

POLECAMY


Sięgając do korzeni
Każdy jubileusz jest okazją do sięgnięcia do korzeni, do lepszego uświadomienia sobie fundamentów własnej tożsamości. Obchody 200-lecia diecezji siedleckiej stały się inspiracją do powstania i wydania wielu dzieł naukowych prezentujących i dokumentujących jej historię.
więcej »
Z troską o relacjach
Kolejny - po książkach: „Bóg, Biblia, Mesjasz” i „Kościół, Żydzi, Polska” - wywiad-rzeka przeprowadzony przez Grzegorza Górnego i Rafała Tichego z ks. prof. Waldemarem Chrostowskim to pozycja poświęcona zawiłościom w relacjach Kościoła z Żydami i judaizmem.
więcej »
 

SONDA

 

Czerwiec to dla mnie....

miesiąc poświęcony Najświętszemu Sercu Pana Jezusa

czas wyczekiwania wakacji

najpiękniejszy miesiąc w roku

okazja do refleksji nad szybko mijającym czasem

miesiąc jak każdy inny



LITURGIA SŁOWA


Wtorek
Czytania:
1 Krl 21, 17-29; Ps 51 (50), 3-4. 5-6b. 11 i 16
Ewangelia:
Mt 5, 43-48

Czytania na dzień dzisiejszy - www.mateusz.pl

PROMOCJA

 

 
statystyka

NASI PARTNERZY

Copyright 2008 Echo Katolickie

Realizacja KREATOR