19 listopada 2018 r. Imieniny obchodzą: Elżbieta, Seweryn, Paweł

Pogoda: Siedlce

Numer 46
15-21 listopada 2018r.

menu

NEWS

Jak świętowaliśmy 11 listopada? Przegląd relacji w bieżącym wydaniu ECHA!

STRONA GŁÓWNA



Archiwum jedynek
Pobierz pełne wydanie
Dodatek Echo Leśne

Historia

 
 

Muzeum Oręża i Techniki Użytkowej

13 czerwca 2018 r.

Z miłości do historii


fot. ARCHIWUM

Wystarczy pasja, szacunek do historii, posiadanie w sobie żyłki odkrywcy, poszukiwacza i kolekcjonera - charakteryzuje swoją drogę do muzealnictwa Jan Janusz Jastrzębski, dyrektor i kustosz Muzeum Oręża i Techniki Użytkowej im. ks. gen. Stanisława Brzóski w Łukowie.

Muzeum powstało w październiku 2015 r. Znajduje się na posesji J.J. Jastrzębskiego, a rolę sal pełnią nadbudowy wojskowe. - Idea utworzenia placówki, która służyłaby swoimi zbiorami mieszkańcom ziemi łukowskiej, Lubelszczyzny, Podlasia czy Mazowsza, zrodziła się wiele lat temu, na samym początku mojej przygody z odkrywaniem przeszłości, czyli 30 lat temu. Przez ten czas wydarzyło się bardzo dużo. Pozyskiwanie poszczególnych muzealiów- artefaktów wiązało się z mnóstwem wyrzeczeń, samozaparcia, a także ciężką pracą - opowiada o pierwszych krokach w muzealnictwie Jan Janusz Jastrzębski.

- Pozyskiwane przedmioty często trzeba było naprawiać, gdyż znajdowały się w opłakanym stanie. Do tego dochodziły wyjazdy w teren, używanie wykrywacza, penetrowanie złomnic. Sporo eksponatów otrzymałem z darowizn. Inne kupiłem - dodaje dyrektor Jastrzębski.

Marzenia udało się wcielić w czyn dzięki pomocy ze strony Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, a zwłaszcza Małgorzaty Omilianowskiej - ministra kultury w latach 2014-2015. W efekcie muzeum stanęło otworem dla zwiedzających, których z czasem zaczęło przybywać. - Są to głównie harcerze, ale i sporo mieszkańców Łukowa, lokalni historycy, pasjonaci uzbrojenia - wylicza rozmówca.

 

Muszą żyć własnym życiem

Zdaniem dyrektora i kustosza muzeum jako instytucja upowszechniania kultury powinno wychodzić do społeczeństwa. - Zapraszamy młodzież, grupy rekonstrukcji historycznej, harcerzy, miłośników dawnej i obecnej historii, władze, lokalnych przedsiębiorców, kombatantów, szkoły, stowarzyszenia - podkreśla dyrektor. - Muzeum nie może być martwe, podobnie, jak i znajdujące się w nim eksponaty. One muszą żyć swoim własnym życiem. Trzeba ich dotykać, rozmawiać o nich. Wtedy czują się dobrze. Wiedzą, że znajdują się we właściwym miejscu. Nie na śmietniku czy w przeciekającej piwnicy, ale w muzeum. Tutaj mówi się o nich, wspomina ich historię, czas powstania, właścicieli. W ten sposób nie giną w mroku dziejów, ale ciągle są obecne, żywe - przekonuje.

J.J. Jastrzębski zbiera eksponaty od 17 roku życia - wystarczająco długo, by dojść do ciekawych przemyśleń na temat muzealnictwa, jak również zgromadzić interesujące zbiory. Kolekcjonerstwo jest dla niego czymś więcej niż zwykłą pasją. Ratowania artefaktów i przywracania ich historii to misja.

 

Wiedza i zbiory

Eksponaty robią wrażenie. Jest ich ok. 11-12 tys., a więc więcej niż w niejednym muzeum. Uderza różnorodność i wieloaspektowość kolekcji. Zaskakuje również ogromna wiedza i erudycja dyrektora Jastrzębskiego, który o każdym przedmiocie mógłby opowiadać godzinami. - Znam historię tych artefaktów. Wiem, w jakich okolicznościach je pozyskałem, do czego służyły. Rzecz jasna nie można wiedzieć wszystkiego. Na niektórych przedmiotach znajdują się zagadkowe napisy, znaki, co zmusza do stawiania hipotez, tworzenia własnych teorii, interpretacji. Fascynujące jest poszukiwanie odpowiedzi na pytania, które są trudne, niejednoznaczne - wyjaśnia. Przy każdym z eksponatów znajduje się karteczka zawierająca jego szczegółowy opis. To także świadczy o fachowości i profesjonalizmie dyrektora.

Wśród zbiorów przeważają eksponaty związane z uzbrojeniem z okresu I, a także II wojny światowej, niektóre są starsze. Mamy zatem elementy umundurowania żołnierskiego w postaci bluz, czapek, butów, pasów, kabur do pistoletów. Są również hełmy oraz przedmioty wchodzące w skład wyposażenia żołnierskiego, takie jak menażki, manierki, sztućce, miski. Ważnym elementem kolekcji jest uzbrojenie, a więc broń biała i palna. Uwagę zwracają bagnety, noże, szable, jak również karabiny, pistolety maszynowe, rewolwery, granaty. Dużo jest łusek po pociskach karabinowych czy artyleryjskich różnych kalibrów. J.J. Jastrzębski zgromadził także elementy wyposażenia czołgowego tak znanych wozów jak niemieckie Tygrysy, Pantery czy amerykańskie Shermany. Zwiedzający mogą również oglądać medale, monety czy dział etnograficzny.

Poza uzbrojeniem przedmiotem zainteresowania J.J. Jastrzębskiego są dokumenty historyczne, książki, stare zdjęcia. W skład zbiorów wchodzi ponadto kilka interesujących maszyn rolniczych.

- Zwiedzający są pod wrażeniem zasobów muzealnych. Eksponaty pozyskuję na bieżąco. Kiedy ktoś mnie o czymś powiadomi, szybko to sprawdzam. Tą drogą pozyskałem wiele wartościowych eksponatów - zauważa Jastrzębski.

 

Plany na przyszłość

Plany na przyszłość? - Przede wszystkim zabezpieczenie eksponatów. Wszystkie są cenne, ale niektóre szczególnie. Czasem myślę, by sale ekspozycyjne zorganizować w domu, przenosząc tam poszczególne przedmioty. No, ale są to tylko plany. Czy zostaną one wprowadzone w czyn? Czas pokaże - mówi, uchylając rąbka tajemnicy.

W celu ratowania spuścizny historycznej w regionie J.J. Jastrzębski założył fundację Arsenał Polonia. Działa ona jako podmiot popularyzujący dzieje ojczyste, propagujący takie wartości historyczne jak patriotyzm, szacunek do przeszłości, tożsamość narodowa Polaków czy rodzime dziedzictwo kulturowe. Istotny aspekt funkcjonowania fundacji wiąże się z ochroną, poszukiwaniem, ratowaniem, zabezpieczaniem i opieką nad zabytkami. Dotyczy to zarówno zabytków wojskowych, jak i cywilnych, które – w ocenie dyrektora - są jednakowo cenne, jeżeli chodzi o odtwarzanie śladów przeszłości.

Jastrzębski myśli także o stworzeniu rekonstrukcyjnej grupy historycznej. Byliby to polscy partyzanci z okresu II wojny światowej, z bronią, w pełnym umundurowaniu. - Z pewnością byłaby to spora atrakcja historyczna, która sprawdziłaby się doskonale w kwestii popularyzacji historii. Grupę rekonstrukcyjną można pokazywać w różny sposób - podczas uroczystości państwowych, pikników historycznych czy festynów szkolnych. Myślę, że zainteresowanie byłoby duże. Współcześnie mamy do czynienia z ogromnym zapotrzebowaniem na żywe lekcje historii - argumentuje.

Marcin Gomółka

Powrót

STRONA GŁÓWNA



Archiwum jedynek
Pobierz pełne wydanie
Dodatek Echo Leśne

Aktualności

Więcej artykułów z tej kategorii »

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

FOTOGALERIA

Wolność tańcem malowana


„Polskie DNA - wolność tańcem malowana” - widowisko muzyczne Alternatywnego Teatru Tańca LUZ - zainaugurowało cykl wydarzeń wpisujących się w obchody 100 rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości. Muzyczny spektakl został wystawiony w sali „Podlasie” Miejskiego Ośrodka Kultury w Siedlcach 8 listopada. Chętnie będą mogli obejrzeć go także 11 i 27 listopad. [fot. Jarosław Grudziński]

FOTOGALERIA

100 lat Niepodległej


Siedleckie uroczystości z okazji 100 rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości zainaugurowała Msza św. w intencji ojczyzny sprawowana w kościele pw. św. Józefa. Uczestniczyli w niej mieszkańcy miasta, organizacje społeczne, szkoły, służby mundurowe i samorządowcy. Po zakończeniu Eucharystii uroczyście odsłonięto i poświęcono tablicę upamiętniającą 100-lecie odzyskania niepodległości. Jest ona umiejscowiona na obelisku, który powstał staraniem wszystkich siedleckich parafii. Następnie uczestnicy uroczystości przeszli pod pomnik Wolności, gdzie miał miejsce dalszy ciąg jubileuszowych obchodów. [fot. Witold Bobryk]

PATRONAT "ECHO"


Rok o. Pio
Dwa okrągłe jubileusze: 100 lat od otrzymania stygmatów i 50 lat od przejścia do domu Ojca - ten rok z pewnością będzie należał do św. o. Pio.
więcej »
Przed Orszakiem św. Mikołaja
„Aby podobać się Bogu i ludziom - św. Mikołaj i św. Stanisław Kostka w oczach dzieci i młodzieży” - to hasło ogólnopolskiego konkursu literacko-plastycznego ogłoszonego przez parafię pw. św. Mikołaja w Lublinie.
więcej »
 

POLECAMY


Otwórz się na cud uzdrowienia
Współczesny świat różni się od tego, któremu stawiał czoło za czasów swojego ziemskiego życia Jezus. Osiągnęliśmy ogromne postępy w dziedzinie medycyny, psychologii oraz opieki zdrowotnej. Jednak zdobycze te nie pozwoliły rozwiązać wszystkich problemów, z jakimi borykają się ludzie.
więcej »
Na tak!
Brak właściwych granic ochronnych w życiu każdego to poważny problem, a ból spowodowany agresją ze strony innych jest ogromny.
więcej »
To ty, szare Podlasie, rodzona ma kraino
Świętując jubileusz odzyskania przez Polskę niepodległości, warto skupić uwagę na tym, co działo się sto lat temu w miejscu, gdzie dzisiaj żyjemy. Książka „Tak rodziła się Niepodległość. Południowe Podlasie 1918” odsłania przed czytelnikiem panoramę wydarzeń sprzed wieku.
więcej »
 

SONDA

 

Światowy Dzień Ubogich jest okazją do...

pomocy potrzebujących

uświadomienia sobie, że bieda ma różne twarze

lekcją dzielenia się z drugim człowiekiem

przypomnienie, że miłosierdzie można czynić gestem i słowem

naukę, że czasem mniej znaczy więcej



LITURGIA SŁOWA


Poniedziałek
Czytania:
;
Ewangelia:


Czytania na dzień dzisiejszy - www.mateusz.pl

PROMOCJA

 

 
statystyka

NASI PARTNERZY

Copyright 2008 Echo Katolickie

Realizacja KREATOR